fbpx

Generał Nil

Generał Nil
Materiały prasowe

Nawet suchy opis tego życiorysu musi robić wrażenie: wielki wojskowy talent, przywódca brawurowych akcji AK skierowanych przeciwko niemieckiemu okupantowi, niekwestionowany autorytet całej walczącej Polski najpierw spędza kilka lat na zesłaniu w Rosji, potem w powojennej Polsce zostaje oskarżony o zdradę i uwięziony.

Fikcyjny proces, wymuszane torturami zeznania świadków, wreszcie wyrok śmierci i potajemna egzekucja (do dziś nie jest znane miejsce jego pochówku), wszystko to nadal po latach poraża rozdzierającą niesprawiedliwością. Olgierd Łukaszewicz w roli generała Augusta Fieldorfa nie popisuje się siłą, odwagą i prawością; on odważny, silny i prawy po prostu jest. Wierzymy, że taka właśnie była postać, którą odtwarza: z innego, szlachetniejszego kruszcu. Film Bugajskiego jest poprawny, powinno się go polecać uczniom znudzonym szkolnymi lekcjami historii. Ale… wybitne postaci naszej historii i ich wstrząsające losy nie znalazły dotychczas w polskim kinie godnej siebie opowieści, formy artystycznej dorastającej im rangą. Czekamy nadal na polski film biograficzny na miarę „Gandhiego” czy choćby „Michaela Collinsa”.

Generał Nil, Polska 2009, reż. Ryszard Bugajski, wyk. Olgierd Łukaszewicz, Alicja Jachiewicz, Anna Cieślak, Magdalena Emilianowicz, dystr. Monolith Films