fbpx

Sex coach – kim jest i co robi?

co robi sex coach
123rf.com

Praca sex coacha jest daleka od romantycznych wyobrażeń, które implikuje nazwa. W rzeczy samej, jest to praca niezwykle przyzwoita, bo wykonujący ją coach częściej mówi: Myśl! Czuj! niż nawołuje do uprawiania seksu.
Jest taki świetny mem internetowy, składający się ze zdjęć z podpisami: Co rodzice sądzą, że robię? Co społeczeństwo sądzi, że robię? Co przyjaciele myślą, że robię? Zdjęcia i podpisy doskonale pointują wyobrażenia na temat niektórych zawodów, a ostatnie zdjęcie ironicznie sprowadza na ziemię, pokazując jak to wygląda naprawdę.

W przypadku wyobrażeń na temat mojej pracy mem wyglądałby tak:

Co moi przyjaciele myślą, że robię? Obraz pięknej kobiety, u stóp której leżą kobiety i mężczyźni, obowiązkowo nadzy. Scenę upiększa rozrzucona luksusowa bielizna, gadżety erotyczne, biżuteria i futra zwierząt.

Co moi rodzice sądzą, że robię? Wyobraźcie sobie Joannę d’Arc na stosie i to będzie właśnie to.

Co społeczeństwo sądzi, że robię? Szacowne ramy Zwierciadła nie pomieszczą wszystkich wyobrażeń największych bezeceństw i wyuzdanej rozpusty, jaka może przyjść człowiekowi na myśl. Wszystkie filmy Passoliniego razem wzięte powinny wystarczyć za zobrazowanie społecznych przekonań na ten temat.

Co moi klienci sądzą, że robię? Hermiona z Harry’ego Pottera, rzucająca jakiś supermocny czar. Robię przecież cuda.

Co ja sądzę, że robię? Tutaj obraz natchnionej dziewoi na gór szczycie, zmieniającej świat na lepsze.

Co naprawdę robię? Ujęcie zaaferowanej kobiety, która załamuje ręce nad klawiaturą komputera, jednocześnie rozmawiając przez telefon, przygotowując się do podróży i gotując obiad.

Po co zajmować się seksem?

Żyjemy w czasach wielkiej wolności seksualnej i równie wielkiego pomieszania. Oficjalna wersja seksu nas otacza, często przytłacza, nie zostawiając miejsca na osobiste wybory, refleksję. Dla wielu z nas seks wiąże się ze wstydem, obawami, negatywnymi przekonaniami. Wstydzimy się własnych potrzeb i fantazji, wstydzimy się ciała i zainteresowania przyjemnością. Źle pojęty wstyd redukuje naszą seksualność do rzeczy niesmacznej, wulgarnej, żenującej. Tymczasem zarówno nasz seks, jak i seksualność są wielkimi, wspierającymi w rozwoju elementami, tworzącymi związki, napędzającymi do zmiany i poszukiwania osobistego szczęścia i przyjemności. Są też naturalną częścią nas i do nas należy decyzja, co z tą częścią będziemy robić.

Społeczne systemy kontroli tylko umacniają w nas te niepokoje, mówiąc, jak wiele zła wyrządza seks i jak jest niebezpieczny. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu istniał pewien system moralny, czy etyczny, który (gdy ktoś chciał) dawał mu schronienie i obronę przed pokusami i można było powiedzieć, że ten system obowiązuje niemal wszystkich. Teraz nie ma żadnego uniwersalnego systemu odniesienia, a gdy mocno się zastanowimy, może się okazać, że jedyną obowiązująca moralnością jest tak naprawdę nasza odpowiedzialność. Można sięgnąć po każdą uciechę cielesną, można w seksie robić wszystko, można posunąć się w eksperymentach poza wyobrażalne dotąd granice. No i co? – wcale nie zwiększa to poziomu szczęśliwości osobistej, związkowej i seksualnej.

Jedni gubią się w eksperymentach, inni tkwią w uprzedzeniach, przywiązani do poglądów, które szkodzą ich związkom, seksualności i psychice. Wiele osób wchodzi w seks nie dla niego samego, a dla przeróżnych gratyfikacji – żeby poczuć się kochanym, docenionym, żeby potwierdzić swoją jakość, atrakcyjność, żeby utrzymać związek itp. Nawet osoby o zdrowej, dojrzałej seksualności często mają trudności w zwykłych rozmowach o seksie ze swoimi partnerami. Nic więc dziwnego, że gdy pojawiają się problemy większość z nas staje wobec nich bezradna.

Na kłopoty – coach

W takich momentach – przełomu, kryzysu, zmiany – z pomocą przychodzi coach. Podobnie, jak w przypadku life coachingu wspiera on swojego klienta, podsuwa narzędzia, zadaje wiele pytań i pomaga przejść przez całą transformację, tak aby klient zobaczył nowego, lepszego siebie i z tym nowym sobą ruszył w życie. Wszytko odbywa się w czasie godzinnych sesji, które są rozmową opartą na pytaniach. Przy pomocy pytań coach pomaga klientowi lepiej zrozumieć jego sytuację.

O ile life coach w zasadzie nie daje rad, bo założenie jest takie, że to klient najlepiej zna swoje życie, o tyle przy sex coachingu takie rady się pojawiają. Są inspiracjami, przekazem wiedzy, w którą jest wyposażony sex coach. Jest to dlatego ważne, że często chcąc zmienić nasze życie związkowe i intymne nie mamy podstawowej wiedzy, dotyczące technik, jakie można zastosować, o czym warto pamiętać w sypialni i poza nią.

Sex coach nie ocenia, co jest podstawowym warunkiem komfortu klienta. Nie stosuje „norm”, ani „wzorców”, do których koniecznie trzeba się dopasować. W czasie coachingu pozwala się rzeczywistości być taką, jaka jest. Szczególnie w sferze seksu akceptacja jest tym, co pozwala nam się w pełni rozwinąć. Sex coach zajmuje się także emocjami i całymi związkami, nie tylko samym aktem seksualnym, bo nasz seks nagminnie cierpi ze względu na problemy wcale z nim nie związane.

Oda do radości

Coaching wspiera także ludzi, którzy nie przechodzą aktualnie ciężkich chwil, ale chcieliby zaopiekować się sobą, coś zmienić na lepsze, na przykład poprawić formę związku, albo jakość swojego seksu. Bardzo często ludzie potrzebują wiadomości, inspiracji dla rozwoju ich życia intymnego. Prawie w każdym przypadku spotkania z sex coachem zaczynają się od treningu uświadamiania i wyrażania swoich uczuć oraz potrzeb, nie tylko seksualnych! Potem przychodzi czas na naukę komunikacji z partnerem, partnerką. Ważnym, choć niezbyt lubianym odkryciem dla większości par jest zrozumienie, że miłość – ta emocjonalna i ta fizyczna – wymaga codziennej pracy. Dobrze się dzieje, jeżeli na koniec spotkań z coachem klienci uświadamiają sobie, że ich praca będzie dla nich źródłem radości, dumy i spełnienia. Dotarcie do własnej seksualności, spojrzenie na nią jak na zasób, coś niezwykle cennego, dla wielu osób staje się punktem granicznym w ich prywatnym rozwoju.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze