fbpx

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Po lewej: Cathy-Anne Gerulewicz. Po prawej: wejście do salonu jej paryskiego mieszkania na warszawskim Powiślu. (Fot. Jakub Pajewski, Stylizacja: Basia Dereń-Marzec)

Każdy z nas jest inny, więc i każde wnętrze powinno być inne. Unikajmy szablonów, nie bójmy się zmian, łączenia stylów. Ważne, żebyśmy we własnym domu czuli się dobrze, to przecież nasz kokon – mówi Cathy-Anne Gerulewicz, Francuzka od 20 lat projektująca wnętrza w Polsce.

Cathy-Anne Gerulewicz projektuje wnętrza i importuje do Polski tkaniny, przedmioty oraz meble. To zawód i biznes, ale tak naprawdę dużo więcej, czyli misja.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Cathy-Anne Gerulewicz w swoim paryskim mieszkniu na warszawskim Powiślu. (Fot. Jakub Pajewski, Stylizacja: Basia Dereń-Marzec)

Cathy-Anne chce pokazać Polakom, na czym naprawdę polega francuski styl dekoracji, i zachęcić do stosowania jego zasad. „Bo wie pani, że nie chodzi o to, żeby wnętrza były szaro-białe z przecieranymi, bielonymi drewnianymi meblami?” – pyta z nadzieją w głosie. Niby wiem, ale lepiej sprawy doprecyzować. Więc na czym polega ten francuski styl?

Po pierwsze, na swobodzie. Na tym, że zestawiamy stare z nowym, klasykę z nowoczesnością, luksusowe ze zwyczajnym, efektowne ze skromnym.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Na ścianach przedpokoju szarobłękitna tapeta Memoires firmy Elitis, inspirowana zwierzęcą sierścią. (Fot. Jakub Pajewski)

Po drugie, na oryginalności, na tym, że chcemy, żeby nasze mieszkanie wyglądało inaczej niż wszystkie mieszkania.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
W wejściu do salonu zestaw zaskoczeń: obraz Lecha Batora, biała kolia z muszli i motyle pod szklanym kloszem. (Fot. Jakub Pajewski)

Po trzecie, na zmienności, wiemy przecież, że nic nie jest na stałe, i wnętrza jak my sami też mogą się zmieniać, choćby wtedy, kiedy się nam znudzą.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Kanapę wykonano na zamówienie i obito tkaniną Casamance, a kolorowe poduchy są z materiałów Misia, Elitis, Le Manach. Salon oświetla żyrandol Grand Nuage projektu Hervego Langlais’go. W roku stoi przedmiot mityczny – kupiony na aukcji stary kufer podróżny Louis Vuitton. (Fot. Jakub Pajewski)

„Przecież inaczej się ubieramy, jak mamy 20 lat, a inaczej, kiedy mamy 40, ja nie noszę już mini, a kiedyś nosiłam, z wnętrzami dzieje się podobnie”, dodaje Cathy-Anne. Zmiany niekoniecznie muszą być rewolucyjne, ale już nowa tapeta, poduszki na kanapie czy lampa potrafią nieźle namieszać.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Konsola z bibelotami. Na zdjęciu złota lampa Fractale. (Fot. Jakub Pajewski)
Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Konsola z bibelotami. Na zdjęciu pamiątki rodzinne – świeczniki łosie i stare bombki. (Fot. Jakub Pajewski)

„Przecież wnętrza mają żyć, nie mogą pochodzić z katalogu, nie mogą być sztywne, bo powinny wyrażać nas. Jeśli tak się nie stanie, to jak możemy czuć się dobrze we własnym mieszkaniu?”, pyta właściwie retorycznie Cathy-Anne.

W Polsce mieszka od 20 lat. Dekorowanie wnętrz i swoją życiową misję znalazła dopiero tutaj, wcześniej studiowała zarządzanie w Paryżu, Nowym Jorku i Tokio. Niezawodny gust wyniosła z rodzinnego domu. W Warszawie założyła firmę SML Concept, showroom i została przedstawicielką francuskich firm z najwyższej dekoratorskiej półki. Reprezentowany przez nią producent tkanin Pierre Frey należy do stowarzyszenia Comité Colbert, tak jak Hermès, Chanel, Louis Vuitton – to śmietanka francuskiego piękna i jakości. „Jakość jest nam potrzebna, warto doceniać firmy i produkty, które istnieją od dziesięcioleci, a posługują się technikami znanymi od wieków. Pierre Frey ma w swoim katalogu osiem tysięcy pozycji! Tkaniny nie są tanie, ale to inwestycja w niezwykłą jakość i piękno, które będą trwały”, tłumaczy Cathy-Anne.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Ściany sypialni zdobi okleina Chance firmy Elitis, do złudzenia przypominająca paryskie stukaterie. Kontrastujące zasłony z tkaniny Zadig firmy Elitis, poduszki z tkanin Pierre Frey i Le Manach. (Fot. Jakub Pajewski)

Jej mieszkanie to wizytówka pełnego eleganckiej swobody stylu, który projektantka propaguje. I bez wątpienia ona sama czuje się w nim dobrze. „Uwiodły mnie te deski na podłodze, szerokie, zwyczajne, pokryte patyną – dodaje gospodyni. – Kiedy weszłam pierwszy raz, od razu wiedziałam, że chcę tu mieszkać”. Jesteśmy w dużym mieszkaniu w Warszawie, na Powiślu, w jednej z najpiękniejszych tutejszych starych kamienic. Eleganckiej, z wieloma klatkami, o paryskim charakterze, z ogrodem w podwórzu. Przez wielkie balkonowe okno widać właśnie to podwórko, do innych w mieście niepodobne, służące przyjemności, odpoczynkowi, a nie parkowaniu samochodów. „Lubię tę dzielnicę, mieszkam tu od 12 lat. Wisła jest blisko, mam swoje sklepy i bary, tu trwa prawdziwe, a nie anonimowe życie”, mówi projektantka.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Drewniana bieliźniarka pochodzi z domu babci gospodyni. (Fot. Jakub Pajewski)
Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Figurki na parapecie pochodzą z Afryki. (Fot. Jakub Pajewski)

Mieszkanie Cathy-Anne zaskakuje różnorodnością stylów, jest pełne życia i fantazji. Jedna ze ścian dużego salonu została wyłożona lustrami, na drugiej, pokrytej tapetą, przypominającej pałacową boazerię, wiszą stare ikony i telewizor, na trzeciej – nowoczesne i kolorowe obrazy, a czwarta jest widokiem na podwórko, ramą obrazu latem ozdobioną barwnymi hortensjami.

Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Charakter salonowi nadaje tapeta Pleats firmy Elitis. (Fot. Jakub Pajewski)
Niech żyje wolność! Z wizytą u projektantki wnętrz Cathy-Anne Gerulewicz
Charakter salonowi nadaje tapeta Pleats firmy Elitis. (Fot. Jakub Pajewski)

Wszystko to tworzy wnętrze jedyne w swoim rodzaju. Zgodne z zasadą, że prawdziwa elegancja to nonszalancja, a nie ostentacja. A doskonałość? Doskonałość, jak mówi Cathy-Anne Gerulewicz, nie istnieje i w ogóle jej do niczego nie potrzebujemy. Ważna jest wolność i osobowość. I w życiu, i we wnętrzach.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze