Najbardziej irytujące zachowania kobiet

Klotnia w zwiazku
123rf.com

Znalazł kobietę idealną. Okazuje się, że po jakimś czasie jej zachowania stają się dziwne, nie do zaakceptowania lub po prostu wyprowadzają go z równowagi. Czego najbardziej mężczyźni nie znoszą w zachowaniu potencjalnych partnerek?
Najczęściej w wypowiedziach mężczyzn pojawia się kwestia tak zwanego kobiecego focha. Panowie zwracają uwagę na to, że nie bardzo orientują się, „za co” dostają focha i nie wiedzą, jak sobie z nim radzić.

Walka z fochem

Panowie uważają, że większość spotkanych przez nich kobiet prędzej czy później „strzela fochy” z przeróżnych powodów, także – ich zdaniem – błahych, jak na przykład niepowiedzenie komplementu lub powiedzenie go w zły sposób, nieodgadnięcie „co ona ma na myśli”, niekupowanie kwiatów czy prezentów, nieodpowiednie zachowanie, kiedy im się wydaje odpowiednie. Jednym słowem „focha” można dostać za wszystko.

~adam: – Foch – kobiecy sposób na ciągłe utrzymywanie mężczyzny w poczuciu winy i niepewności, kiedy zdarzy się następny. Rada dla mężczyzny: gdy zobaczysz pierwszego focha, uciekaj jak najdalej, niech królewna swoje sztuczki próbuje na kimś innym. Ty będziesz na pewno o wiele zdrowszy i spokojniejszy. Związek oparty na poniżaniu partnera jest wspaniały tylko dla jednej strony.*

Takie zachowania są przypisywane tym kobietom, które – zdaniem mężczyzn – mają zbyt wysokie mniemanie na swój temat, są rozpieszczone i mają bardzo roszczeniowe podejście do partnerów. Takie dziewczyny uważają, że są wyjątkowe, nieprzeciętne i że ten, z którymi się umawiają, powinien być wdzięczny, że w ogóle na niego zwróciły uwagę. Większość mężczyzn nie toleruje takiego zachowania, bo – jak mówią – czasy księżniczek minęły i oni szukają wyrozumiałych i tolerancyjnych partnerek.

~Bambuko: – Tak, tak. Traktuj ją jak księżniczkę i ani się obejrzysz, a z królewicza staniesz się giermkiem… Wszystkie tylko chcą, żeby traktować je jak księżniczki, ustępować, chwalić (nawet jak nie ma za co, bo przecież komplementy i pochwały im się NALEŻĄ), zawsze zgadzać się z ich zdaniem. Niestety, dobry związek polega na szczerości, zaufaniu, wzajemnej odpowiedzialności za siebie nawzajem i przede wszystkim na chęci dawania drugiej osobie szczęścia a nie egoistycznego dążenia do szczęścia własnego kosztem tej drugiej połówki… (…)

Ty to zrobisz najlepiej, misiu

Kolejnym zachowaniem, którego mężczyźni nie lubią, jest „uwieszanie się” – jak to określił jeden z nich – na partnerze. Oznacza to, że dziewczyny proszą o wykonanie najprostszych czynności, argumentując, że czegoś nie potrafią zrobić lub że partner zrobi to lepiej. Przy czym mężczyźni podkreślali, że nie chodzi im o takie zadania, których kobiety faktycznie nie mogą zrobić.
– Kiedyś poznałem naprawdę fajną laskę. Zgrabniutka, ładniutka, wygadana – opowiada Artur, 42 lata. – Całkiem fajna była. Po jakimś jednak czasie zaczęło się: misiu, zrób to, misiu, zrób tamto, ja nie umiem, nie dam rady. Z początku to mi się nawet podobało, że mogę jej zaimponować, coś dla niej zrobić. Potem stało się to jednak męczące. Wymiękłem, jak mi kazała kupować karnety na fitness, zapisywać ją do kosmetyczki, fryzjera, tankować samochód. I to się powtarzało notorycznie. Nie byłem jej asystentem, tylko chłopakiem. Za którymś razem, po prostu przestałem od niej odbierać telefon – dodaje Artur.

Inny mężczyzna przyznał, że jego dziewczyna ciągle prosiła go o to, żeby jej zrobił a to herbatę, a to przygotował gorącą kąpiel, zrobił obiad, zawiózł ją gdzieś. Jednak kiedy on wracał zmęczony po pracy i prosił ją o podanie piwa czy obiadu, ona wymawiała się, że jest zmęczona, źle się czuje lub że nie będzie go obsługiwać. Mężczyzna nie chciał być dłużej jej „służącym” i się rozstali.

Zdaniem wypowiadających się na ten temat mężczyzn jest pewnie typ kobiet, które lubią być obsługiwane i wykorzystują partnerów do zrobienia rzeczy, których im samym z lenistwa nie chce się zrobić.

Na ratunek księżniczce

To, co irytuje i męczy mężczyzn w zachowaniu kobiet, to także to, że niektóre z nich nie potrafią sobie poradzić z rozwiązaniem jakiegoś problemu same, tylko zawsze potrzebują pomocy partnera.

– Szlag mnie trafiał, jak do mnie wydzwaniała po dziesięć razy z rzędu, w ciągu 15 minut, żebym się pośpieszył, bo ona nie wie, co ma zrobić – mówi Karol, 31 lat. – Kiedyś umówiłem się z kumplami na siłkę. A ona dzwoni i mówi, że nie ma kasy, żeby zapłacić za przesyłkę, którą przywiózł kurier i ten kurier czeka na pieniądze. Mówię: kotek, przecież ci kaskę zostawiałem rano, a ona na to, że poszła na zakupy i ją wydała, i nie wiedziała, że nie starczy. Zostawiłem jej dokładnie tyle, ile było trzeba. Powiedziałem, że przyjdę w ciągu 10 minut. A ona zdążyła do mnie zadzwonić cztery razy, piątego już nie odebrałem, bo byłem przed blokiem. Tak jakby jej się wydawało, że jest w stanie coś przyspieszyć, pytając ciągle, gdzie jestem – oburza się Karol.

Wypowiadający się na ten temat mężczyźni przyznawali, że kobiety oczekują, że oni w jednej chwili zmienią swoje plany, rzucą wszystko i przyjdą im pomóc. Oczywiście, jeśli są to sytuacje wyjątkowe, to jest to dla nich zrozumiałe. Jednak nie takie, w których ten sam scenariusz powtarza się notorycznie.

– Oczywiście, w tamtej i innych sytuacjach, ja zawsze za wolno reagowałem, za późno przychodziłem, a ona tyle musiała znosić upokorzeń, jak czekający 10 minut kurier w przedpokoju. Po jakimś czasie naprawdę miałem dość, odpuściłem – dodaje Karol.

Większość mężczyzn nie toleruje zachowań „fochowatej księżniczki”, wymuszającej na nich określone zachowania i – nawet jeśli mogą takiej spieszyć na ratunek – robią to niechętnie lub uciekają w siną dal… Mówią jednak, że jeśli trafią na mądrą, samodzielną, dobrą i wyrozumiałą partnerkę, to zrobią wszystko, żeby taką nosić na rękach, „zrobią dla niej wszystko” i będą traktować jak prawdziwą księżniczkę.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze