Od filmów zanurzonych w ludowej duchowości, przez posępne kryminały w stylu neo-noir, w których policja depcze po piętach seryjnemu mordercy, aż po produkcje psychologiczne zacierające granicę między rzeczywistością a urojeniami – koreańscy twórcy potrafią przestraszyć na wiele sposobów. Niezależnie od tego, czy bardziej boisz się demonów z zaświatów, czy bestii w ludzkiej skórze, ich dzieła z pewnością przyprawią cię o gęsią skórkę. Jakie tytuły warto odświeżyć sobie w halloweenowy wieczór? Oto obowiązkowy repertuar dla miłośników dalekowschodnich horrorów i thrillerów.
Jeśli w zwyczaju masz podejrzewać swoich sąsiadów o najgorsze występki, to jest film dla ciebie. W niewielkiej wsi na koreańskiej prowincji dochodzi do serii tajemniczych zdarzeń. Nie chodzi jednak o drobne sąsiedzkie zatargi jak złe parkowanie czy niesegregowanie śmierci, lecz o sprawę życia i śmierci – w niewyjaśnionych okolicznościach giną bowiem kolejne osoby, a inne zapadają na zagadkową chorobę prowadzącą do obłędu. Miejscowy policjant zaczyna podejrzewać, że za tragediami stoi stary Japończyk, który niedawno sprowadził się w te okolice. Czy ma rację i obcokrajowiec faktycznie ma coś na sumieniu, czy może dał się wciągnąć w niebezpieczną spiralę strachu i uprzedzeń? Tam, gdzie stróż prawa bezradnie rozkłada ręce, tam postanawia ściągnąć do pomocy księdza i szamana.
Gdzie obejrzeć? Na Playerze i w ramach retrospektywy Na Hong-jina na Festiwalu Filmów Azjatyckich Pięć Smaków.
Niezagojone rany i nieufność wobec Japończyków powracają także w horrorze „Ekshumacja” – jednym z największych przebojów koreańskich kin w ostatnich latach. Grupa specjalistów (tzw. geomantów) podejmuje się przeniesienia grobu zamożnej rodziny na korzystniejszy grunt, by uwolnić jej najmłodszych członków od dotkliwej klątwy. Szybko wychodzi jednak na jaw, że pod ziemią spoczywa coś znacznie bardziej niepokojącego niż szczątki ich przodków. Coś, czemu zaradzić mogą jedynie hipnotyzujące rytuały. W rolach głównych wystąpili gwiazdor „Oldboya” Choi Min-sik oraz kojarzeni z seriali Netflixa Kim Go-eun („Cena zeznania”) i Lee Do-hyun („Chwała”).
Gdzie obejrzeć? CDA Premium
Jeśli lubisz baśnie braci Grimm, ale wolisz ich mroczniejsze, znacznie mniej przyjazne oblicze, „Opowieść o dwóch siostrach” powinna przypaść ci do gustu. Film Kim Jee-woona („Ujrzałem diabła”) nawiązuje do starej koreańskiej legendy i opowiada o dwóch nastolatkach, które po pobycie w zakładzie psychiatrycznym wracają do rodzinnego domu. Ich matka nie żyje, ojciec pozostaje pod całkowitym wpływem nowej żony, a macocha traktuje dziewczęta z niechęcią i nie wierzy, że są już całkowicie zdrowe. Wkrótce pod ich dachem zaczynają dziać się alarmujące rzeczy. Im więcej dowiadujemy się o bohaterkach, tym bardziej przejmująca i przerażająca staje się cała historia.
Gdzie obejrzeć? Pokazy odrestaurowanej wersji 4K odbywają się obecnie w kinach studyjnych.
Jeżeli tak się złożyło, że twoim problemem nie są duchy i zjawy, lecz telefonofobia, lepiej nie włączaj tego horroru. „The Call” tylko utwierdzi cię w przekonaniu, że czasem naprawdę nie warto podnosić słuchawki. Sprawa wygląda następująco: Seo-yeon (Park Shin-hye) odwiedza na wsi chorującą matkę. Po drodze gubi smartfona, więc po przybyciu na miejscu jest zmuszona skorzystać ze starego aparatu stacjonarnego. Wtedy niespodziewanie łączy się z Young-sook (Jeon Jong-seo z filmu „Płomienie”). Dziewczyna opowiada, że jest więziona w domu przez apodyktyczną matkę. Seo-yeon niewiele może jednak na to poradzić, ponieważ Young-sook dzwoni do niej... z przeszłości. Bohaterki dzieli aż 20 lat. Ich pogawędki początkowo są niewinne, ale z czasem przeradzają się w ryzykowną grę. A finał? Potrafi nieźle namieszać w głowie.
A może tęsknisz za klimatem starych produkcji Davida Finchera? W takim razie ten film da ci dokładnie to, czego potrzebujesz. Za kamerą stanął Bong Joon-ho, a przed nią pojawił się Song Kang-ho – aktor, z którym reżyser stworzył później kilka kolejnych znakomitych filmów, w tym oscarowe „Parasite”. Akcja rozgrywa się w połowie lat 80. w sennym miasteczku, gdzie dochodzi do brutalnych morderstw kobiet. Miejscowa policja nie może złapać tropu, a tymczasem w okolicznych rowach pojawiają się ciała następnych ofiar. Ze stolicy przyjeżdża młody detektyw, który ma wesprzeć lokalnych funkcjonariuszy. Szybko okazuje się jednak, że nawet z jego pomocą znalezienie sprawcy będzie znacznie trudniejsze, niż ktokolwiek przypuszczał. „Zagadka zbrodni” to nie tylko opowieść o polowaniu na bezwzględnego zabójcę. Pokuszono się także o nakreślenie gorzkiego obraz policyjnej niekompetencji i społeczeństwa, które nie potrafi poradzić sobie z własnymi demonami.
Przeprowadzki bywają koszmarem, a ta rodzina przekona się o tym w wyjątkowo dotkliwy sposób. Pewnego wieczora starszy z dwóch synów, ceniony i obdarzony wieloma talentami młody mężczyzna, zostaje uprowadzony. Po 19 dniach niespodziewanie wraca, ale nie potrafi odtworzyć wydarzeń z czasu, gdy był przetrzymywany. Czy rzeczywiście padł ofiarą niefortunnego zbiegu okoliczności? A może skrywa groźny sekret? „Porwana pamięć” to film, który nie każdemu przypadnie do gustu. Scenariusz upakowano bowiem zwrotami akcji, jakby twórcy próbowali zmieścić w jednym seansie pomysły na kilka osobnych produkcji. Jeśli jednak przymkniesz oko na niedoskonałości, czeka cię całkiem wciągająca mieszanka thrillera i psychologicznej łamigłówki.