fbpx

Temat rzeka. Jak przeciwdziałać suszy?

Temat rzeka. Światowy Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą
Rzeki i ich doliny to ekosystemy najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej. A jednocześnie najbardziej zdegradowane wskutek skażenia wody, regulacji koryt rzek i nadmiernego połowu ryb. (Fot. iStock)

Wyjątkowo niski poziom wody w rzekach i ogromny pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym to ostrzeżenia wysyłane nam przez naturę po to, byśmy w końcu zauważyli problem suszy. W dobie kryzysu klimatycznego ochrona wody i jej zasobów dla każdego z nas powinna stać się priorytetem. Bo czy wyobrażamy sobie dzień, w którym woda z kranów przestaje płynąć?

Grożąca nam susza jest skutkiem postępującego kryzysu klimatycznego i destrukcyjnej działalności człowieka. W Polsce od kilku lat mamy bezśnieżne zimy, długie okresy bez deszczu, a także coraz częstsze i dłuższe fale upałów, zagrażające naszemu zdrowiu i życiu.

Skutki suszy są fatalne dla każdego z nas. Konsekwencje deficytu wody odczujemy wszyscy, w tym wiele gałęzi gospodarki – od rolnictwa, przez energetykę, aż po szeroko rozumianą produkcję. Już dziś odczuwamy podwyżki cen żywności, już pojawiają się apele o ograniczanie zużycia wody, a możliwe są także ograniczenia w dostarczaniu prądu – zaznacza Dominik Olędzki, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej.

Na postępującą suszę w ogromnym stopniu wpływa również działalność względem rzek. Bowiem rzeki i ich doliny to ekosystemy najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej. A jednocześnie najbardziej zdegradowane wskutek skażenia wody, regulacji koryt rzek i nadmiernego połowu ryb.

Jak informuje Fundacja WWF Polska, rzeki w Polsce stanowią około 150 tys. kilometrów. Chcąc przejść każdą z nich, pokonamy dystans równy niemal 4-krotnej długości równika. To nasze ogromne dziedzictwo przyrodnicze, które z roku na rok pozostaje w coraz mniej naturalnym stanie. Wskutek prac melioracyjnych i utrzymaniowych naturalne środowisko rzek jest niszczone – dotyczy to nawet 20 tys. kilometrów rzek rocznie. Z Polski znikają kolejne tarliska, wykopywane są jaja i larwy organizmów wodnych, usuwa się rośliny, a brzegi i otoczenia rzek ulegają dewastacji. 40 proc. krajowych gatunków mięczaków słodkowodnych jest zagrożone wymarciem, a połowa gatunków ryb występujących w Polsce całkowicie wymarła, jest zagrożona wyginięciem lub jest uzależniona od ochrony czynnej, czyli zarybiania.

Odpowiada za to powszechne dawniej przeświadczenie, że ochrona przed powodzią oraz gospodarcze wykorzystanie rzek wymaga ich regulacji. Z tego względu większość polskich rzek została w przeszłości w różnym stopniu uregulowana, czyli ich naturalne koryto zostało przekształcone. Takie działania okazały się jednak całkowicie błędne. Uregulowane rzeki są nie tylko ubogie pod względem krajobrazowym, ale także, wbrew intencjom człowieka, powiększają zagrożenie powodzią. Następuje także wzrost zanieczyszczeń, a przede wszystkim pogłębia się problem suszy. Uregulowane rzeki są również bardzo kosztowne, bowiem obok kosztów poniesionych wskutek ich regulacji pojawiają się koszty stałe, związane z ich utrzymaniem.

Temat rzeka. Światowy Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą
(Fot. materiały prasowe)

W latach 2010-2015 wydaliśmy w Polsce prawie 900 mln zł na regulację małych rzek, płacąc tym samym ok. 6 mln zł za każdy kilometr odebrania tym rzekom zdolności do pełnienia funkcji ekosystemowych. Polityka melioracyjna małych rzek w tym kształcie kontynuowana jest do dzisiaj. Na podstawie wstępnej waloryzacji rzek przeprowadzonej w 2015 roku, oszacowano, że jedynie ok. 20% polskich rzek pozostawiono w stanie zbliżonym do naturalnego – mówi Marek Elas z WWF Polska. – Tymczasem w Europie Zachodniej wydaje się ok. 850 tysięcy euro na renaturyzację każdego kilometra rzeki – dodaje.

Dlatego tak ważne jest, by zmienić podejście do rzek na takie, które nie będzie pogarszało ich ekosystemów, a także poprawi stan ekosystemów zdegradowanych. Wymaga to ograniczenia do minimum interwencji inżynieryjnych, które mogą pogarszać stan rzek oraz podjęcia przedsięwzięć w celu renaturyzacji rzek. Ważne jest także tzw. „utrzymanie wód”, czyli wspieranie procesów spontanicznej renaturyzacji – powrotu kształtu koryta rzeki i nadrzecznej roślinności do stanu zbliżonego do naturalnego.

„Strażnicy Rzek WWF” to inicjatywa, która ma na celu ochronę naturalnego kształtu i funkcji najcenniejszych odcinków małych i średnich rzek w Polsce. Program został stworzony przez Fundację WWF Polska, przystąpiła do niego również firma Geberit. Działania strażników rzek to między innymi: monitorowanie rzek, organizacja akcji sprzątania śmieci, prowadzenie interwencji i działań edukacyjnych.

Udało się! 😀 Nie będzie zrzutu wody na Sanie, o którym pisaliśmy przedwczoraj! Młode ryby uratowane <3 Po wysłuchaniu…

Opublikowany przez Strażnicy Rzek WWF Czwartek, 4 czerwca 2020

Do „Strażników rzek WWF” może dołączyć każdy, a wszelkie informacje na ten temat znajdują się na stronie strażnicy.wwf.pl. Jeśli chcesz zacząć aktywnie działać dla dobra rzek – przyłącz się do akcji WWF!

By zwrócić naszą uwagę na problem suszy, przeciwdziałać mu i edukować nas w tym zakresie wystartowała również ogólnopolska kampania społeczna „Co z tą wodą?”, której partnerem jest WWF Polska, a inicjatorem Polski Klub Ekologiczny Okręg Mazowiecki. Obejmuje ona stworzenie serwisu edukacyjnego przedstawiającego wpływ zmiany klimatu i szkodliwej działalności człowieka na zasoby wody w Polsce. Twórcy kampanii chcą również zwrócić uwagę na konieczność natychmiastowego zaprzestania działań pogłębiających suszę oraz realizację tych, które pomogą zatrzymać wodę w naszym kraju. W związku z tym powstał Apel o wodę, pod którym podpisało się do tej pory ponad 30 organizacji pozarządowych. Swój podpis może złożyć także każdy internauta.

Kampania ma także zwracać uwagę na to, jak wielkie ilości wody w Polsce są pobierane przez przemysł. W naszym kraju jest to przede wszystkim energetyka węglowa, czyli elektrownie i elektrociepłownie (70 proc.), a także rolnictwo (10 proc.). Przykładowo do wyprodukowania 1 kg tkaniny z bawełny potrzeba 9 359 litrów wody, 1 kg jeansów – 10 842 litry wody, a do produkcji 1 kg wołowiny – aż 15 000 litrów wody.

W ramach akcji powstało również wyzwanie #bezprzelewek, w ramach którego uczestnicy mogą wysyłać krótkie filmiki pokazujące ich sposoby na ponowne wykorzystanie wody. Pomoże to do stworzenia listy najlepszych nawyków w tym zakresie. Kampania „Co z tą wodą” ma również zachęcać do zaangażowania rodzin i przyjaciół do ograniczania zużycia i recyklingu wody. Do akcji przyłączają się również naukowcy i eksperci zajmujący się tematem wody. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej kampanii.

Źródło: straznicy.wwf.pl coztawoda.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>