1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Szaszłyk z łososia

Szaszłyk z łososia

Składniki na 6 porcji: 800 g łososia, 350 g pomidorków koktajlowych, 1/3 szklanki octu winnego, 5 łyżek oliwy, 3–4 cebule, zielona pietruszka, sól, pieprz. Czas przygotowania: 30 min

Pokroić łososia na kawałki. Przygotować marynatę z oliwy, pieprzu i soli. Każdy kawałek ryby zanurzyć w marynacie, a następnie na przemian z pomidorkami nadziewać na szpatułki do szaszłyków.

Piec 25 min w piekarniku w temperaturze 150–160 stopni C.10 min przed końcem pieczenia zmniejszyć temperaturę do 190 stopni.

Pokroić cebulę, ocet połączyć z 1/2 szklanki wody oraz z pozostałą marynatą, udusić w rondelku. Podawać szaszłyki na talerzu podlane sosem, ewentualnie sos podać w osobnym naczyniu, udekorować ziołami.

Lubisz gotować, jeść i smakować? - Więcej o gotowaniu znajdziesz na blogu Food&Wood!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Tarta z botwinką i kozim serem

Fot. iStock
Fot. iStock
Botwinka. To ona została królową tego tygodnia. Kosz pełen zielono czerwonych liści z dumą postawiłam w centralnym punkcie kuchni. Podziwiam malutkie buraczki i dopiero co wykształcone liście. Zgrabnie zebrane w pęczki. Wyglądają jak bukiety i proszą się o wstawienie do wody. Łatwo omdlewają i tracą swą jędrność. Dają tak wiele kulinarnych wyborów.

Listki dodaję do sałatek. Małe buraczki, łodygi i pozostałe liście znajdą się w chłodniku, pierogach i tarcie. Moje botwinkowe kreacje.

Ciasto na tartę:

  • 250 g mąki pełnoziarnistej
  • 125 g masła pokrojonego w kostkę, schłodzonego
  • 1 jajko wiejskie
  • 1 łyżeczka soli morskiej 
  • 40 ml zimnej wody
Nadzienie:
  • 1 pęczek młodej botwinki 
  • 1 szalotka
  • 2 obrane ząbki czosnku
  • 150 g koziego sera
  • 2 łyżki oliwy
  • sól i pieprz
  • miód kasztanowy lub akacjowy do polania
  • świeży tymianek do dekoracji

Sposób przygotowania

Ciasto:

Wysypać mąkę na blat, zrobić w środku wgłębienie, w które wsypać sól, wbić jajko i dodać kostki masła. Posiekać wszystko nożem do połączenia wszystkich składników. Wlać wodę i szybko połączyć ją z ciastem. Powinno być gładkie. Ciasto zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 30 minut. Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Formę do zapiekania wylepić ciastem, dno nakłuć widelcem. Wyłożyć papierem do pieczenia i posypać fasolą. Piec 15 minut. Wyjąć ciasto z piekarnika, usunąć papier z fasolą i wyłożyć nadzieniem.

Nadzienie:

Na patelnię wylać oliwę, dodać pokrojoną szalotkę i ząbki czosnku. Lekko podsmażyć. Dorzucić umytą i pokrojoną botwinkę, poddusić przez 5 minut. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać i wyłożyć nadzienie na ciasto. Wstawić do piekarnika i zapiekać 10 minut. Na zapieczoną botwinkę wyłożyć kawałki koziego sera, wstawić z powrotem do pieca i zapiec jeszcze przez 5 minut. Podawać tartę polaną ulubionym miodem, z gałązkami tymianku.

Autorka prowadzi blog kuchennymidrzwiami.pl

  1. Kuchnia

Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem

Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem. (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Pieczone orzechy włoskie z rozmarynem. (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Tak przygotowane orzechy pasują niemal do wszystkiego – mogą być podawane jako samodzielna przekąska lub stanowić przepyszne uzupełnienie niesłodkich dań. Gdy zdrowe tłuszcze z orzechów połączą się z leczniczymi właściwościami rozmarynu, otrzymamy prostą, ale jakże mocarną strawę dla mózgu.

Przepis pochodzi z książki „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć.”, Julie Mooris

Składniki na 2 szklanki/8 porcji

2 łyżki oleju kokosowego, roztopionego 11/2 łyżki świeżego rozmarynu, posiekanego 1/2 łyżeczki soli morskiej 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne 1 łyżka cukru kokosowego 2 szklanki surowych połówek orzechów włoskich

Przygotowanie:

1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 170–180°C. Wyłóż blachę do pieczenia papierem do pieczenia. 2. W średniej misce wymieszaj olej kokosowy, rozmaryn, sól, pieprz cayenne i cukier kokosowy. Wsyp orzechy i mieszaj tak długo, aż będą dokładnie obtoczone tłuszczem i przyprawami. Rozłóż je na blasze i piecz przez 10–15 minut lub do czasu, aż orzechy zrobią się złotobrązowe i aromatyczne. Pozwól im wystygnąć przed podaniem. 3. Pieczone orzechy można przechowywać kilka tygodni w temperaturze pokojowej w pojemniku próżniowym, jednak lepiej trzymać je w lodówce, dzięki czemu na dłużej zachowają wartościowe tłuszcze.

Warto wiedzieć - już samo wąchanie rozmarynu sprawia, że do organizmu dostaje się acetylocholina, która wspomaga pamięć i prawidłową pracę mózgu.

Nootropowy zastrzyk dla mózgu: Przed wsypaniem orzechów do miski z olejem i rozmarynem, wymieszaj je z 1 łyżeczką reishi w proszku.

Więcej smacznych i zdrowych roślinnych przepisów znajdziesz w książce: „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć” Julie Morris.

  1. Kuchnia

Croissant zwany "lagunem" - 3 przepisy na domowe rogaliki francuskie

Maślany, ręcznie robiony croissant prosto z piekarnika to coś naprawdę wspaniałego. Przygotowanie ciasta wymaga jednak czasu. (Fot. iStock)
Maślany, ręcznie robiony croissant prosto z piekarnika to coś naprawdę wspaniałego. Przygotowanie ciasta wymaga jednak czasu. (Fot. iStock)
Croissant zwany "lagunem" podbija Internet. Po tym jak mieszkanka Krakowa pomyliła francuski rogalik wiszący na drzewie z groźnym potworem, cała historia stała się czołowym tematem żartów w sieci. Podpowiadamy, jak wykonać ten przysmak samodzielnie w domu.

Croissanty przechodzą właśnie swój renesans. Wszystko za sprawą niecodziennego wydarzenia, do którego doszło w ubiegłym tygodniu na jednym z krakowskich osiedli. Zaczęło się od wezwania Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przez jedną z mieszkanek Nowej Huty. Zaniepokojona kobieta powiadomiła organizację, że tajemniczy zwierz - "lagun" (zapewne miała na myśli legwana) - siedzi na drzewie i straszy mieszkańców bloku. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że straszydłem jest zawieszony na gałęzi... francuski rogalik, czyli croissant.

Zabawna historia błyskawicznie stała się jednym z głównych tematów komentowanych w Internecie, a sam "lagun" zrobił międzynarodową karierę - o zdarzeniu pisały nie tylko polskie media, ale też zagraniczne, m.in. portal BBC i "Le Parisien". Historia groźnego croissanta rozbawiła również samego króla horroru Stephena Kinga, a także filmowego Luke'a Skywalkera, czyli Marka Hamilla. Pisarz i aktor skomentowali zajście na swoich profilach w mediach społecznościowych. Do tego należy dodać cała masę memów, które od tygodnia krążą po sieci i mamy prawdziwy hit Internetu. W dzisiejszych pandemicznych czasach właśnie takich wiadomości nam potrzeba - pozytywnych i wywołujących uśmiech na twarzy.

Croissant - przysmak francuskiej kuchni

Croissanty na śniadanie, owocowe tarty na podwieczorek… Takimi słodkościami zajadają się Francuzki. Jak to możliwe, że zachowują nienaganną figurę? Sekret jest bardzo prosty: regularność posiłków i umiar. Jednak czymże byłoby życie bez odrobiny szaleństwa i zapomnienia? Mieszkanki Francji to kobiety niesamowicie pewne siebie i czerpiące z życia całymi garściami. Nic w tym dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, ze to właśnie francuzi zapoczątkowali śniadania na słodko, których głównym elementem są rogaliki z delikatnego ciasta, podawane z owocami, dżemami lub klasycznie, tylko z caffe au lait.

Prawdziwe croissanty robione są z ciasta z bardzo dużą zawartością masła i choć uważa się, że klasyki nie należy zmieniać, istnieje niezliczona ilość wariacji na temat tych wypieków. Można dodać do ciasta orzechy, na przykład migdały, albo zrobić pastę, którą je nadziejemy. Bardzo ciekawym pomysłem jest również przyrządzenie ich na słono, z serem cheddar. Wszystkie przepisy na francuskie przysmaki prezentuje Anna Olson, amerykańska cukierniczka, autorka i gospodyni wielu programów kulinarnych.

Croissanty klasyczne

Maślany, ręcznie robiony croissant prosto z piekarnika to coś naprawdę wspaniałego. Trzeba pamiętać, że przygotowanie ciasta wymaga czasu, zarezerwuj więc go sobie. Na szczęście croissanty można mrozić.

Przepis na około 30 croissantów Détrempe:

  • 3 ½ szklanki mąki
  • 1 szklanka wody w temperaturze pokojowej
  • ½ szklanki mleka 2% w temperaturze pokojowej
  • 5 łyżek stołowych cukru
  • 2 ¼ łyżeczki (1 paczka) suchych drożdży instant
  • 1 ¼ łyżeczki soli
  • 2 łyżki stołowe niesolonego masła w temperaturze pokojowej
Beurrage:
  • 1 ¼ szklanki niesolonego masła w temperaturze pokojowej
  • 1 jajko zmiksowane z 2 łyżkami stołowymi wody, do smarowania
Sposób przygotowania:
  1. Przygotuj mikser wyposażony w hak do ciasta i miksuj mąkę, wodę, mleko, cukier oraz drożdże przy niskiej prędkości. Następnie dodaj sól. Zwiększ prędkość o stopień wyżej i ugniataj przez około 4 minuty, po dwóch minutach dodaj masło. Uformuj ciasto na kształt prostokąta (będzie miękkie), połóż je na tackę do pieczenia wyłożoną papierem i przykryj ręcznikiem oraz folią spożywczą. Odstaw ciasto na 90 minut, następnie włóż je do lodówki na co najmniej godzinę (maks. 8 godzin).
  2. Uformuj masło na 8 calowy kwadrat. W razie potrzeby schłodź je w lodówce, masło powinno mieć taką samą konsystencję jak schłodzone ciasto – temperatury mogą być różne, ważna jest elastyczność.
  3. Posyp stolnicę mąką, wyłóż schłodzone ciasto i wałkuj na kształt kwadratu o szerokości około 14 cali. Na środku połóż masło, obrócone tak aby rogi masła były po środku każdego boku ciasta. Złóż rogi ciasta owijając masło niczym kopertą i delikatnie ściśnij brzegi. Rozwałkuj ciasto na prostokąt o długości około 20 cali i zawiń ciasto. Połóż je ponownie na tacce, przykryj ręcznikiem oraz folią i schładzaj przez 1 do 8 godzin.
  4. Powtórz wałkowanie i zawijanie jeszcze dwa razy, obracając ciasto o 90° przed każdym wałkowaniem i schładzając je przez 1 do 8 godzin przed każdym zawijaniem. Daj ciastu odpocząć przez 4 do 12 godzin.
  5. Aby zrobić 12 zwykłych croissantów, odmierz około 20 uncji ciasta, resztę przechowaj w lodówce. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkuj ciasto na prostokąt o wymiarach 16 na 12 cali. Potnij ciasto na pół w poziomie i z każdej połowy wytnij 6 trójkątów.
  6. Zwijaj croissanty od krótkiego boku każdego trójkąta. Zwiniętego croissanta uformuj na kształt półksiężyca. Gotowe croissanty połóż na tackę wyłożoną papierem do pieczenia pozostawiając między nimi odstępy minimum 3 cali. Przykry je ręcznikiem i folią spożywczą. Pozwól im rosnąć przez 2 godziny.
  7.  Podgrzej piekarnik do 375 °F.  Pędzelkiem posmaruj croissanty jajkiem i piecz je przez 15 minut aż staną się złociście brązowe.
Croissanty są najlepsze w dniu pieczenia. Jeśli chcesz przygotować je z wyprzedzeniem, możesz zrobić ciasto, ugnieść je i wyciąć oraz uformować croissanty, które można zamrozić na tacce do pieczenia i przechowywać w pojemniku. Przed pieczeniem powinny się całkowicie rozmrozić. Należy odczekać około 3 godziny.

