Czy chcesz być kochanką?

123rf.com

Kochanka to w powszechnym mniemaniu niebezpieczna kusicielka, kobieta nieczuła i wyklęta. Od strony samej zainteresowanej wygląda to nieco inaczej. Jest doświadczanie cierpienia i niepewności.

Czasem zdarza się tak, że przypływ uczuć i pożądania jest tak silny, że przestajemy jasno myśleć. Nie wiadomo, jak to się stało a już uwikłałyśmy się w romans. Spotykamy się z mężczyzną, kochamy się z nim, jesteśmy zaangażowane uczuciowo. A on ma żonę lub stałą partnerkę. Jeśli jesteś kochanką, zadaj sobie 4 pytania.

1. Czego chcesz od związku? Miłość to jedna sprawa. Można ją czuć niezależnie od zewnętrznych realiów. Jednak zazwyczaj są one ważne, bo warunkują one spełnione, szczęśliwe życie według jakiejś tam naszej wizji. Zapytaj siebie czego szukasz w związku? Chcesz partnera życiowego? Jak to rozumiesz? Chcesz kogoś, z kim będziesz spędzać święta, wyjeżdżać na wakacje, kłaść się obok niego w łóżku każdego wieczora, cieszyć się razem z nim, że dostałaś podwyżkę w pracy? Jeśli tak, rola kochanki ci tego nie zapewni. To kuszące – wierzyć, że opuści żonę, aby z tobą stworzyć związek i rodzinę. Jednak statystyki pokazują, że jedynie 3 proc. mężczyzn poślubia kochanki.

2. Jakie masz korzyści z bycia kochanką? Romans przynosi wiele ekscytujących chwil. Jest ryzyko, możesz poczuć się wyjątkowo, że ktoś dla ciebie łamie obietnice, możesz czuć się mocna, seksowna, lepsza. Jakby poszukać głębiej to rola kochanki daje ci gwarancję związku bez prawdziwej codziennej bliskości, daje ci to, że nadal jesteś niezależna i wolna. Czy jest to coś, co ciebie zadowala. Tego chcesz?

3. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś zaangażowana w uczuciowy trójkąt? Czy tego chcesz, czy nie jest was troje. W tym układzie każdy ma swoje miejsce i spełnia określoną funkcję. Kochanka zazwyczaj reprezentuje jakość, której brakuje w związku. Partnerzy boją się ją wprowadzić ze względu na progi psychiczne, dlatego ktoś realizuje ją poza związkiem. Może ten mężczyzna ma opór, by przy żonie poczuć się trochę bezwstydny i „niegrzeczny”, bo ona z powodu swojego lęku przed tym mu na to nie pozwala. Albo jakikolwiek inny – romantyczny, szalony, męski. Dlatego potrzebuje ciebie. Ale nie ciebie jako osoby, tylko jako kogoś, przy kimś może się taki czuć. Chcesz być w ten sposób wykorzystywana?

4. Czy w twoim otoczeniu jest ktoś, z kim możesz poważnie porozmawiać o swoim romansie? Nie chodzi tu o przyjaciółkę, która ochoczo wysłuchuje twoich zwierzeń i bezkrytycznie je przyjmuje. Raczej o kogoś obiektywnego, mądrego doświadczeniem, kto w sposób dojrzały cię wesprze. Może rozważ pójście do terapeuty.