1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Gdy mąż staje się obcy. Pięć oznak, że wasze małżeństwo zmierza w niepokojącym kierunku

Gdy mąż staje się obcy. Pięć oznak, że wasze małżeństwo zmierza w niepokojącym kierunku

Dodaj w Google
Dodaj w Google
To poważne czerwone flagi (Fot: stockphotodirectors/Getty Images)
To poważne czerwone flagi (Fot: stockphotodirectors/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Edyta Zbąska - Gdy mąż staje się obcy. Pięć oznak, że wasze małżeństwo zmierza w niepokojącym kierunku

00:00 13:07
15s
0,5 x
15s
Jeszcze niedawno z iskrą w oku przysięgaliście sobie miłość do grobowej deski, rozmawialiście godzinami i mieliście poczucie, że ten związek to właśnie to. Jednak minęło parę lat, relacja obrosła grubą warstwą codzienności i wzajemnych żali, a ty masz coraz częściej wrażenie, że przypominacie współlokatorów niż kochanków. Mąż jest obok, ale jakby go nie było... Znika bliskość, rozmowy stają się powierzchowne, a drobne nieporozumienia prowadzą do całych dni ciszy. Czy to tylko trudniejszy etap związku, czy sygnał, że wasze małżeństwo zmierza w niepokojącym kierunku? Oto pięć oznak, których nie warto ignorować.

Spis treści:

  1. 1. Coraz rzadziej rozmawiacie o tym, co naprawdę ważne
  2. 2. Obojętność zastępuje złość i rozczarowanie
  3. 3. Coraz częściej czujesz się samotna, choć jesteś w związku
  4. 4. Przestajecie chodzić razem do łóżka, a czułość i bliskość zanika lub staje się uciążliwa
  5. 5. Kryzys odczuwasz przede wszystkim w swoim ciele
  6. Czy oddalenie oznacza koniec małżeństwa?

1. Coraz rzadziej rozmawiacie o tym, co naprawdę ważne

Jednym z pierwszych sygnałów, że partnerzy zaczynają się od siebie oddalać, jest ograniczenie rozmów do codziennych, praktycznych spraw. Wykazały to już badania psycholożki prof. Marii Braun-Gałkowskiej z początków XXI w. - tam, gdzie jest kryzys, umiera najpierw głębsza komunikacja. Dzieci, pies, zakupy, rachunki i obowiązki domowe wypełniają niemal całą przestrzeń między wami? Jest coraz mniej miejsca na rozmowy o marzeniach, planach, obawach czy tym, co naprawdę was porusza? To może być pierwszy znak ostrzegawczy.

Oczywiście, w każdym małżeństwie zdarzają się okresy, w których codzienność pochłania większość uwagi - to często narodziny dziecka, kłopoty finansowe czy choroba któregoś z członków rodziny. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy taki stan staje się długofalową normą. Nie rozmawiacie już o tym, co chcielibyście przeżyć, dokąd pojechać ani jak wyobrażacie sobie przyszłość. Być może przestaliście również chodzić na randki, które pozwalały wam spojrzeć na siebie inaczej niż przez pryzmat domowych obowiązków.

Zauważasz, że mąż nie opowiada ci już o tym, co przeżywa, co go martwi ani co sprawia mu radość? Kiedy pytasz, jak minął mu dzień, odpowiada zdawkowo i szybko zmienia temat? Być może sama również coraz rzadziej dzielisz się z nim swoimi przeżyciami, bo nie spodziewasz się zainteresowania.

Brak głębokich rozmów nie musi oznaczać końca miłości, może jednak świadczyć o tym, że stopniowo tracicie ze sobą emocjonalny kontakt.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

2. Obojętność zastępuje złość i rozczarowanie

Psycholog John Gottman, znany z wieloletnich badań nad małżeństwami, opisał cztery destrukcyjne wzorce komunikacji, które określił mianem „czterech jeźdźców Apokalipsy”. Są to krytyka, pogarda, postawa obronna i tzw. mur obojętności, czyli wycofywanie się z kontaktu podczas konfliktu - i to właśnie wycofanie jest najbardziej alarmujące. To obojętność sprawia bowiem, że mamy wrażenie, że mieszkamy z kimś, kto jest nam zupełnie obcy, nawet jeśli na papierze to wciąż nasz mąż.

Zwykle uznajemy brak kłótni za oznakę zgodności w relacji. „Bo my się w ogóle nie kłócimy” - mówią niektórzy z dumą. Jednak kłótnie są czasem dobrym sygnałem, który pokazuje, że wciąż zależy wam na relacji i chcecie walczyć o miłość. To dopiero zastępująca je cisza jest prawdziwie niepokojąca. Pojawia się wtedy, gdy jedna lub obie strony tracą nadzieję, że rozmowa może cokolwiek zmienić. Zamiast próbować rozwiązać problem, zaczynają się wycofywać, unikać trudnych tematów i udawać, że nic się nie stało.

Innym razem napięcie, zamiast wybuchać w kłótni, przybiera postać nieustannej krytyki. Mąż coraz częściej komentuje twoje decyzje, umniejsza twoim osiągnięciom albo sprawia, że czujesz się winna nawet wtedy, gdy próbujesz spokojnie wyrazić własne zdanie. Być może odpowiadasz mu tym samym, a każda rozmowa szybko przeradza się w wymianę pretensji. Zamiast szukać rozwiązania, próbujecie udowodnić sobie nawzajem, kto ma rację.

Szczególnie niepokojąca jest pogarda, która może przejawiać się w drwinach, przewracaniu oczami, upokarzających komentarzach czy traktowaniu partnera z wyższością. Z czasem nawet zwykła rozmowa może wywoływać napięcie, ponieważ każde z was spodziewa się kolejnego ataku. Jeśli wcześniej próbowaliście rozwiązywać problemy, a dziś każde z was woli odpuścić, warto przyjrzeć się temu, co kryje się za takim zachowaniem. Być może przestałaś mówić mężowi, że coś cię rani, ponieważ wielokrotnie spotkałaś się z lekceważeniem. A może on wycofuje się z rozmów, bo nie potrafi poradzić sobie z napięciem i obawia się kolejnej kłótni.

Obojętność z tych wszystkich zachowań jest najbardziej podstępna, bo potrafi udawać spokój i nie od razu dostrzegamy jej krzywdzącą moc. Gdy przestajemy interesować się tym, co czuje druga osoba, to nasze małżeństwo naprawdę zawisa na włosku.

Czytaj także: To mówi mąż, który nie liczy się z uczuciami żony. 6 raniących zdań, które zdradzają brak empatii

3. Coraz częściej czujesz się samotna, choć jesteś w związku

Samotność w związku to jedno z najtrudniejszych uczuć, które pojawia się, gdy partnerzy oddalają się od siebie. Bo przecież mąż jest obok, w garażu, w drugim pokoju albo nawet i w tym samym łóżku - ale wydaje się, jakby był po drugiej stronie planety. Samotność w relacji pojawia się, gdy brakuje nam poczucia, że partner jest emocjonalnie dostępny, a jego fizyczna obecność nie przynosi już wsparcia ani ukojenia.

Przejawia się ona poczuciem, że nie możesz liczyć na męża, gdy przeżywasz trudności. Nie czujesz się wysłuchana, kiedy próbujesz opowiedzieć o swoich problemach. Z czasem możesz nawet zacząć ukrywać przed nim smutek lub niepokój, by uniknąć rozczarowania. Zamiast szukać u niego zrozumienia, wolisz poradzić sobie sama albo zwrócić się do kogoś innego.

Żyjecie razem, ale osobno. Każde z was zajmuje się własnymi sprawami, spotyka ze znajomymi i szuka przestrzeni, w której może poczuć się zauważone. Czasem to także poszukiwanie bliskości i zrozumienia poza związkiem np. silniejsze emocjonalne zaangażowanie w przyjaźnie, pełne oddanie macierzyństwu, dwuznaczne relacje z bliskim kolegą, a także ukrywana zdrada albo wieloletni romans.

Jeśli coraz częściej masz poczucie, że jesteś sama, mimo że formalnie pozostajecie razem, nie bagatelizuj tego doświadczenia, ale uznaj je za ważną informację o tym, gdzie znajduje się teraz twoje małżeństwo. Twoje osamotnienie może być sygnałem, że między wami narósł dystans, którego nie zalepi już rozmowa.

Czytaj także: Zdrada nie musi być tylko przez łóżko. 5 nieoczywistych zachowań partnera, które są oznaką niewierności

4. Przestajecie chodzić razem do łóżka, a czułość i bliskość zanika lub staje się uciążliwa

Bliskość fizyczna to dla większości par sposób na okazywanie miłości i podtrzymywanie więzi. Nie chodzi wyłącznie o seks, ale również o przytulanie, wzajemne masaże, chodzenie za rękę czy skradanie sobie pocałunków. Zanik tych zachowań to często sygnał alarmowy, że w małżeństwie nie dzieje się dobrze.

Oczywiście, poziom czułości czy częstotliwość seksu to sprawa uwarunkowana kulturowo, a także bardzo zależna od etapu życia pary. Ich brak może wynikać także ze zmęczenia, stresu, problemów zdrowotnych, zmian hormonalnych lub konfliktów. Nie każda para potrzebuje też takiej samej częstotliwości kontaktów fizycznych. Znacznie ważniejsze od porównywania się z innymi jest to, czy zaszła jakaś istotna zmiana względem tego, jak wyglądało to wcześniej.

Niepokojące jest przede wszystkim, czy zniknięciu czułości towarzyszy emocjonalne wycofanie. Jeśli mąż nie tylko rzadziej cię dotyka, ale również przestaje interesować się twoim samopoczuciem, nie szuka z tobą kontaktu i nie próbuje odbudować bliskości. Ty z kolei możesz zauważyć, że sama nie masz już ochoty na czułość, ponieważ trudno ci być blisko kogoś, przy kim czujesz się niezrozumiana - albo zmuszasz się z poczucia obowiązku, chociaż wcale nie sprawia ci to radości.

Czytaj także: Od lat nie uprawiamy seksu. Czy to czas na seksuologa?

5. Kryzys odczuwasz przede wszystkim w swoim ciele

Stare porzekadło mówi, że zanim dowie głowa albo serce, wszystko już wie brzuch. I jest w tym ziarno prawdy, bo somatyzowanie pojawia się często u osób, które nie dopuszczają problemów do świadomości. Czasami próbujemy przekonać samych siebie, że wszystko jest w porządku, ponieważ nie dochodzi do poważnych kłótni, partner nie odchodzi, a codzienne życie toczy się zwyczajnym rytmem. Jednocześnie zaczynamy odczuwać coraz więcej problemów zdrowotnych, których nie potrafimy wyjaśnić.

Czytaj także: Jak ciało mówi ci, że podejmujesz złą decyzję?

Przewlekły stres związany z relacją może wpływać na samopoczucie i funkcjonowanie organizmu. Pojawiają się przewlekłe bóle głowy, trudności z zasypianiem lub częste wybudzanie w nocy, rozdrażnienie, uczucie niepokoju czy problemy z koncentracją. Możesz zauważyć, że przed powrotem męża do domu bolą cię plecy, a po jego wyjściu czujesz gulę w gardle. Zdarzają się również napięcia mięśni, dolegliwości ze strony układu pokarmowego lub kołatania serca.

Takie reakcje bywają związane z długotrwałym przeciążeniem emocjonalnym. Nie oznaczają automatycznie, że przyczyną jest małżeństwo, ale bardzo często ciało próbuje nam powiedzieć coś, co umysł chce wyprzeć. Czasem krzyczy ono, że nie jest już w stanie wytrzymać tego, że ignorujesz własne potrzeby, starając się za wszelką cenę utrzymać pozory, że wasze małżeństwo funkcjonuje bez zarzutu.

Czytaj także: „Ciało osób chorych psychosomatycznie jest przez nie składane w ofierze”. Czym się kończy syndrom żelaznej zbroi?

Czy oddalenie oznacza koniec małżeństwa?

Nie każda z wymienionych oznak świadczy o tym, że związek zmierza ku rozpadowi. Długotrwały stres, problemy finansowe, choroba, narodziny dziecka czy trudności zawodowe mogą sprawić, że partnerzy na pewien czas tracą ze sobą kontakt. Istotne jest nie tylko to, co się zmieniło, lecz także to, czy oboje chcecie zrozumieć przyczyny kryzysu i spróbować coś naprawić.

Jeśli rozmowy regularnie kończą się kłótnią, milczeniem lub wzajemnym obwinianiem, pomocna może okazać się terapia par. Ważne, by oboje byli gotowi uczestniczyć w tym procesie i wziąć odpowiedzialność za swoją część relacji. Nie da się samodzielnie odbudować więzi za dwie osoby.

Pamiętaj też, że nie musisz czekać, aż sytuacja stanie się nie do zniesienia, by poszukać wsparcia. Jeśli w związku pojawia się zastraszanie, kontrolowanie, poniżanie lub przemoc, priorytetem jest twoje bezpieczeństwo.

Pamiętaj: Artykuł psychologiczny to tylko wskazówka. Jeśli czujesz, że twoje problemy cię przerastają i potrzebujesz wsparcia, skontaktuj się z profesjonalistami. Oto numery telefonu do sprawdzonych miejsc:

  • 116 123 – darmowy całodobowy anonimowy Telefon Zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, pod którym dyżurują psychologowie służący wsparciem. Możesz zadzwonić z każdą sprawą.
  • 22 668 70 00 – telefon kryzysowy antyprzemocowego Stowarzyszenia „Niebieska Linia”. To telefon dla osób, które doświadczają przemocy, także w związku.
  • 800 702 222 – centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym. Bezpłatny, całodobowy telefon zaufania, pod którym otrzymasz doraźne wsparcie. Ponadto w wybrane dni dyżurują: psychiatra, prawnik, pracownik socjalny, terapeuta uzależnień, asystent zdrowienia oraz seksuolog.
Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE