Poradnik dla debiutującego dobroczyńczy

Nie ma przymusu pomagania, jednak wiele osób dzieli się swoimi zasobami z innymi. (Fot. iStock)

Nie ma przymusu pomagania, a jednak wiele osób regularnie dzieli się swoimi pieniędzmi, czasem i umiejętnościami z innymi. Chcesz do nich dołączyć, ale nie wiesz w jaki sposób? Na początek zastanów się, dlaczego, jak i kogo chcesz wspierać. I zacznij to robić, na poważnie.

Mówcy motywacyjni często pompują w słuchaczy optymizm za pomocą komunałów w rodzaju: Możecie zmienić świat. Wszystko jest dla was możliwe! Moja rada? Nie słuchaj tych bzdur. Nie zmienisz świata. Możesz zmienić jego drobny zakątek, a to i tak będzie dużo” –‒pisze Chris Lowney w książce „Stać cię na więcej”. Jeśli więc chcesz zmienić swój zakątek świata i działać, na początek zadaj sobie trzy podstawowe pytania: Dlaczego chcę pomagać? Jak chcę pomagać? Komu chcę pomagać?

Dlaczego warto pomagać?

Pobudki do pomagania mogą być bardzo różne: daje mi to satysfakcję; chcę nadać sens mojemu życiu; liczę, że ktoś pomoże mnie, gdy znajdę się w potrzebie; uważam, że zwierzęta same sobie nie poradzą; chcę zaszczepić ideały w mojej społeczności; to wynika z mojej wiary… Najtrwalsze motywacje to te ściśle związane z wartościami, ale nie można deprecjonować nawet takich jak korzyści podatkowe. Gdy na wieść o pożarze katedry Notre Dame w Paryżu szefowie wielkich francuskich koncernów zadeklarowali warte setki milionów donacje na odbudowę narodowego zabytku, odezwały się głosy, że i tak odliczą te sumy od dochodów. A poza tym odniosą olbrzymie korzyści wizerunkowe. Być może… Ale tak samo działa przecież system odliczenia 1 proc. od podatku, który w Polsce możemy przeznaczyć na wybraną organizację pożytku publicznego. I są to sumy niebagatelne, bo w tym roku przekazaliśmy w ten sposób ponad 760 milionów złotych. A przecież nie ma przymusu pomagania!

Zatem zastanów się nad swoimi motywacjami: weź kartkę i wypisz na niej możliwie wszystkie powody, które mogą skłaniać do pomagania – także takie, które w pierwszej chwili uznasz za samolubne – i wybierz te najważniejsze dla ciebie (przy ocenie możesz kierować się np. skalą 1–5). To nie tylko pozwoli ci zawęzić obszar poszukiwań, ale również określić zakres zaangażowania, bo jeśli np. chcesz krzewić ideały w społeczności – może zamiast przyłączać się do istniejącej organizacji, założysz własne stowarzyszenie.

A co jeśli udzielanie pomocy wypływa tylko z chęci zagłuszenia wyrzutów sumienia? – zapyta ktoś. Takie samo pytanie zadano siostrze Małgorzacie Chmielewskiej, przełożonej Wspólnoty „Chleb Życia” w jednym z serii miniwywiadów „Sposób na cholernie szczęśliwe życie”, które można obejrzeć na YouTubie – Nie rozumiem tych wątpliwości – odpowiedziała zdziwiona i dodała, że wyrzuty sumienia to coś dobrego. Oznaczają, że boli nas to, iż kiedyś nie zareagowaliśmy na cudzą biedę czy nieszczęście. To tylko znak, że jesteśmy gotowi na solidarność z innymi.

Jak mogę pomagać?

Warto przypomnieć, że każdy ma coś, co może dać innym: pieniądze, czas, dobre słowo, uwagę, modlitwę… A jeśli myślimy o systematycznej pomocy, która przyniesie konkretny efekt, to wybór sprowadza się do dwóch form zaangażowania: finansów i czasu. I tu znów ważne jest, by nie uważać, że któraś z nich ma większą wartość, bo każda jest lepsza niż żadna…

Pomaganie to wolny wybór, to ty decydujesz, jak to będziesz robić. Zatem najważniejsze jest rozpoznać swoje zasoby. Podobnie jak w przypadku rozpoznawania motywacji, zadaj sobie szereg pytań, np.:

  • Ile pieniędzy możesz przeznaczyć na wspieranie wybranej organizacji?
  • Czy możesz się zobowiązać do wsparcia finansowego przez określony czas (to jest ważne m.in. przy programach stypendialnych dla dzieci i młodzieży czy pomocy określonej rodzinie)?
  • Ile czasu i przez jaki okres możesz poświęcić na pracę w organizacji pomocowej?
  • Jakie twoje umiejętności przydadzą się do pracy na rzecz organizacji (np. jeśli umiesz gotować, możesz pracować w kuchni dla bezdomnych, a z dobrą znajomością angielskiego przydasz się jako tłumacz uchodźców albo nauczyciel wolontariuszy, którzy przygotowują się do wyjazdu zagranicznego)?

Pytanie „jak?” często rodzi kolejne – o tzw. mądre pomaganie, czyli w jaki sposób pomagać, żeby przyniosło to korzyść przyjmującemu pomoc. Ten dylemat ma formę krótkiego pytania: wędka czy ryba? Konfucjusz powiedział: „Jeżeli podarujesz mi rybę, nasycę się na cały dzień; jeżeli nauczysz mnie łowić, nigdy więcej nie będę głodny”. Nie sposób odmówić chińskiemu filozofowi słuszności, ale siostra Małgorzata Chmielewska jest dużo mniej kategoryczna. We wspominanym już nagraniu odpowiada: „Jedno i drugie! Jeżeli nie masz siły utrzymać wędki, jeżeli nie umiesz jej obsługiwać – to jakim cudem złowisz rybę? Wszystko zależy od człowieka i sytuacji”.

To kolejna dobra informacja dla osób chcących pomagać, bo oznacza, że każdy może znaleźć sposób i wymiar pomagania zgodny z jego przekonaniami, potrzebami i możliwościami.

A zanim zostaniesz wolontariuszem, dowiedz się, jakie reguły będą cię obowiązywać.

Komu mogę pomóc?

Pora na ostatni krok w podejmowaniu decyzji o zaangażowaniu się w działalność charytatywną. Już wiesz, dlaczego i w jaki sposób chcesz pomagać – pozostaje ci zatem wybór dziedziny (np. pomoc społeczna, edukacja, środowisko naturalne, rozwój społeczności lokalnych) oraz konkretnej grupy odbiorców (np. samotne matki, seniorzy, mniejszości etniczne, zwierzęta, dzieci z domów dziecka).

Zanim zwiążesz się z jakąkolwiek fundacją bądź też placówką, dowiedz się najpierw o niej jak najwięcej, na przykład: Jakie programy realizuje? Jaka jest jej wizja? Sprawdź w Internecie, co piszą o niej media, a także współpracownicy. Jeśli natomiast wybierzesz wsparcie finansowe, to pamiętaj, żeby sprawdzić, na jakich zasadach funkcjonuje organizacja, której chcesz pomagać. Najlepiej przeczytać sprawozdanie z działalności, które zgodnie z obowiązującymi przepisami musi co roku złożyć każda fundacja oraz organizacja pożytku publicznego. Znajdziesz tam wszystkie dane finansowe. Jawność to najlepszy dowód na budowanie zaufania darczyńców.

Wskazówki dla filantropów

1. Pomagajmy z życzliwości, a nie z litości.
2. Przekażmy tyle, na ile możemy sobie pozwolić.
3. Nie rozdawajmy swojego majątku, lecz inwestujmy go społecznie.
4. Wsłuchujmy się w osobiste motywacje, ale także potrzeby innych.
5. Planujmy swoje działania i dążmy do wyznaczonego celu.
6. Bądźmy kreatywni – szukajmy inspirujących rozwiązań.

Źródło: Filantropia odczarowana