fbpx

Filmy, które warto zobaczyć – poleca szefowa działu Kultura

Kultura Filmy
"Wykopaliska" (fot. materiały prasowe Netflix)

Szefowa działu Kultura „Zwierciadła” poleca filmy, na które warto poświęcić zimowy wieczór.

„Wykopaliska”, Netflix

Film gęsty od emocji, nawet jeśli mało kto mówi tu o nich wprost. Czy może być coś ekscytującego w opartej na faktach historii o wykopaliskach prowadzonych pośrodku pola w hrabstwie Suffolk? Po pierwsze, to nie byle jakie wykopaliska (odnaleziono tu łódź-grobowiec z VII wieku). Po drugie, rozpoczął je archeolog samouk Basil Brown zatrudniony przez właścicielkę tych ziem Edith Pretty. O obojgu zapomniano, przypisując zasługi „poważnym” badaczom. Film, przyglądając się wspomnianej dwójce i kilku innym postaciom, opowiada przy okazji o silnie zhierarchizowanym społeczeństwie brytyjskim. Ale też o ludziach, którzy chwytają się życia, jakby każdy dzień miał być ostatnim (nie tylko dlatego, że zaraz zacznie się druga wojna światowa). To także film genialnie zagrany. Między Pretty (Mulligan) a Brownem (Fiennes) jest chemia, która przywodzi na myśl kultowe „Okruchy dnia”. Choć wątek miłosny dotyczy pary innych bohaterów, których namiętność połączy w dość nieoczekiwanym momencie.

„Sole”, vod.pl, Player+, Canal+

Lena, młoda Polka w zaawansowanej ciąży, przyjeżdża do Włoch. Zgodziła się sprzedać noworodka bezpłodnej, bogatej parze. Na transakcji zarobi też mieszkający niedaleko kuzyn Ermanno, ubogi krewny, który ma doglądać Leny aż do porodu, a u lekarza i przed urzędnikami udawać ojca dziecka. Chodzi o to, że według włoskiego prawa proces adopcyjny jest prostszy, jeśli przejmuje się opiekę nad dzieckiem w jakimś stopniu spokrewnionym. Lena i Ermanno, rówieśnicy podobnie doświadczeni przez życie, zamieszkują więc razem w oczekiwaniu na narodziny. Mocne kino społeczne z dwoma nagrodami na festiwalu w Wenecji i świeżutką Europejską Nagrodą Filmową za „odkrycie roku”. I kolejny (po głównej roli w „Powrocie” Magdaleny Łazarkiewicz) dowód na to, jak utalentowaną aktorką jest Sandra Drzymalska. Uważajcie na tę dziewczynę, będzie o niej głośno!

Filmy, które warto zobaczyć - poleca szefowa działu Kultura
Sole – mocne kino społeczne z dwoma nagrodami na festiwalu w Wenecji i świeżutką Europejską Nagrodą Filmową za „odkrycie roku” (Fot. materiały prasowe)

„Niebo o północy”, Netflix

Widowisko w reżyserii George’a Clooneya i z nim w roli głównej. To adaptacja powieści, ale wzięta z niej atmosfera schyłkowości, nostalgii i alienacji idealnie pasuje do filmów kręconych przez wyżej wymienionego. Po nagłej globalnej katastrofie na Ziemi wymarło życie. Jedynie na nieskażonej jeszcze Arktyce został ciężko chory naukowiec. Są też załoganci statku kosmicznego wracający na Ziemię, niczego nieświadomi (myślą, że cisza w eterze to jakaś awaria). Naukowiec próbuje nawiązać z nimi łączność, a jednocześnie odkrywa, że nie jest w bazie sam. „Niebo…” ma słabsze momenty, ale trzyma poziom. Kojące jest też to, że w przeciwieństwie do wielu kolegów i koleżanek z branży Clooney nie udaje młodszego, niż jest. Po paru innych najnowszych filmach i serialach to duża ulga dla oczu.

Filmy, które warto zobaczyć - poleca szefowa działu Kultura
George Clooney jest reżyserem i odtwórcą głównej roli w filmie „Niebo o północy”. (Fot. materiały prasowe Netflix)

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze