fbpx

Czerwień kontrolowana

skóra z trądzikiem różowatym jest bardzo wrażliwa
materiały prasowe

Potrafisz nagle zaczerwienić się? Masz nadwrażliwą skórę? Masz mieszaną cerę? Jeżeli na któreś z pytań odpowiedziałaś twierdząco, być może masz trądzik różowaty.
Osoby w wieku około 30 roku życia i w górę, które się nadmiernie zaczerwieniają, mają nadwrażliwą skórę, a do tego mieszaną, bądź przetłuszczającą się skórę, mogą mieć tendencje do rozwoju trądziku różowatego. Może to być również już wczesne stadium tego schorzenia.

Czym jest trądzik różowaty?

Trądzik różowaty (łac.rosacea) jest przewlekłą choroba skóry o nie znanej etiologii, obejmującą głównie okolice twarzy (policzki, okolice nosa, broda, rzadziej czoło). Ma postać drobnej czerwonej wysypki (rumień) nasilającej się podczas działania na skórę twarzy niekorzystnych czynników takich jak stres, zmiana temperatury otoczenia, nieodpowiednie kosmetyki, ekspozycja na słońca, nieprawidłowa dieta (przyprawy, alkohol) itp. Najczęściej pojawia się u osób z jasną karnacją. Częściej u kobiet niż u mężczyzn.

– Prawdopodobnie spowodowany jest zaburzoną gospodarką hormonalną w organizmie oraz zmianami naczyniowo-ruchowymi. Zmiany w obrębie naczyń krwionośnych są podstawowym problemem w tym schorzeniu. Zarówno dlatego, że na twarzy pojawiają się rozszerzone naczynka, że twarz często nadmiernie się zaczerwienia, ale również dlatego, że właśnie zwiększona reaktywność naczyń prowadzi do wszystkich niechcianych objawów u chorych – tłumaczy profesor Paweł Surowiak, z Instytutu DermaMed we Wrocławiu.

Jak i kiedy się zaczyna trądzik różowaty?

Pierwsze stadium choroby rozpoczyna się, rumieniem oraz teleangiektazjami (pajączkowatymi rozszerzonymi naczynkami na twarzy). Twarz ma tendencję do stałego lub napadowego czerwienienia się. Pojawia się w różnym wieku. Czasem przed trzydziestką, z reguły po trzydziestym roku życia.

Największe nasilenie objawów przypada na okres pomenopauzalny. Chorobę charakteryzują okresy zaostrzeń oraz remisji objawów, w który obserwujemy cofanie się dolegliwości skórnych.

– Później jest tylko gorzej. Cera się robi nadwrażliwa. Reaguje źle na mnóstwo czynników. Nie znosi słońca, mrozu, większości kosmetyków. Z pacjentkami żartujemy, że mają „histeryczną skórę”. Pojawia się łojotok w strefie „T”, zmiany trądzikowe w różnym nasileniu, nacieki zapalne – dodaje profesor Paweł Surowiak.

Jak się leczyć?

W przypadku tego schorzenia olbrzymie znaczenie ma tryb życia. Robić wszystko, żeby „nie denerwować histerycznej skóry”. Należy codziennie stosować filtry UV, chronić buzię przed mrozem, nie narażać jej na czynniki szczególnie podrażniające (sauna, pikantne potrawy, alkohol itp.). Należy stosować bardzo delikatne nawilżające kosmetyki (zarówno do pielęgnacji, jak i mycia).

– Polecam pacjentkom stosowanie takich kremów, które ich nie podrażniają. Przykładem świetnego preparatu nawilżającego jest Cetaphil Ultra, który bardzo rzadko podrażnia osoby z trądzikiem różowatym, a posiada świetne właściwości nawilżające. Jeśli pacjentka ma problem z przetłuszczaniem się skóry, moim ulubionym preparatem w takich przypadkach jest preparat zawierający kwas azelainowy Finacea – mówi profesor Paweł Surowiak.

Metody medyczne

Istotne jest przeprowadzenie diagnostyki, wykluczenie zmian hormonalnych, schorzeń przewodu pokarmowego itd. W klasycznym leczeniu prym wiodą antybiotyki – zarówno doustne, jak i w postaci zewnętrznej. Najczęściej stosowanym preparatem jest metronidazol w kremie. Jednak skuteczność tego typu terapii jest ograniczona.

Niestety dotychczas poznane metody nie zapewniają wyleczenia. Można spowalniać przebieg choroby. W ostatnich latach pojawiło się dużo doniesień naukowych dotyczących zastosowania urządzeń IPL i laserów zamykających naczynia krwionośne (podstawową przyczynę i podstawowy problem w tym schorzeniu). Wszystkie opublikowane badania z wiodących ośrodków na świecie pokazują, że ten rodzaj terapii jest wyjątkowo skuteczny.

– Osobiście od lat stosuję terapie zamykania naczyń krwionośnych z użyciem najnowszej generacji IPL – I2PL Ellipse. Wyniki leczenia są naprawdę spektakularne. Uzyskuję dużą poprawę u osób z naprawdę mocno zaawansowanymi zmianami. U osób we wczesnym stadium skutecznie hamuję progres choroby – wyjaśnia profesor Paweł Surowiak.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze