fbpx

TransLANCIAformers!

Miliard dolarów zainwestował Fiat w odświeżenie dwóch modeli Lancii, które na Stary Kontynent przypłynęły tym razem z Ameryki… Przypomina się trochę historia z czasów wielkiej emigracji, ale tym razem to Europejczycy mieli za zadanie ulepszyć „amerykański sen” spod znaku Chryslera, który stał się jak wiemy częścią Fiata.
Thema i Voyager to znane nam nazwy modeli. Thema kojarzona z samochodami rządowymi z lat 90. to super wygodna limuzyna, Voyager natomiast to najpopularniejszy na świecie duży van, produkowany od 27 lat! Teraz oba modele przeżyją transformację i pojawią się na Europejskich drogach na szkielecie swoich amerykańskich braci. Thema nada szyku modelowi Chryslera 300C, a Voyager „wyląduje” jako Lancia. Zmiana zaskakująca?

Thema

Figura olbrzyma (Chrysler 300C) nabrała szyku i elegancji: świetne materiały wykończeniowe wnętrza, obszyta skórą deska rozdzielcza, dobrze trzymająca się kierownica; czytelny, intuicyjnie zaprojektowany i łatwo dostępny z pozycji kierowcy ekran dotykowy (8.4”), którym sterujemy wszystkimi najważniejszymi funkcjami w samochodzie; wykończenie w drewnie, które szlachetnie i dyskretnie nadaje szyku; panoramiczny szklany dach i potężny bagażnik. Thema dostępna jest w dwóch wersjach silnikowych, obu V6. Benzynowym 3.6l i mocy 286 KM (śr. spalanie 9,4l/100 km) oraz dieslu 3.0l w dwóch wariantach mocy 190 i 239 KM (śr. spalanie 7.1l/100 km). To w zupełności wystarcza aby nasz włosko-amerykański transformers rozpędzał się do 100 km/h w ok. 8 sekund.

Miałem okazję przetestować flagową limuzynę Fiata na trasie z Turynu do Sestriere, gdzie odbywają się zawody w alpejskim Pucharze Świata. Kręta droga, ciągle w górę, a Thema z wysokoprężnym silnikiem z kilometra na kilometr zdobywała moje serce. Z pozoru ciężka i ociężała, jest zwinna jak robot Prowl z pierwszej części Transformerów. Słuchając Jovanottiego pozwoliłem sobie na ostrą jazdę zarówno w górę jak i w dół i ani razu nie miałem poczucia braku kontroli nad tym olbrzymem, jedyne co bym zmienił to trzymanie boczne w fotelach przednich.

Podobało mi się jak włoscy kierowcy zatrzymywali się z zaciekawieniem by zobaczyć nowego TransLANCIAformersa. Lojalność Włochów jest znana, lubią swoje marki. Moim zdaniem Thema jest niebanalna, inna od popularnych limuzyn „wielkiej niemieckiej trójki”. Jeśli zatem chcemy się wyróżnić na drodze, ale i pokazać styl – to jest to znakomita alternatywa, tym bardziej kuszący jest fakt, że sporo zaoszczędzimy – ceny rozpoczynają się od ok. 40 tyś. euro, a to znacznie mniej od konkurencji. Zaryzykuję, że Thema to Maserati Quattroporte za 1/3 ceny.