W świecie, który pędzi, dom staje się naszą najważniejszą bazą. To tu, między zapachem porannej kawy a miękkością muślinowej pościeli, budujemy swój własny mikrokosmos. Nowa kampania marki HOMLA z udziałem Klaudii Halejcio i jej córki Nel to coś więcej niż prezentacja kolekcji – to manifest powrotu do korzeni, celebrowania rzemiosła i szukania magii w najprostszych gestach.
Współczesny well-being coraz rzadziej kojarzy nam się z luksusowym spa na drugim końcu świata, a coraz częściej z chwilą oddechu we własnym salonie. Szukamy ukojenia w tym, co znane, haptyczne i bliskie naturze. Właśnie ta tęsknota za spokojniejszym rytmem życia legła u podstaw nowej kolekcji HOMLA, której ambasadorką została Klaudia Halejcio.
(Fot. Materiały prasowe)
Narracja kampanii „Piękna codzienność” jest niezwykle czuła – historię opowiada nam kilkuletnia Nel. Z tej perspektywy świat wygląda inaczej: liczy się słońce tańczące na kuchennym blacie, dotyk bawełnianego koca i poczucie bezpieczeństwa, które dają codzienne rytuały. To przypomnienie dla nas, dorosłych, że jakość naszego życia składa się z drobiazgów, na które często przestajemy zwracać uwagę.
(Fot. Materiały prasowe)
Wybór Klaudii Halejcio na twarz marki nie jest przypadkowy. Aktorka, znana z estetycznego wyczucia, tym razem pokazuje swoją najbardziej autentyczną, rodzinną twarz. Razem z córką stają się symbolem współczesnego domu, w którym design nie dominuje nad mieszkańcami, ale stanowi czułe tło dla ich relacji.
Estetyka nowej kolekcji to ukłon w stronę nurtu cottagecore, który od kilku sezonów podbija serca tych, którzy marzą o ucieczce na wieś, nawet mieszkając w centrum metropolii. To styl, który celebruje:
- Naturalność: Dominują materiały przyjazne zmysłom – oddychający muślin, miękka bawełna i drewno.
- Niedoskonałość: Subtelne nieregularności splotów i struktur, które przypominają o pracy ludzkich rąk.
- Detale: Ręcznie inspirowane hafty, korzyki i delikatne falbanki, które wnoszą do wnętrz nutę nostalgii.
Paleta barw jest niczym spacer po wiosennej łące – królują złamane biele, ciepłe beże i odcienie ziemi, które wprowadzają do wnętrz światło i wizualny spokój.
(Fot. Materiały prasowe)
Otaczanie się pięknymi przedmiotami w duchu rzemiosła to forma autoterapii. Kiedy pijemy herbatę z filiżanki o rzemieślniczym charakterze lub otulamy się tekstyliami o naturalnym składzie, wysyłamy swojemu układowi nerwowemu sygnał: jesteś bezpieczny, możesz odpocząć.
„Piękna codzienność” to nie dążenie do perfekcji, ale zgoda na autentyczność. To dom, w którym rzemiosło spotyka się z emocjami, a design służy bliskości.
(Fot. Materiały prasowe)
Nowa kolekcja HOMLA udowadnia, że powrót do natury wcale nie wymaga wyjazdu do lasu. Może zacząć się tutaj – od wyboru tkaniny, która dotyka naszej skóry rano, i od uważności, z jaką celebrujemy każdą wspólną chwilę.