fbpx

Filmowa postać – jaką rolę grasz w swoim życiu?

Filmowa postać - jaką rolę grasz w swoim życiu?
Typ "Heroina" reprezentuje Wonder Woman. Kadr z filmu "Wonder Woman 1984" (premiera w czerwcu 2020 roku). (Fot. BEW PHOTO)

Każdy przyjmuje w życiu jakąś rolę i – mniej czy bardziej chętnie – identyfikuje się z nią. Oglądasz film i myślisz: „To przecież ja! Dlaczego to robię? Po co?”. Odkrycie archetypów, które w tobie mieszkają i każą ci zachowywać się w określony sposób, może sprawić, że z Ofiary przeistoczysz się na przykład w Marilyn Monroe.

Tak naprawdę ról życiowych odgrywamy co najmniej kilka. Przecież kim innym jesteś w pracy, a kim innym w domu, w relacji z przyjaciółką i partnerem, z matką i z dzieckiem. Każda rola wymaga innych jakości, postawy, kompetencji. Ale są jeszcze role związane z naszymi życiowymi archetypami, a te z kolei – z wyzwaniami, z jakimi mamy się zmierzyć. Z tym, co jest do zrozumienia, nauczenia, przetransformowania. Ktoś jest Ratownikiem, a ktoś Tyranem. Ktoś Trzpiotką, a ktoś Mnichem czy Niszczycielem. W zależności od tego, w co gramy, przyciągamy takie, a nie inne doświadczenia. Takich, a nie innych ludzi.

Znajoma terapeutka twierdzi, że spotykamy się i podajemy sobie scenariusze pod stolikiem. Nawiązujemy porozumienie: ja zagram to, a ty to. Najczęściej chodzi o fabułę, którą już dobrze znamy. Nawet jeśli jej nie lubimy. Ale przecież kostium leży na nas jak ulał! Więc jeszcze raz i jeszcze – testujemy kolejne warianty. I być może któregoś dnia stwierdzamy, że – cóż, zdarza się – utknęliśmy w danej roli.

4 podstawowe archetypy

Jak zapewnia amerykańska terapeutka Caroline Myss, energie archetypiczne są neutralne. Wiele z nich opisała w swojej książce „Życie jako święty kontrakt”. Do tematu podchodzi metodycznie – uważa, że każdy wyposażony jest w cztery podstawowe archetypy (nazywa je archetypami przetrwania). Mają na nas ogromny wpływ – na nasze wybory, działania, stosunek do autorytetów… Pewnie zaskoczą cię ich nazwy: Ofiara, Sabotażysta, Prostytutka i Dziecko. Każdy z nich ma ważną rolę do spełnienia.

Ofiara to strażnik dobrej samooceny: wspiera cię w rozwinięciu dobrego mniemanie o sobie, o twojej wewnętrznej sile, pomaga bronić granic. Archetyp Sabotażysty (strażnik wyboru) ujawnia lęki przed wzięciem odpowiedzialności za siebie, za własne działania. Kontaktujesz się z tą energią, kiedy – w obawie przed zmianami – odrzucasz pojawiające się możliwości. Jednocześnie przypomina ci ona, że procesu zmian nie da się powstrzymać. Dziecko – strażnik niewinności. Ten archetyp pomaga uzdrowić stare rany, wychodzić poza ograniczenia. Otworzyć się na przygodę. Wciąż z ciekawością zaczynać od nowa.

Oczywiście, każdy z tych archetypów ma swoją mroczną stronę. Dziecko może stać się rozwydrzonym, egocentrycznym bachorem, domagającym się nieustannie twojej uwagi. Ofiara może umacniać poczucie krzywdy, powodować skargi i żale. Mroczny Sabotażysta może wmawiać ci, że nie jesteś dość dobra, by cokolwiek osiągnąć. Znając ich skłonności, zagrożenia, jakie niosą, łatwiej będzie ci zarządzać tym potencjałem.

W twojej drużynie masz też kilka innych archetypów. Warto nauczyć się je rozpoznawać. Mogą to być postacie antyczne (Królowa, Niewolnik, Wojownik) albo współczesne (Operator Sieci, Ekolog). Zwykle te drugie są odświeżoną wersją klasycznych wątków… Zdaniem Caroline Myss rozpoznanie własnych archetypów bywa niemałym wyzwaniem. Może prowadzić do niewygodnych odkryć, przewartościowań. Na przykład odkrywasz, że funkcjonujesz w relacji partnerskiej jako Ratownik. – Ta świadomość pomoże ci zrozumieć, dlaczego romantyczne więzi zdają się szybko słabnąć – tłumaczy Myss. – Ponieważ z połączenia Ratownika z romantyczną energią powstaje współuzależnienie.

Weźmy kilka typowo kobiecych postaci. Choćby wspomniana Królowa. To symbol siły i władzy we wszystkich kobietach. Znasz ją z bajek („Królowa Śniegu”, „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”). Może pamiętasz też Cate Blanchett w „Elizabeth” czy Judi Dench w „Zakochanym Szekspirze”. Zazwyczaj Królowa jest potężna i wyniosła. Czy szczęśliwa? Myss przyznaje, że kobiety rzadko tak siebie opisują.

– Kiedy mówią o cechach swojej Królowej, ich ton często staje się agresywny, jakby broniły się przed zarzutem dominacji. Ich Królowe to zwykle archetypy dominujące, które chcą mieć pełną kontrolę nad swoim dworem, szczególnie zaś nad mężczyznami – mówi. Często Królowa odcięta jest od emocji. Czasem żąda czegoś bezwzględnie, być może nawet urągając komuś. Czy czujesz, że jesteś Królową? Często traktujesz innych z góry, może nawet z pogardą? Uważasz, że wszystko ci się należy? Odnosisz się z gniewem do partnera albo męskich autorytetów? Chcesz kontrolować, rządzić?

Zupełnie inaczej działa kobieta, która wchodzi w rolę Księżniczki. Jest bezradna, bierna. Czeka. Najchętniej na Rycerza. Jako przykłady takich postaci Caroline Myss podaje m.in. Kopciuszka, księżniczkę Leię z „Gwiezdnych wojen” i Rose z „Titanica”. Zadaniem Księżniczki jest dojrzeć, stać się bardziej odpowiedzialną, nauczyć się troszczyć o siebie. Jest jeszcze Bogini i Femme Fatale (oba archetypy reprezentuje Marilyn Monroe). Jest Dziewica i Heroina (albo Wonder Woman). W tę ostatnią kobiety wcielają się ostatnio na skalę masową… Oczywiście, nic nie przeszkadza im też w przyjmowaniu męskich ról. Archetypy działają przecież poza płciami.

Hedonista czy hazardzista

Jakie więc jeszcze role możesz odgrywać? Na przykład Hedonisty – jeśli twoja uwaga skupiona jest na tym, jak sobie dogodzić. A może chętnie wchodzisz w rolę Mentora – udzielasz rad, wskazówek, nauczasz i pouczasz? Chyba że wolisz być Studentem – kimś, kto wciąż dokształca się, zdobywa wiedzę i być może nigdy nie jest gotów, by ją wykorzystać? Może bliska jest ci rola Sędziego: dążenie do sprawiedliwości, ocenianie, krytykowanie… Albo Wojownika: obrona innych, ich praw, a czasem zatracanie się w walce i dążenie do zwycięstwa za wszelką cenę? Każdy archetyp to szerokie spectrum zachowań – od ciebie zależy, po które z nich sięgniesz. Jak odegrasz swoją rolę.

fot. iStock

Niektóre archetypy towarzyszą nam przez wieki w różnych odsłonach. Pamiętasz Operatora Sieci? Ten archetyp pomaga nawiązywać kontakty z wieloma grupami, rozwijać elastyczność i empatię. Takie osoby wszystkich znają. Pośredniczą, łączą. Niektórzy nazywają je dealmakerami. Myss wywodzi pochodzenie tego archetypu od greckiego boga Hermesa, który z czasem stał się gońcem, telegrafistą, telefonistką, listonoszem, dziennikarzem…

Na pewno znasz też ludzi z mocnym archetypem Gawędziarza. Jeśli nawiązujesz kontakt z własnym wnętrzem poprzez rozliczne opowieści, które snujesz na swój temat, to jedna z twoich ról! Czasem Gawędziarz lubi koloryzować. Czasem – kiedy przyjmuje mroczną postać – staje się po prostu kłamcą.

Kiedy patrzymy na nawet najbardziej zgrane role przez pryzmat archetypów, obraz pogłębia się, odsłania przed nami drugie dno. Archetyp emanuje tajemnicą. Zwłaszcza jeśli jest to Alchemik (albo Czarnoksiężnik, Magik, Uczony, Wynalazca). Caroline Myss opisuje je razem – uważa, że każda z tych postaci przekształca jakąś formę materii w inną. W tym gronie znajdą się Nostradamus i Newton, Harry Potter i bohater filmu „Mucha”, król Midas i Rumpelsztyk, który zamieniał siano w złoto… Jeśli studiujesz prawa rządzące wszechświatem, prawdopodobnie ten archetyp jest ci bliski. Jego mroczna strona ujawnia się, kiedy niewłaściwie korzystamy z wiedzy i mocy, jakie nam daje.

Pionier, Wędrowiec, Mistyk, Męczennik, Kochanka, Artysta, Buntownik, Detektyw, Mściciel, Matka (niekoniecznie biologiczna), Przewodnik, Wizjoner… Ta galeria jest naprawdę imponująca! Jeśli często rozśmieszasz innych, być może nawet prowokując, przekraczając granice społecznej akceptacji, sprawdź, jak to się ma do archetypu Klauna. Albo Błazna. A co, gdyby się okazało, że masz w sobie coś z Hazardzisty? I niekoniecznie musi tu chodzić o upodobanie do gier hazardowych. Raczej o skłonność do ryzyka, choćby w biznesie. Albo nawet poza sferą finansową. Może stąpasz po krawędzi, zbyt często sięgając po używki? A może, zaangażowana w jakąś działalność, spragniona sukcesu, jesteś gotowa zaryzykować własną reputację? Zdaniem Myss ważnym aspektem spektakularnej wygranej (na przykład w kasynie) jest przyspieszenie czasu. Podejmowanie ryzyka jest próbą oszukania go, wyprzedzenia naturalnego tempa zmian. I znów – ten archetyp nie jest bynajmniej negatywny! Są tu przecież takie aspekty, jak wiara we własne szczęście, odwaga.

Jednego możesz być pewna: archetypy są twoimi przewodnikami. W pewnym sensie są święte, bo pomagają ci zrealizować twoje życiowe cele, umowy. Caroline Myss mówi z mocą, że stawiani jesteśmy w miejscach i obsadzani w rolach, które najlepiej służą naszym życiowym Kontraktom. Od nas zależy, jak to rozegramy.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze