Między nami pracownikami

Między nami pracownikami
fot.123rf

Najtrudniejsze w pracy są… układy interpersonalne. Jak reagować na uszczypliwe pytania o awans, pensję czy zarzuty nieszczerości? Podpowiada psycholożka i psychoterapeutka Katarzyna Platowska.

Zasobność portfela

Pewnego dnia koleżanka rzuciła: „Chciałabym zarabiać tyle, co ty! Może też by mnie było stać na takie ciuchy”. Pracujemy w firmie, w której wysokość zarobków jest zatajana, więc ona nawet nie wie, ile zarabiam. Co odpowiedzieć?

Katarzyna Platowska: Jeśli to się zdarzyło raz, możesz uwagę puścić mimo uszu – nie reagując, nie podsycasz niedobrych emocji. Ale jeśli to się powtarza, utnij dyskusję, mówiąc: „Ponieważ już któryś raz nawiązujesz do naszych płac, to chcę ci uświadomić, że nie ja ustalam, kto ile zarabia. Jeśli czujesz się niewłaściwie oceniana, zgłoś się z tym do szefa lub kadr, a nie do mnie. Ja nie mam wpływu na wysokość twojej pensji”. To powinno raz na zawsze uciąć sprawę.

Miła czy fałszywa?

Kiedy starałam się pogodzić dwie pokłócone koleżanki, jedna z nich zarzuciła mi, że jestem fałszywa, bo chcę być miła wobec wszystkich. Zabolało mnie to. Rzeczywiście, staram się humory zostawiać w domu i być lubiana, ale czy to fałsz?

Katarzyna Platowska: Jeśli ktoś nam coś zarzuca, zawsze mamy prawo poprosić o wyjaśnienie, dlaczego tak uważa. W tym przypadku także o to poproś: „Skoro uważasz, że jestem fałszywa, przytocz konkretną sytuację, na podstawie której możesz tak sądzić”. Zapewne koleżanka nie będzie umiała wskazać takiego przykładu. Skwituj to stwierdzeniem: „wiesz, przykro mi, że tylko z fałszem jesteś w stanie skojarzyć osobę miłą, koleżeńską i uczynną”, dając do zrozumienia, że jej współczujesz. To, że potrafisz swoje problemy i humory zostawić w domu, jest profesjonalne i godne podziwu. Wymaga lat pracy i wielkiego opanowania. Możesz być z siebie dumna. Dodatkowo twoim atutem jest fakt, że jak się jest miłym i koleżeńskim, wszystko łatwiej załatwić i nie ma powodu do awantur czy plotek za plecami. Nie martw się, nawet jeśli koleżanka tego nie docenia. Na pewno cenią to inni.

Awans i co dalej?

Zostałam promowana na wyższe stanowisko. Problem polega na tym, że teraz jestem przełożoną dotychczasowych koleżanek. To zepsuło atmosferę, bo ani ja, ani one nie wiedzą, jak się obecnie zachowywać.

Katarzyna Platowska: Najlepiej zaprosić je wszystkie na kawę i powiedzieć, że masz taki problem, np.: „Ja też jestem rozliczana, zostały na mnie nałożone nowe obowiązki, z których nie mogę się nie wywiązać. Więc zrozumcie, że muszę od was czasem wymagać jako szefowa, nie jako koleżanka, i tak działać, żeby wszystkie sprawy szły jak najlepiej. Mam wielką nadzieję, że mi w tym pomożecie”.

A jeśli któraś złośliwie skomentuje, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, powiedz, że owszem, to prawda i jako dorośli ludzie musimy zdawać sobie z tego sprawę. Możesz się starać utrzymać dobre relacje z byłymi koleżankami, zapewnić je, że wcale nie przestałaś ich lubić i szanować ani być z innej brygady tylko z powodu awansu. Ale bądź gotowa i na to, że sytuacja mimo to się zmieni. Zazdrość i zawiść potrafią wiele popsuć. Jeśli się nie uda – trudno, to znaczy, że relacje nie były tego warte. Czasem odwołanie się do dorosłości, niestety, nie wystarczy.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze