1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda

Polskie marki pokochały len

Len nieodmiennie kojarzy się z latem, wakacjami i wolnością. Na zdjęciu sukienka i chusta z pracowni Len i Spółka. (Fot. Jola Wachel)
Lniane sukienki, lniane kimona, lniane spodnie i spódnice – tkanina, która przez lata kojarzyła się ze stylem „à la chłopka” wróciła do łask. W ostatnich latach powstało wiele polskich marek, które wyspecjalizowały się w szyciu ubrań z lnu. Są też i takie, które sięgają po len sezonowo. Oto wybór lnianych projektów, które wpadły nam oko.

Kiedyś lniane ubrania były bardzo modne, potem – gdy pojawiły się nowe tkaniny i sieciówki - wypadły z obiegu. Wydawały się takie siermiężne i przaśne… Po latach przeżywają renesans, czasem można mieć wręcz wrażenie, że wyskakują z modowej lodówki. Odkryły go na nowo młode kobiety, które nie mają złych skojarzeń z poprzednią epoką. Doceniają wszyscy, którzy dbają o środowisko i wybierają ubrania z naturalnych tkanin przyjaznych skórze.

Myślę, że wiele osób kocha len z jeszcze jednego powodu - lniane ubrania kojarzą się nieodparcie z latem, podróżami, wolnością, za którymi tęsknimy przez cały rok. A jako że len sprawdza się również w chłodniejsze dni, najzagorzalsi miłośnicy lnianych ubrań, noszą je również do swetrów i zimowych butów.

Len ma zalety, ma też wady, które dla wielu są zaletą

O zaletach lnu wiele się mówi więc tylko pokrótce: nie ma innej tkaniny z włókien naturalnych, która miałaby tyle dobroczynnych właściwości: jest miękka, przewiewna, antyalergiczna, odporna na tarcie i rozciąganie. Pochłania wilgoć i wykazuje właściwości antybakteryjne. I co ważne w naszych czasach jest biodegradowalna.

Ma też wady: po pierwszy strasznie się gniecie, a po drugie lubi się kurczyć. I o ile tę pierwszą trzeba po prostu pokochać (moim zdaniem nie ma nic gorszego niż len uprasowany na blachę), to drugą można w miarę skutecznie wyeliminować przestrzegając kilku zasad: lniane ubrania pierzemy w temperaturze 30 stopni, wirujemy na niskich obrotach albo w ogóle, pozwalając im wyschnąć i jeśli już, to prasujemy na wilgotno. Fanki lnianych ubrań podkreślają, że pięknie miękną z czasem wraz z kolejnymi praniami.

Wysyp marek szyjących z lnu jest imponujący. Wiele z nich to małe manufaktury, o których można dowiedzieć się pocztą pantoflową, albo spotkać na targach modowych. Szyją pojedyncze egzemplarze albo na zamówienie. I kilka z nich chcemy wam właśnie przedstawić.

1. Seaside Tones

Marka powstała w 2015 roku w Sopocie. Szyje ubrania z naturalnych tkanin, głównie lnu. Na tle konkurencji wyróżnia się pięknymi zdjęciami, które podkreślają ciekawy design i prostotę kolekcji. Ubrania Seaside Tones można kupić stacjonarnie w sklepie w 15 krajach, a nawet na Antypodach w Sydney. Oprócz zwiewnych tunik i sukienek, można tu znaleźć ubrania na chłodniejszą porę roku, również z lnu.

2. Mapaya

„MAPAYA – marka, kolektyw, a może po prostu mój kreatywny sposób na wyrażenie tego czym chcę dzielić się z innymi. Tworzenie unikatowych, rzemieślniczych, ręcznie barwionych ubrań, które układają się w krótkie kolekcje to moja odpowiedź na otaczające mnie szybkie tempo życia - MAPAYA jest slow” - czytamy na stronie marki. I rzeczywiście przez lata dominowały w Mapai kojarzące się z dalekim krajami batikowe tkaniny i wzory. Projektantka nie dawno przeprosiła się z lnem. W jej sklepie (stacjonarnie w Krakowie na Józefa i online) znajdziecie piękne lniane kimona, które w połączeniu z lnianymi spodniami tworzą współczesną wersje garnituru.

3. Len i Spółka

Malutka manufaktura, w której powstają "ubrania łatwe w noszeniu", jak pisze Paulina, właścicielka. Recepta na nie jest stosunkowo prosta: dobry len, sporo uważności, szczypta dobrej energii, kropla koloru. I to jakiego! Paulina już jakiś czas temu odeszła od kolorowego lnu, na rzecz naturalnych odcieni i barw, które uzyskuje farbując len roślinami. Uzyskuje w ten sposób efekty, które zapierają dech. Oprócz lnianych ubrań, warto zwrócić uwagę na dodatki - lniane szale i chusty, które otulają ciało i duszę.

4. Gabolamanufaktura

Kolejna mała pracownia, w której króluje len. Dużo pięknej głębokiej czerni i kolory naturalne. Pojawiają się za to krawieckie smaczki w postaci marszczeń, falbanek i szczypanek. No i propozycja wyjątkowa: kombinezon! Świetna propozycja, nie tylko dla pań. Jednym z naszych ulubionych projektów marki jest zamaszysta sukienka z falbankami.

5. Dudo pracownia

Pracownię tworzą mama i córka - same projektują, szyją i prezentują. Skutecznie potrafią zarazić miłością do lnu. W projektach najczęściej odwołują się do minimalistycznej estetyki japońskiej - powstają proste koszule i modne kimona. Od czasu do czasu dziewczyny puszczają wodze fantazji, dzięki czemu można w sklepie trafić i na takie koszule oversize z bufiastymi rękawami.

6. Lenoui

Marka działa od 12 lat, najpierw specjalizowała się w lnianych dodatkach do wnętrz. Od pięciu lat szyje również ubrania, inspirując się stylem skandynawskim. Oprócz modeli w stonowanych pastelowych barwach, pojawiają się tu również mocniejsze akcenty, na przykład męskie koszule w soczystym amarancie.

7. Lelen_eu

Wśród lnianych propozycji tej marki zachwycił nas fartuszek, na pozór kuchenny, jednak naszym zdaniem można go nosić również na sukienkę bez ramiączek. Jak czytamy na stronie marki nazwa Lelen to gra słów, która w naszym zamierzeniu ma kojarzyć się z lnem,i z tajemniczą postacią Lelenia, przedstawianą w dawnych ludowych podaniach. Leleń to mityczny, słowiański duch lasu, który stał się dla założycieli marki inspiracją do stworzenia kolekcji lnianych sukienek o prostym kroju. Dziś oprócz sukienek znajdziecie tu również inne ubrania, produkowane - jak zapewniają twórcy - w poszanowaniu środowiska i ludzkiej pracy.

8. Kulta

Kulta to po fińsku złoto. Pewnie dlatego też Ewa, projektantka i właścicielka marki, sięgnęła także po polskie złoto, czyli po len. W najnowszej kolekcji znajdziecie dużo modeli z tej tkaniny. Sukienki rzecz jasna, ale również ciekawe koszule z „wąsami”, obszerne tuniki, spodnie - kuloty i efektowna marynarka z asymetrycznym dołem.

9. Maria Folta

Najnowsze odkrycie - pracownia Marii Folty. Kwintesencja minimalizmu w szlachetnym wydaniu. Maria Folta tworzy ubrania, które zachwycają powściągliwą elegancją. Jest autorką kreacji, w której reżyserka Agnieszka Smoczyńska występowała na Festiwalu Filmowym w Cannes. W kolekcji na lato pojawiło się dużo projektów z lnu, niektóre wyjątkowo oryginalne, między innymi sukienka i top na jedno ramię.

10. Ingile

Ta marka nie jest polska, ale zza bliskiej granicy. Zjawiskowe ubrania z farbowanego ręcznie w barwnikach roślinnych lnu tworzy Litwinka z Wilna. Koniecznie zajrzyjcie na jej konto na Instagramie, jest bardzo klimatyczne.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
Reklama
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze