Świadomość własnego serca, czyli metoda Heartfulness

fot. iStock

Na Dalekim Wschodzie ludzie praktykujący medytację zaliczają do niej także doświadczanie serca. Heartfulness, w odróżnieniu od mindfulness, skupia się na świadomości własnego serca, wpływając jednocześnie na zmniejszenie aktywności wiecznie gadającego umysłu.

Powiedzenie „słuchaj swojego serca” przestaje być tylko czysto ekspresyjnym wezwaniem do kierowania się w życiu miłością. Badania co roku przynoszą coraz nowsze informacje na temat tego jednego z ważniejszych organów w naszym ciele. Wiadomo już, że serce ma niezależny od mózgu układ nerwowy (lekarz dr J. Andrew Armour nazwał go „małym mózgiem”), że cały czas komunikuje się z mózgiem i wpływa na ośrodki związane z emocjami, percepcją oraz podejmowaniem decyzji. Okazuje się, że działa to również w drugą stronę: odczuwane emocje wpływają na rytm zatokowy serca, który jest harmonijny lub chaotyczny, w zależności od rodzaju uczuć. Kiedy odczuwamy miłość, wdzięczność, radość czy docenienie, rytm serca jest jak najbardziej koherentny, czyli harmonijny. To oznacza, że serce i mózg dobrze współpracują, co wpływa na równowagę w całym organizmie i wzmacnia układ odpornościowy. Kiedy przebywamy w stanie koherencji, obniża się poziom hormonów stresu we krwi, zwiększa zdolność empatii i podejmowania decyzji, poprawia się praca gruczołów, pamięć i koncentracja, a nawet podnosi się poziom produkowanego przez korę nadnerczy hormonu młodości DHEA. Chaotyczny rytm serca wywołują uczucia, takie jak gniew, lęk, zazdrość, nienawiść, apatia czy irytacja.

Warto dbać o harmonijną pracę serca i wsłuchiwać się w jego rytm. Tym bardziej że według naukowców z Instytutu HeartMath w Kalifornii serce jest też źródłem intuicji, czyli wiedzy niepochodzącej od pięciu zmysłów. Inteligencja serca, zwana również Heart IQ, to przypływ świadomości oraz intuicji, których doświadczamy, przebywając w stanie koherencji.

Dobra wiadomość jest taka, że możemy rozwijać inteligencję serca, kierując uwagę na myśli sprzyjające naszemu dobrostanowi, skupiając się na chwili obecnej i regularnie wzbudzając w sobie takie uczucia, jak wdzięczność czy empatia. Ale przede wszystkim poprzez jak najczęstsze wchodzenie w kontakt z naszym sercem.

Ćwiczenie 1. Szybki kontakt z sercem

Gdziekolwiek jesteś, możesz bardzo szybko zrelaksować serce i umysł. Usiądź wygodnie i wyprostuj plecy. Skieruj uwagę na klatkę piersiową, możesz położyć tam dłoń. Uświadom sobie obecność serca. Zacznij oddychać równomiernie w kierunku serca przez 3 minuty.

Ćwiczenie 2. Relaksacja skupiona na sercu

To ćwiczenie najlepiej zrobić w domu. Wyłącz telefon, włącz spokojną muzykę, która cię relaksuje, lub pozostań w ciszy. Połóż się i pozwól ciału stopniowo się rozluźniać. Oddychaj spokojnie i wolniej niż zwykle. Z każdym wydechem ciało staje się coraz cięższe, tak ciężkie, że nie możesz go unieść. Wchodzisz w stan relaksu ciała i umysłu. Połóż dłoń na sercu. Uświadom sobie jego obecność wewnątrz klatki piersiowej. Wczuwaj się w rytm serca. Oddychaj. Poczuj, jak twoje ciało, serce i umysł się integrują. Pozostań tak 10–15 minut.

Ćwiczenia pochodzą z książki Dagmary Gmitrzak, „Trening relaksacji. Jak uwolnić się od stresu, lęku i depresji” (wyd. Helion)

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »