1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Wystawa prac Zbigniewa Lengrena, autora Profesora Filutka

(Fot. Tomasz Słupski)
Wierni czytelnicy „Przekroju” z pewnością pamiętają postać Profesora Filutka, bohatera komiksu autorstwa Zbigniewa Lengrena, znanego rysownika, ilustratora i autora tekstów satyrycznych. Wystawę jego prac można oglądać w Lengrenówce, pracowni i mieszkaniu artysty, które stały się drugą siedzibą warszawskiego Muzeum Karykatury.

Profesor Filutek – elegancki starszy pan z bródką, w surducie i staroświeckim meloniku. Pogodny, nieco naiwny, czasem odrobinkę złośliwy. Na wielu rysunkach występuje z pieskiem, którego czytelnicy „Przekroju” ochrzcili Filusiem. Seria czarno-białych komiksowych rysunków, autorstwa Zbigniewa Lengrena ukazywała się na łamach „Przekroju” przez lata, od 1948 do 2003 roku.

Seria komiksowa autorstwa Zbigniewa Lengrena ukazywała się na łamach tygodnika „Przekrój” w latach 1948–2003. (Fot. materiały Muzeum Karykatury)

Wiele rysunków z tej serii, ale również inne prace Zbigniewa Lengrena – rysunki obyczajowe, żarty średniowieczne oraz mniej znane żarty fotograficzne, które nazywał „fotorysunkami” można obejrzeć na wystawie „Zbigniew Lengren. Humorysta” otwartej 25 czerwca. Wystawa inauguruje działalność Lengrenówki, dawnego mieszkania rysownika, w której odbywać się będą spotkania i warsztaty prowadzone przez Muzeum Karykatury.

(Fot. materiały Muzeum Karykatury)

Zbigniew Lengren był znanym i lubianym rysownikiem, ilustratorem, autorem tekstów satyrycznych. Rysował dla czasopism: „Film” (cykl „Z przygód operatora Kręciołka” 1950), „Ilustrowany Kurier Polski”, „Kaktus” (1959), „Mucha” (1949), „Playboy”, „Przekrój” (cykl „Profesor Filutek” w latach 1948–2003), „Rózgi” (1946), „Szpilki”, „Świat” (1952–1968), „Trybuna Robotnicza” (coniedzielny felieton rysunkowy). W większości wymienionych czasopism publikował humorystyczne rysunki o tematyce obyczajowej. Popularność przyniosła artyście pierwsza duża publikacja 100 żartów rysunkowych (1956) ze wstępem Kazimierza Rudzkiego.

Zbigniew Lengren przy pracy (Fot. materiały Muzeum Karykatury)

Ważną część spuścizny artysty stanowi twórczość dla dzieci – zarówno książki autorskie z własnymi ilustracjami, jak i ilustracje do książek innych autorów. Rysował również karykatury portretowe (głównie artystów, aktorów, literatów) oraz „portrety liryczne” czy „głowy z wyobraźni” – jak je określał. Zajmował się także fotografią. Tworzył i wystawiał żarty fotograficzne, zwane przez niego „fotorysunkami”.

(Fot. materiały Muzeum Karykatury)

Lengren mówił o sobie, że nie jest satyrykiem: Moje rysunki są raczej dobrotliwymi, obyczajowymi obrazkami stosunków międzyludzkich, a czasami czysto humorystycznymi figlami.

Sam siebie nazywał humorystą. Nie chciał, by sprowadzać jego działalność do rysunku – zajmował się komizmem, realizując swoje pomysły w różnych dziedzinach. Pisał scenariusze dla teatru i programów telewizyjnych, teksty skeczów kabaretowych, opowiadania, limeryki i fraszki.

Jaki miał charakterek, żaden wąż go nie skusił. Nawet dla dobra żony i dzieci nie zrezygnował ze swojej niezależności. Chociaż dla wszystkich był człowiekiem z papieru i piórka, pod spodem był ze stali, lekkiej i giętkiej, ale pancernej.

A może właśnie wolności trzeba się uczyć, żeby się nie dać oszukać i zmanipulować. Mieć wolność we krwi, żeby odważnie stawać w jej obronie, żeby przekazać ją następnym pokoleniom? Może to właśnie jest główne zadanie satyryków. Jeśli tak, Zbigniew Lengren jest mistrzem, wystarczy zobaczyć jego rysunki – one zawsze mówią prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. I pewnie dlatego są ciągle, naprawdę bardzo śmieszneKatarzyna Lengren, córka Zbigniewa Lengrena, „Żartownik Lengrena”.

Katarzyna Lengren, córka artysty, i dyrektor Muzeum Karykatury podczas wernisażu wystawy „Zbigniew Lengren. Humorysta” (Fot. Tomasz Słupski)

Lubił wypić, narozrabiać, miewał koszmarne humory i napady złości, ale nadrabiał obezwładniającym wdziękiem uwodziciela, talentem i inteligencją. Choć przyznam szczerze, że nie był dla mnie rozkosznym dziadkiem, z którym uwielbiałam przebywać, zawsze podziwiałam jego twórczość, wyjątkowy styl i zdyscyplinowanie w realizacji własnych celów, a także liczne, zgromadzone lub wytworzone przez niego skarby. Niedługo przed śmiercią narysował sobie wymarzony nagrobek. Na cokole biuściasta anielica poprawia skrytą pod białą szatą podwiązkę i mruga do widza. Pod spodem napis: „Przechodniu, zrzuć maskę uroczystą – ja byłem humorystą”. I tak właśnie chyba należy o nim opowiadać: z przewagą anegdot, tragiczne momenty wspominając tylko dla szerszego kontekstu – Maria Lengren, wnuczka Zbigniewa Lengrena, „Zeszyty komiksowe” 2019.

Wystawa „Zbigniew Lengren. Humorysta” czynna jest do 2 października 2022; Lengrenówka – pracownia Muzeum Karykatury, ul. Brzozowa 6/8a na Starym Mieście w Warszawie (Fot. materiały Muzeum Karykatury)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze