Poparzenia słoneczne u mężczyzn

Opalanie mężczyzn
123rf.com

Stuprocentowy mężczyzna nie będzie się zachowywał jak baba. Zwłaszcza w czasie wakacji. Efekt – poparzone przez słońce stopy, szyja, uszy, ramiona, łysiejąca skóra głowy. Poparzenia słoneczne u mężczyzn wynikają z niechęci do używania kremów z filtrami przeciwsłonecznymi.
Z badań wykonanych we Francji, Niemczech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii wynika, że ledwie dwóch na pięciu panów chroni skórę środkami z filtrami przeciwsłonecznymi. Sondaż przeprowadzony przez firmę Mintel dowodzi, że większym rozsądkiem na plaży wykazują się mężczyźni dojrzali, podczas gdy panowie w młodym wieku uznają smarowanie się ochronnymi specyfikami za zdecydowanie niemęskie.

Uprawiający windsurfing zwykle noszą pianki lub T-shirty. Trzeba jednak pamiętać, że w śródziemnomorskim słońcu czy podczas górskiej wycieczki na odkrytym zboczu, zwykła bawełniana koszulka chroni zbyt słabo przed poparzeniem słonecznym. Ultrafiolet przenika między włóknami tkaniny. Dlatego warto kupić specjalną odzież z wbudowaną ochroną przed UV. Czapka, kapelusz na głowę powinny dopełniać wakacyjnego stroju.

By przełamać niechęć do stosowania środków przeciwko poparzeniom słonecznym, producenci kosmetyków pracują nad filtrami przeciwsłonecznymi w spray’u. To może być przyjemniejszy sposób na rozprowadzanie kremu na owłosionej skórze klatki piersiowej i nóg.

Jednak zanim te promęskie kosmetyki zawojują rynek (i mężczyzn), należy pamiętać o błędach najczęściej popełnianych przez mężczyznę przebywającego na słońcu. Nawet jeśli się smaruje, to zwykle raz z rana. Tymczasem poza aplikowaniem kremu na pół godziny przed wyjściem, by skóra dobrze go wchłonęła, należy stosować filtry co dwie godziny albo po każdej kąpieli. I rzeczywiście, mało który facet to wytrzymuje. Tym bardziej, że na przykład na twarz trzeba nanieść każdorazowo łyżeczkę kremu!

Dermatolodzy ubolewają, że moda na nieopaloną skórę z takim trudem przebija się do powszechnej świadomości. Nic na to nie wskazuje, by w najbliższych latach stała się faktem. Tymczasem lekarze alarmują, że w ciągu ostatnich czterech dekad liczba zachorowań na nowotwory skóry wśród mężczyzn przed czterdziestką wzrosła ponad czterokrotnie.