1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie

Nietrzymanie moczu - to można i warto leczyć 

Problem nietrzymania moczu dotyka wiele kobiet i wpływa na codzienną jakość ich życia. Na szczęście nowoczesne technologie przychodzą z pomocą! Warto włączyć je w terapie, by ułatwić i przyśpieszyć powrót do normalności i odzyskać pewność siebie.

Inkontynencja, czyli nietrzymanie moczu, to dolegliwość, która dotyka coraz więcej osób na świecie. Oznacza nie tylko nieprawidłowe funkcjonowanie pęcherza moczowego – jest to przypadłość, która zmienia jakość codziennego życia i fatalnie wpływa na psychikę osób, które borykają się z tym problemem. Światowa Organizacja Zdrowia schorzeniu nietrzymania moczu nadała status choroby społecznej.

Dolegliwość ta dotyka głównie kobiety. Nawet 25-45 proc. populacji żeńskiej1, w zależności od grupy wiekowej, boryka się z tym schorzeniem. To konsekwencja naturalnych porodów, menopauzy, zabiegów ginekologicznych i budowy układu moczowego. Jednak nie tylko panie zmagają się z inkontynencją. Co piąty mężczyzna obserwuje u siebie kłopoty z prawidłowym oddawaniem moczu, w tym z jego utrzymywaniem. Częstość występowania tego schorzenia wzrasta z wiekiem. Szacuje się, że w Polsce problem może dotyczyć od 4 do 8 proc. społeczeństwa, czyli ok. 2,5 miliona osób, przy czym ze względu na wstydliwy charakter dolegliwości, liczba ta może być niedoszacowana.

Nietrzymanie moczu może występować pod wieloma postaciami. Międzynarodowe Towarzystwo Kontynencji wyróżnia trzy zasadnicze rodzaje nietrzymania moczu:

  • Wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli występujące podczas kaszlu, kichania czy wysiłku fizycznego, np. skakania. Jest to bezwiedne wypływanie niewielkich objętości moczu bez występowania uczucia parcia.
  • Jest też tzw. naglące nietrzymanie moczu z parcia – osoby z tym zaburzeniem funkcjonowania układu moczowego odczuwają parcie tak nagłe i silne, że zwykle „nie zdążają” dobiec do toalety.
  • Trzeci rodzaj, czyli mieszane nietrzymanie moczu łączy objawy dwóch poprzednich zaburzeń – wysiłkowego i wynikającego z parć.

Nietrzymanie moczu to problem, nad którym na szczęście da się zapanować, dlatego wszelkie niepokojące objawy warto jak najwcześniej zgłaszać do lekarza, wówczas szansa na powrót do normalnego i komfortowego funkcjonowania wzrasta. Diagnozą i programem leczenia zajmuje się zwykle zespół specjalistów złożonych z lekarza urologa, fizjoterapeuty, czasem położnej. Odpowiednie rozpoznanie pozwala zaplanować i zastosować właściwy program leczenia metodą zachowawczą, czyli opartą głównie na fizjoterapii urologicznej i uroginekologicznej. Czasem konieczne jest wprowadzenie farmakologii.

Fizjoterapia polega przede wszystkim na ćwiczeniach wzmacniających mięśnie dna miednicy – to mięśnie łączące kości łonowe i podstawę kręgosłupa od przodu do tyłu, będące swoistą podporą pęcherza moczowego, macicy i jelita grubego. Słynne ćwiczenia mięśni Kegla, polegające na świadomym napinaniu i relaksacji mięśni dna miednicy są jednym z podstawowych elementów terapii zachowawczej. Jednak to stosowanie nowoczesnych technologii znacznie przyspiesza przebieg leczenia i zapewnia lepsze rezultaty. Jakich zatem zabiegów należy poszukiwać?

Nowością na rynku jest TESLA Former, czyli specjalistyczne urządzenie do stymulacji elektromagnetycznej stosowane w rehabilitacji, fizjoterapii, a przede wszystkim zabiegach medycyny estetycznej, na przykład w celu rozbudowania masy mięśniowej, redukcji nadmiernej tkanki tłuszczowej i rzeźbieniu wybranych partii ciała. Jego możliwości są również wykorzystywane przez lekarzy do terapii uroginekologicznych, w tym właśnie leczenia nietrzymania moczu.
TESLA Former pozwala leczyć wszystkie rodzaje nietrzymania moczu. Efekt stymulacji elektromagnetycznej pomaga znacząco zwiększyć siłę i wytrzymałość mięśni zwieraczy i dna miednicy, które są odpowiedzialne za powstawanie problemu – mówi dr Agnieszka Lew-Mirska z Self Esteem Aesthetic Clinic, warszawskiej kliniki, w której pacjenci już korzystają z zabiegów z użyciem TESLA Former.

Urządzenie wywołuje skurcze mięśni o natężeniu znacznie przewyższającym skurcze spontaniczne, a więc takie, które można wykonać samemu ćwicząc. Osiągnięcie tego typu skurczów jest możliwe wyłącznie przy użyciu zaawansowanej technologii. Stymuluje to budowę komórek mięśniowych znacznie szybciej niż w przypadku tradycyjnego treningu siłowego. Działanie i skuteczność metody potwierdzono badaniami klinicznymi. Co ważne, zabieg jest całkowicie nieinwazyjny i nie wiąże się rekonwalescencją.
Podczas pojedynczego zabiegu dochodzi nawet do 50 tysięcy skurczów mięśni! To nieosiągalna liczba dla tradycyjnego treningu, nawet najintensywniejszego. Różnica jest też taka, że pacjent nie jest zmęczony. Terapia z wykorzystaniem nowoczesnych technologii daje najlepsze efekty, kiedy łączy się ją z treningiem, dlatego warto kontynuować samodzielne ćwiczenia – wyjaśnia dr Agnieszka Lew-Mirska. A jak wygląda zabieg w praktyce?

Po konsultacji z lekarzem wystarczy zgłosić się na umówioną wizytę i wygodnie usiąść w fotelu terapeutycznym. W zależności od obszaru poddawanego leczeniu i celu zabiegu pacjenci mogą zostać też podłączeni do specjalnych aplikatorów, które będą oddziaływać na przykład na ramiona, brzuch, uda czy pośladki. Co ciekawe, zabiegi TESLA Former pomagają również osobom, które borykają się z przewlekłym bólem w okolicy miednicy i kręgosłupa lędźwiowego czy nawet dysfunkcjami seksualnymi. Terapia wpływa pozytywnie na erekcje, zdolność do osiągania orgazmu oraz ogólną satysfakcję ze zbliżeń.

1 Nietrzymanie moczu - wstydliwy kłopot. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, Warszawa 2018

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze