Lubisz się bać? Świetnie się składa! Znaleźliśmy straszne opowiadania, które będą trzymać cię w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Po takiej lekturze długo nie zmrużysz oka. A już na pewno nie przy zgaszonym świetle. Bo kto wie, czy w mroku nie chowają się koszmary zrodzone w pisarskiej wyobraźni?
Opowiadania nie są pierwszym wyborem każdego czytelnika. Bo dopiero co zdążysz przywiązać się do bohaterów i zadomowisz w przedstawionym świecie, a tu autor stawia przedwcześnie końcową kropkę, zostawiając cię z poczuciem niedosytu. Zamiast długich dni czy tygodni spędzonych na lekturze dostajesz zaledwie kilka godzin emocji, a czasem także garść irytujących niedopowiedzeń, które są ceną za zwięzłą formę.
Jeśli to właśnie powyższe powody powstrzymują cię przed sięgnięciem po opowiadania, to... wielka szkoda. Zamknięcie całej historii w kilkunastu stronach to przecież nie lada sztuka, z której czytelnik może wbrew pozorom czerpać garściami. Niektóre napisane są tak sprawnie i intrygująco, że chce się do nich wracać bez końca. I za każdym razem odkrywa się coś nowego.
Dotyczy to również strasznych opowiadań. Te najlepsze są trochę jak legendy o duchach przekazywane w rodzinach z pokolenia na pokolenie. Nieważne, że dobrze znasz już zakończenie, i tak po raz enty wsłuchujesz się w nie z zapartym tchem. Wybraliśmy zbiory z dreszczykiem idealne na długie wieczory: listopadowe, gdy zmrok zapada za oknem zdecydowanie zbyt wcześnie, ale i letnie, spędzane przy ognisku, kiedy każdy trzask gałęzi brzmi podejrzanie. Halloween to tylko jedna z wielu dobrych okazji, by je przeczytać!
„Nocna zmiana”, Stephen King
(Fot. materiały prasowe)
Nie mogliśmy zacząć tej listy od innego nazwiska. Oto pierwszy i przez wielu uważany za najlepszy zbiór opowiadań Stephena Kinga, amerykańskiego mistrza horroru, który nie potrzebuje specjalnego przedstawiania. Znajdziemy tu historie o potworach czających się w szafach, gigantycznych szczurach, wampirach, morderczych maszynach i dzieciach, z którymi lepiej nie zadzierać. King bierze na warsztat zwyczajnych ludzi i codzienne sytuacje, by pokazać, jak szybko mogą zmienić się w prawdziwy koszmar. Wiele opowiadań doczekało się ekranizacji, w tym „Dzieci kukurydzy” czy „Maglownica”. Jest to z pewnością dobra propozycja dla miłośników klasycznej literatury grozy.
Czytaj także: Filmy na podstawie książek Stephena Kinga – które warto obejrzeć po przeczytaniu powieści?
„Koszmarny dom i inne opowieści o duchach”, A.M. Burrage
(Fot. materiały prasowe)
A może wolisz spędzić Halloween z podręcznikowym przykładem opowieści o spowitych mgłą nawiedzonych rezydencjach i siejących postrach duchach? Ten zbiór to pierwsze polskie wydanie wyboru najlepszych opowieści brytyjskiego pisarza Alfreda McLellanda Burrage'a. Można spodziewać się w nim tego, co lubisz najbardziej: tajemniczych miejsc, mrożących krew w żyłach spotkań i nadnaturalnych zjawisk, w których ważniejsza od krwawych scen jest gęsta atmosfera oraz stopniowo narastające poczucie zagrożenia.
„Grobowa cisza, żałobny zgiełk”, Yōko Ogawa
(Fot. materiały prasowe)
Yōko Ogawa, japońska pisarka znana polskim czytelnikom m.in. z „Ukochanego równania profesora”, tym razem zabiera nas w znacznie mroczniejsze rejony swojej twórczości. Trzynaście powiązanych ze sobą opowiadań tworzy osobliwą krainę, w którym za pozornie niewinnymi wydarzeniami kryją się zazdrość, tęsknota i śmierć. Wizyta w muzeum tortur, kaletnik szyjący torbę na ludzkie serce czy ogródek pełen marchewek przypominających ludzkie dłonie to tylko niektóre z szalonych pomysłów autorki. Nie ma tu przesadnego epatowania przemocą, znajdą się za to elementy horroru psychologicznego.
Czytaj także: 6 japońskich książek, od których eksploduje ci głowa. Te pokręcone historie nie dają ani chwili wytchnienia
„To, co utraciłyśmy w ogniu”, Mariana Enríquez
(Fot. materiały prasowe)
Wchodzimy na wyższy poziom brutalnych opisów. Argentyńska pisarka Mariana Enríquez przedstawia w swoich książkach świat, w którym codzienność miesza się z agresją, folklorem i niewytłumaczalnymi zajściami. Groza jest u niej jednak czymś więcej niż tylko sposobem na zszokowanie czytelnika. Staje się ona narzędziem mówienia o nierównościach i społecznych traumach. I tak w jednym opowiadaniu towarzyszymy kobietom dobrowolnie wstępujących na stosy w geście protestu przeciwko przemocy domowej, w innym obserwujemy ducha seryjnego mordercy. Jeśli okaże się, że to twój klimat, warto sięgnąć także do zbiorów „Niebezpieczeństwa palenia w łóżku” oraz „Słoneczne miejsce dla podejrzanych ludzi”.
„Przeklęty królik”, Bora Chung
(Fot. materiały prasowe)
W przypadku twórczości południowokoreańskiej pisarki Bory Chung naprawdę trudno jest przewidzieć, co czeka nas na kolejnej stronie. Głowa wyłaniająca się z toalety, przeklęta lampa w kształcie królika czy lis krwawiący złotem to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Jej opowiadania łączą ludowe tradycje, groteskę, makabrę i baśniową wyobraźnię, a pod warstwą dziwności kryją się również komentarze społeczne i feministyczne. To świetny tytuł dla osób lubiących nieoczywistą, momentami odrażającą rozrywkę, której nie sposób odmówić polotu.
Czytaj także: Najlepsze książki koreańskie, które trudno wyrzucić z głowy. 5 historii o samotności, tęsknocie i sile przetrwania
„Księgi krwi”, Clive Barker
(Fot. materiały prasowe)
Oto zbiór, który uczynił z brytyjskiego pisarza Clive’a Barkera jedną z najważniejszych postaci współczesnego horroru. Jego talent doceniał sam Stephen King, nazywając go wręcz przyszłością gatunku. W opowiadaniach Barkeran cielesność, śmierć, seksualność i paranormalne wydarzenia tworzą wyjątkowo niepokojącą mieszankę. To historie pełne potworów, wynaturzeń, makabrycznych przemian i sytuacji, w których człowiek bardzo szybko przekonuje się, że świat skrywa znacznie więcej okropieństw, niż mógłby przypuszczać. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach, gotowych na ekstremalne opisy i sporą dawkę body horroru.
Seria „Opowieści niesamowite”, Państwowy Instytut Wydawniczy
(Fot. materiały prasowe)
Na koniec nie jeden pojedynczy zbiór, lecz cała seria, która po raz pierwszy trafiła na półki w czasach PRL-u. Antologia pierwotnie ukazywała się w latach 1976–1989 pod nazwą „Opowieści grozy”, a w 2018 roku została wznowiona przez PIW jako „Opowieści niesamowite”. Jest to cykl poświęcony literaturze różnych krajów, pozwalający poznać mniej oczywistych autorów i odkrywać odmienne tradycje opowiadania o szeroko pojętych rzeczach niezwykłych. Nie należy więc nastawiać się wyłącznie na horror – obok opowieści wywołujących gęsią skórkę znajdziemy tu fantastykę, baśniowość i motywy mitologiczne. Do wyboru mamy między innymi zbiory opowiadań czeskich, włoskich, francuskich, niemieckich i pochodzących z krajów Ameryki Łacińskiej. Nie zabrakło również polskiej odsłony serii, w której czekają utwory takich autorów jak Anna Mostowska, Zygmunt Krasiński czy Stanisław Lem.