Croissanty migdałowe

Przepis na 6 croissantów:
  • 2 łyżek stołowych mielonych migdałów
  • 1 ½ łyżki stołowej cukru
  • 2 łyżeczki niesolonego masła w temperaturze pokojowej
  • łyżeczka ekstraktu migdałowego
  • 8 uncji ciasta do croissantów
  • 1 jajko zmiksowane z 2 łyżkami stołowymi wody, do smarowania
  • Płatki migdałów do posypania
  • Cukier puder, do poprószenia
Sposób przygotowania:
  1. Wymieszaj mielone migdały, cukier, masło oraz ekstrakt w małej misce i odstaw na bok.
  2. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkuj ciasto na duży kwadrat o przekątnej około 9 cali. Potnik ciasto na pół w poziomie i z każdego kawałka wytnij po 3 trójkąty.
  3. Nałóż łyżeczkę mieszanki migdałowej na brzeg krótkiego boku trójkąta. Zacznij zwijać croissanta z tej strony.  Połóż croissanta tak aby szczyt trójkąta znajdował się na dole. Ściśnij końcówki croissanta (aby nie uronić farszu). Wyłóż na tackę pokrytą papierem do pieczenia zostawiają 3 cale odstępu między croissantami. Przykryj ręcznikiem i folią spożywczą. Odstaw croissanty na dwie godziny.
  4. Podgrzej piekarnik do 375 °F.  Posmaruj croissanty jajkiem, posyp płatkami migdałów i piecz przez około 15 minut aż staną się złocistobrązowe.  Odstaw aby się schłodziły, przed podaniem posyp cukrem pudrem.
Croissanty są najlepsze w dniu pieczenia. Jeśli chcesz przygotować je z wyprzedzeniem, możesz zrobić ciasto, ugnieść je i wyciąć oraz uformować croissanty, które można zamrozić na tacce do pieczenia i przechowywać w pojemniku. Przed pieczeniem powinny się całkowicie rozmrozić. Należy odczekać około 3 godziny.

Croissanty serowe

Przepis na 6 croissantów:
  • ½ szklanki grubo startego sera cheddar, plus trochę do posypania
  • 1 ½ łyżki stołowej mąki
  • 8 uncji ciasto do croissantów
  • 1 jajko zmiksowane z 2 łyżkami stołowymi wody, do smarowania
Sposób przygotowania:
  1. Wymieszaj ser oraz mąkę i odstaw na bok.
  2. Na posypanej mąką stolnicy rozwałkuj ciasto na duży kwadrat o przekątnej około 9 cali. Potnij ciasto na pół w poziomie i z każdego kawałka wytnij po 3 trójkąty.
  3. Nałóż łyżeczkę sera na brzeg krótkiego boku trójkąta. Zacznij zwijać croissanta z tej strony.  Połóż croissanta tak aby szczyt trójkąta znajdował się na dole. Ściśnij końcówki croissanta (aby nie uronić farszu). Wyłóż na tackę pokrytą papierem do pieczenia zostawiają 3 cale odstępu między croissantami. Przykryj ręcznikiem i folią spożywczą. Odstaw croissanty na dwie godziny.
  4. Podgrzej piekarnik do 375 °F.  Posmaruj croissanty jajkiem, posyp resztą sera i piecz przez około 15 minut aż staną się złociście brązowe. Przed podaniem pozwól croissantom ostygnąć.
Croissanty są najlepsze w dniu pieczenia. Jeśli chcesz przygotować je z wyprzedzeniem, możesz zrobić ciasto, ugnieść je i wyciąć oraz uformować croissanty, które można zamrozić na tacce do pieczenia i przechowywać w pojemniku. Przed pieczeniem powinny się całkowicie rozmrozić. Należy odczekać około 3 godziny.

  1. Kuchnia

Mus czekoladowy z płatkami fiołków

Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
No więc, już są! Zakwitły! Mniej obficie niż się spodziewałam, ale postanowiłam nie wybrzydzać. Zakasałam rękawy i pokornie zebrałam tegoroczne plony. W głowie aż roi się od pomysłów na fiołkowe przetwórstwo. Może konfitury? Może sernik? A może by tak karmelki?

Na początek,  zapraszam na delikatny mus śmietankowo-czekoladowy z płatkami fiołka wonnego. Smak to jedno, ale ja uwielbiam pożerać ten deser wzrokiem. No i jak on rozkosznie pachnie! Miłego fiołkowania!

Składniki na 3-4 porcje (w zależności od wielkości użytych foremek):

  • 100 g czekolady (ja użyłam białej, ale może być gorzka lub deserowa) 
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny 
  • odrobina mleka
  • 4 łyżeczki soku z cytryny 
  • 1 czubata łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • 2 łyżki płatków fioletowego fiołka wonnego 
  • dodatkowo: kilka kwiatów i listków fiołka do dekoracji
Żelatynę namaczamy w zimnym mleku i odstawiamy do spęcznienia. W garnuszku podgrzewamy śmietankę wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy garnek z ognia i wkładamy napęczniałą żelatynę. Całość bardzo starannie mieszamy. Do lekko przestudzonego musu wrzucamy odszypułkowane kwiaty fiołka. Deser przekładamy do niedużych ceramicznych naczynek i na kilka godzin wstawiamy do lodówki, by stężał. Przed podaniem dekorujemy kwiatami i listkami fiołka.

Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock) Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock)

  1. Kuchnia

Osładzanie codzienności. Rozmowa z Elizą Mórawską-Kmitą

Eliza Mórawska-Kmita (Fot. Anna Rutkowska/ JG Publishing)
Eliza Mórawska-Kmita (Fot. Anna Rutkowska/ JG Publishing)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
"Nie ma chyba nikogo, kogo zapach szarlotki, nie przeniósłby do krainy wspomnień" - mówi autorka bestsellerowej książki kulinarnej „Słodkie”, która po kilku latach nieobecności na rynku, została na prośbę czytelników, wydana ponownie.

Czy masz swój rytuał „słodkości”? Codziennie? Po obiedzie? Do kawki? Tylko w weekendy? Kiedyś nie mogłam żyć bez codziennej dawki słodyczy, ale dziś to się zmieniło i jem tylko to, co naprawdę lubię - najchętniej coś domowego, świeżo wyjętego z piekarnika. Piekę ciasta zazwyczaj 1-2 razy w tygodniu, czasem częściej. Zawsze mam też ochotę na domową chałkę z dużą ilością kruszonki.

„Słodkie” to Twoja pierwsza książka kulinarna - ukazała się w 2014 r., doczekała się kilku dodruków i wyprzedała się do ostatniej sztuki.  A teraz wróciła. Z tymi samymi przepisami, ale nowymi zdjęciami. Oprawa wpływa na smak? Moim zdaniem tak. To książka, do której sama chętnie wracam, korzystam z niej, podarowałam ją też w ciągu tych kilku lat wielu osobom, ale chciałam nieco odświeżyć jej wygląd.

Wszystkie zdjęcia do nowego wydania zrobiłaś sama. Jak stałaś się zawodowym fotografem? Robię zdjęcia już prawie dwadzieścia lat, każdego dnia. Zaczynałam na potrzeby bloga, a potem pasja się rozwinęła i zaczęłam robić zdjęcia również zawodowo. Inspiracji szukam przede wszystkim w naturze - dziś interesuje mnie głównie fotografia, przy której jak najmniej "majstrowano", taka niedoskonała, naturalna, zwyczajna. Przeszłam długą drogę od fascynacji wielkimi sesjami zdjęciowymi ze scenografią, stylistami jedzenia, a dziś najbliżej mi do zdjęć naturalnych, minimalistycznych.  

Przeżywasz fascynację kulturą Korei, interesujesz się Japonią - czy w swojej następnej książce podzielisz się z nami niezawodnymi przepisami na dania kuchni azjatyckiej? Jeśli opanuję je w satysfakcjonujący sposób, to czemu nie?  

Liczymy na to, bo przepisy od Ciebie po prostu wychodzą. Obserwując Twojego Instagrama (whiteplatecom) nie można mieć wątpliwości - w gotowaniu i pieczeniu osiągnęłaś mistrzowski poziom. Ramen, burger, pączki, chałka - to tylko kwestia zachcianki, decyzji. Czy tak było zawsze? Czy miałaś jakieś wpadki?  Zrobiłaś kiedyś zakalca? To jest dosyć zabawne, ale rzeczywiście to prawda - właściwie nie ma rzeczy, na którą miałabym ochotę, a nie umiałabym jej sama zrobić w domu. Jeśli za czymś tęsknię, to są to zazwyczaj dania jedzone w jakichś określonych "okolicznościach przyrody", związane z miejscami, sytuacjami, emocjami. Tego oczywiście w domu powtórzyć się nie da, ale cała reszta jest do zrobienia. Kiedyś dużo podróżowałam, a w tych podróżach jedzenie stanowiło jeden z najważniejszych elementów - jadłam, notowałam, kupowałam książki kucharskie i uczyłam się odtwarzać w domu to, co lubię. Wiadomo, że nauka to też wpadki i nieudane dania - dziś jest tego zdecydowanie mniej, ale po prostu gotuję już na tyle długo, że umiem uniknąć wielu wpadek  - bo już je zaliczyłam ;)

Czy jakieś przepis wciąż stawia Ci opór? Miałam kilka podejść do francuskich macarons i niestety nie wychodziły tak, jak powinny. Idealne macarons to te prosto z Paryża, z cukierni Ladurée, jedzone na miejscu. Dla mnie najlepsze i już nie próbuję robić ich sama w domu.

Wiele osób zaczyna swoje kulinarne eksperymenty właśnie od deserów, od pieczenia ciast  - czy masz dla nich jakiś złoty standard działania? Jeśli zaczynamy to najważniejsze jest staranne czytanie przepisu i instrukcji - wiele początkujących osób uważa, że to mało istotne, bo "babcia robiła na oko i było pyszne", ale ja uważam, że bez opanowania podstaw, trudno jest iść dalej i rozwinąć skrzydła.

Przepisy z książki "Słodkie" 

Brownie z suszonymi śliwkami

(Fot. Eliza Mórawska-Kmita) (Fot. Eliza Mórawska-Kmita)

Składniki: gorzka czekolada 200 g, masło 160 g, cukier puder 200 g, jajka 4 szt., mąka 80 g, proszek do pieczenia 1/2 łyżeczki, śliwki kalifornijskie bez pestek, drobno pokrojone, zalane szklanką (250 ml) mocnej herbaty

Przygotowanie: 1. Czekoladę połamać na małe kawałeczki, masło drobno pokroić. W garnku zagotować wodę. Czekoladę i masło włożyć do miski i postawić ją na garnku z gotującą się wodą, która nie powinna dotykać dna miski. Mieszać czekoladę i masło, aż się rozpuszczą. Lekko przestudzić.

2. Jajka ubić z cukrem pudrem, dodawać powoli czekoladę z masłem. Mąkę przesiać, połączyć z proszkiem do pieczenia i powoli dodawać do masy jajecznej, delikatnie mieszając łyżką.

3. Śliwki odcedzić na sitku i wmieszać do masy.

4. Masę wlać do formy (20x30 cm) i wstawić do nagrzanego piekarnika (180°C) na 25 minut. (Ważne − proponuję sprawdzić drewnianym patyczkiem stan upieczenia w środku, pod warstwą ciasta. Niektóre piekarniki pieką szybciej i brownie można wyjąć już po 15 minutach).

Sernik śliwka w białej czekoladzie

(Fot. Eliza Mórawska-Kmita) (Fot. Eliza Mórawska-Kmita)

Składniki:  Spód: cukierki śliwka w czekoladzie 200 g, masło 100 g, brązowy cukier 100 g, mąka 100 g, proszek do pieczenia 1/2 łyżeczki, jajko 1 szt. Masa serowa: serek waniliowy (dowolny) 200 g, trzykrotnie mielony twaróg (może być z wiaderka) 600 g, cukier puder 250 g, jajka 4 szt. Wierzch: biała czekolada 200 g, niesłodzone mleko skondensowane lub śmietanka 36% 5 łyżek, cukierki śliwka w czekoladzie bardzo drobno pokrojone (opcjonalnie) 100-150 g

Przygotowanie:

1. Cukierki, masło i cukier włożyć do garnuszka i podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada i masło się rozpuszczą. Zdjąć z ognia, odstawić na 1o−15 minut, następnie zmiksować na purée. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i jajko, dokładnie wymieszać.

2 . Tortownicę (24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować masłem, wysypać tartą bułką (lub mąką). Przełożyć do niej ciasto − będzie gęste i lśniące. Wyrównać wierzch, wstawić do nagrzanego piekarnika (180°C)  i piec 15 minut. W tym czasie przygotować masę serową.

Masa serowa

3. Sery umieścić w misce, zmiksować z cukrem pudrem, następnie dodawać po jednym jajku. Nie należy miksować zbyt długo, wystarczy kilka minut.

4. Wyjąć z piekarnika tortownicę ze spodem, wlać masę serową, wstawić do nagrzanego piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 160°C i piec 5o minut. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i ostudzić sernik w piekarniku. Po całkowitym ostudzeniu ciasta przygotować wierzch.

Wierzch

5. Czekoladę i śmietanę umieścić w szklanej misce ustawionej na garnku z gotującą się wodą. Mieszać, aż czekolada się rozpuści. Polać wierzch sernika. Cukierkami obsypać brzeg ciasta i odstawić do czasu, aż polewa czekoladowa stężeje.

Książka "Słodkie" to 55 sprawdzonych przepisów. Większość z nich autorka napisała sama od początku, niektóre pochodzą ze starych zapisków, jeszcze inne zostały przywołane, bo cieszyły się powodzeniem na blogu. Oprócz przepisów w książce każdy początkujący cukiernik znajdzie informacje dotyczące przyborów, akcesoriów, składników i praktycznych porad dotyczących pieczenia. Książkę można kupić  wyłącznie na: jgpublishing.pl