Dobra zmiana: Weź sprawy w swoje ręce!

fot. iStock

Niby wiemy, że nikt lepiej nie zadba o nas niż my sami, a jednak wciąż wolelibyśmy, żeby naszym życiem zajmował się ktoś inny.

Wierzymy w moc specjalistów oraz w ich narzędzia. Wierzymy też w siłę pieniędzy, za które specjalistów możemy kupić. A może to wynika z lenistwa: płacimy, więc wymagamy, udział własny nie musi być wielki, bo to inni mają się wykazać i coś w nas, w naszym świecie naprawić. To ci inni powinni dać nam odpowiedzi. Niech to ci inni nam powiedzą, jak wyplątać się z toksycznych relacji, jak schudnąć, jak zmienić pracę albo rzucić nałogi.

Niedawno pewna ceniona pani scenograf opowiedziała mi historię swojego nałogu tytoniowego. „Tatuś podarował mi palenie“ – zażartowała. Zrobiłam wielkie oczy. Rodzice z reguły robią wszystko, by uchronić dzieci przed nałogami. A tymczasem… Otóż, gdy pani scenograf była nastolatką, w bardzo stresującej i nie do końca zrozumiałej dla niej sytuacji pobiegła do taty, żeby się wypłakać, wygadać, może przytulić czy usłyszeć jakieś wyjaśnienie tego, co się dzieje. A on, widząc zdenerwowanie córki, podsunął jej papierosa z krótką radą: „zapal“. I zamiast rozmowy w milczeniu puścili sobie dymka. Próba rozładowania napięcia i frustracji zyskała smak i zapach tytoniu.

Od tamtego momentu to papieros miał jej pomagać. Nie przytulenie, pocieszenie, ale zaciągnięcie się papierosem. Jakiś czas temu poważnie zachorowała. Lekarze zgodnie zaordynowali rzucenie palenia, a ona dopiero wtedy zadała sobie pytanie: „Dlaczego ja w ogóle palę?”. I tak dotarła do tego pierwszego papierosowego wspomnienia, kiedy to papieros został jej sojusznikiem w rozładowywaniu stresu. Gdy zdała sobie z tego sprawę, zdecydowała się zerwać z paleniem, zmienić nawyk. Dla zdrowia. Dla siebie.

Przyznacie, wzorcowa samoświadomość. Jak wielu z nas zadaje sobie pytania: po co jestem z nim, skoro nie jest dla mnie dobry? Po co to robię, skoro nie lubię tego robić? Dlaczego palę? Dlaczego za dużo jem? Albo dlaczego wciąż jestem na diecie?

Może warto dotrzeć do źródła takich zachowań, zrozumieć i dać sobie szansę na zmianę. Wszak wszystko zaczyna się od głowy. Naszej głowy.

 

MARZENA CHEŁMINIAK dziennikarka, w Radiu Zet prowadzi w soboty i niedziele autorski program „Życie jak marzenie”, life coach z pasji i wykształcenia

 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »