Jakość ponad ilość – szwedzki sposób na walkę z wypaleniem zawodowym

Życie zgodne ze szwedzką zasadą lagom, czyli "w sam raz" to idealny sposób na walkę z wypaleniem zawodowym. (Fot. iStock)

Jakość ponad ilość to skandynawski przepis na to, jak zrównoważyć harówkę relaksem, a rywalizację współpracą. Szwedzi nie cierpią na przepracowanie, a są wydajni. Jak oni to robią? Są wierni zasadzie lagom, czyli „w sam raz”.

Koniec z pracą po godzinach

Według danych OECD w 2016 roku przeciętny Szewd przepracował 1600 godzin rocznie (dla porównania: Brytyjczyk – 1700, natomiast Amerykanin – 1800). W kulturach, w tym polskiej, w których ceni się pracę po godzinach, zwykle kojarzona jest ona z zaangażowaniem oraz dbałością o jak najlepsze wykonanie zadań. W Szwecji jest odbierana jako oznaka nieudolności – skoro nie wyrobiłeś się w czasie, nic dziwnego, że musisz zostać dłużej.

Ogranicz wielozadaniowość

Nadmiar zadań wytrąca z równowagi i może skutkować obniżoną wydajnością. Tym bardziej że większość z nich wykonujemy zwykle równocześnie, czyli przeskakując co chwila od jednego zadania do drugiego. Piszemy maile, uczestnicząc jednocześnie w zebraniu, a także gromadząc materiały do kolejnego projektu. To obniża koncentrację, w efekcie niczego nie robimy dobrze i do końca, a tracimy energię.

Planuj i ustalaj priorytety

Szwedzi są nauczeni, by być zawsze przygotowanym, a to niemożliwe bez regularnego planowania. Pod koniec każdego dnia pracy ustalają więc zadania na następny, a na początku następnego – kolejność zadań oraz określają potrzebny na nie czas. W rezultacie nie wpadają w panikę i zawsze są na bieżąco z tym, co trzeba zrobić. Szwedzi uwielbiają zebrania, ale organizują je głównie po to, by usprawnić pracę, np. analizują plan dnia i jeśli uznają, że nie wyrobią się dzisiaj z częścią zadań, przenoszą je na jutro lub proszą kogoś o pomoc.

Współpraca przede wszystkim

Szwedzi krzywią się na słowo „rywalizacja” i mają awersję do hierarchicznych piramid, dominujących w wielu firmach. Menedżer co prawda zarządza zespołem, ale komunikacja wewnątrz jest bardzo przejrzysta i egalitarna. Na każdą decyzję dotyczącą zespołu muszą się zgodzić wszyscy członkowie teamu. Jeśli mają swoje uwagi czy pomysły, zgłaszają je na zebraniu i wszystkie zostają omówione. Szwedzi wychodzą z założenia, że „interes można uznać za udany, kiedy obie strony są zadowolone”, są więc świetnymi negocjatorami, dbającymi o to, by wszyscy odeszli od stołu z przekonaniem, że osiągnęli najlepsze z możliwych rozwiązanie. To powoduje też, że za sukcesy odpowiedzialna jest cała grupa, a nie poszczególne jednostki. Zamiast rywalizacji obowiązuje współpraca – wszyscy gramy do jednej bramki.

Mniej myśl, więcej rób

Termin „analityczny paraliż” odnosi się do zjawiska polegającego na tym, że kiedy poświęcamy zbyt dużo czasu na dywagacje nad tym, co i jak trzeba zrobić, czujemy się przytłoczeni ogromem pracy, którą trzeba będzie wykonać – w konsekwencji zamiast zabrać się do pracy, unikamy jej. Zatem planowanie i zebrania swoją drogą, ale ten etap powinien być krótki i treściwy; o wiele ważniejsze jest działanie.

Krótka przerwa na wagę złota

Badania potwierdzają, że krótkie przerwy robione nie częściej niż raz na 1,5 godziny zwiększają koncentrację i zaangażowanie pracowników. Szwedzi mają na to nawet swoją nazwę – fika, czyli przerwa na kawę. Odchodzą od biurka i idą do kuchni lub pokoju socjalnego, gdzie przygotowując sobie kawę, gawędzą z kolegami, nieraz częstując ich domowym ciastem. Odrywają się na chwilę od tego, co robią, i podtrzymują koleżeńskie więzi. Uwaga: przerwa nie powinna być dłuższa niż 10–15 min.

Weź sobie wolne

Krótkie przerwy nie zastąpią dłuższego wypoczynku. Dlatego Szwedzi nigdy nie rezygnują z urlopu. Dłuższe niż tydzień wyjazdy najlepiej planować zawczasu. Niemniej ważne są „jednodniówki”, czyli krótkie urlopy, podczas których organizujemy wycieczkę do innego miasta lub odpoczywamy w domu. Wyjazd jest cenny o tyle, że odrywa nas od problemów i zadań związanych z miejscem, w którym aktualnie przebywamy. „Jednodniówki” spędzonej w domu Szwedzi nie wypełniają zadaniami do zrobienia, tylko pozwalają sobie na nicnierobienie. Spontanicznie podejmują decyzje, czy wyjdą na spacer, czy utną sobie drzemkę.

Dawaj informację zwrotną i jej oczekuj

Szwedzi nie szastają komplementami i nie przesadzają ze świętowaniem sukcesów, ale też uważają, że praca, która nie spotyka się ani z uznaniem, ani z krytyką, jest niewiele warta. Dlatego pochwały i uwagi mogące jeszcze bardziej usprawnić pracę, są ich zdaniem nie tyle mile widziane, co konieczne.

Bądź wystarczająco dobrym pracownikiem

Szwedzi pracują, żeby żyć, a nie żyją, by pracować. Mimo to praca jest dla nich bardzo istotna, a stosunek do niej wyraża stosunek do życia. Ich zdaniem perfekcjonizm i śrubowanie standardów jest zgubne. Skutkuje stresem i pogorszeniem zdrowia, a przede wszystkim zaburzeniem równowagi. Zamiast tego propagują zadowolenie płynące z dobrze wykonanej (w określonych ramach) pracy. Może nie jest to najlepsza droga do zostania dyrektorem generalnym i zarabiania kokosów, ale zwalnia z kosztów psychicznych i emocjonalnych związanych ze zdobyciem takiej rangi zawodowej.