Przemilczane układy

Przemilczane układy
fotochannels.com

Kobiece problemy, które nas trapią, wiele mówią o ogólnej kondycji naszego organizmu. Taki np. cykl miesięczny jest czymś dużo więcej, niż nam się wydaje. To bardzo czuły miernik stanu ważnych układów: trawiennego i wydalniczego, oraz poziomu stresu, w którym żyjemy – mówi ginekolożka dr Preeti Agrawal.

– Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się do pani kobiety? Pytam o to, bo schorzenia, na które się skarżymy, bywają cennym źródłem wiedzy o swoich „nosicielach”.
–  Moje pacjentki najczęściej skarżą się na zapalenia pochwy. Stany zapalne mogą pojawić się nagle. Objawiają się swędzeniem, pieczeniem, często uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

– Można wtedy sobie pomóc jakoś doraźnie? Jak przetrwać do czasu wizyty u lekarza?
– W aptece dostępne są leki bez recepty: maści przeciwgrzybicze, czopki propolisowe, tabletki dopochwowe z wyciągiem z nagietka albo z kwasem mlekowym. Pomocny może też być domowy, sprawdzony sposób – irygacje z jogurtu naturalnego lub kefiru rozcieńczonych wodą. Irygacje przeprowadzamy dwa razy dziennie za pomocą specjalnego irygatora, który również można kupić w aptece. Stosowanie irygacji i leków przynosi chwilową ulgę. Należy jednak pamiętać, że leczenie infekcji powinno odbywać się pod okiem lekarza.

– A co z leczeniem partnera?
– Mężczyźni mogą być nosicielami grzybów i bakterii, często nie mając żadnych objawów. Jeśli chcemy uniknąć powtórnej infekcji, leczmy się oboje.

– A jeśli infekcje wracają mimo to?
– Wówczas trzeba się przyjrzeć sobie uważniej. Znaczenie ma zwłaszcza właściwa flora bakteryjna w jelitach – stamtąd bierze się nasza odporność. Przy leczeniu częstych, nawracających stanów zapalnych należy leczyć całego człowieka, a nie ograniczać się tylko do leczenia miejscowego. Czasem recepta na wyzdrowienie jest prosta – np. przy nawracających infekcjach grzybiczych bardzo skuteczne jest wyeliminowanie z diety cukru. Cukier to pożywka dla grzybów.

– Jak dochodzi do zakażeń?
– W naturalnym środowisku pochwy znajduje się wiele szczepów bakterii i grzybów. Jeśli nasza odporność jest właściwa, nie obserwujemy patologicznego namnażania żadnych z nich. Jeżeli jednak dochodzi do zaburzeń odporności, pojawia się infekcja.

– Okazuje się więc, że u bardzo wielu z nas układ immunologiczny nie funkcjonuje, jak należy. Dlaczego?
– Spadkom odporności sprzyja stres, problemy rodzinne i generalnie nadmiar pracy, niewłaściwa dieta, brak snu. Jeśli czujemy, że mamy mało energii, powinnyśmy czuć się zaalarmowane. To znak, że nasza odporność spada.

– Z jakimi jeszcze dolegliwościami kobiety przychodzą do pani najczęściej?
– Następnym problemem dotykającym wiele kobiet są zaburzenia miesiączki. Nieregularne, rzadkie, zbyt obfite albo bardzo bolesne… Zaburzenia miesiączkowania to dla nas kolejny znak, że z naszym zdrowiem coś jest nie tak. Z medycznego punktu widzenia leczenie niewłaściwego cyklu odbywa się w bardzo prosty sposób. Najpierw przeprowadza się rutynowe badania: ginekologiczne, USG, test poziomu hormonów: prolaktyny, testosteronu, androstenediolu, estrogenu, progesteronu i hormonów tarczycy. Później, jeśli badania nie wykażą żadnych nieprawidłowości, pacjentki najczęściej otrzymują receptę na pigułki antykoncepcyjne bądź progestageny. Efektem ich przyjmowania jest przywrócenie regularnego comiesięcznego krwawienia. Pamiętajmy jednak, że w ten sposób nie leczymy przyczyny zaburzenia, a jedynie zagłuszamy objawy. Po odstawieniu leków problem może wrócić.

– Co w takim razie robić?
– Jeśli wyniki badań są w porządku, warto poszukać głębszych przyczyn naszego problemu. Powody zaburzeń miesiączkowania bywają podobne jak przy infekcjach: stres, zwłaszcza długotrwały, zła dieta, czasem także odchudzanie. Większość przyczyn naszych schorzeń kryje się w naszym nastawieniu do rzeczywistości, w której żyjemy, w sposobie myślenia i funkcjonowania na co dzień (nie mówimy oczywiście o rzadkich przypadkach, jak na przykład pierwotny brak miesiączki, kiedy rzeczywiście mamy do czynienia z problemem natury medycznej). Pamiętajmy, że źródłem dolegliwości mogą być także schorzenia innych układów – zaburzenia trawienia, choroby wątroby czy wieloletnie zaparcia. Jeśli nie przyjrzymy się innym układom – pokarmowemu czy wydalniczemu – nie dotrzemy do prawdziwych przyczyn.

– O czym mogą świadczyć zbyt obfite krwawienia?
– Zwraca się do mnie wiele kobiet z anemią, często już przebadanych przez internistę, a nawet hematologa, który nie znajduje w ich krwi przyczyn niedoborów żelaza. Te kobiety często mają bardzo obfite miesiączki. Dopóki nie zaczną cierpieć z powodów anemii, nie widzą w swoim krwawieniu niczego niepokojącego. Często mówią, że „mama tak miała, babka tak miała”. W takich przypadkach z badania ginekologicznego często niewiele wynika. Pierwotna przyczyna zaś często była  prosta: nadmiar estrogenów we krwi, mało progesteronu i bardzo złe przyswajanie żelaza z jelit, do tego przewlekłe zaparcia.

– Jak leczyć takie miesiączki?
– Znów standardowo mamy do dyspozycji sztuczne hormony. Część pacjentek na nie reaguje i objawy łagodnieją, ale u części nasilają się. Po 40. roku życia pacjentkom często zaleca się wkładkę wewnątrzmaciczną z hormonami, co bardzo minimalizuje krwawienie. Tylko czy te zabiegi powodują, że zwiększa się przyswajanie żelaza i innych pierwiastków w jelitach? Nie. Bez poważnej korekty diety nic się nie zmieni. Bo tylko z pełnowartościowego, przemysłowo nieprzetworzonego jedzenia organizm może czerpać tak potrzebne mu pierwiastki i mikroelementy (wykluczamy biały cukier, białą mąkę i… kofeinę). Pamiętajmy, że układ wydalniczy również odgrywa bardzo ważną rolę w gospodarowaniu hormonami: pomaga usunąć ich nadmiar. Przy zaparciach towarzyszących anemii problem może się pogłębić, bo nadmiar estrogenów nie jest wydalany.

 

– Wygląda to na zamknięte koło.
– Leczenie jedynie objawów może sprawić, że wpadamy w bezradność. Czasem zdarza się nawet, że z powodu nasilenia dolegliwości kobietom proponuje się usunięcie macicy. Co z tego, kiedy po operacji kłopoty z trawieniem nie znikają, więc wchłanianie żelaza z jelit jest wciąż zaburzone? Problem pozostaje i bez macicy, a my straciłyśmy układ, który mówił do nas coś bardzo ważnego, ostrzegał nas.

– Miesiączka systemem wczesnego ostrzegania?
– Powiedziałabym, że to posłaniec, mediator. Zaburzenia miesiączki są bardzo ważnym sygnałem o ogólnym stanie naszego zdrowia, nie tylko zdrowia narządów rodnych. Dając nam miesiączkę, natura chroni nas, byśmy mogły dalej przekazywać życie. Miesiączka jest wielkim darem, wspaniałym narzędziem, które ma nas chronić przed chorobami; narzędziem bardzo czułym, które informuje o stanie pozostałych układów. W taki właśnie sposób warto ją rozumieć.

– Ale chyba nie rozumiemy. Traktujemy miesiączkę jako przeszkodę w codziennym życiu.
– Tłumienie towarzyszących jej doznań działa na naszą niekorzyść i przeszkadza w przywróceniu harmonii, odzyskaniu homeostazy organizmu. Unikając przeżywania miesiączki, tracimy kontakt z naszym ciałem. Powinnyśmy dbać o regularne miesiączkowanie. Prawidłowa menstruacja jest objawem zdrowia.

– Prawidłowa, czyli jaka?
– Taka, która nie obciąża organizmu, nie anemizuje go. Trwa od trzech do pięciu dni, pojawia się co 26–30 dni, nie towarzyszą jej żadne dolegliwości bólowe, żadne napięcia. Bo napięcie przedmiesiączkowe i boleści to sygnał, że w naszym organizmie dzieje się coś nie tak. To kolejny znak, że powinnyśmy się sobie uważnie przyjrzeć, zatrzymać się na chwilę, posłuchać, co do nas mówi nasze ciało. Na przykład wiele kobiet przed miesiączką skarży się na wypryski skórne albo bóle głowy, kładąc te objawy na karb zaburzeń hormonalnych. Jednak ma to związek z faktem, że tuż przed miesiączką nasza odporność fizyczna jest najniższa. Właśnie dlatego w fazie przedmiesiączkowej pojawiają się lub nasilają rozmaite problemy zdrowotne.

– A czy inne układy w naszym ciele mogą nas ostrzegać, przekazywać nam jakąś cenną wiedzę na temat naszego zdrowia?
– Częste u kobiet w wieku pomenopauzalnym są infekcje układu moczowego. Możemy je leczyć objawowo, ale po odstawieniu leków najczęściej powracają. A układ moczowy jest ściśle związany z układem hormonalnym – jeśli w organizmie brakuje hormonów płciowych, pojawia się suchość w pochwie, która sprzyja infekcjom. Leczenie schorzeń ze strony układu moczowego powinno obejmować także wspieranie i wzmacnianie układu hormonalnego.

– Bywa też odwrotnie – zaburzenia układu hormonalnego powodują wiele kobiecych schorzeń.
– Jednymi z najważniejszych gruczołów wydzielania wewnętrznego są nadnercza. Jeśli na przykład żyjemy w ciągłym napięciu, nie dosypiamy i za dużo pracujemy, hormony nadnerczy wydzielają dużą ilość kortyzolu, hormonu stresu. Jego nadmiar w organizmie może powodować bardzo wiele chorób i schorzeń – od łysienia po chorobę wieńcową, bezsenność, nerwice, kłopoty z zajściem w ciążę i niemożliwość jej utrzymania, czyli poronienia.

– Czy zbyt skąpe krwawienia powinny być także powodem do niepokoju?
– Skąpe miesiączki mogą mieć związek z zaburzeniami tarczycy. Należy wtedy przede wszystkim wzmocnić tarczycę przez odpowiednią suplementację i dbanie o jakość diety. Możemy wówczas liczyć, że miesiączka się poprawi, a tarczyca wróci do pierwotnej równowagi.

– Wiele kobiet skarży się na hiperprolaktynemię, która także zaburza cykl miesięczny.
– Hiperprolaktynemia, czyli stan znacznie podwyższonego poziomu prolaktyny, zwykle objawia się mlekotokiem i zaburzeniami owulacji. Przyczyną mogą być czasem łagodne guzy przysadki mózgowej wydzielające prolaktynę. Jednak  najczęściej brak jednoznacznych przyczyn medycznych hiperprolaktynemii. Zwykle zalecane jest leczenie farmakologicznie; z doświadczenia jednak wiem, że po odstawieniu leków problem wraca.

– A pozamedyczne przyczyny hiperprolaktynemii?
– Z moich obserwacji wynika, że to choroba kobiet żyjących w chronicznym stresie, bardzo wrażliwych, przyjmujących wszystko do siebie, niewyrażających swoich prawdziwych uczuć. Dbają o innych, rzadko o siebie.

– Co możemy robić, jak sobie pomóc?
– Najważniejsze we wszystkich schorzeniach jest poznanie osoby, która choruje, a nie tylko postawienie diagnozy. A zatem indywidualne podejście do każdego przypadku. Odwiedzajmy lekarzy specjalistów i z ich pomocą starajmy się dotrzeć do źródła problemu. Jeśli okaże się, że przyczyny naszych dolegliwości są pozamedyczne, zadbajmy o siebie same: zaopiekujmy się sobą, poszukajmy najlepszych dla nas rozwiązań osobistych problemów. Oczywiście istotne jest również dążenie do życia w harmonii, minimalizowanie stresu oraz dbanie o właściwą dla nas dietę. Ostatecznie każdego dnia w jelitach tworzy się nasze zdrowie.     

Preeti Agrawal –  doktor nauk medycznych, specjalista II stopnia z ginekologii i położnictwa. Obszarem jej zainteresowania jest medycyna holistyczna i psychosomatyczna. Prowadzi praktykę lekarską, wygłasza wykłady, prowadzi warsztaty. Jest autorką bestsellerowych książek: „Kobieta i natura”, „Odkrywam macierzyństwo”, „Menopauza: mity i rzeczywistość”.