Ewa Beata Mościcka - Nieświadomie odtwarzamy te same relacje przez całe życie. Psychoterapeuta: „Schematy działają w tle”
00:00
15:14
Dlaczego wybieramy takie, a nie inne relacje, sposoby reagowania i z jakiego powodu tak, a nie inaczej postrzegamy siebie? Odpowiedzi możemy znaleźć w koncepcji teorii schematów. O to, jak wykształciły się w nas wzorce, które nam nie służą, oraz o tryby adaptacyjne i nieadaptacyjne, a także style radzenia sobie z nimi – pytamy dr. Tomasza Drożdża.
- Terapia schematów pomaga rozpoznać głęboko zakorzenione wzorce myślenia, emocji i zachowań, które najczęściej kształtują się w dzieciństwie i wpływają na dorosłe życie.
- „Schematy są zazwyczaj nieświadome, automatyczne i wpływają znacząco na sposób, w jaki człowiek spostrzega siebie, innych ludzi oraz reaguje na różne sytuacje życiowe” – wyjaśnia psychoterapeuta Tomasz Dróżdż.
- Źródłem schematów mogą być m.in. niezaspokojone potrzeby emocjonalne, styl wychowania, trudne relacje z opiekunami, doświadczenia przemocy, odrzucenia lub straty.
- „Terapia schematów ma na celu zidentyfikowanie tych mechanizmów oraz przerwanie cyklu” – mówi ekspert. Efektem może być lepsze rozumienie siebie, zdrowsze relacje, większa umiejętność regulowania emocji i silniejsze poczucie własnej wartości.
Wywiad pochodzi z magazynu „Sens” 12/2024.
Ewa Beata Mościcka: Jaka jest geneza terapii schematów? Na ile wywodzi się z nurtu poznawczo-behawioralnego?
Tomasz Dróżdż: Terapia schematów została opracowana przez amerykańskiego psychologa Jeffreya Younga w latach 80. XX wieku jako pewne rozwinięcie tradycyjnej terapii poznawczo-behawioralnej. Young zauważył, że z niektórymi osobami, szczególnie z zaburzeniami osobowości, trudniej jest pracować klasycznym podejściem poznawczo-behawioralnym, dlatego że ich problemy emocjonalne i behawioralne są głębiej zakorzenione w schematach poznawczych. Zdefiniował 18 schematów, które są powiązane z różnymi doświadczeniami, takimi jak na przykład: odrzucenie, zaniedbanie, nadopiekuńczość, nadużycie.
Terapia schematów łączy różne podejścia, jest trochę terapią hybrydą, wykorzystującą elementy: terapii poznawczo-behawioralnej, teorii przywiązania, psychodynamicznych koncepcji rozwoju osobowości oraz terapii Gestalt.
To holistyczne podejście sprawia, że terapia schematów jest skuteczna w leczeniu zaburzeń osobowości, w tym szczególnie pacjentów z zaburzeniem borderline i narcystycznym.
Czym jest schemat w ujęciu tej terapii?
Schemat to szeroki, obejmujący wiele sfer, dominujący motyw lub wzór, który złożony jest z kilku elementów – między innymi z przekonań, często nadmiarowych emocji, zachowań, ale też ze wspomnień i reakcji fizjologicznych. Gdy uruchamia się schemat, ma to wpływ na zachowanie danej osoby i jej relacje z innymi.
Schemat najczęściej kształtuje się we wczesnym dzieciństwie, do mniej więcej 16.–17. roku życia, tj. okresu wczesnej adolescencji. Potem dopracowywany jest przez całe życie, gdyż osoba wchodzi w pewne relacje i sytuacje, które go wzmacniają.
Schematy są zazwyczaj nieświadome, automatyczne i wpływają znacząco na sposób, w jaki człowiek spostrzega siebie, innych ludzi oraz jak reaguje na różne sytuacje życiowe. Są w znacznym stopniu dysfunkcjonalne, co nie oznacza, że w niektórych sytuacjach nie dają jakichś korzyści, dotyczy to na przykład perfekcjonizmu. Nazywamy je jednak nieadaptacyjnymi, ponieważ w życiu dorosłym przynoszą najczęściej więcej negatywnych konsekwencji niż korzyści.
W terapii schematów funkcjonuje też pojęcie trybu.
Oprócz schematu, który dotyczy najczęściej sfery myślenia i zachowania, mamy też pojęcie trybu, który oznacza aktualny stan emocjonalny powiązany ze schematem lub schematami. Jeden schemat może wiązać się z wieloma wzorcami zachowania i doświadczenia. Według definicji tryby są stanami przejściowymi w przeciwieństwie do schematów, które uważa się za cechę – stałą właściwość. Pojęcie trybów zostało wprowadzone, aby nadać nazwę tym stanom i korzystać z nich w pracy klinicznej. Stąd też praca ze schematami tak naprawdę jest związana z pracą z trybami.
Podobnie jak schematy tryby kształtują się w wyniku negatywnych doświadczeń z dzieciństwa i wczesnej dorosłości. Nieadaptacyjne tryby dziecięce, szczególnie tak zwane dziecko wrażliwe, odzwierciedlają pewne niezaspokojone potrzeby emocjonalne dziecka oraz związane z tym emocje, takie jak: lęk, smutek, złość, bezradność, upokorzenie. Oprócz trybów dziecięcych istnieją też tryby rodzicielskie.
Przykładowo, gdy w doświadczeniu danej osoby dominuje tendencja do bycia perfekcjonistą, mówimy o trybie krytycznego, wymagającego rodzica, a gdy do potępiania i obwiniania siebie – mamy często do czynienia z trybem karzącego rodzica. Wyróżniamy też nieadaptacyjne tryby radzenia sobie, na przykład uległy poddany czy odłączony obrońca. Praca z trybami polega na wzmacnianiu zdrowych trybów, czyli trybu zdrowego dorosłego oraz trybu szczęśliwego dziecka.
Kolejnym ważnym pojęciem tego podejścia są style radzenia sobie ze schematem. Do czego tak naprawdę się odnoszą?
Schemat może się przejawiać w zachowaniu na trzy sposoby. Możemy mu się podporządkować, kompensować lub zareagować stylem unikania. W tym ostatnim przypadku osoba unika sytuacji, które mogłyby aktywować schemat. Nie wchodzi w relacje, konflikty, zachowania, które budzą silne emocje, co na krótką metę przynosi pewną ulgę, ale długoterminowo tylko wzmacnia schemat.
Jeżeli ktoś reaguje stylem podporządkowania, to zamiast walczyć ze schematami, poddaje się im i zachowuje się zgodnie z nimi. Na przykład osoba ze schematem nadużycia może wybierać pewne relacje, w których jest wykorzystywana lub ignorowana, co tylko potwierdza jej przekonanie, że nie zasługuje na lepsze traktowanie. Tak funkcjonuje osoba w roli ofiary przemocy.
Możemy też reagować na schemat stylem kompensacyjnym. Kompensacja jest mechanizmem, w którym osoba stara się w jakiś sposób przeciwdziałać schematowi. Podejmuje działania, które nie rozwiązują problemu, ale go wzmacniają. Na przykład osoba ze schematem porażki stara się osiągać perfekcyjne wyniki, aby udowodnić sobie i innym, że nie jest gorsza, mniej inteligentna i mniej kompetentna. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do wyczerpania i wypalenia zawodowego, więc w rezultacie znów do utrwalenia schematu.
Wiemy już, że schematy kształtują się w dzieciństwie i wieku nastoletnim, ale gdzie mają swoje źródło?
Szukamy go zwłaszcza w relacjach z najbliższymi opiekunami. Często są to rodzice, ale też dziadkowie, nauczyciele.
To, jakie schematy powstaną, zależy głównie od tego, w jaki sposób opiekujące się dzieckiem osoby zaspokajały jego podstawowe potrzeby emocjonalne. Niezależnie od rasy i kultury dzieci mają te same potrzeby. Mówimy tutaj o: bezpieczeństwie, stabilności, miłości i akceptacji, potrzebie kontaktu z innymi, poczuciu własnej wartości, autonomii i kompetencji, autoekspresji oraz stawianiu zdrowych granic.
Kiedy nie są one zaspokojone wystarczająco, dziecko za wszelką cenę stara się, by tak było. I tak powstaje schemat. Może też być tak, że niektóre potrzeby dziecka są przez opiekuna zaspokajane w sposób nadmiarowy, co także może prowadzić do powstania schematu.
Ważnym czynnikiem jest też styl wychowawczy, gdyż rodzice mogą się albo zachowywać nadopiekuńczo, albo zaniedbywać emocjonalnie dziecko poprzez brak uwagi, ciepła, akceptacji, nie mówiąc już o sytuacjach, w których dziecko doświadcza nadużycia, przemocy fizycznej, emocjonalnej czy seksualnej. Czasami tak bywa, że nadmierne oczekiwania rodziców i opiekunów prowadzą do rozwinięcia się u dziecka perfekcjonizmu i do powstania przekonania, że nigdy nie jest ono wystarczająco dobre.
Bywa i tak, że schemat wynika z jakichś traumatycznych doświadczeń: rozwodu rodziców, choroby, zaniedbania, doświadczenia przemocy, śmierci bliskiej osoby. Wydarzenia te mogą prowadzić do przekonania, że świat jest niebezpiecznym miejscem, a inni ludzie nie są godni zaufania.
Zdarza się ponadto, że źródłem schematów są relacje z rówieśnikami, jak na przykład schemat nadużycia i wykorzystania w sytuacjach, gdy dziecko doświadcza w grupie rówieśniczej odrzucenia, zastraszania, wyśmiewania czy bycia ignorowanym. Ważnymi czynnikami są przy tym temperament i predyspozycje biologiczne. Dzieci wrażliwe emocjonalnie lub lękliwe mogą być bardziej podatne na rozwijanie się określonych schematów w odpowiedzi na trudne doświadczenia. Podsumowując, schematy są wynikiem wczesnych doświadczeń, środowiska, w którym dziecko się wychowuje, oraz jego wrodzonych cech.
A co podtrzymuje schematy i sprawia, że wchodzimy w pewne relacje w dorosłości albo przyjmujemy pewne postawy w różnych sytuacjach?
Chciałbym zwrócić uwagę na kilka takich przyczyn. Pierwsza to style radzenia sobie ze schematami – szukamy takich kontekstów, sytuacji, które są nam znane, by zachować się w sposób wynikający ze schematu, co tylko go utrwala. Druga to zniekształcenia poznawcze. Mamy tendencję do interpretowania rzeczywistości w taki sposób, który potwierdza nasze schematy.
Na przykład dla osoby ze schematem porzucenia neutralne zachowania innych są oznakami nadchodzącego odrzucenia, nawet jeżeli nie ma ku temu obiektywnych powodów. Uogólnianie, generalizowanie lub czytanie w myślach to tylko niektóre ze zniekształceń mogące podtrzymywać schematy.
Podobnie działa wchodzenie w pewne relacje interpersonalne, które odtwarzają dynamikę znaną z dzieciństwa. Na przykład gdy ktoś dorastał z emocjonalnie niedostępnymi rodzicami, może nieświadomie wybierać podobnych partnerów, co niesie ryzyko wzmacniania schematu porzucenia lub zaniedbania.
Gdy uruchamia się schemat, często reagujemy nasilonymi emocjami – lękiem, wstydem, smutkiem czy złością. Emocje te mogą dawać złudne przekonanie, że reakcja wynikająca ze schematu jest adekwatna. Choćby osoba ze schematem niekompetencji może czuć się przytłoczona i lękliwa w sytuacjach zawodowych, co tylko utrwala jej przekonanie, że sobie nie poradzi.
Schematy bywają również podtrzymywane przez brak umiejętności samorefleksji i wglądu. Nie zdając sobie sprawy z ich istnienia, nie potrafimy ich zidentyfikować, a bez takiej świadomości trudno cokolwiek zmienić. Działają one wtedy „w tle”, mając wpływ na nasze reakcje i decyzje. Terapia schematów ma na celu zidentyfikowanie tych mechanizmów oraz przerwanie cyklu przez zmianę sposobu myślenia, ale też rozwijanie trybu zdrowego dorosłego i modyfikację takich zachowań, które wzmacniają schematy.
Pracę terapeutyczną z nieadaptacyjnymi schematami i trybami rozpoczyna się więc od uświadomienia sobie, co tak naprawdę do tej pory mną w życiu kierowało. Jakie korzyści może przynieść taka terapia?
Rozpoczęcie pracy ze schematami wymaga zrozumienia, identyfikacji i stopniowej zmiany wzorców myślenia, emocji i zachowania. Ten proces najczęściej rozpoczyna się od rozpoznania schematów. Z racji tego, że schematy w dużej mierze powstają w wyniku niezaspokojenia potrzeb emocjonalnych w ważnej relacji, to korekta niektórych z nich jest możliwa także tylko w takiej relacji. Tym razem w relacji terapeutycznej.
Ważnym etapem jest zrozumienie, czym schematy są i jak wpływają na życie danej osoby. Kolejnym krokiem jest określenie, w jaki sposób powstały. Tworząc konceptualizację każdego schematu, identyfikujemy osoby, które miały wpływ na jego powstanie. W procesie tym ważne też jest to, jakie dany schemat ma konsekwencje, czyli jak się przejawia.
W następnej kolejności pacjent uczy się rozpoznawać, kiedy schemat aktywuje się w codziennym życiu – czy są to jakieś szczególne relacje, sytuacje w pracy, czy na przykład momenty związane z nasileniem stresu. Uczy się rozpoznawać, jakie myśli, emocje, zachowania są z nim powiązane. Potem rozpoczyna się praca polegająca na uelastycznianiu schematów. Na tym etapie zachowania wynikające ze schematów zastępowane są zdrowszymi wzorcami myślenia, odczuwania i działania. To także etap pracy z trybem wrażliwego dziecka, w którym wykorzystuje się na przykład techniki wyobrażeniowe, pomocne w przepracowaniu bolesnych wspomnień. Następnie pacjent uczy się wzmacniać tryb zdrowego dorosłego i zaspokajać swoje potrzeby w zdrowy sposób, podejmując racjonalne i adaptacyjne decyzje.
Praca ze schematami może przynieść wiele korzyści w zakresie poprawy samopoczucia emocjonalnego, budowania zdrowych relacji, a w konsekwencji większej satysfakcji z życia.
Identyfikacja i zrozumienie, jakie wzorce myślenia i zachowania wcześniej nieświadomie wpływały na życie pacjenta, może prowadzić do jego lepszego zrozumienia siebie. Osoba, która pracuje nad schematami, uczy się dużo skuteczniej regulować emocje – zamiast je tłumić, unikać ich albo nadmiernie wyrażać w destrukcyjny sposób. Jeszcze inną korzyścią wynikającą z pracy nad schematami jest wzmocnienie poczucia własnej wartości. Często osoba, która reaguje schematem porażki lub niekompetencji, ma niskie poczucie własnej wartości i ciągłe przekonanie, że nie jest wystarczająca. Uelastycznienie tych schematów pozwala budować bardziej realistyczne, zdrowe przekonania o samym sobie.
Tomasz Dróżdż, dr nauk o zdrowiu, psycholog, trener, coach. Superwizor i psychoterapeuta poznawczo–behawioralny (PTTPB), specjalista psychoterapii uzależnień (PARPA). Trener Warsztatu Umiejętności Psychospołecznych (PTP). Trener Racjonalnej Terapii Zachowania (RTZ), a także terapeuta Programu Simontona – Simonton Cancer Center