1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak na karuzeli, skąd te zawroty głowy? [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Jak na karuzeli, skąd te zawroty głowy? [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Podczas nagłych gwałtownych zawrotów głowy przede wszystkim postaraj się uspokoić oddech, żeby nie doprowadzić do hiperwentylacji (zbyt szybkiego i głębokiego oddychania, które prowadzi do niedotlenienia organizmu i zwiększa zawroty głowy). Usiądź przy otwartym oknie, oddychaj w taki sposób, by wdech był niezbyt głęboki (twoje ciało samo bierze wdech), pogłęb wydech. (Fot. iStock)
Chyba zna je każdy z nas; czasami świat wiruje przed oczami, innym razem buja jak na statku w czasie silnego sztormu. Bez względu na to, jak doświadczasz zawrotów głowy, zawsze towarzyszy im silny lęk. Lęk przed upadkiem, który nie dość, że jest jednym z najbardziej pierwotnych lęków, to na dodatek ma drugie dno, bo upadek niejedno ma znaczenie.

Odczucie zwrotów głowy to chyba jedno z najbardziej subiektywnych doznań; niektórzy opisują je jako wrażenie bujania, wirowania czy kołysania. Inni bardziej skarżą się na odczucie odrealnienia, chaosu i zagubienia czy pustki w głowie. Są też tacy, dla których najtrudniejsze są doznanie mroczków przed oczami, oblewające poty na przemian z odczuciem zimna, a po wszystkim potworne osłabienie. Najgorszy jest ten lęk, który pojawia się na samą myśl o tym, że świat lub twoja głowa znowu zawirują i to w najmniej odpowiedniej chwili.
Ten lęk nie znika nawet, gdy zawroty głowy nie pojawiają się już od dłuższego czasu…

Miłość, czułość i troska to najlepsze lekarstwo na zwroty głowy

Do dziś pamiętam ten dzień: jak zwykle spałam na brzuchu, obudziłam się rano i gwałtownie odchyliłam głowę do tyłu. Poczułam tak silny zawrót głowy, że z powrotem opadłam twarzą na poduszkę. Pewnie zbyt gwałtownie się podniosłam – pomyślałam i spróbowałam się podnieść jeszcze raz. Tym razem zawirowało mi w głowie, jak tylko uniosłam twarz znad poduszki, równocześnie pojawiły się dyskretny ból, uczucie ciągnięcia i drętwienia w szyi. Delikatnie przekręciłam się na bok, potem na wznak i wtedy się zaczęło. Miałam wrażenie, że moja głowa, szyja i góra pleców zapadają się w jakąś otchłań…

Byłam naprawdę przerażona, cały dzień przeleżałam, a właściwie wpół przesiedziałam w łóżku; jedynie taka pozycja nie nasilała zawrotów. Do łazienki szłam sztywna, trzymając się ściany. Każdy gwałtowniejszy ruch głową wrzucał mnie na karuzelę.

Moje wędrówki od lekarza do lekarza trwały rok. Wielu ,,poważniejszych” badań nie mogłam wykonać, np. MRI, ponieważ położenie się płasko na wznak było dla mnie niemożliwe. Pamiętam wizytę u pani otolaryngolog, która podejrzewając położeniowe zawroty głowy (inaczej wędrujące otolity), usiłowała wykonać mi manewr Epleya polegający na gwałtownym położeniu pacjenta z głową odchyloną do tyłu poza leżanką i skręcanie jej raz w jedną, raz w drugą stronę. Kiedy z lęku moje ciało zesztywniało i przy próbie położenia na siłę wygięło się w łuk, pani doktor nawrzeszczała na mnie, że histeryzuję i żebym się natychmiast uspokoiła, bo ,,zepsuję” jej starania. Myślę, że to wydarzenie było dla mnie bardziej traumatyczne niż same zawroty głowy. Do dziś, kiedy kładę się na wznak, nawet w trakcie relaksacyjnego masażu, moje ciało zanim się rozluźni, przez chwilę intensywnie drży, uwalniając w ten sposób lękowe napięcie.

Do dziś nie wiem, co tak naprawdę było przyczyną moich zawrotów głowy. Na dobre ustąpiły po rocznej terapii manualnej, a dokładnie po technice czaszkowo-krzyżowej, która przede wszystkim wyciszyła lęk i napięcie. Najważniejszy był uważny terapeuta, który nie zmuszał mnie do leżenia na wznak, dopóki moje ciało nie zaufało; sama decydowałam w jakiej pozycji ma być ustawione oparcie stołu do masażu. Nauczył mnie również, w jaki sposób wstawać z pozycji leżącej, żeby nie pojawiły się zawroty.

Zrozumiałam wtedy, że moja ,,zakręcona” głowa prosiła o uważność, troskę i wsparcie.

Czy to jest coś poważnego?

Co się ze mną dzieje? A może to guz mózgu? Zawroty głowy i lęk, że za chwile możesz się przewrócić albo świat zniknie w tym szalonym zawirowaniu, są doświadczeniem, które silnie zapisuje się w pamięci twojego ciała. O tym, czy są one jedynie jednostkowym epizodem związanym np. ze zmianą ciśnienia, zmęczeniem lub gwałtownym ruchem, który może się przytrafić każdemu z nas, czy objawem jakiejś choroby (co wymaga dokładnego zdiagnozowania), czy też mają podłoże psychosomatyczne, świadczy sytuacja, w której się pojawiają, a także poziom lęku, jaki w związku z tym odczuwamy. Poza tym psychosomatyczne zawroty głowy zwykle opisywane są przez chorych jak ,,bujanie w głowie”, subiektywne odczucie zachwiania równowagi, nasilają się podczas zmiany położenia głowy. Często dołączają do tej listy inne objawy lękowe, typu przyspieszony oddech, potliwość na przemian z uczuciem zimna i dreszczami, lodowate dłonie, sztywność karku itp.

Bywa, że pojawiają się, kiedy mamy podjąć jakąś ważną decyzję, a wybór spośród wielu możliwości jest bardzo trudny. ,,Od tego wszystkiego mam mętlik w głowie”, ,,Kiedy o tym pomyślę, czuję się jak na karuzeli” – sposób w jaki o tym mówimy, jakby prowokował symptomy w ciele. Osoba podatna na zawroty głowy ma tendencje do zmieniania swoich decyzji: wydaje jej się, że wybrała właściwie, a tu nagle pojawiają się nowe okoliczności i ,,grunt chwieje się pod nogami”. Kiedy stopy nie czują mocnego oparcia w podłożu, cały kręgosłup usztywnia się z lęku przed upadkiem, a wówczas np. próba pochylenia się do przodu może spowodować zawroty.

Zdarza się, że zawroty głowy towarzyszą ważnym etapom rozwojowym, takim jak: okres dojrzewania, ciąża, menopauza albo andropauza, czy momentom życiowym, które budzą sprzeczne uczucia: zmiana pracy, awans, przeprowadzka itp.

Bywa również, że nagłe, silne zawroty głowy są wywołane mocnym jednorazowym bodźcem nerwowym, np. szokiem na wieść o jakimś traumatycznym wydarzeniu, np. śmierci kogoś bliskiego. Wówczas reakcje ,,w głowie mi się to nie mieści” czy ,,myślałam, że padnę trupem” w ciele demonstrują się zawrotami głowy połączonymi z utratą równowagi.

Jak odzyskać bezpieczny grunt pod nogami?

Pamiętam jedno z ćwiczeń, które robiłam na sesjach terapii manualnej. Dziś wydaje mi się ono dziecinnie proste, wtedy było bardzo trudnym zadaniem. Ale dzięki niemu poczułam przede wszystkim, że nie muszę ze wszystkim radzić sobie sama, że nie wszystko jest ,,na mojej głowie”. To ćwiczenie możesz zrobić sobie sama albo z pomocą osoby, której ufasz. Chodzi o to, żebyś na stojąco (z lekko ugiętymi kolanami), z zamkniętymi oczami i luźną szyją, rozbujała swoje ciało, a potem nie oglądając się za siebie, oparła plecami o stojącą za tobą osobę albo o ścianę. Za każdym razem, ilekroć uda ci się zrobić to ćwiczenie, twoje ciało będzie odzyskiwało kolejny kawałek gdzieś zgubionego po drodze poczucia bezpieczeństwa.

Kiedy ciało poczuje się bezpieczniej i zaufa, pora skonfrontować się z lękiem – tym, który rodzi się w momencie odczuwania zawrotów, ale również tym na samą myśl o nich. Nie uciekaj przed tym lękiem, wysłuchaj go – czego najbardziej się boisz? ,,Straty” głowy, upadku? Pamiętaj, że lęk przed upadkiem może mieć drugie dno – to obawa przed utratą autorytetu czy poczucia bycia ważną osobą. Lęk przed upadkiem to najbardziej pierwotny lęk, który dotyczy zarówno upadku fizycznego, jak i moralnego.

Może też być tak, że twoje twoje zawroty, które usztywniają ciało i uniemożliwiają jakikolwiek większy ruch, są wskazówką do zatrzymania się i zastanowienia, w którą stronę warto teraz pójść. Zamiast z nimi walczyć, zatrzymaj się w takiej pozycji, w której czujesz się najlepiej (zawroty nie nasilają się). Co wyraża twoja postawa? Czy twoje ciało jest rozluźnione, czy napięte? W której części czujesz najsilniejsze napięcie? Czy stopy mocno stoją na ziemi, a może masz wrażenie zawieszenia, unoszenia się nad ziemią? Następnie spróbuj wykonać niewielki ruch, np. podnieś ręce albo zrób krok do przodu. Sprawdź, jak to wpłynie na odczuwanie zawrotów. Pomyśl przez chwilę, co się aktualnie dzieje w twoim życiu – czy czujesz się pewnie i stabilnie w związku partnerskim, w pracy, w rodzinie? Czy dostrzegasz jakąś analogię pomiędzy poczuciem stabilności w życiu i w twoim ciele? Zdarza się, że podjęcie jakiejś ważnej decyzji, z którą się ,,woziłaś” od dawna (w lewo, w prawo), sprawi, że zawroty nagle ustąpią.

Jak poradzić sobie samemu?

  1. Dbaj o odpowiednie nawodnienie organizmu. Jeśli czujesz, że ,,jakoś dziwnie ci w głowie” małymi łykami wypij szklankę wody ze szczyptą soli himalajskiej.
  2. Kiedy pracujesz przy komputerze, przy biurku, co 50 minut rób przerwę – z aktywności intelektualnej przestaw się na aktywność ruchową. Przejdź się po pokoju, jeśli możesz wyjdź na krótki spacer, zrób kilka skłonów, przez 3 minuty skoncentruj się na oddechu itp.
  3. Unikaj gwałtownych ruchów głową, nagłego wstawania i zmiany pozycji.
  4. Podczas nagłych gwałtownych zawrotów głowy przede wszystkim postaraj się uspokoić oddech, żeby nie doprowadzić do hiperwentylacji (zbyt szybkiego i głębokiego oddychania, które prowadzi do niedotlenienia organizmu i zwiększa zawroty głowy). Usiądź przy otwartym oknie, oddychaj w taki sposób, by wdech był niezbyt głęboki (twoje ciało samo bierze wdech), pogłęb wydech.

Wypij powoli, małymi łyczkami, szklankę zimnej wody. Zimna woda pobudza nerw błędny, który aktywuje przywspółczulną część autonomicznego układu nerwowego (odpowiedzialną m.in. za wyciszenie, obniżenie napięcia mięśniowego, wyjście z reakcji stresowej ,,walcz/uciekaj”).

Rodzaje bólów głowy

A. Ze względu na lokalizację wyróżniamy:

  • Ból z tyłu głowy – zlokalizowany u podstawy czaszki.Najczęściej spotykane przyczyny to urazy i przeciążenia w obrębie kręgosłupa szyjnego oraz nadciśnienie (ból głowy często pojawia się rano).

  • Ból głowy z prawej lub z lewej strony – taki jednostronny ból to charakterystyczny objaw migreny lub klasterowego bólu głowy. Czasem jest to skutek przeciążeń i napięć w obrębie prawego lub lewego barku.

  • Ból głowy w skroniach – zwykle wskazuje na migrenę lub jest objawem napięciowego bólu głowy. Wtórne przyczyny bólu głowy w skroniach to urazy głowy i szyi, choroby naczyń krwionośnych, zakażenia bakteryjne, wirusowe czy guzy mózgu.

  • Ból głowy z przodu w okolicach czoła – to także bardzo częsty objaw migreny i napięciowego bólu głowy, ale może być też powiązany z zapaleniem zatok obocznych nosa.

B. Ze względu na charakter bólu głowy można wyróżnić:

  • Gromadny ból głowy – jednostronne napady bólu w okolicy oczodołowo-skroniowej o tej samej porze dnia. Ból jest głęboki, silny, trwający 30–180 min., często z towarzyszącym łzawieniem, zaczerwienieniem twarzy, może pojawić się także niepokój.

  • Migrenowy ból głowy – często jest pulsujący i jednostronny, trwający od 4 do 24 godzin, niekiedy z towarzyszącą aurą, nudnościami, światłowstrętem, złą tolerancją dźwięków lub zapachów. Ból ulega nasileniu podczas wysiłku, zmniejsza się podczas leżenia w ciemnym pomieszczeniu, ustępuje podczas snu.

  • Napięciowy ból głowy – przerywany lub ciągły, łagodny, obustronny i uciskający ból w okolicy potylicznej lub czołowej rozchodzący się na całą głowę. Ulega nasileniu pod koniec dnia.

  • Klasterowy ból głowy – ból samoistny (pierwotny), problemem jest sama dolegliwość bólowa dotykająca okolice głowy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze