1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Zdrowotne właściwości świątecznych przypraw – goździki

Zdrowotne właściwości świątecznych przypraw – goździki

Goździki wykazują działanie antyseptyczne i znieczulające. Warto je stosować szczególnie zimą. (fot. iStock)
Goździki wykazują działanie antyseptyczne i znieczulające. Warto je stosować szczególnie zimą. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Ostrość i  silnie rozgrzewający charakter goździków sprawia, że wzmacniają apetyt i stosuje się je skutecznie przeciw pasożytom układu trawiennego. Są dobre „na głowę” – poprawiają nastrój, wzmacniają pamięć i wyostrzają inteligencję. Pomagają w eliminacji bakterii z układu moczowego. Zewnętrznie stosuje się je w przypadku słabo gojących się ran i wrzodów.

Małe buteleczki z oleistymi płynami stały niczym „niewzruszone” między regałami chipsów, ciasteczek, musztard, ryżu i środków do pielęgnacji włosów. O te ostatnie mieszkanki Sri Lanki dbają z podobną atencją jak mieszkanki sąsiadujących z Cejlonem Indii. Jednak to nie włosy, ale moje zęby najbardziej skorzystały na naszym pobycie na „magicznej” (dosłownie i metaforycznie) wyspie.

To właśnie w Aluthgamie, od miejscowego znachora dowiedziałem się, że olejek goździkowy jest świetnym remedium na… ból zęba. Zakupiłem więc kilka małych buteleczek. Przydały się już kilka dni po powrocie do Polski. Kiedy przeleczony kanałowo ząb, w mocno nieprzyjemny sposób przypomniał o sobie, ze wszystkich znanych mi naturalnych substancji największą ulgę przyniósł mi właśnie olejek goździkowy! Jednak stosując go, warto pamiętać, że olejek eteryczny może rozrzedzać krew, więc gdyby czekała nas nagła wizyta u dentysty, po ekstrakcji może dojść do wzmożonego krwawienia. Jego właściwości od dawna wykorzystywane są we współczesnej medycynie. Zawarty w nim tzw. eugenol działa antyseptycznie. Pomaga zatrzymać biegunkę.

Przede wszystkim jednak olejek goździkowy wchodzi w skład płynów do płukania jamy ustnej i dziąseł oraz past do zębów. Wyodrębniony z olejku czysty eugenol jest środkiem znieczulającym zęby, przeciwbólowym i lekiem dezynfekującym! Same goździki wykazują działanie antybakteryjne, antygrzybiczne i antywirusowe. Stosuje się je jako środek zwiększający wydzielanie soków żołądkowych. Jednak goździki posiadają jeszcze jeden bardzo ważny składnik, który sprawia, że z punktu widzenia współczesnej dietetyki są przyprawą absolutnie wyjątkową. Jaki? Antyoksydanty! Zajmują topowe miejsce na tzw. skali ORAC.

Jeszcze nierozwinięte pączki goździkowca korzennego zrywa się i suszy na rozłożonych w cieniu matach. W ten sposób powstają charakterystyczne i niezwykle aromatyczne suszone goździki. Co ciekawe, pierwsze wzmianki o używaniu tej przyprawy zarówno do celów zdrowotnych, jak i kulinarnych pochodzą z Chin z III w. p.n.e. Były wykorzystywane m.in. jako lek przeciwko dżumie.

Europejscy władcy szybko przekonali się o cennych właściwościach tej maleńkiej przyprawy. O wpływy na „goździkowych obszarach” (m.in. Indii czy Indonezji) rywalizowały m.in. Hiszpania i Portugalia. Starożytni alchemicy klasyfikowali goździki jako roślinę słoneczną. W Indiach od tysięcy lat wykorzystuje się ich rozgrzewające właściwości i ostry smak jako afrodyzjak, lek przeciwbólowy, wykrztuśny, przeciwwymiotny i wiatropędny.

Goździki są bardzo silnie pobudzające (mają właściwości radżasowe) i wysuszające. Są wskazane dla osób z niskim ciśnieniem krwi. Vasant Lad i David Frawley podkreślają, że goździki skutecznie pobudzają płuca i żołądek oraz mają działanie aromaterapeutyczne. Likwidują dreszcze. Żute, skutecznie działają na przeziębienie i kaszel. Goździki równoważą dosze: kapha i vata. Są niewskazane przy silnych stanach zapalnych, nadciśnieniu i mocnej nierównowadze doszy pitta (ogień i woda). Dlaczego? Goździki zwiększają ogień trawienny (i produkcję kwasu solnego w  żołądku), na brak którego ognista pitta nie może narzekać!

Olejek goździkowy

(…) Olejek goździkowy jest jednym z najstarszych olejków eterycznych. Tradycyjnie stosowany na ból zęba został zaakceptowany jako środek znieczulający przez Amerykańskie Stowarzyszenie Dentystyczne. Ponieważ wzmacnia mięśnie, tradycyjnie zalecano kobietom w ciąży, aby w ostatnim miesiącu zjadały goździki, by wspomóc macicę i przygotować ją na poród. Tantrycy zalecają stosowanie lekkiego roztworu olejku goździkowego jako środka zmniejszającego wrażliwość u mężczyzn, co zapobiega przedwczesnemu wytryskowi (…) – piszą Light i Bryan Miller w „Ajurweda i  aromaterapia”.

Olejek goździkowy posiada działanie odkażające. Stosuje się go również jako ochronę przed insektami. (fot. iStock) Olejek goździkowy posiada działanie odkażające. Stosuje się go również jako ochronę przed insektami. (fot. iStock)

Jak stosować goździki?

  1. Zimowa herbata z cynamonem, goździkami, sokiem malinowym i plastrami pomarańczy, goździkowy piernik lub gruszki z goździkami podane z aksamitnym, waniliowym custardem. Tak wspominam goździki z dzieciństwa. Jednak kuchnia indyjska zrewolucjonizowała moje podejście do tej wspaniałej przyprawy. Uświadomiłem sobie, że goździki są nie tyle słodkie, co ostre. Po miesiącach spędzonych we Francji czy Londynie, gdzie pod okiem doskonałych kucharzy poznawałem ich tajniki, zacząłem je dodawać do sosów curry, chutney’ów, dalów czy puddingów ryżowych. Goździki odsłoniły przede mną zupełnie nowe, dotychczas nieznane oblicze. Uwielbiam je wrzucać na rozgrzane ghee w trakcie przygotowywania słonecznej, rozgrzewającej masali. Bardzo dobrze komponują się np. z kardamonem i cynamonem. Do deserów dodaję je często również w formie świeżo mielonej.
  2. Wspomniana Agnieszka Cegielska, propagatorka naturalnego stylu życia w książce Naturalnie podaje prosty sposób na ból gardła. Pisze, że warto sięgać po goździki, gdy czujemy pierwsze objawy przeziębienia. Agnieszka wyjaśnia, że traktuje je jak… pastylki do ssania. Żuje przez około 15 minut, aby składniki zawarte w przyprawie mogły rozpuścić się w ślinie i dobrze zadziałać.
  3. Masz problem z brzydkim zapachem z ust? Żucie goździków (1–2) może być również pomocne.
  4. Jesteś astmatykiem? Korzystając z wiedzy Partapa Chauchana (zamieszczonej w „Ajurweda. Droga do zdrowia doskonałego”) wymieszaj kilka kropli (radzimy trzy) olejku goździkowego z jedną łyżką naturalnego miodu i jednym rozgniecionym ząbkiem czosnku. Tak przygotowaną miksturę zażyj przed snem.
  5. Często boli cię głowa? Zmiel 6 g goździków i zmieszaj z niewielką ilością wody. Taką pastę nakładaj na małżowinę uszną.
  6. Chcesz polepszyć trawienie? Przygotuj pastę z 10 g goździków, 10 g sproszkowanego imbiru, 12 g nasion adżwanu i 12 g soli himalajskiej. Sproszkuj te wszystkie składniki i spożywaj 1,5 g tej mieszanki po każdym posiłku!
  7. Cierpisz na nudności w trakcie ciąży? Gorący wywar z goździków powinien przynieść ci ulgę. Nie stosuj go, jeśli nudnościom towarzyszy gorączka.
Goździki - niezbędny składnik aromatycznych kaw i herbat masala, grzanego wina, czy rozgrzewających zimowych herbat. (fot. iStock) Goździki - niezbędny składnik aromatycznych kaw i herbat masala, grzanego wina, czy rozgrzewających zimowych herbat. (fot. iStock)

Warto wiedzieć

Czy słyszałeś o tzw. skali ORAC? Przedstawia ona listę produktów, które zawierają największą ilość antyoksydantów, a dzięki temu wspierają mechanizmy obronne komórek organizmu. Pomagają nam walczyć ze skutkami chronicznego stresu, przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu i pochłaniają wolne rodniki. Co zaliczamy do przeciwutleniaczy? Witaminy A, E i C, karotenoidy, bioflawonoidy, metale takie jak np. cynk, selen i mangan. Tak się składa, że najwyższe pozycje na skali ORAC zajmują właśnie przyprawy. Numerem jeden są… goździki! Warto dodać, że zarówno gotowanie, jak i mrożenie obniża wartości przeciwutleniające pokarmów. Dlatego produkty zawierające najwięcej antyoksydantów warto spożywać na surowo lub ewentualnie krótko parowane.

Na co zwracać uwagę kupując goździki? – radzi fitoterapeutka

Czy wiesz, że w obrocie handlowym często możemy natrafić na surowiec gorszej jakości, pozbawiony uprzednio olejku eterycznego? Aby sprawdzić, czy zakupione goździki zawierają w sobie olejek eteryczny umieszczamy je w wodzie. Goździki pozbawione olejku pływają po wodzie w pozycji poziomej, a pełnowartościowe w pozycji pionowej lub toną! Nie przepadasz za charakterystycznym zapachem w gabinecie stomatologicznym? Zawdzięcza on go właśnie wspomnianemu eugenolowi, tj. substancji czynnej zawartej w goździkach!

Przyprawy, które leczą Karolina i Maciej Szaciłło Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Insulinooporność – jak jej zapobiec i utrzymać zrównoważony poziom cukru we krwi?

Odpowiednio dobrana dieta pomoże uchronić organizm przed insulinoopornością. (Fot. iStock)
Odpowiednio dobrana dieta pomoże uchronić organizm przed insulinoopornością. (Fot. iStock)
Węglowodany, które spożywamy, rozkładane są na glukozę. Jest ona paliwem dla naszego organizmu i mózgu. Wykorzystywana jest po to, żeby zapewnić szybki przepływ energii.

Niektóre węglowodany zapewniają nam stały dopływ energii, podczas gdy inne powodują zaburzenia hormonalne, spadek poziomu cukru we krwi, zmęczenie, zawroty głowy i apatię.

Proste węglowodany (na przykład potrawy z dużą zawartością cukru, syropu kukurydzianego, soków owocowych i mąki pszennej) przerabiane są szybko na glukozę. Dzięki temu poziom cukru we krwi rośnie. Gdyby organizm nie umiał obniżyć poziomu cukru we krwi, szybko zapadlibyśmy się w śpiączkę, co w konsekwencji doprowadziłoby do naszej śmierci.

Na szczęście mamy trzustkę, która produkuje insulinę. Kiedy poziom cukru rośnie, trzustka produkuje więcej insuliny, która szybko usuwa glukozę z krwi i rozsyła ją do komórek. Można powiedzieć, że insulina pełni funkcję klucza do komórek, które mają tę glukozę przyjąć - otwiera drzwi, żeby mogła wniknąć do środka.

Stan, w którym insulina przestaje normalnie działać, nazywamy insulinoopornością. Zjawisko to podwyższa ryzyko powstania stanu zapalnego w organizmie. Insulina może też czasowo blokować receptory estrogenu, żeby trudniej było wnikać do komórek. Oto przykład: powiedzmy, że przechodzisz klimakterium i przyjmujesz dodatkowe dawki hormonów. Czujesz się bardzo dobrze, świetnie sypiasz, a Twój nastrój utrzymuje się na właściwym poziomie. Pewnego razu idziesz na kolację z przyjaciółmi, jesz chleb, deser z dużą zawartością cukru i wypijasz kilka lampek wina. Innymi słowy, spożywasz potrawy z dużą zawartością węglowodanów. Poziom insuliny i cukru w Twoim organizmie szybko rośnie. Nocą budzisz się z powodu uderzeń gorąca i nie możesz zasnąć. Następnego dnia jesteś rozdrażniona i cierpisz na mgłę mózgową. Dlaczego? Masz za mało estrogenu w organizmie, ponieważ insulina tkwi w receptorach estrogenu i nie pozwala mu wniknąć do wnętrza komórek.

Insulinooporność zwiększa ryzyko zaburzeń hormonalnych z powodu zwiększonej produkcji bardziej męskich hormonów - DHEA i testosteronu. To z kolei zwiększa ryzyko owłosienia (na twarzy, brzuchu i wokół brodawek piersiowych), bezpłodności, trądziku i PCOS (zespołu policystycznych jajników). Dochodzi do sytuacji, w której jeden jajnik albo oba są pełne małych, wypełnionych płynem cyst. Ich obecność można stwierdzić w trakcie badań ultradźwiękowych.

Wybierz wolne węglowodany

Wolne węglowodany są pełne błonnika, witamin i minerałów. Dostarczają mózgowi i całemu organizmowi stałą ilość glukozy. Dzięki temu Twój organizm może utrzymywać mniej więcej stały poziom energii i bardziej zrównoważony poziom hormonów. Efektem tego jest stabilny, dobry nastrój. Wolne, dobre węglowodany znajdziesz między innymi w takich produktach jak orzechy, fasola, jagody, owoce, warzywa i rośliny strączkowe.

Więcej informacji znajdziesz w książce: "Odzyskaj równowagę hormonalną" Mii Lundin i Ulriki Davidsson, Wydawnictwo Zwierciadło.

  1. Styl Życia

Wiosenne rośliny młodości

Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie. (Fot. iStock)
Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie. (Fot. iStock)
Nasze prababki stosowały je z pożytkiem, pokolenia babek i matek uwierzyły farmaceutom. My znowu sięgamy do źródeł.

Słonecznik i dynia na pamięć i sprawność mózgu

By pamięć nie szwankowała, potrzebny jest cynk – znajdziemy go w pestkach dyni i nasionach słonecznika. Okazuje się, że lansowany przez wiele lat miłorząb jako „odmładzający” mózg zupełnie nie ma tych właściwości – w badaniach wykazano, że lepsze skutki przynosi nawet placebo. Ale już pestki słonecznika i dyni z rozmachem możemy dorzucać do wiosennych sałatek – nie tylko wzmocnią smak, ale i dobrze odżywią mózg. Na jego sprawność wpływają także inne nasiona i ziarna – niełuskany ryż, kasze i fasole – to węglowodany złożone, które są świetną pożywką dla mózgu, bo oprócz glukozy zawierają także błonnik, witaminy i minerały.

Wiesiołek - eliksir młodości

Od dawna znane są prozdrowotne właściwości wiesiołka, mało która roślina, a w zasadzie olej z jej nasion, tak sprzyja kobiecie – regularnie stosowany usprawnia gospodarkę hormonalną, ale także wygładza „od środka” i na zewnątrz zmarszczki, wpływa na wygląd i zdrowie cery, sprawia, że mamy lepszy nastrój. To zasługa nienasyconych kwasów omega-3 i omega-6, witaminy A i witaminy E, które zbawiennie wpływają na sprężystość i nawilżenie ciała. Ponadto witamina A, czyli retinol, jest silnym antyoksydantem, chroni przed szybkim starzeniem. Olej z wiesiołka najlepiej kupować ekologiczny, w ciemnych buteleczkach.

Rozmaryn i aloes na włosy i cerę

Rozmaryn lekarski także bardzo sprzyja kobiecie – pomaga na bolesne miesiączkowanie, ale wyciąg z jego liści dodany do kąpieli ujędrnia ciało, dobrze wpływa na cerę, a także wzmacnia włosy i przeciwdziała ich wypadaniu. Także aloes ma dobroczynne działanie na skórę głowy i cebulki włosowe – odżywia je, przyspiesza krążenie krwi w naczyniach znajdujących się na skórze dzięki czemu dostarcza im całe bogactwo swoich witamin i minerałów.

Awokado - jak dobry krem

A jednak dużo tańszy… Warto na stałe wpisać go do diety, a czasem nawet zastosować bezpośrednio na skórę. Awokado wpływa na odnowę komórek, zwalcza wolne rodniki, a więc spowalnia starzenie i obniża poziom złego cholesterolu. Pomimo że jest bogaty w tłuszcz, obniża w organizmie poziom innych tłuszczów, tych odpowiedzialnych za powstawanie cukrzycy. Zamiast masła kładź na pełnoziarnisty chleb żytni właśnie awokado. Regeneruje skórę, więc rozgniecione widelcem i położone na kwadrans jako maseczka na twarz wspaniale ją „wyprasuje”, dostarczając witamin i cennych kwasów omega-3.

Wiosna, a więc kiełki!

Kiełki rzodkiewki czy fasoli mung to witaminowy zastrzyk młodości i energii – w kiełkach jest wszystko, co roślina potrzebuje do życia i do wzrostu, oprócz witamin mają też sporo białka, a białko buduje mięśnie, także mięsień serca. Kiełki dodawane codziennie do zup i sałatek podniosą odporność nieco nadwerężoną zimą.

Aby powyższe składniki mogły zadziałać, ważna jest dyscyplina – powinniśmy z bogactw natury korzystać regularnie, stale, najlepiej pamiętając, że to, co możemy zjeść, z reguły równie dobrze odżywi nas od zewnątrz. Unikajmy chemii, bo wcieranie jej czy konsumowanie dzień po dniu kumuluje się i odkłada w postaci toksyn, z którymi organizm sobie nie radzi. Niech już lepiej odkłada nam się tylko to, co naturalne, co nas karmi, odżywia, w efekcie dodaje urody i usuwa toksyny, by dłużej cieszyć się zdrowiem i młodym wyglądem

  1. Zdrowie

Olej z czarnuszki. Poznaj niezwykłe właściwości tego superfood

Olej z czarnuszki (fot. materiał partnera)
Olej z czarnuszki (fot. materiał partnera)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Powróciła na stoły dość niedawno, choć znana jest zielarzom od wieków. Już starożytni Egipcjanie korzystali z jej leczniczych właściwości, nazywając ją „czarnym złotem Faraonów”.

Czarnuszka to roślina siewna, której małe nasionka są podobne do nasion maku - mają głęboką czarną barwą i charakteryzują się wyrazistym pikantno-korzennym smakiem. Choć niepozorne, ziarna czarnuszki zasługują na miano prawdziwych superfoods. W ich składzie znajduje się około 100 czynnych związków chemicznych, takich jak: nienasycone kwasy tłuszczowe, alkaloidy, saponiny, flawonoidy, fitosterole, fosfolipidy, garbniki, kwas stearynowy, kwas palmitynowy oraz olejki eteryczne.

Lecznicze właściwości czarnuszki

Czarnuszka, zarówno w postaci surowej, w miodzie jak i przygotowanego z niej oleju wyróżnia się mnóstwem prozdrowotnych właściwości. Pomaga zwalczać alergie i infekcje górnych dróg oddechowych. Działa wspomagająco w zwalczaniu chorób przewodu pokarmowego, a także efektywnie obniża poziom cholesterolu we krwi. Spożywana regularnie wspiera odporność, a także wykazuje właściwości przeciwnowotorowe, przeciwbakteryjne i przeciwcukrzycowe. Porcja zmielonych nasion lub łyżeczka zimnotłoczonego oleju z czarnuszki powinna znaleźć cię w codziennym menu zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Czarnuszka w codziennej diecie

Pikantny aromat czarnuszki doskonale pasuje do wytrawnych potraw. Należy przy tym pamiętać, że zimnotłoczony olej z czarnuszki nie jest przeznaczony do smażenia lub innej obróbki termicznej. Można go natomiast spożywać jako dodatek do ciepłych dań. Całe lub zmielone nasionka dodane do past kanapkowych, potraw mięsnych, serów, zup, sałatek, duszonych i kiszonych warzyw doskonale podbiją smak dań. Olej z czarnuszki tłoczony na zimno świetnie sprawdzi się jako dodatek do potraw - sałatek lub kanapek. Jego intensywny, korzenny, czasami lekko gorzkawy smak z pewnością zachwyci fanów wyrazistych doznań kulinarnych. Ci, którym nie przypadnie do gustu, mogą wprowadzać go do diety stopniowo, zaczynając od kilku kropel do posiłku i stopniowo zwiększając dawkę. Przyjmuje się, że przedszkolak może wypić już ok 0,5 łyżeczki oleju z czarnuszki, dziecko w wieku szkolnym - około 1 łyżeczki, a dawka lecznicza oleju z czarnuszki dla dorosłego to około 1 łyżka stołowa dziennie.

Jaki olej z czarnuszki wybrać?

Aby olej z czarnuszki zachował najcenniejsze składniki nasion, musi być pozyskiwany w odpowiednich warunkach. Najzdrowszy i najsmaczniejszy jest ten tłoczony na zimno. W Manufakturze Rodziny Sadowskich nasiona czarnuszki są poddawane tłoczeniu w temperaturze niższej niż 35 stopni Celsjusza, dzięki temu olej odznacza się naturalnym smakiem oraz pełnią zdrowotnych walorów rośliny. Zawiera potrzebne dla zdrowia składniki, takie jak: witaminy oraz kwasy Omega-3 i Omega-6. Te ostatnie czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe ( NNKT) muszą zostać dostarczone wraz z pożywieniem, bo organizm człowieka nie jest w stanie sam ich sobie wytworzyć.

Gdzie kupić olej z czarnuszki

W poszukiwaniu najlepszej jakości oleju z czarnuszki warto skorzystać z oferty bezpośredniego dostawcy czyli rzemieślniczej tłoczni lub lokalnej manufaktury. W takich miejscach olej jest tłoczony ręcznie z zachowaniem najwyższej staranności procesu i przy stałej kontroli, a wytwarzany produkt nie podlega filtracji i rafinowaniu. Jednorazowe tłoczenie w niewielkich partiach jest gwarancją jego świeżości oraz smaku. W Manufakturze Rodziny Sadowskich wszystkie oleje są tłoczone ze sprawdzonych surowców, na zimno i nie są poddawane oczyszczaniu. Dzięki temu nie tracą one swoich walorów smakowych i zdrowotnych. Całkowicie naturalny olej jest rozlewany do ciemnych butelek, a stamtąd szybko trafia do kuchni i na stoły.

  1. Zdrowie

Szafran – szlachetna przyprawa i najlepszy afrodyzjak

Szafran był jedną z najbardziej cenionych przypraw w dawnej kuchni polskiej. Do tej pory zachowało się wiele staropolskich przepisów, w których występuje. Szafran dodaje się m.in. do drożdżowych bab wielkanocnych (fot. iStock)
Szafran był jedną z najbardziej cenionych przypraw w dawnej kuchni polskiej. Do tej pory zachowało się wiele staropolskich przepisów, w których występuje. Szafran dodaje się m.in. do drożdżowych bab wielkanocnych (fot. iStock)
Badania z ostatnich lat udowodniły, że szafran, obok żeń-szenia koreańskiego, to najsilniej działający naturalny afrodyzjak. Nie są to oczywiście jedyne właściwości najdroższej przyprawy świata. Co warto wiedzieć na temat szafranu? – podpowiada Karolina Szaciłło, współautorka książki „Przyprawy, które leczą”.

Kiedy zamykam oczy wciąż widzę jej twarz skąpaną w promieniach słońca. Schyla głowę i pomarszczonymi rękami podaje mi małe zawiniątko. Bruzdy na jej twardych dłoniach wyżłobiła praca. Gdy na nią patrzę, jestem pewna, że nie potrafi przeczytać napisów na skrawku gazety, w który zapakowała intensywnie pomarańczowy, drogocenny szafran. „How much?” („Za ile?) – pytam i jednocześnie otwieram portfel. „20 rupees” – odpowiada swoim indyjsko-angielskim „esperanto”. „20?! Maybe 200?!” („20?! Może 200?!) – upewniam się zdziwiona wyjątkowo niską ceną. „20!” – odpowiada stanowczo. Wyraźnie daje mi znać, że nie przyjmie ani jednej dodatkowej rupi. W  jej spojrzeniu kryje się duma, miłość i stanowczość. Kupuję kilka zawiniątek i podekscytowana biegnę do Maćka… Tę historię z Russel Market w Bangalore zapamiętałam najlepiej. Ta twarz, obok setek innych twarzy, zapisała się na stałe w mojej pamięci…

„Crocus sativus” to łacińska nazwa kwiatu (krokusa), z którego powstaje szafran. Potrzeba od 80 do 100 tysięcy kwiatów, aby uzyskać… 1 kilogram szafranu. Już sam proces jego powstawania i nazwa mówią niesamowicie dużo o tej niezwykłej przyprawie. Ajurwedyjscy mędrcy podkreślają, że ma cechy sattviczne (łacińskie „sativus”). Podnosi zatem poziom naszej energii, rozjaśnia umysł i wprowadza spokój. Olbrzymia ilość kwiatów (a konkretnie znamion słupków) z których powstaje świadczy również o jego niebywałym potencjale energetycznym. I choć przyznam szczerze, nigdy nie przepadałam za jego delikatnie „metalicznym”, intensywnym i nieporównywalnym do żadnej innej przyprawy na naszej planecie smakiem, moje wielokrotne pobyty w  Indiach sprawiły, że szafran uwiódł mnie. Krok po kroku oczarował. Ujawnił swoje zupełnie nowe, dotąd skrywane oblicze…

Bardzo spodobało mi się to, co na temat szafranu pisze Paul Pitchford. Podkreśla on, że obok m.in. serdecznika (zioło), szafran jest jedną z najlepszych przypraw łagodzących objawy menopauzy  – szczególnie uczucie rozdrażnienia. Jednak, aby zachować jego lecznicze właściwości nie należy szafranu gotować z potrawami czy wodami ziołowymi, lecz dodać odrobinę pod koniec, gdy są jeszcze gorące. Starożytni alchemicy wierzyli, że szafran jest przyprawą, którą opiekuje się słońce.

Szafran używany był w starożytności przez Sumerów i Greków. Na zdj. Crocus dativus, z którego pozyskuje się szafran (fot. iStock) Szafran używany był w starożytności przez Sumerów i Greków. Na zdj. Crocus dativus, z którego pozyskuje się szafran (fot. iStock)

Co na temat szafranu mówi ajurweda?

Drogocenny szafran jest przyprawą niezwykle cenioną w  ajurwedzie. Ma ostry, gorzki i słodki smak oraz działanie delikatnie rozgrzewające. Mówi się, że działa na wszystkie tkanki ciała, ale przede wszystkim na krew. Szafran jest zalecany przy histerii, depresji, bólach i  zaburzeniach menstruacyjnych, menopauzie, impotencji i bezpłodności. (…) Szafran jest niezwykle skutecznym, ale bardzo drogim środkiem odżywiającym krew oraz pobudzającym krążenie i żeński układ rozrodczy, jak również ogólnie metabolizm. (…) Uznawany jest za najlepszy środek pobudzający i afrodyzjak, zwłaszcza u  kobiet (…)  – czytamy w „Jodze ziół” autorstwa Davida Frawley’a i Vasanta Lad’a. Jako jedna z niewielu przypraw działa kojąco na wszystkie trzy dosza, wobec tego jest stosowany przez ajurwedę przy wielu problemach zdrowotnych. Szafran działa także antyseptycznie i goi rany, zatrzymuje czkawkę, wymioty, podaje się go przy obecności pasożytów, przy zatruciach. Od wieków szafran był używany nie tylko do pobudzania libido wewnętrznie, ale także jego spożywanie z mlekiem lub miodem poprawiało gładkość cery, i uwaga: redukował nadmiar piegów! Stąd tak często był stosowany przez kobiety od Egiptu, po Keralę. W dzisiejszej dobie, aby zastąpić chemiczne kremy na twarz, mieszkanki Indii stosują olej na bazie szafranu tzw. „kumkumadi”.

Przeciwskazaniem do używania szafranu jest ciąża. Okazuje się, że jego zbyt duża ilość może doprowadzić do poronienia!

Jak wyjaśnia dr Henryk Różański, fitoterapeuta: szafran działa uspokajająco, ale specyficznie. Znosi nerwice wegetatywne, obniża napięcie mięśni szkieletowych i gładkich, uspokaja drżenie i niekontrolowane nadmierne pobudzenie ruchowe. Nie upośledza przy tym procesów psychicznych i koncentracji, wręcz przeciwnie, na wiele osób działa psychostymulująco, poprawia proces zapamiętywania i odtwarzania informacji. Pomaga w koncentracji psychicznej i ruchowej. Znosi objawy depresji i stresu. Pobudza płciowo, dlatego uważany jest za afrodyzjak. Pobudza miesiączkowanie i erekcję, ułatwia i wzmaga skoncentrowanie się na akcie płciowym i fantazjach seksualnych. Wzmaga ukrwienie narządów płciowych. Działa żółciopędnie, antyseptycznie i pobudza czynności przewodu pokarmowego. Obniża poziom cholesterolu we krwi, hamuje rozwój miażdżycy. Nasila skurcze macicy, dlatego nie należy podawać szafranu kobietom ciężarnym. In vitro wykazuje wpływ przeciwnowotworowy.

Co ciekawe, substancje czynne zwarte w znamionach słupka krokusa odpowiadają za jego działanie przeciwdepresyjne!

Jak stosować szafran?

Maciek dodaje szafran m.in. do złotego mleka ajurwedyjskiego, do szafranowych, hiszpańskich sosów mojo, do ryżu, ale przede wszystkim do słodkiego khiru – deseru z rozgotowanego ryżu i szafranu. Szafran gości na stałe w naszej kuchni. Kupując go, zwracamy jednak szczególną uwagę, aby był autentyczny (wówczas jest dość drogi), a nie, jak pisze dr Henryk Różański, mieszany z krokoszem, wiórkami kurkumy, pręcikami lub fragmentami innych kwiatów.

Doskwierają ci przykre objawy menopauzy (szczególnie rozdrażnienia)? Kierując się radami Paula Pitchforda, przyjmuj codziennie od 1/3 do 1/10 łyżeczki szafranu. Zalej wrzątkiem lub ciepłym mlekiem. Odstaw na 20 minut. Przecedź i wypij. Jeśli cierpisz na kaszel lub jesteś osłabiony grypą w ten sposób przyrządzone mleko szfranowe możesz osłodzić miodem (gdy przestygnie).

Chcesz wzmocnić pamięć? 1–5 kosmyków szafranu zmieszaj z łyżeczką dobrej jakości masła klarowanego (innymi słowy ghee). Taką miksturę możesz przyjmować codziennie.

  1. Zdrowie

Antyoksydanty – sposób na młodość i sprawny mózg

Antyoksydanty – najsłynniejszą grupą przeciwutleniaczy wspierających mózg są flawonoidy (fot. iStock)
Antyoksydanty – najsłynniejszą grupą przeciwutleniaczy wspierających mózg są flawonoidy (fot. iStock)
Antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze – to naturalni pogromcy wolnych rodników, niszczących nasze białkowe struktury. Zapewniają nam lepsze zdrowie, młodość, witalność i mocniejszy układ nerwowy.

Termin wolne rodniki może brzmieć całkiem atrakcyjnie, niczym nazwa zespołu grającego alternatywny rock, jednak w rzeczywistości to coś, czym należy się martwić. Są to dość paskudne cząsteczki cechujące się jednym, niesparowanym elektronem i bardzo dużą mobilnością, którą wykorzystują w poszukiwaniu brakującego elementu, a mogą go odzyskać tylko „kradnąc” go innej cząsteczce. Szkodliwy wpływ wolnych rodników na komórki, jeśli nie jest właściwie powstrzymywany, ma tendencję do szerzenia się. Niekontrolowane formowanie się i aktywność wolnych rodników w ciele i mózgu prowadzą do niszczenia białek oraz DNA i mogą skutkować powstawaniem wielu groźnych schorzeń, włącznie z nowotworami. Na szczęście przeciwutleniacze – mikro składniki o  działaniu przeciwrodnikowym  – mogą przeciwdziałać szkodliwej działalności wolnych rodników, a także wspomagać spowalnianie procesu starzenia się komórek. Nic dziwnego, że cieszą się one opinią wyjątkowych mikroskładników! Jednak trzeba pamiętać, że ciało nie jest w stanie ich samodzielnie wytwarzać, dlatego należy je dostarczać w diecie.

Choć istnieją tysiące różnych przeciwutleniaczy, a każdy ma swoją „specjalizację”, wszystkie są przyjazne mózgowi. Na przykład witamina C jest jednym z najskuteczniejszych i najbardziej wszechstronnych przeciwutleniaczy obecnych w diecie – między innymi wspomaga rozwój komórek nerwowych i produkcję otoczki mielinowej, która je chroni. Beta-karoten (prekursor witaminy A) znany jest ze swojego działania przeciwzapalnego, może też spowalniać degenerację procesów poznawczych. Witamina E nie tylko chroni komórki, lecz także zwiększa tkankę mózgową i pomaga w uwalnianiu dopaminy. A karotenoidy, takie jak luteina i zeaksantyna (przeciwutleniacze obecne między innymi w zielonych warzywach liściastych i marchewkach), mają opinię wzmacniających procesy poznawcze, w szczególności u osób w starszym wieku. Krótko mówiąc, przeciwutleniacze to kolejny i niebanalny powód, dla którego tak wiele warzyw, korzeni, owoców i innych produktów na bazie roślin tworzy zdrowe środowisko dla sprawnie funkcjonującego mózgu.

Naukowcy zasadniczo skupiają się na kilku przeciwutleniaczach, które cieszą się sławą związków chemicznych zarówno spowalniających degenerację układu nerwowego, jak i poprawiających procesy poznawcze. Astaksantyna pozyskiwana jest z alg i ma tak silne właściwości przeciwrodnikowe, że często jest nazywana „super-antyoksydantem”. Kurkumina, główny składnik kurkumy, cieszy się szczególną uwagą ze względu na jej zdolności między innymi do wspomagania pamięci, poprawiania nastroju i opóźniania starzenia się. Jednak najsłynniejszą grupą przeciwutleniaczy wspierających mózg są flawonoidy (zwane też bioflawonoidami). Należą do przeciwutleniaczy polifenolowych i zdają się cechować właściwościami wspomagającymi pamięć, uczenie się, podejmowanie decyzji i logiczne myślenie. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że łatwo je zidentyfikować – to kolorowe pigmenty używane przez rośliny do barwienia kwiatów i  owoców  – a  po spożyciu działają niczym tarcza ochronna dla mózgu, ponieważ utrzymują neurony w optymalnej kondycji dzięki silnemu działaniu przeciwzapalnemu i antyoksydacyjnemu, a nawet wspieraniu komunikacji między neuronami oraz ich wzrostu. Liczne badania wskazują, że flawonoidy bardzo dobrze chronią przed degradacją funkcji poznawczych, co spowalnia lub zapobiega nawet takim zaburzeniom jak choroba Alzheimera czy Parkinsona. Flawonoidy występują w  produktach cechujących się naturalnie ciemnymi barwami, na przykład w czarnych jagodach, ciemnych winogronach, czarnym ryżu, gorzkiej czekoladzie, kawie, a  także w niektórych produktach czerwonych i pomarańczowych. (Co może zaskakiwać, niektóre z  tych najpowszechniej badanych flawonoidów – wspomagających wzrost neuronów – są obecne w różnych polifenolach występujących w miąższu owoców kawowca.)

Roślinne źródła przeciwutleniaczy

Żeby czerpać jak najwięcej korzyści z przeciwutleniaczy, najlepiej włączyć na stałe do menu całą paletę barw – buraki, brokuł, papryki we wszystkich kolorach, pomidory, awokado, jeżyny, truskawki, warzywa liściaste, gorzką czekoladę, marchewki i mnóstwo innych.

Fragment pochodzi z książki „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć” Julie Morris. Jeśli szukasz sposobów na wzmocnienie układu nerwowego, chcesz sprawniej myśleć, poprawić samopoczucie, zdolność uczenia się i kojarzenia  – warto z tej książki skorzystać.