1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Noc Perseidów – gwiezdny spektakl

Od końca XIX w. wiemy, że Perseidy są związane z kometą Swifta–Tuttle’a. Co nieco ponad 130 lat kometa przybliża się do Słońca, uwalniając kolejną porcję cząstek – meteoroidów. (Fot. iStock)
Spadającym gwiazdom przypisywano różne znaczenie, czasem złowróżbne. Według słowiańskich wierzeń był to dobry znak – zwiastował obfity plon i bogactwo. I choć dziś wiemy już, że są to cząstki pyłu z Układu Słonecznego, to widoczny w sierpniu rój Perseidów nadal wywołuje magiczne tęsknoty.

Letnia noc i gwiazdy spadające tak licznie, że każdy może napatrzeć się do woli...

Brzmi magicznie, ale w samym zjawisku żadnej magii nie ma. Jak wyjaśnia prof. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN, na swojej orbicie wokół Słońca Ziemia w każdym miesiącu napotyka jakieś zjawisko – od 17 lipca do 24 sierpnia są to Perseidy. Rój meteorów (czyli właśnie to, co potocznie nazywamy spadającymi gwiazdami) zawdzięcza swoją sławę przede wszystkim temu, że ma miejsce latem.

Jeszcze bardziej spektakularne i nawet łatwiejsze do oglądania, bo poruszające się z mniejszą prędkością, są bowiem Geminidy i Kwadrantydy. Tyle że pierwsze mają maksymalne natężenie w połowie grudnia, a drugie na początku stycznia, kiedy mało komu chce się wpatrywać bez ruchu w niebo co najmniej przez kwadrans. I to gdzieś na odludziu, najlepiej poza miastem, bo wysoka zabudowa i światło latarń zdecydowanie utrudniają obserwację. Licząc dodatkowo na to, że w kluczowym momencie niebo nie zostanie przysłonięte chmurami.

Jak samochód w terenie zabudowanym

Przekazy o Perseidach pojawiły się już w czasach starożytnych, a od końca XIX w. wiemy, że są związane z kometą Swifta–Tuttle’a (od nazwisk dwóch amerykańskich astronomów, którzy zaobserwowali ją niezależnie w tym samym czasie). Co nieco ponad 130 lat kometa przybliża się do Słońca, uwalniając kolejną porcję cząstek – meteoroidów – składających się m.in. z dwutlenku węgla, brudnego śniegu, pyłu, czyli ogólnie mówiąc: pozostałości tego, z czego powstał Układ Słoneczny.

Pył z komety Swifta–Tuttle’a wpada w atmosferę ziemską z prędkością 59 km/s i choć pojedyncze cząsteczki są wielkości ziaren piasku, to siła zderzenia z człowiekiem przypominałaby mniej więcej tę przy potrąceniu przez samochód jadący z prędkością ok. 50 km/h. Zwykle jednak do tego nie dochodzi, ponieważ małe meteoroidy niszczeją w atmosferze, pozostawiając po sobie jasną smugę, tzw. meteor, widzialną przez człowieka. Dużo rzadziej pojawiają się duże elementy, którym udaje się przedrzeć przez atmosferę i spadają na powierzchnię Ziemi, wtedy nazywane są meteorytami.

Powiedz, o czym marzysz

Wyraźna jasna smuga pojawia się na tle nieba naprawdę przez chwilę: trwa to od ułamka sekundy do 2–3 sekund. Zatem jeśli ktoś wierzy w przesłanie, że pomyślenie marzenia przy spadającej gwieździe gwarantuje jego realizację, powinien ćwiczyć refleks. Przyznaję, że mnie od lat się nie udaje wykorzystać okazji; zwykle jestem tak zaskoczona i uradowana samym widokiem, że zanim sprecyzuję myśl (bo przecież, jak mówi przysłowie: „Uważaj, czego sobie życzysz, bo to może się spełnić”), meteor należy już do przeszłości. W tym roku będę znów polować na Perseidy. I – niezależnie zresztą od rezultatu – przez wiele kolejnych lat.

Profesor Olech uspokaja, że choć tor komety może się w przyszłości zmienić (np. z powodu zakłóceń grawitacji), to przez najbliższe 5–10 tys. lat sierpniowy deszcz gwiazd nie powinien ustać.

12 sierpnia 2022 – polowanie na Perseidy

W tym roku mamy trudniej, bo kumulacja Perseidów przypada na czas pełni Księżyca. Tak naprawdę „spadające gwiazdy” podziwiać jednak możemy do 24 sierpnia, czyli tuż przed nowiem, gdy niebo jest wystarczająco ciemne. O czym warto pamiętać, wybierając się na obserwację Perseidów?

  • Nie musisz korzystać z lornetki. Meteory są dobrze widoczne gołym okiem, pamiętaj jednak, że wzrok potrzebuje ok. 15 min, żeby się przyzwyczaić do ciemności – przez ten czas nie patrz w telefon, nie używaj latarki czy innych źródeł światła, żeby nie zakłócić tego procesu.
  • Wybierz miejsce możliwie najciemniejsze, najlepiej w odległości ok. 50 km od dużego miasta, odsłonięte. Jeśli nie możesz wyjechać z miasta, poszukaj wysoko położonej lokalizacji, np. dachu. W Polsce najciemniej jest na Mazurach i w Bieszczadach.
  • Obserwacja wymaga cierpliwości i czasu, więc stanie z zadartą głową nie jest najlepszym rozwiązaniem; lepiej położyć się na karimacie lub na wygodnym leżaku.
Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze