1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Sputnik nad Polską – międzyplanetarna podróż filmowa

Sputnik nad Polską – międzyplanetarna podróż filmowa

15. Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską odbędzie się w dniach 18-28 listopada 2021 roku. Po prawej: plakat filmu "Ostatnia Słodka Bułgaria". Obraz bierze udział w Konkursie Filmów Fabularnych. (Fot. materiały prasowe)
Rok 2021 upływa pod znakiem kosmicznych rocznic – dokładnie 60 lat temu odbył się pierwszy lot człowieka w kosmos, w tym roku również świętujemy okrągłą edycję Festiwalu Sputnik nad Polską, która startuje już w listopadzie. Z tej okazji planowany jest wyjątkowy repertuar i ciekawe wydarzenia towarzyszące.

Piętnasty „Sputnik” (w języku rosyjskim oznacza „towarzysza podróży”), zabierze widzów na filmowy lot po orbicie klasycznych rosyjskich dzieł i najnowszych filmów z udziałem prawdziwych gwiazd. Będzie to 10-dniowa przygoda z rosyjską kinematografią.

Podczas Festiwalu zaprezentowane zostaną dzieła mistrzów kina rosyjskiego, ale też produkcje młodego pokolenia reżyserów oraz filmy dla dzieci. Na program filmowy składa się kilkanaście tematycznych sekcji, m.in. W przestrzeni kosmicznej, W kamerze Siergieja Bondarczuka, Za horyzontem (dzieła gruzińskiej kinematografii), Pewnego razu w Rosji (rosyjski Tarantino), Akcja. Po drugiej stronie kamery, Dziś nie zaśnie nikt (noc horrorów), 4K Kuriozalne Kino dla Kompetentnych Kinomanów, a także Mały Sputnik i Kreskówki po zmroku.

Podczas Sputnika wyświetlanych jest około 150 filmów. W ramach Festiwalu organizowane są również konkursy: Konkurs Filmów Fabularnych oraz Konkurs Filmów Dokumentalnych. Po edycji warszawskiej, rosyjskie filmy zaprezentowane zostaną w około 20-tu miastach w Polsce m.in. w Krakowie, Poznaniu i Gdańsku.

Sercem Festiwalu są filmy, ale także odwiedzający go goście. W ostatnich latach mieliśmy przyjemność gościć Karena Szachnazarowa, Andrieja Konczałowskiego, Nikitę Michałkowa, Iwana I. Twierdowskiego, Witalija Manskiego, Aleksieja Uczitiela i wielu innych. Każdej edycji Sputnika towarzyszą liczne wydarzenia kulturalne tj. sztuki teatralne, koncerty, premiery książek, wystawy fotograficzne. Naszą ofertę wzbogacamy warsztatami tematycznymi.

W tym roku obchodzimy również 200. rocznicę urodzin Fiodora Dostojewskiego, dlatego w programie nie zabraknie ekranizacji jego dzieł – widzowie obejrzą m.in. „Idiotę” (1958) i „Braci Karamazow” (1968) w reżyserii Iwana Pyrjewa. W ramach wydarzeń towarzyszących odbędzie się również spotkanie z prawnukiem pisarza – Dmitrijem Dostojewskim.

Konkurs filmów fabularnych

  • „Doktor Liza”, reż. Oksana Karas (2020)
  • „Stróż”, reż. Jurij Bykow (2019)
  • „Straszydło”, reż. Dmitrij Dawydow (2020)
  • „Ostatnia Słodka Bułgaria”, reż. Aleksiej Fiedorczenko (2021)
  • „Głębiej!” reż. Michaił Segal (2020)
  • „Człowiek z Podolska”, reż. Siemion Sierzin (2020)
  • „Powiedz jej”, reż. Aleksandr Mołocznikow (2020)
  • „Dziennik blokady”, reż. Andriej Zajcew (2020)
  • „Areszt domowy”, reż. Aleksiej German Jr (2021)
  • „Masza”, reż. Nastazja Palczikowa (2020)
  • „Gorączka”, reż. Kiriłł Sieriebriennikow (2021)
  • „Na rozdrożu”, reż. Georgij Lialin (2020)

W szczególności polecamy:

„Człowiek z Podolska” (komediodramat, reż. Siemion Sierzin, 2020)

Na początku było słowo. Słowo wypowiedziane ze sceny. Kinowy debiut reżyserski Siemiona Sierzina jest bowiem ekranizacją dramatu autorstwa Dmitrija Daniłowa. Od momentu powstania w 2016 roku sztuka ta doczekała się już ponad pięćdziesięciu wystawień w Rosji i poza jej granicami. Na ubiegłorocznym „Kinotawrze” oparty na niej film nagrodzono za muzykę, natomiast jury Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Prawach Człowieka „Stalker” uznało go za najlepszą fabułę. Tytułowym „człowiekiem z Podolska” jest ponad trzydziestoletni Nikołaj Frołow (to dopiero druga rola Wadima Koroliowa) – człowiek, któremu w życiu niewiele, jak dotąd, się udaje. Z wykształcenia jest historykiem, ale historia nie zalicza się do jego pasji. Pragnie być muzykiem, lecz zmuszony jest zarabiać na życie, pracując jako dziennikarz w lokalnej gazecie. Marzy o wielkiej miłości, tymczasem w gruzy wali się kolejny jego związek. Na dodatek spóźnia się na pociąg do Podolska, co staje się początkiem tragikomicznych zdarzeń. Zatrzymany na pustym peronie przez służbę patrolową trafia na dworcowy komisariat, którego pracownicy – kapitan Jedwokimowa (którą gra Wiktoria Isakowa) czy starszy lejtnant Michałycz (Władimir Majzinger) – w niczym nie przypominają statecznych stróżów prawa. Są operetkowym odbiciem świata głównego bohatera. Świata, który obchodzi się z nim jak maszynka do mielenia mięsa. Jedno jest pewne: jeżeli uda mu się wyjść z posterunku w jednym kawałku – będzie już kimś zupełnie innym.

„Głębiej!” (komediodramat, reż. Michaił Siegał, 2020)

Dwuznaczny tytuł komediodramatu Michaiła Siegała (stałego bywalca „Sputnika” – vide „Film o Aleksiejewie”, „Słonie mogą w piłkę grać”) nie ma tak naprawdę w sobie nic dwuznacznego. Skojarzenia erotyczne są tu jak najbardziej na miejscu, jak zresztą niemal w całej dotychczasowej filmografii tego twórcy. Główny bohater, Roman Pietrowicz (gra go Aleksandr Pal), to ambitny reżyser teatralny, który pracując z aktorami, stara się osiągnąć maksymalną głębię psychologiczną granych przez nich postaci. Prowadzi to jednak do tego, że próby ciągną się w nieskończoność i nie sposób wyznaczyć daty premiery. W efekcie traci on etat, a jego miejsce zajmuje inscenizator tyleż sprawny, co tworzący pod publiczkę, a więc gwarantujący sukces. Znalazłszy się w finansowym dołku, Roman – mimo braku doświadczenia w pracy z kamerą – przyjmuje propozycję reżyserowania filmów. Tyle że są to filmy dla dorosłych. Na planie zdjęciowym postępuje dokładnie tak samo, jak robił to w teatrze, czym wprowadza palących się do odegrania pikantnych scen aktorów w zdumienie. Ku zaskoczeniu wszystkich jego „głębokie porno” staje się światowym hitem Internetu, co przyciąga uwagę nie tylko inwestorów spod ciemnej gwiazdy, ale również służb państwowych. „Głębiej!” to niewymuszenie dowcipna satyra na współczesny teatr, którego twórcy w poszukiwaniu nowych form przekazu nierzadko popadają w artystyczne skrajności. Ale to także pastiszowy portret Rosji, która szuka nowego sposobu na dominację w świecie.

„Masza” (dramat kryminalny, reż. Anastazja Palczikowa, 2020)

Debiut reżyserski Anastazji Palczikowej (scenarzystki „Nazywali ją Mumu” i „Bolszoj”) nawiązuje do dwóch innych rosyjskich produkcji: jednej sprzed dwóch dekad (chodzi o „Córki mafii” Siergieja Bodrowa młodszego), drugiej sprzed dwóch lat (znany z naszego festiwalu „Byk” Borisa Akopowa). We wszystkich trzech przypadkach mamy podobny punkt wyjścia: lata 90. XX wieku i prowincja, którą niepodzielnie rządzą, bezlitośnie rywalizujące między sobą o wpływy, lokalne gangi. Trzynastoletnia Masza (wspaniała Polina Guchman!) pochodzi z rozbitej rodziny. Jej samotna matka po zamknięciu miejscowej fabryki traci pracę i nie potrafi odnaleźć się w kapitalistycznej rzeczywistości; ojciec założył nową rodzinę i jej przede wszystkim poświęca czas. Dziewczynką opiekuje się wujek, którego pseudonim – Ojciec Chrzestny (w tej roli charyzmatyczny Maksim Suchanow) – wyjaśnia wszystko. Maszy niczego nie brakuje, może więc realizować swoją największą pasję: śpiewać standardy jazzowe, marząc jednocześnie o przyszłej karierze estradowej. O jej bezpieczeństwo dbają bandyci pozostający na usługach brata matki, gotowi na skinięcie palcem skatować kogoś do nieprzytomności bądź wpakować do grobu. Czy w takiej atmosferze można mówić o spokojnym dzieciństwie? Mimo to dziewczynka pragnie funkcjonować normalnie: mieć przyjaciół, chłopaka, dom. Wszystkie plany i zamierzenia weryfikuje jednak okrutna rzeczywistość, która mrocznym cieniem kładzie się na życie dorosłej już Maszy (Anna Czipowska).

„Ostatnia «Słodka Bułgaria»” (dramat biograficzny/komedia, reż. Aleksiej Fiedorczenko, 2021)

Jak dobrze, że mimo kłopotów finansowych i przedłużającego się procesu postprodukcji udało się Aleksiejowi Fiedorczence (stałemu „bywalcowi” naszego festiwalu, znanemu z „Milczących dusz”, „Niebiańskich żon Łąkowych Maryjczyków” i „Aniołów rewolucji”) doprowadzić pracę nad adaptacją wspomnień Michaiła Zoszczenki do szczęśliwego finału! Należało się to przede wszystkim Zoszczence, który tutaj pojawia się jako Siemion Kuroczkin, czyli pod jednym ze swoich licznych pseudonimów literackich. „Przed wschodem słońca” słynny satyryk i humorysta pisał podczas wojny w kazachskiej Ałma-Acie, dokąd ewakuowano go z oblężonego Leningradu. Pierwsze rozdziały książki ukazały się w prasie w 1943 roku; druk kolejnych cenzura radziecka wstrzymała na ponad czterdzieści lat. Fiedorczenko to jeden z tych twórców, którzy nie stronią od arthouse’owych eksperymentów – i w takim też tonie utrzymana jest „Ostatnia «Słodka Bułgaria»”: opowieść o losie słynnego pisarza, który na podstawie pozostawionych przez niego zapisków nocami mozolnie rekonstruuje Leonid Jec, zafascynowany nim sadownik, na co dzień pracujący nad odtworzeniem wynalezionego jeszcze przed pierwszą wojną światową przez swego ojca niezwykłego szczepu jabłek – tytułowej „Słodkiej Bułgarii”. Mimo dramatycznego tła tej historii, reżyser nie stroni od humoru i groteski, a pomaga mu w tym wydatnie pojawiająca się na ekranie postać… Siergieja Eisensteina, który właśnie wtedy kręcił w byłej stolicy Kazachstanu „Iwana Groźnego”.

„Straszydło” (dramat psychologiczny, reż. Dmitrij Dawydow, 2020)

W ostatnich latach filmy z Jakucji są stałym punktem programu kolejnych „Sputników”. I wcale nie dzieje się tak na wyrost. Spośród republik rosyjskich właśnie kinematografia jakucka przeżywa w XXI wieku największy rozkwit. Świadczą o tym również zdobywane przez twórców z tego regionu nagrody. „Straszydło” Dmitrija Dawydowa uhonorowane zostało Grand Prix na ubiegłorocznym Kinotawrze w Soczi; laur za najlepszą rolę żeńską trafił natomiast do rąk Walentiny Romanow-Czyskyyraj – aktorki i pieśniarki, która wcieliła się w… postać tytułową. „Straszydłem” jest bowiem żyjąca w samotności wiejska znachorka, na widok której sąsiedzi w najlepszym przypadku odwracają wzrok, w najgorszym – posuwają się do rękoczynów. A jednak kiedy ich bliskim dzieje się krzywda, zamiast skorzystać z pomocy lekarzy – przychodzą do niej. Za pomoc płacą jedzeniem i wódką. Kobieta nie odmawia, chociaż zdaje sobie sprawę, że każda taka interwencja wyniszcza doszczętnie jej organizm. Z biegiem czasu widz zdaje sobie sprawę, że to obłędne dążenie do autodestrukcji ma swoje uzasadnienie w głębokiej traumie. W tragedii, z jaką bohaterka nie potrafi sobie poradzić. Za którą obwinia siebie. Przypominający dokument dramat Dawydowa, utrzymany w stylu popularnej w końcu lat 80. XX wieku „czornuchy”, nie stroni od scen naturalistycznych, przedstawia oderwany od cywilizacji świat lodowego piekła, z którego można wprawdzie uciec, ale na pewno nie do lepszego życia.

„Powiedz jej” (dramat obyczajowy, reż. Aleksandr Mołocznikow, 2020)

Dramat Aleksandra Mołocznikowa nawiązuje do tematu, jaki często pojawiał się w kinie rosyjskim na początku lat 90. XX wieku, a dotyczył odbudowywanych po okresie „zimnej wojny” relacji rosyjsko-amerykańskich. Także na płaszczyźnie obyczajowej, a nawet czysto intymnej. Nie jest więc chyba przypadkiem fakt, że fabuła „Powiedz jej” umieszczona została właśnie w tamtych czasach (choć pod koniec dekady). Mieszkająca w Petersburgu Swieta (Swietłana Chodczenkowa) ma za sobą nieudane małżeństwo z Artiomem (Artiom Bystrow), którego owocem jest syn Aleksandr. Mając nadzieję na lepszy los, kobieta wiąże się z Amerykaninem Michaelem (Austriak Wolfgang Cerny) i planuje emigrację za Atlantyk. Chce zabrać ze sobą Saszę, ale by było to możliwe, wymagana jest poświadczona sądownie zgoda męża. Tymczasem Artiom – podburzany przez swoich rodziców – nie chce pozwolić na to, aby chłopiec wychowywał się tak daleko od ojczyzny. Jest bowiem przekonany, że z czasem syn ulegnie wynarodowieniu. A może po prostu mężczyzną kieruje zazdrość? Mołocznikow nakręcił film o zderzeniu dwóch światów i dwóch skrajnych mentalności, ale także o przełamywaniu barier kulturowych i wzajemnej nieufności, w końcu – o poszukiwaniu szczęścia, które nieodłącznie kojarzy się ze stabilizacją ekonomiczną. Co ciekawe, jako symboliczny pomost łączący Stany Zjednoczone z Rosją pojawia się w „Powiedz jej”… „Mroczne widmo” George’a Lucasa.

Konkurs filmów dokumentalnych

  • „Kiedy śnieg topnieje”, reż. Aleksiej Gołowkow (2021)
  • „Wolność”, reż. Wiktoria Kot (2021)
  • „Agafia”, reż. Paweł Selin (2021)
  • „Nerka. Czerwona ryba”, reż. Władisław Griszyn, Dmitrij Szpilenok (2020)
  • „Babski kraj”, reż. Elena Żygajewa (2021)
  • „Ojciec”, reż. Waleria Gaj Germanika (2020)
  • „Jestem szczęśliwa”, reż. Mila Niekrasowa, Nastia Korkija (2019)
  • „Kocham cię robot?”, reż. Julija Kisieliowa (2021)

Kalejdoskop nowego kina rosyjskiego

  • „Troje”, reż. Anna Melikian (2020)
  • „Wiatr północny”, reż. Renata Litwinowa (2020)
  • „Hotel Belgrad”, reż. Konstantin Statskij (2020)
  • „Tata”, reż. Dimitrij Jefimowicz (2020)
  • „Koniec filmu”, reż. Władimir Kott (2020)

15. Festiwal Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską” odbędzie się w dniach 18-28 listopada 2021 roku w warszawskich kinach Luna oraz Iluzjon.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze