„Otyłość to podstępna choroba, która zaczyna się powoli, choć u każdego inaczej się rozwija. Chorzy stopniowo wycofują się z życia z powodu stygmatyzacji i wstydu” – mówi Adrianna Sobol w podcaście „Jak zdrowie”. Choć medycyna od dawna uznaje otyłość za chorobę przewlekłą, społeczne przekonania nie nadążają za wiedzą. Choć medycyna od dawna uznaje otyłość za chorobę przewlekłą, społeczne przekonania nie nadążają za wiedzą. – To jedna z niewielu chorób przewlekłych, które niesiemy ze sobą na czole – mówi obesitolożka, prof. Kędzierska-Kapuza.
W efekcie miliony osób każdego dnia zmagają się nie tylko z biologicznymi mechanizmami choroby, lecz także z oceną, poczuciem winy i samotnością. Sponsorem odcinka jest Novo Nordisk – organizator kampanii „Odzyskaj lekkość życia”
„Na otyłość choruje już 9 milionów Polaków, a mimo wszystko pacjenci nadal słyszą: »zrób coś ze sobą«” – mówi Magdalena Kuszewska, otwierając rozmowę z prof. Karoliną Kędzierską-Kapuzą oraz Adrianną Sobol w podcaście „Jak zdrowie”.
Przez lata wokół otyłości narosło wiele uproszczeń. Najbardziej szkodliwe sprowadza się do przekonania, że wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać. Brzmi rozsądnie, jednak współczesna medycyna pokazuje znacznie bardziej złożony obraz.
Jak wyjaśnia prof. Karolina Kędzierska-Kapuza, pacjenci najczęściej słyszą właśnie komunikat: „jedz mniej i ruszaj się więcej”, podczas gdy otyłość pozostaje chorobą biologiczną, często uwarunkowaną genetycznie i występującą w różnych fenotypach. Jedni zmagają się z kompulsywnym jedzeniem, inni z zaburzeniami regulacji głodu, dlatego skuteczne leczenie musi być dopasowane do konkretnego pacjenta. Tymczasem zaledwie 1–-2 proc. chorych otrzymuje leczenie farmakologiczne.
Jeszcze większym problemem okazuje się społeczna niewiedza. Profesor zwraca uwagę, że choroba otyłościowa należy do nielicznych przewlekłych schorzeń, które – jak obrazowo mówi – „niesiemy ze sobą na czole”. Objawy są widoczne dla wszystkich, dlatego pacjenci niemal nieustannie stają się przedmiotem ocen i komentarzy.
Liczby pokazują skalę problemu, ale nie oddają życia z chorobą. Adrianna Sobol przypomina, że otyłość rozwija się podstępnie i u każdego przebiega inaczej. Chorzy bardzo często stopniowo wycofują się z życia społecznego, ponieważ wstyd i stygmatyzacja odbierają im poczucie bezpieczeństwa.
Zdarza się, że codzienne czynności urastają do rangi ogromnego wysiłku. Pacjenci opowiadają, że nawet przejście z pokoju do kuchni czy łazienki staje się wyzwaniem. Wielu z nich określa siebie jako zakładników własnych mieszkań, ponieważ choroba odbiera nie tylko sprawność, ale również poczucie sprawczości.
Każdy kolejny komentarz otoczenia pogłębia izolację. Adrianna Sobol nie ma wątpliwości, że właściwie każdy pacjent z otyłością zetknął się z jakąś formą przemocy – od pozornie niewinnych żartów po otwartą dyskryminację.
Społeczne oczekiwania wobec wyglądu nie dotyczą wszystkich w równym stopniu. Kobiety znacznie częściej słyszą krzywdzące komentarze i są oceniane przez pryzmat sylwetki. Jak zauważa Adrianna Sobol, mężczyzna bywa określany jako „postawny”, podczas gdy kobieta z podobną masą ciała otrzymuje łatkę „grubej”. Choroba otyłościowa nie wybiera jednak ani płci, ani wieku i może pojawić się na każdym etapie życia.
Równie niebezpieczne pozostaje bagatelizowanie pierwszych sygnałów. W wielu rodzinach funkcjonują powiedzenia: „my tak mamy”, „grube kości”, „wyrośnie z tego”. Takie przekonania skutecznie opóźniają diagnozę i rozpoczęcie leczenia.
Panowie z kolei często przez lata nie kontrolują masy ciała. Prof. Kędzierska-Kapuza przyznaje, że wielu jej pacjentów nadal podaje wagę z czasów liceum lub służby wojskowej. Niestety, pierwszym momentem konfrontacji z rzeczywistością bywa dopiero zawał serca, nadciśnienie albo inne zaawansowane powikłania.
Coraz więcej badań pokazuje, że apetyt nie jest wyłącznie kwestią silnej woli. W niektórych fenotypach choroby organizm produkuje zbyt mało hormonów odpowiedzialnych za hamowanie łaknienia, między innymi GLP-1. Pacjent praktycznie nie otrzymuje sygnału sytości.
Prof. Karolina Kędzierska-Kapuza opowiada, że osoby rozpoczynające odpowiednie leczenie często ze wzruszeniem mówią o czymś, co dla większości ludzi wydaje się oczywiste – pierwszy raz w życiu mogą odstawić talerz, ponieważ naprawdę czują się najedzone.
Jednocześnie jedzenie pełni funkcję regulatora emocji. Adrianna Sobol zwraca uwagę, że bardzo często sięgamy po nie zarówno wtedy, gdy przeżywamy smutek, jak i wtedy, gdy chcemy świętować sukces. Łatwo dostępna przyjemność pomaga na chwilę poradzić sobie z napięciem, ale nie rozwiązuje źródła problemu.
W gabinetach lekarskich często pada zdanie: „tyję z powietrza”. Choć brzmi jak przesada, medycyna znajduje dla niego częściowe wyjaśnienie.
Prof. Kędzierska-Kapuza podkreśla, że w okresie menopauzy zmiany hormonalne wysyłają tkance tłuszczowej sygnał do gromadzenia zapasów przede wszystkim w okolicy brzucha i bioder. Oznacza to, że organizm funkcjonuje inaczej niż wcześniej, dlatego strategie leczenia również wymagają indywidualnego podejścia.
Sama masa ciała także nie mówi wszystkiego o zdrowiu. Coraz większego znaczenia nabiera analiza składu ciała i ilości tkanki tłuszczowej, która stanowi cenne uzupełnienie wskaźnika BMI.
Sukces terapii rzadko sprowadza się wyłącznie do kilogramów. Najbardziej poruszające historie dotyczą odzyskiwania codzienności.
Prof. Karolina Kędzierska-Kapuza wspomina pacjentkę, dla której największym zwycięstwem po schudnięciu nie był nowy rozmiar ubrań, lecz możliwość… założenia nogi na nogę. Drobny gest stał się symbolem odzyskanej swobody i komfortu.
Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o konieczności leczenia nie samej masy ciała, ale całego człowieka. Otyłość jest chorobą przewlekłą, wymagającą diagnostyki, wsparcia psychologicznego, odpowiedniej terapii i empatii. Dopiero wtedy można naprawdę odzyskać lekkość życia – nie tylko w kilogramach, ale przede wszystkim w codziennym funkcjonowaniu.
Jednym z pojęć, które coraz częściej pojawia się w dyskusji o epidemii otyłości, jest również środowisko obesogenne. Oznacza ono świat sprzyjający przybieraniu na wadze: wszechobecne wysoko przetworzone jedzenie, siedzący tryb życia, przewlekły stres, niedobór snu i łatwy dostęp do kalorii. W takich warunkach odpowiedzialność za zdrowie nie może spoczywać wyłącznie na barkach jednostki. Potrzebna jest zmiana sposobu myślenia o chorobie oraz systemowe wsparcie pacjentów – dokładnie taki cel przyświeca kampanii „Odzyskaj lekkość życia”, która zachęca do rozmowy o otyłości bez oceniania i bez wstydu.
Sponsorem odcinka jest Novo Nordisk – organizator kampanii „Odzyskaj lekkość życia”, więcej infomacji na: www.ootylosci.pl/specjalisci