Ponad 35 lat od premiery "Krótki film o miłości" wciąż zachwyca kolejne pokolenia widzów. Historia nieśmiałego Tomka i starszej od niego Magdy mogła być jedynie opowieścią o obsesji i podglądaniu, ale w rękach Krzysztofa Kieślowskiego stała się jednym z najbardziej poruszających filmów o samotności, tęsknocie i potrzebie bliskości. Nic dziwnego, że do dziś uchodzi za jedno z największych osiągnięć polskiego kina.
Tytuł obrazu, jak i nazwisko jego reżysera są zapewne znane większości Polek i Polaków, nawet tych, którzy „Krótkiego filmu o miłości” nie oglądali. Dzieło Krzysztofa Kieślowskiego z roku 1988 stanowi kinową wersję „Dekalogu VI”, czyli jednej z odsłon słynnego cyklu telewizyjnego.
Szóste przykazanie mówi „Nie cudzołóż”, a cały cykl filmowy opowiada o tym, czy i jak starotestamentowe zalecenia zawarte właśnie w przykazaniach znajdują zastosowanie we współczesności. „Krótki film o miłości” ma dwoje głównych bohaterów. 19-letniego Tomka zagrał Olaf Lubaszenko, a starszą od niego trzydziestokilkuletnią Magdę – Grażyna Szapołowska.
Tomek to wrażliwy chłopak, wychowany w domu dziecka, pracujący na poczcie i wynajmujący pokój u matki swojego kolegi. Kolega ten dokładnie poinformował go wcześniej, że naprzeciwko mieszka bardzo atrakcyjna i bezpruderyjna sąsiadka. Kobieta wraca do domu każdego dnia o 20:30, a Tomek każdego dnia zaczyna ją obserwować przez okno i przez lornetkę (a potem lunetę).
Tak zaczyna się jego fascynacja kobietą, przybierająca gigantyczne rozmiary. Chłopak podrzuca Magdzie fałszywa awiza, żeby móc ją zobaczyć na poczcie, zatrudnia się jako roznosiciel mleka, by się do niej zbliżyć, a nawet wzywa do jej mieszkania pogotowie gazowe, gdy widzi ją z kochankiem.
To wszystko przypomina zachowanie, które dzisiaj moglibyśmy nazwać stalkingiem. Jednak uczucia Tomka do Magdy pozbawione są chęci posiadania władzy nad kobietą, a i on sam doświadcza przez swoją obsesję, gdy kobieta się o niej dowie, tragicznych, dojmujących emocji, uczuć. Magda postanawia się bowiem na chłopaku zemścić i udowodnić, że prawdziwa miłość nie istnieje.
I właśnie od tego momentu film zmienia perspektywę. Kobieta zaczyna myśleć o chłopaku. Czuje wyrzuty sumienia i uświadamia sobie, że spotkała kogoś, kto jako pierwszy patrzył na nią z czułością, a nie wyłącznie z pożądaniem. Odwiedza go, próbuje z nim rozmawiać, ale chłopak jest już emocjonalnie zamknięty.
„Krótki film o miłości” można odbierać zupełnie inaczej, będąc w różnym wieku. Nastolatek widzi historię nieszczęśliwie zakochanego Tomka, trzydziesto- czy czterdziestolatek dostrzega samotność Magdy, a jeszcze ktoś inny zobaczy przede wszystkim opowieść o tym, jak bardzo ludzie pragną być kochani. To uniwersalność sprawia, że film Kieślowskiego się nie starzeje.
Warto dodać, że filmowa wersja różni się od tej z telewizyjnego cyklu nieco bardziej pozytywnym zakończeniem.
Jak wspomniano wyżej, niezapomniane role stworzyli Grażyna Szapołowska i Olaf Lubaszenko. Poza nimi w „Krótkim filmie o miłości” występują m.in. Stefania Iwińska, Piotr Machalica, Artur Barciś, Stanisław Gawlik.
Krzysztof Kieślowski nie tylko wyreżyserował ten film, ale wraz z Krzysztofem Piesiewiczem napisał do niego scenariusz. Autorem zdjęć jest Witold Adamek, a twórcą muzyki – Zbigniew Preisner. Cały „Dekalog” za kanoniczne dla kina europejskiego XX wieku dzieło uznali tacy twórcy jak Martin Scorsese i Ingmar Bergman.
„Krótki film o miłości” jest dostępny na kilku platformach streamingowych: Netflixie, Prime Video, CANAL+ i 35mm. Można go również wypożyczyć w Prime Video (jeśli nie ma się wykupionej subskrypcji) lub na CANAL VOD.