1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Motanki – lalki słowiańskie jako ludowa forma autoterapii 

Aneta Grzegorzewska prowadzi na Facebooku stronę „Motanki – słowiańskie lalki mocy”, aktualnie prowadzi na niej działania na rzecz wsparcia Ukrainy. Część dochodów ze sprzedaży motanek oraz prowadzonych warsztatów przekazywana jest dla Polskiej Pomocy Medycznej na zakup opatrunków i leków. (Fot. archiwum prywatne)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Pradawne słowiańskie lalki motanki były formą talizmanu. Motane z nici i skrawków materiału, wypełniane słomą, roślinami albo ziarnem miały strzec domowników przed złymi duchami, pomagać ciężarnym i matkom w opiece nad dziećmi, ochraniać podróżnych, wspierać gospodynie w prowadzeniu domu. Arteterapuetka Aneta Grzegorzewska pracuje z motankami od niemal dziesięciu lat i nieustannie zachwyca ją piękno oraz moc symbolicznych znaczeń ukryta w niewielkim gałgankowym ciałku motanki.

Motanki są nadal bardzo popularne w Ukrainie, Białorusi czy Rosji. Czy wiemy jaką funkcję pełniły dawniej słowiańskie lalki? Czym lub kim były dla ówczesnych ludzi?
Tradycja związana z motankami przekazywana była ustnie i dopiero w XX w. zaczęto zbierać informacje na ich temat. W Ukrainie tradycja motania lalek została przebadana najdokładniej i tam korzeni tej tradycji upatruje się w kulturze trypolskiej z III–V w. p.n.e. To jest czas, kiedy figurki boginiczne pojawiały się na całym świecie, dominował kult płodności i świętego żeńskiego pierwiastka jako siły twórczej. Badacze sugerują, że lalki nawiązywały do kultu Wielkiej Matki, która w tradycji słowiańskiej przerodziła się w kult bogini Mokosz. Słowiańskie lalki były związane z wieloma słowiańskimi obrzędami obchodzonymi w trakcie cyklu rocznego. Chociażby nasza Marzanna, która też jest mocno osadzona w temacie lalkowym. Motanki natomiast towarzyszyły ludziom na co dzień, przede wszystkim w ważnych momentach przejścia, takich jak ślub czy narodziny dziecka. Symbolizowały drogę rozwoju człowieka, wzmacniały życzenia i intencje. Motanki odwołują się do kobiecego pierwiastka, mocy kreacji i tworzenia, boskiej sprawczości. Według mnie są spotkaniem z czymś pierwotnym, co znajduje się głęboko w nas. Analizując tradycje tworzenia motanek w Ukrainie, Rosji czy Białorusi, zauważyć można, jak silnie te zwyczaje się przenikają. Pomimo rozległego obszaru, w którym tradycja od wieków jest żywa, sposób wytwarzania słowiańskich lalek i ich znaczenie są spójne. Nie ma jednego typu motanki – każdy region, a czasami nawet poszczególne wsie, wytworzył własne praktyki i rodzaje lalek. Różnice dotyczą rozmiaru, formy, używanych materiałów. Często nieświadomie powielano wcześniej widziane wzory, dokładając przy tym własne elementy i symbole. Jednak cały zwyczaj tworzenia motanek i znaczenie, jakie jest im przypisywane w ludowych wierzeniach, świadczy o ich uniwersalnej symbolice i jednym źródle historycznym.

Teraz, gdy w Ukrainie toczy się wojna, jeszcze bardziej ten fakt się uwypukla i skłania do refleksji, bo widzimy różnorodność wynikającą z podziału geograficznego, przemian kulturowych w krajach słowiańskich, jednak tradycja jasno ukazuje, że wszyscy wyrośliśmy z jednego źródła, wszyscy u podstaw jesteśmy równi i czerpiemy z tych samych korzeni.

Mamy tu bardzo wiele wątków, co tylko pokazuje, ile w jednej motance było skumulowanych symboli i znaczeń. Czy tylko kobiety mogły motać lalki słowiańskie?
Tradycja motania lalek od początku była zarezerwowana wyłącznie dla kobiet, które tworzyły je, aby wspierać, chronić rodzinę i pielęgnować ważne dla niej wartości. Fakt, że kobiety przez tyle wieków praktykują ten zwyczaj, świadczy o niezwykłej sile kobiecych rytuałów i tradycji przekazywanych z matek na córki. W niektórych regionach uważano, że dziewczyna może robić motanki dopiero w momencie, w którym zacznie miesiączkować.

Gdzie po raz pierwszy spotkałaś się z lalkami motankami? Jak one do Ciebie trafiły?
Nasze spotkanie zaczęło się bardzo magicznie. W tamtym czasie robiłam porządki w swoim życiu i mieszkaniu. Zawsze miałam tendencję do gromadzenia tkanin, byłam związana z tekstyliami hobbystycznie i zawodowo. Zastanawiałam się, co zrobić z tymi wszystkimi materiałami. I usłyszałam w sobie słowo „motanki”, które przyszło do mnie z głębi duszy. Najpierw zaczęłam szukać informacji w Internecie, potem tworzyć samodzielnie i pogłębiać wiedzę dzięki twórczyniom z Ukrainy i Rosji. Wcześniej nie słyszałam w ogóle o lalkach słowiańskich, ale ten temat od razu mnie wciągnął. Bardzo szybko sama zaczęłam robić motanki. Wydaje mi się, że motanie było mocno wpisane w moje korzenie, ale to nie dotyczy tylko mnie. Kobiety, które trafiają na moje na warsztaty i zaczynają robić swoje lalki, często opowiadają, że motanie jest dla nich czymś bliskim i bardzo znajomym.

Słowiańskie lalki motanki spełniały bardzo wiele zadań, każda z nich odpowiadała za coś innego. Czy możesz opowiedzieć o najbardziej popularnych rodzajach lalek?
Były lalki Otulaczki, które robiono dla nowonarodzonego dziecka i umieszczano w kołysce. Najczęściej wykonywano je z nasączonych zapachem i energią kawałków ubrań należących do rodziców. Otulaczki motano z intencją ochrony i wsparcia; wierzono, że lalka mogła przyciągać do siebie złe moce, by ochronić dziecko. Było to związane z ludowym bestiariuszem – w słowiańskim świecie na każdym rogu czaił się jakiś demon i czyhało coś złego, dlatego wytwarzano przedmioty, które pełniły rolę amuletów. Było też mnóstwo motanek związanych z macierzyństwem i płodnością. Jeśli w domu było dużo dzieci, które dobrze się chowały, to taką lalkę przekazywano z pokolenia na pokolenie. Była też motanka Wieduczka, czyli lalka wiodąca, którą dorastająca dziewczynka otrzymywała od swojej matki. Przedstawiała ona dużą postać kobiecą, która trzymała przed sobą mniejszą laleczkę – obie były połączone dłońmi. Taka motanka przekazywała błogosławieństwo całego kobiecego rodu. Kiedy dziewczyna była gotowa do zamążpójścia, przygotowywała dla siebie lalkę z długą szyją, oplecioną 7 lub 9 wstążeczkami. Nakładając każdy z pasków, dziewczyna wizualizowała cechy, które miał posiadać jej przyszły mąż. Taką motankę wystawiano w oknie i była to informacja dla świata i swatów, że w chacie mieszka dziewczyna na wydaniu. Były też lalki przejścia, które z jednej strony symbolizowały młodą dziewczynę, a z drugiej dojrzałą kobietę. Matka albo babka przygotowywała taką motankę dla córki lub wnuczki, żeby oswoić ją z momentem przejścia z jednego stanu w drugi. Były też lalki tworzone w cyklu rocznym jak Zielarki czy Ziarnuszki. Ziarnuszka to korpulentna i okrąglutka motanka, którą przygotowano każdego roku po żniwach; gdy spełniła swoje zadanie rozplątywano ją, ziarno, którym była wypełniona, wysiewano na polu, a resztki lalki palono.

Dziś szczególnie popularne są motanki, które tworzy się z osobistą intencją. Żadanica ma wspierać w spełnieniu życzenia, powierza się jej bardzo konkretne zadanie.

Czy powstawały również lalki dla mężczyzn?
Tak, jest Spirydon tworzony w czasie zimowego przesilenia, by wzmocnić słoneczną, męską energię i odpowiednio ukierunkować życiowe cele w nowym roku. Szczególną lalką jest też lalka zwana Podróżką. Maleńka kobieca postać, którą można zmieścić w kieszeni, aby towarzyszyła mężczyźnie, który opuszczał dom. Tworzona z intencją ochrony z osobistych tkanin, rąbka spódnicy. Laleczka dostawała na drogę maleńkie zawiniątko z grudką rodzinnej ziemi, z intencją „pamiętaj, gdzie jest twój dom, wróć bezpiecznie”.

Jak wygląda sam proces motania lalek. Czy są tu jakieś wytyczne co do materiałów czy samego sposobu motania?
Lalki można motać z osobistych tkanin, najlepiej takich, które dobrze nam się kojarzą i są nośnikiem dobrej energii. Kiedyś ceniono przede wszystkim materiały należące do przodków, wierzono, że za ich pośrednictwem otrzymujemy wsparcie całego rodu. Dziś ważna jest też idea przetwarzania i nadawania tkaninom nowego życia. Jest również zasada, która mówi o tym, że lalki ubierają się same, że to one decydują o swoim wyglądzie. Oprócz naturalnych tkanin do motania lalek wykorzystujemy także rośliny oraz związaną z nimi symbolikę. Jeśli chcemy pracować z tematem kobiecości, możemy skorzystać z dzikiej róży. Jeśli potrzebujemy się doenergetyzować, możemy sięgnąć po mięte. Gdy chcemy się oczyścić i szukamy ochrony, to dobry będzie piołun albo wrotycz. Ziarnuszki wypełniane są z kolei ziarnem zbóż, kaszy, grochu czy fasoli, które symbolizują nowe życie, związane są z czasem wzrostu i rozwoju, a także obfitości i sytości.

Motanki tworzone są ręcznie, bez użycia ostrych przedmiotów, aby „nie ukłuć losu”. Sposób, w jaki je przygotowujemy, sprawia, że lalki przechowują moc dobrych myśli i ciepło ludzkich dłoni. Technika motania wiele mówi też o tym, w jaki sposób możemy traktować siebie – w sposób łagodny, miękki, z uważnością. Motanie nie jest czynnością techniczną, na każdym etapie wpływamy na ostateczny kształt lalki. Dla mnie motanki to przede wszystkim lalki intuicyjne. Poddając się procesowi motania, możemy po prostu przyjrzeć się sobie, swoim intencjom, dążeniom. Motanie jest symboliczne na każdym poziomie: to, jakie kolory mnie przyciągają, jaką postawę przyjmie lalka, którą zrobię, jakiej będzie wielkości – wszystko ma tu ogromne znaczenie. Z motankami jest podobnie jak z baśniami, jest w nich zapisana ludowa mądrość. Jeśli uważnie przyglądamy się słowiańskim lalkom i świadomie z nimi pracujemy, możemy odkryć w nich bardzo wiele znaczeń.

Lalki tworzymy w jednym ciągu czasowym, nie przerywamy etapu motania, co oznacza, że nie porzucamy swojego marzenia. Gotową lalkę obdarowujemy prezentem, to może być koralik czy tasiemka, a że w motankach wszystko ma znaczenie, ten symboliczny upominek pokazuje też, czym ja siebie obdarowuję, dzięki czemu ta moja intencja, z którą tworzę lalkę, będzie mogła się spełnić. Kiedy podejmujemy decyzję o tym, że chcemy zrobić motankę, to tak naprawdę decydujemy o tym, w jakim kierunku wyruszamy. I to jest kluczowe. Samo przygotowywanie motanki daje możliwość przyjrzenia się sobie. Zawiązując każdy supełek na lalce, afirmujemy miłość, szczęście, radość, zdrowie, przywołujemy świadomie to, czego potrzebujemy. Dlatego lalki zaleca się robić przede wszystkim wtedy, gdy jesteśmy w pozytywnym nastroju. Dawne przekazy mówią, żeby motanki tworzymy na przybywającym księżycu, czyli w czasie, w którym wzrasta energia. Ja uważam, że ważniejsze jest to, jak się czujemy. Jeśli dobrze – możemy przystąpić do motania.

Dlaczego słowiańskim lalkom nie nadawano żadnego oblicza i czy wszystkie motanki nie mają twarzy?
Tradycja wyjaśnia, że gdyby lalki je miały, to zajęłyby się swoimi sprawami. A zadaniem motanki jest wspieranie naszej intencji. Dawniej uważano, że oczy są zwierciadłem duszy, przez które w lalkę mogłoby wniknąć coś niedobrego. Żeby intencja była chroniona i dobrze zamknięta – motankom nie nadawano rysów twarzy.

Na ten charakterystyczny element słowiańskich lalek patrzę obecnie też w szerszym kontekście. Jasna twarz lalki mówi o tym, że nie ma tu przestrzeni dla oddzielającego ego, jest czystość niesionych intencji, głębia człowieczeństwa. To też wspaniały psychologiczny zabieg, świadczący o mądrości naszych przodkiń. Motanka jest postacią, w której można się przejrzeć, zobaczyć siebie, swoje emocje i dążenia, zbadać wartości, którymi się kierujemy. Są też lalki z charakterystycznym krzyżem przeplecionym na twarzy. Krzyż jest pierwotnym symbolem życia i był elementem równowagi między światem materialnym i duchowym, energią kobiecą i męską. Najczęściej spotkać je można wśród lalek ukraińskich, choć nie tylko. Takie motaki miały znaczenie sakralne, odwoływały się prawdopodobnie do świata boskiego, dlatego często ich głowy skierowane były w stronę nieba, czyli duchowości.

Co działo się z laleczką po wymotaniu?
Lalkami, które były robione z osobistą intencją, nie należało się chwalić, nie mogły ich również dotykać obce osoby. Co innego Ziarnuszka czy Bogacz – te motanki stawiano przy piecu, czyli tam, gdzie dawniej gromadziła się rodzina, w miejscu będącym symbolicznym sercem domu.

A gdy uznano, że motanka spełniła swoje zadanie?
Podstawowy przekaz mówi o tym, że gdy lalka spełni nasze marzenie, to należy oddać ją naturze – spalić lub zakopać w ziemi. Jest to zamknięcie etapu, ale pokazuje również, że od początku do końca odpowiadamy za to, co powołałyśmy do życia.

Z tego o czym opowiadasz, można wysnuć wniosek, że słowiańskie lalki motanki pełnią dziś przede wszystkim funkcję autoterapeutyczną. Faktycznie tak jest?
Lalka motanka jest obecna w kulturze od wieków. Dlatego im lepiej poznawałam motaki, tym mocniej poruszało mnie, jak bliska jest ich symbolika współczesnej psychologii. Ukazuje to ogromną mądrość dawnych pokoleń, ich wiedzę o naturze człowieka. Lalki słowiańskie traktuję jak ludową psychologię. Można oczywiście zrobić motankę, nie zagłębiając się w jej znaczenie, ale według mnie w momencie, w którym połączymy się z tą wielowiekową tradycją, to już zacznie na nas w jakiś sposób działać. Każda lalka ma znaczenie, mówi o określonym aspekcie naszego życia, dlatego można z nimi pracować na różne sposoby. Jeśli robimy Ziarnuszkę, to pojawia się temat obfitości, Zadanica ukierunkowuje nasze cele, z kolei lalka przejścia pozwala z jednej strony pracować i zatroszczyć się o nasze wewnętrzne dziecko, z drugiej – rozbudzić kobiecość i kreatywność.

Podczas warsztatów obserwuję, w jaki sposób kobiety pracują z motankami i które lalki robią na początku. Niektóre uczestniczki zaczynają od lalki przedstawiającej Babę Jagę, co można odczytać jako takie archetypiczne stanięcie w swojej wewnętrznej mocy. Dla innych kobiet najważniejsze będzie zaopiekowanie się swoim wewnętrznym dzieckiem. Ważne, aby poczuć gotowość w sobie, wiedzieć, z jakim tematem chcemy pracować, i jaki obszar jest dla nas ważny.

Aneta Grzegorzewska prowadzi na Facebooku stronę „Motanki - słowiańskie lalki mocy”, poprzez którą można zapisywać się na warsztaty tworzenia słowiańskich motanek.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze