Teoretycznie każdy z nas jest w pewien sposób niestabilny emocjonalnie, bo przecież wszyscy doświadczamy wahań nastroju. Czasami zachowujemy się w sposób nieprzemyślany i potrafimy jednocześnie odczuwać sprzeczne emocje. Gdzie zatem leży granica, poza którą ujawnia się zaburzenie? Osobowość borderline przybliża psycholog Paweł Jankowski.
- Borderline to zaburzenie charakteryzujące się silną chwiejnością emocjonalną, impulsywnością i lękiem przed odrzuceniem.
- Osoby z tym zaburzeniem często doświadczają skrajnych emocji oraz podejmują ryzykowne zachowania.
- Przyczyny borderline są złożone i wynikają z połączenia wielu czynników.
- Kluczową rolę odgrywa uważne reagowanie na emocje dzieci i budowanie bezpiecznej więzi od najmłodszych lat.
Artykuł pochodzi z miesięcznika „Sens”, 5/2024.
Osoba cierpiąca na zaburzenie osobowości typu borderline doświadcza „stabilnej niestabilności” przejawiającej się w skrajnej chwiejności emocjonalnej, impulsywnych i ryzykownych zachowaniach, skłonności do agresji i autoagresji. W bliskich relacjach taki człowiek z jednej strony ma duży lęk przed odrzuceniem, a z drugiej – nieświadomie sam może zachowywać się w sposób sabotujący podtrzymanie i zdrowy rozwój relacji.
Ryzykowne zachowania wpisane w specyfikę osobowości borderline mogą obejmować takie problemy, jak: nadużywanie substancji psychoaktywnych, przekraczanie bezpiecznych granic w sferze seksu, robienie zakupów wykraczających poza budżetowe możliwości. Środki odurzające, które mają „znieczulić” cierpienie, w dłuższej perspektywie prowadzą do jeszcze większej destabilizacji emocjonalnej, a nawet do rozwoju uzależnienia.
Codzienne funkcjonowanie osoby z borderline jest bolesne zarówno dla niej, jak i dla bliskiego otoczenia. Chwilowa euforia wynikająca ze zbyt śmiałych, silnie stymulujących aktywności ustępuje przed poczuciem winy, lękiem i dalszym zaniżaniem samooceny.
W życiu zawodowym – z uwagi na swoją impulsywność – osoba cierpiąca na zaburzenie typu borderline może często zmieniać pracę. Sprzyjają temu także potencjalne konflikty ze współpracownikami czy przełożonymi. Borderline bowiem wiąże się z trudnościami w wyrażaniu emocji w sposób dojrzały i adekwatny do sytuacji. Może to budzić zrozumiałą niechęć otoczenia zawodowego, zwłaszcza w przypadku nagłych wybuchów złości i niekontrolowanej agresji.
Otoczenie społeczne takiej osoby – zwłaszcza gdy jest nieświadome obecności zaburzenia – może postrzegać ją jako niezrównoważoną, niedojrzałą, niesłowną, nieodpowiedzialną. Odsuwanie się od niej ludzi będzie wywoływało jeszcze większe jej rozgoryczenie i kolejne potwierdzenie wczesnodziecięcego schematu unieważniania emocji. W taki sposób błędne koło zaburzenia bordeline się zamyka.
Wpływ dzieciństwa i wychowania na rozwój borderline
Tak jak wiele innych zaburzeń osobowość typu borderline kształtuje się na bazie interakcji czynników wrodzonych ze środowiskowymi. Zaburzenia tego nie można wyssać z mlekiem matki, jednak pewne predyspozycje do ukształtowania się jego w przyszłości można odziedziczyć. Badania skanów mózgu osób z borderline wykazały zakłócenia pracy mózgu w obszarze hipokampu i ciała migdałowatego. Do biologicznych, podlegających dziedziczeniu podstaw rozwoju zaburzenia należy też temperament.
W przypadku osobowości borderline liczy się reaktywność emocjonalna, która wpływa na bardzo intensywne odbieranie i przetwarzanie wszelakich bodźców płynących z otoczenia. Rzutuje ona także na gwałtowny i nieadekwatny sposób reagowania na bodźce, czyli nadmiarowe reakcje: od euforii po dysforię, od idealizacji po dewaluację. Możemy zatem uznać, że istnieje biologiczne podłoże osobowości borderline, jednak prawdopodobnie nie ma ono charakteru przesądzającego.
Dużą rolę w kształtowaniu zaburzenia borderline odgrywają dzieciństwo i dojrzewanie w określonym środowisku opiekuńczym, wychowawczym i emocjonalnym.
Zjawiskiem, które sprzyja kształtowaniu się zaburzenia (zwłaszcza z interakcji z wysoką reaktywnością emocjonalną), jest unieważnianie potrzeb i emocji dziecka przez rodziców lub opiekunów. Jeśli komunikuje im ono swoje potrzeby, a w odpowiedzi spotyka się z obojętnością lub umniejszaniem, nabywa przekonania, że zwyczajne mówienie o swoich emocjach jest nieskuteczne. Z czasem dziecko zaczyna wyrażać swoje potrzeby i emocje w sposób dużo bardziej intensywny, jego reakcje eskalują. Ponieważ w związku z tym prawdopodobieństwo otrzymania uwagi ze strony dorosłych wzrasta, eskalacja emocji jako sposobu na wyrażenie siebie i pozyskania zainteresowania najbliższych utrwala się.
Za zaburzeniem borderline mogą stać też dziecięce traumy związane z wykorzystaniem seksualnym czy innymi formami przemocy. Doświadczenia tego typu kształtują niezdrowy obraz relacji i wpływają na postrzeganie świata jako zagrażającego. Osoba z tak utrwalonym schematem z jednej strony bardzo dąży do bliskości, a z drugiej – nie mając jej zdrowego obrazu – doświadcza chronicznego lęku i boi się tworzyć relacje oparte na zdrowej więzi. To z kolei nasila ryzyko angażowania się w powierzchowne relacje, obarczone ryzykownymi zachowaniami seksualnymi.
By diagnozować osobowość borderline, w funkcjonowaniu człowieka musi wystąpić co najmniej pięć spośród wymienionych objawów:
1. Podejmowanie nieustannych wysiłków w celu uniknięcia prawdziwego lub wyobrażonego opuszczenia (nie dotyczy prób samobójczych i samouszkodzeń).
2. Niestabilne wzorce interpersonalne, które bazują na skrajnym postrzeganiu otoczenia – od idealizacji do całkowitej dewaluacji.
3. Niestabilny obraz własnej osoby, własnego „ja”.
4. Impulsywne zachowania dotyczące przynajmniej dwóch spośród autodestrukcyjnych zachowań: wydawanie pieniędzy, seks, nadużywanie substancji psychoaktywnych, kradzieże, nadmierne objadanie się.
5. Zachowania autodestrukcyjne, takie jak: samookaleczenia, próby samobójcze lub grożenie samobójstwem lub okaleczeniem się.
6. Niestabilność emocjonalna wyrażająca w trwających do kilku dni stanach dysforii, irytacji czy lęku.
7. Stałe poczucie pustki.
8. Wybuchy złości nieadekwatne do danej sytuacji i trudności z jej opanowaniem.
9. Tymczasowe objawy paranoidalne lub stany dysocjacyjne związane ze stresem.
Wystąpienie objawów scharakteryzowanych w klasyfikacji DSM V to nie wszystko. Jak w przypadku każdej diagnozy badanie osobowości pod kątem borderline powinno uwzględniać również indywidualną historię, bo obraz kliniczny tego zaburzenia może łudząco przypominać choćby zaburzenie neurorozwojowe ADHD, które nie jest poddane oddziaływaniom terapeutycznym i medycznym. Podobnie skomplikowana jest zależność między borderline a stosowaniem substancji psychoaktywnych.
Osoby z tym zaburzeniem często sięgają po alkohol czy narkotyki, próbując w ten sposób koić cierpienie wynikające z doświadczania bardzo intensywnych emocji, za którymi mogą stać wcześniejsze traumy. Z drugiej strony chroniczne picie alkoholu i zażywanie narkotyków samo w sobie wpływa na destabilizację emocji i procesów poznawczych także wtedy, jeśli osobowość borderline nie występuje. Dlatego tak ważne jest, by w procesie diagnostycznym rozstrzygnąć, skąd wynika chwiejność emocjonalna – czy istniała już wcześniej, czy pojawiła się w odpowiedzi na używki. Dodatkową komplikacją jest także wiek diagnozowanych, jednak w ostatnich latach coraz częściej mówi się o możliwości badania objawów borderline u młodzieży.
Jak postępować w kontakcie z ludźmi z zaburzeniem osobowości typu bordeline, żeby nie pogłębiać ich cierpienia, ale też nie dać się wciągnąć w spiralę ich dramatyzowania? Na pewno nie należy umniejszać ich przeżywania czy wyśmiewać doświadczanej przez nich niestabilności.
Jeśli w naszym otoczeniu jest osoba z takim zaburzeniem, warto zachęcać ją do wyraźnego komunikowania swoich potrzeb i wyrażania emocji, dając przestrzeń do rozmowy zarówno o pozytywnych, jak i trudnych przeżyciach.
Warto pamiętać, że osoby z borderline często są niezwykle wrażliwe, atrakcyjne osobowościowo, mają szeroki wachlarz zainteresowań i duży (choć często uśpiony) potencjał. Należy jednak mierzyć siły na zamiary i pamiętać, że tworzenie bezpiecznej i otwartej na emocje przestrzeni to tylko element wsparcia – istotny, jednak niewystarczający, żeby skutecznie pomóc.
Warto mieć też świadomość, że najbliżsi mają prawo odczuwać emocjonalne zmęczenie codziennym funkcjonowaniem osoby z zaburzeniem borderline, mają też prawo stawiać jej granice. I przede wszystkim – mogą wymagać, żeby chciała nad sobą pracować, również przy współpracy z profesjonalistami. Do niezwykle pomocnych form wsparcia zalicza się terapia dialektyczno-behawioralna. Dodatkowe problemy współwystępujące z borderline (jak uzależnienie) mogą wymagać dodatkowego, równoległego wsparcia terapeutycznego.
A jak podejść do tematu borderline prewencyjnie, profilaktycznie? Jako obecni lub przyszli rodzice powinniśmy pamiętać, by dostrzegać emocje naszych dzieci i starać się na nie odpowiadać już od pierwszych dni życia. Jeśli dziecko potrzebuje uwagi i pomocy w nazwaniu tego, co czuje, to naszą rolą – jako rodziców czy opiekunów – jest mu w tym pomóc zgodnie z zasadą, że nie ma złych emocji – co najwyżej są niewłaściwe sposoby ich wyrażania. Dotyczy to wszystkich dzieci, a zwłaszcza tych z nadmiarowo emocjonalnym temperamentem.
Oczywiście, należy stawiać granice – dziecko również ich potrzebuje, bo dzięki nim czuje się bezpieczniej. Ale stawianie granic to nie ignorowanie czy unieważnianie emocji. Odpowiednia profilaktyka rodzicielsko-wychowawcza minimalizuje ryzyko rozwoju zaburzenia osobowości borderline w przyszłości.
Paweł Jankowski – absolwent psychologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz podyplomowych studiów z seksuologii. Zajmuje się diagnozą psychologiczną, poradnictwem i szeroko pojętą psychoedukacją.