Rodzicielstwo bliskości – rób, jak czujesz

Rodzicielstwo bliskości
123rf.com

Filozofia rodzicielstwa bliskości bazuje na prostym, ale obecnie niemal zupełnie zapomnianym fakcie, że każda matka jest najlepszym ekspertem w sprawach dotyczących jej dziecka.
„Pod żadnym pozorem nie bierz dziecka na ręce, gdy płacze! Odstaw je od piersi, gdy ma pół roku i bądź konsekwentna. Niemowlę musi nauczyć się samo zasypiać w pustym pokoju” – takimi radami unieszczęśliwia się dziś mamy. Rodzicielstwo bliskości to pomysł na wychowanie naturalne, w duchu zdrowego rozsądku i miłości do dziecka. Sposób na przywrócenie rodzicom należytego im miejsca w intuicyjnym wychowaniu dzieci.

Termin rodzicielstwo bliskości (ang. attachment parenting) stworzył amerykański pediatra William Sears, a swoją ideę zawarł w siedmiu zaleceniach. Nie jest to jednak system wychowania ani zbiór rad, a raczej rodzaj filozofii, która pozwala zbudować z dzieckiem trwałą i satysfakcjonującą więź. Jej credo to wzajemny szacunek i poszanowanie potrzeb obu stron. Głównymi założeniami są uwaga i czułość (zachowania bardzo trudne, bo wymagające dojrzałości). Oto siedem filarów tego coraz bardziej popularnego nurtu traktowania siebie i dziecka:

  1. Przygotuj się emocjonalnie do ciąży i porodu. Nawiąż więź uczuciową z dzieckiem podczas narodzin.
  2. Karm dziecko z miłością i szacunkiem.
  3. Zapewnij dziecku swój dotyk.
  4. Zapewnij mu bezpieczny sen – pod względem fizycznym i emocjonalnym.
  5. Reaguj na sygnały dziecka z wrażliwością.
  6. Praktykuj pozytywną dyscyplinę.
  7. Zachowaj zasadę równowagi w życiu osobistym i rodzinnym.

Wyzwanie dla rodziców

Brzmi prosto, ale nie jest łatwe, bo zgodnie z rodzicielstwem bliskości ty i tylko ty bierzesz całkowitą odpowiedzialność za to, jak postępujesz wobec swojego dziecka. Gdy słuchasz rad, czytasz poradniki, uczestniczysz w szkole rodzenia czy warsztatach dla rodziców, ktoś inny (autorytet, prowadzący czy autor) bierze odpowiedzialność za wychowanie twojego dziecka. Ty tylko stosujesz się do zaleceń. Rodzicielstwo bliskości zmusza do kontaktu z samą sobą, do podejmowania samodzielnych decyzji, do wybrania, co jest ważne i dobre, a co nie. Dla wielu kobiet jest to bardzo trudne, bo zakłada kontakt z dzieckiem oparty na uważności.

Nie sposób nie zgodzić się z założeniem, że dziecko jest w pełni kompetentnym źródłem informacji o samym sobie. Ono wie najlepiej, kiedy jest głodne, kiedy jest mu zimno, ciepło, źle czy nudno. Rodzicielstwo bliskości oddaje dziecku władzę nad nim samym, ale to wymaga ogromnej uważności i wyklucza powszechne dziś zniecierpliwienie w traktowaniu dzieci. – Rodzicielstwo bliskości przywraca mamie prym w byciu ekspertem w sprawach jej dziecka – piszą psychologowie Natalia i Krzysztof Minge w książce „Rodzicielstwo bliskości”. Mama i jej dziecko wiedzą najlepiej, czego im trzeba – tak ogólnie można streścić tę filozofię.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »