Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Ma 20 lat, śpiewa o złamanym sercu i rozkochuje w sobie miliony. Kim jest Sombr, nowy muzyczny fenomen z pokolenia Z?

Ma 20 lat, śpiewa o złamanym sercu i rozkochuje w sobie miliony. Kim jest Sombr, nowy muzyczny fenomen z pokolenia Z?

Sombr na scenie MTV Video Music Awards (Fot. Arturo Holmes/Getty Images)
Sombr na scenie MTV Video Music Awards (Fot. Arturo Holmes/Getty Images)
Chociaż emanuje glamrockową charyzmą, z przytupem wszedł do światowej czołówki popu. Swój pierwszy wielki hit napisał mając zaledwie 16 lat, a eksplozja jego popularności nastąpiła w 2024 roku za sprawą kawałków „back to friends” i „undressed”. Okrzyknięty muzycznym fenomenem 20-letni Sombr króluje w stacjach radiowych, podbija listy przebojów i jest na dobrej drodze, aby wkrótce stać się gwiazdą dużego formatu. Co warto o nim wiedzieć?

Każdy jego utwór błyskawicznie staje się viralem, koncerty wyprzedają się kilka minut, a grono fanów wciąż się powiększa (wśród nich jest m.in. sama Taylor Swift). Z jednej strony jest udręczonym chłopakiem z niezależnej sceny, którego piosenki są pełne żalu i cierpienia, z drugiej – nieskazitelną gwiazdą popu, która w błyszczących garniturach z dumą wykonuje chwytliwe melodyjne utwory. Jest brakującym ogniwem między Jeffem Buckleyem i Harrym Stylesem. Całe szczęście na dzisiejszej, zróżnicowanej gatunkowo scenie muzycznej, nie trzeba wybierać żadnej ze stron. Można być jednocześnie cool i popowym – jak on.

Sombr na scenie MTV Video Music Awards (Fot. Mike Coppola/Getty Images) Sombr na scenie MTV Video Music Awards (Fot. Mike Coppola/Getty Images)

Inspirują go tacy artyści jak The 1975, Phoebe Bridgers, Bon Iver czy Frank Ocean, ale podziwia także Jeffa Buckleya i Radiohead. Mówi, że zawsze był fanem muzyki alternatywnej, ale dorastając słuchał przede wszystkim popu, a jego ulubionym zespołem był... Daft Punk. – Wiele moich piosenek opiera się na gitarze. Nie potrafię stworzyć pełnoprawnego utworu pop. Zawsze musi być ten alternatywny akcent – mówi o swojej twórczości. W rankingu BBC Radio 1 najbardziej obiecujących artystów muzycznych zajął wysokie 3. miejsce, i choć pokolenie Z uznaje go za gwiazdę rocka, pod wieloma względami jest po prostu dzieciakiem, który odnalazł swój głos.

Sombr to obecnie jeden z największych globalnych muzycznych fenomenów ostatnich miesięcy. Zaledwie 20-letni wokalista, autor tekstów, producent i multiinstrumentalista sam pisze i produkuje wszystkie swoje utwory, a jego pełna emocji muzyka, charakterystyczne brzmienie i melancholijne teksty mówiące o złamanym sercu trafiają do serc słuchaczy w każdym wieku i na całym świecie, a także zdobywają coraz większe uznanie na międzynarodowej scenie. Pora zatem poznać go bliżej.

Kim jest Sombr? Młody artysta podbija świat hitami „undressed” i „back to be friends”

Sombr, właściwie Shane Michael Boose, urodził się 5 lipca 2005 r. w Nowym Jorku. Wychowany na Lower East Side artysta swoją artystyczną podróż rozpoczął w bardzo komfortowych warunkach, a mianowicie w ulokowanym w swojej sypialni prowizorycznym studiu. Tam pisał swoje pierwsze utwory, samodzielnie uczył się produkcji, jednocześnie szlifując umiejętności wokalne w prestiżowej szkole artystycznej LaGuardia.

Sombr (Fot. materiały prasowe Warner Music Polska) Sombr (Fot. materiały prasowe Warner Music Polska)

Gdy wybuchła pandemia, tworzenie muzyki stało się dla niego ucieczką od fizycznej i społecznej izolacji. To właśnie wtedy powstał utwór, który wywrócił dotychczasowy świat młodego nowojorczyka do góry nogami. Gdy latem 2022 r. zaledwie 16-letni wówczas muzyk opublikował na TikToku swoją pierwszą piosenkę – melancholijny numer „caroline” – w zasadzie z dnia na dzień stał się hitem Internetu. – Obudziłem się następnego dnia. W mojej skrzynce odbiorczej były wiadomości od wszystkich ważnych wytwórni płytowych – wspomina. Na prawdziwy przełom musiał jeszcze chwilę poczekać.

Pech chciał, że gdy pod koniec 2024 r. w końcu podpisał podpisał kontrakt z Warner Records, stracił wenę twórczą. – Miałem 18 lat. Rzuciłem liceum, ale tak naprawdę nie wiedziałem, co robię. I nadal nie wiem… Zawsze robi się dziwnie, kiedy muzyka przestaje być hobby, a staje się pracą – wyznał rozgoryczony, dodając, że rozważał nawet powrót do rodziców, wznowienie nauki i rezygnację z kariery. – To był kryzys, który negatywnie wpłynął na moją kreatywność – twierdzi. Ostatecznie odblokowało go pisanie z serca, a nie po to, by zadowolić innych. I tak powstał singiel „back to friends”, który przyniósł mu prawdziwą popularność, stał się hitem Spotify i zrobił furorę w mediach społecznościowych.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Utwór porusza temat trudności związanych z przejściem z relacji romantycznej do przyjaźni, ukazując emocjonalne zmagania i tęsknotę za bliskością. ​Kiedy Sombr zaśpiewał numer na żywo w programie Jimmy’ego Fallona wiosną ubiegłego roku, po powrocie z planu zobaczył 15 nieodebranych połączeń od dziewczyny, która zainspirowała go do napisania tej piosenki. „Właśnie widziałam cię u Fallona. Zmieniłam zdanie” – napisała do artysty w wiadomości. – Wtedy zrozumiałem, że moja kariera staje się poważna. Ona to zauważyła – przyznaje muzyk. Jak zareagował na taki obrót spraw? – Przeszedłem nad tym do porządku dziennego. Nic nie odpowiedziałem, bo to już przeszłość. Teraz jest to w mojej sztuce i to jest jedyne miejsce, w którym żyje – dodał.

Miłosne zawody zdają się być jego twórczym paliwem. – Moje piosenki opowiadają o związkach i opierają się na moich doświadczeniach z młodości, kiedy zmagałem się z osobistą stratą – przyznaje, dodając, że jest niepoprawnym romantykiem i typową starą duszą. Pod powierzchnią jego tekstów tli się zatem sporo smutku będącego wynikiem nieodwzajemnionej lub utraconej miłości. Innymi słowy: trafił na żyłę złota – śpiewa o złamanym sercu i słuchają go miliony o podobnych doświadczeniach.

Sombr (Fot. materiały prasowe Warner Music Polska) Sombr (Fot. materiały prasowe Warner Music Polska)

„Miażdżysz moją duszę, kochana” – śpiewa w utworze „crushing”, otwierającym jego debiutancki album, wydany latem ubiegłego roku krążek „I Barely Know Her”. W innych piosenkach pojawiają się wersy takie jak: „Nigdy nie byłaś moja, ale ja zawsze byłem twój” („i wish i knew how to quit you”); „Próbuję umawiać się na randki, ale żadna z nich nie jest z tobą” („canal street”) i „Nie chcę, żeby dzieci innego mężczyzny miały oczy dziewczyny, której nie zapomnę” („undressed”). Ostatni z nich pada w utworze, który eksploruje temat lęku przed stratą oraz trudności związanych z otwieraniem się na nową osobę po zakończeniu poprzedniego związku. Trzeba przyznać, że Sombr w naprawdę przejmujący sposób oddaje w nim uczucie niechęci do budowania intymności z kimś nowym, podkreślając emocjonalne obciążenie związane z taką sytuacją.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Jego kolejny duży singiel „12 to 12”, dopieszczony produkcyjnie radiowy numer o miłości i zwątpieniu, również stał się przebojem. To esencja popu z duszą retro. Emocjonalna szczerość sprawia jednak, że piosenka nie brzmi jak kolejna popowa formuła. W refrenie wokal przechodzi od delikatnego falsetu po chropowate, rockowe zacięcie, co daje efekt balansujący między romantyzmem a surowością. Pod warstwą tanecznego rytmu kryje się natomiast historia niepewnej relacji, której bohater zastanawia się, czy jego uczucie jest odwzajemnione. Z każdą minutą narasta w nim niepokój i poczucie, że pogoń za miłością może być też ucieczką od samego siebie. „12 to 12” to zatem coś więcej niż tylko taneczny singiel – to hymn nowej fali popu, w którym emocje i brzmienie idą ze sobą ramię w ramię.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Koncerty 2026 w Polsce: sprawdź, kto w tym roku wystąpi na żywo w naszym kraju. Lista gwiazd jest imponująca

Energia, melancholia i styl. Czy Sombr to przyszłość popu?

W 2026 r. dobra passa Sombra trwa. – Prowadzę teraz bardzo inspirujące, aktywne życie. Nie mam większych problemów. Podróżuję po świecie, robię to, co kocham, zwiedzam nowe miejsca, poznaję nowych ludzi – przyznał w jednym z wywiadów. Sam początek roku też okazał się dla niego bardzo udany – otrzymał bowiem swoją pierwszą nominację do Grammy w kategorii „najlepszy nowy artysta” oraz dwie kolejne do BRIT Awards w kategoriach „międzynarodowy artysta roku” i „międzynarodowa piosenka roku” za utwór „undressed”. Obecnie jest też w trakcie w całości wyprzedanej światowej trasy koncertowej, w ramach której kilka dni temu wystąpił również w Polsce, a dosłownie dwa tygodnie wydał również nowy singiel zatytułowany „Homewrecker”, romantyczną balladę o niespełnionej miłości, w której ponownie zgłębia temat złamanego serca. Jeśli tak ma brzmieć przyszłość popu, jesteśmy zdecydowanie na tak.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE