1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Doba nie jest z gumy – 3 pytania do Bożeny Kowalkowskiej, autorki książki „Poza czasem”

Doba nie jest z gumy – 3 pytania do Bożeny Kowalkowskiej, autorki książki „Poza czasem”

(Fot. materiały prasowe, Troels Jepsen)
Zdanie: „nie mam czasu” to refren, który powtarzamy jak świat długi i szeroki. A ci, którzy ośmielają się mówić, że czasu im nie brakuje, budzą coś pomiędzy wątpliwościami o poczytalność a politowaniem. Tymczasem, jak uważa autorka poradnika „Poza czasem”, za każdym naszym niedoborem czasowym stoi decyzja, np. taka, żeby pomimo napiętego terminu zgodzić się na jakąś dodatkową pracę.

„Ta książka wyrosła z błędów i potyczek, które pomimo posiadanej wiedzy i doświadczenia, wciąż nam się przytrafiają” – pisze Bożena Kowalkowska. I wciąż będą się przytrafiać, można by dodać. Jak je minimalizować? Przede wszystkim planować – nie tylko zadania, ale i możliwe wpadki. A na głębszym poziomie poznać swoje wartości, co ułatwi ograniczenie dystraktorów, które nie przynoszą nam nic poza poczuciem winy, że kolejny dzień minął nie wiadomo kiedy...

Czy tytuł pani książki „Poza czasem" można zinterpretować w ten sposób, że nie w braku czasu leży przyczyna tego, że nie realizujemy planów czy rozluźniamy kontakt z przyjaciółmi, a w tym, że nie znamy swoich priorytetów i dryfujemy od problemu do problemu?
Tak, myślę że nie chodzi o czas jako taki. Problem w swojej istocie jest bardzo ludzki, choć nie chcę doszukiwać się w tym niczyjej winy. Żyjemy w czasach, w których na co dzień otoczeni jesteśmy tysiącem bodźców, informacji. Trzeba mieć bardzo głęboki wgląd w samego siebie i dużo pewności, żeby bez żalu i wątpliwości potrafić podejmować budujące i słuszne dla siebie decyzje. Mimo to namawiam do stanięcia okoniem w nurcie spraw codziennych i zastanowienia się przez chwilę chociaż – zabrzmi to banalnie – czego ja właściwie chcę? Wiąże się to też ze sztuką rezygnacji, odpuszczenia. Ja na przykład od kilku miesięcy bardzo pilnuję się, żeby nie zaglądać do telefonu w każdej wolnej chwili i nie czytać wszystkiego, co się napatoczy. Rety, ile dzięki temu zaoszczędzam godzin!

Wiele osób twierdzi, że planowanie zabija spontaniczność. Pani przekonuje, że jest wprost odwrotnie. Jak to pogodzić? Przecież nie sposób wpisać przerwy na spontaniczność między zadania zaplanowane na dany dzień...
Być może tworzę tu definicję jakiegoś nowego tworu, który nie ma nic związanego z pojęciem planowania, ale uważam, że w dobrym planowaniu należy brać pod uwagę przede wszystkim opcję zmiany planów czy też ryzyko wystąpienia zdarzeń niespodziewanych. Jednak aby móc modyfikować swoje plany, trzeba być przygotowanym, mieć rozeznanie: im więcej wiem, tym więcej możliwości widzę. Takie podejście pozwala na luz, cieszy, a nie stresuje.

Proponuje pani, żeby prowadzić własną listę fuck-upów i traktować je jako pomoc, a nie ślad porażki. Jak przetransformować w głowie podejście do popełnionych błędów?
Każdy z nas ma inne doświadczenia związane z przeżywaniem porażki, do tego dysponujemy różnymi zasobami podczas radzenia sobie ze stresem. Uczucia i emocje to temat dla psychologa, dlatego nie odważę się go szerzej podejmować. Mogę jedynie namawiać, odnosząc się do racjonalnego podejścia. A zgodnie z nim jeśli dowiesz się, co poszło nie tak, łatwiej będzie ci tego w przeszłości uniknąć.

Bożena Kowalkowska, dziennikarka i producentka. „Poza czasem” jest kontynuacją poradnika „Odzyskać czas” (także wyd. Wielka Litera).

Polecamy książkę: "Poza czasem", Bożena Kowalkowska, wyd. Wielka Litera

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze