1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Arabskie złoto – z wizytą na farmie pereł

Tylko w naturze mogło powstać coś tak unikalnego jak perła. (Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)
W ich blasku kochają się gwiazdy, koronowane głowy i miliony kobiet pod każdą szerokością geograficzną. W Polsce perły nie cieszą się najlepszą sławą, ale coraz więcej z nas, na przekór przesądom, zakłada je na szczęście. Gdzie powstają i jak wycenia się ich wartość, dowiedziałam się, odwiedzając farmę pereł w Zatoce Arabskiej.

Ras Al Khaimah, zaledwie godzinę jazdy na północ od Dubaju, to modny kierunek wakacyjny. Szerokie plaże, ciepłe morze i góry pozwalają turystom, zwłaszcza z zimnej części Europy, naładować baterie.
Jednak emirat ten to nie tylko wakacyjny raj, ale też kawał historii pereł – surowca, który był kiedyś głównym źródłem dochodu dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To właśnie mieniące się kuleczki były, przed odkryciem ropy naftowej, największym bogactwem tego kraju.

Zdobią ciała zwykłych ludzi oraz dostojników od setek lat, są obiektem wielu przesądów i wierzeń. Na aukcjach jubilerskich osiągają zawrotne ceny. Perły są dla człowieka obiektem pożądania, a w naturze wybrykiem.

grafika

(Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Jak powstają perły?

Kiedy jakieś ciało obce, na przykład ziarenko piasku, dostanie się do środka małża, perłopław broni się przed podrażnieniem w ten sposób, że pokrywa nieproszonego gościa kolejnymi warstwami połyskującej, mieniącej się różnymi barwami substancji, z której zrobiona jest jego muszla. Tak właśnie rodzi się perła. Żeby powstała kulka o średnicy zaledwie 5 mm, potrzeba przynajmniej 3 lat. Klejnot wielkości średniego ziarna grochu rośnie nawet 10-12 lat.

Szacuje się, że do końca XIX w., gdy nie istniały jeszcze hodowle pereł, aby znaleźć w głębinach mórz jedną perłę, nurkowie musieli otworzyć aż 15 tys. muszel.
Dziś perły naturalne należą do najrzadszych okazów. Pojedyncze koneserskie sztuki znajdowane są jedynie w morzach u wybrzeży Bahrajnu i Australii. Ich ceny osiągają na aukcjach zawrotne wartości. Dużym zainteresowaniem wśród miliarderów cieszą się również historyczne naszyjniki i kolczyki z pereł. Na przykład para kolczyków z naturalnych pereł należąca kiedyś do cesarzowej Eugenii z Francji, żony Napoleona III, sprzedała się za ponad 3 miliony dolarów w nowojorskim domu aukcyjnym Doyle.
Praktycznie cała perłowa biżuteria dostępna dziś na rynku robiona jest z pereł, które pochodzą z hodowli.

Koncepcję farm perłowych zawdzięczamy Japończykowi Kokichi Mikimoto. To on jako pierwszy wprowadził do ostrygi drobinkę jako czynnik drażniący, żeby sprowokować małża do toczenia perłowej kuli. Eksperyment przeprowadził w 1893 roku. I wtedy właśnie powstała pierwsza hodowlana perła. Wydarzenie to wywróciło do góry nogami cały przemysł perłowy i spowodowało gwałtowny spadek wartości pereł naturalnych – czyli wyławianych z głębin mórz.
Na początku rewolucji Mikimoto musiał bronić się przed zarzutami, że jego perły nie są „prawdziwe” – w znaczeniu naturalne. Dowody naukowe przemawiały jednak za jego metodą: perły hodowlane miały dokładnie te same właściwości co te, które rodziły się na dziko w głębinach morskich. Jedyną różnicą było to, że przy rozpoczęciu procesu uczestniczył człowiek.
Odkrycie Mikimoto wpłynęło również na historię pereł arabskich.

W Polsce perły nie cieszą się najlepszą sławą, ale coraz więcej z nas, na przekór przesądom, zakłada je na szczęście.(Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Biznes poławiania pereł w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zapewniał państwu duży dochód i już na długo przed odkryciem ropy był podstawowym źródłem bogactwa w regionie Zatoki Arabskiej. To perły były surowcem, dzięki któremu powstały i rozwinęły się miasta takie jak Dubaj czy Abu Dhabi - dzisiejsza stolica kraju.

Wprawdzie połowy klejnotów mogły odbywać się tylko przez część roku, od kwietnia do września, bo tylko w tych miesiącach woda była wystarczająco ciepła dla poławiaczy, ale i tak był to wystarczająco dobry dla regionu biznes.
Z ciepłych wód Zatoki Arabskiej wyławiano okazy, które były obiektem wielkich bitew na aukcjach jubilerskich. Naturalne, wyławiane z głębin morskich arabskie perły ceniono przede wszystkim za niezwykły połysk. Aż do latach 70. XX wieku., kiedy pojawianie się na rynku tańszych pereł hodowlanych doprowadziło do całkowitego zaniku handlu w tym regionie.

Dla Abdulli Al Suwaidi, Emiratczyka, którego dziadek był najbardziej znanym w regionie poławiaczem pereł w latach 60., była to nie tylko strata kulturowa, ale także osobista tragedia – zniknęła część jego rodzinnej tradycji.
Abdulla Al Suwaidi przez lata pracował jako dyplomata w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co wiązało się z wieloma podróżami do Japonii. Tam Al Suwaidi wykorzystał swoje umiejętności dyplomatyczne i nawiązał współpracę z japońskim przemysłem perłowym. Zdobytą wiedzę wykorzystał, zakładając hodowlę pereł w 2004 roku. Farma RAK Pearls Al Suwaidi do dziś „produkuje” 40 000 pereł rocznie – to butikowa, ale imponująca wydajność.

Turyści na farmie pereł. (Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Farmę mogą odwiedzać turyści, żeby zobaczyć, jak wygląda cały proces rodzenia się pereł. I ja miałam szczęście odwiedzić to niezwykłe miejsce i zobaczyć wszystko na własne oczy. Na farmę popłynęłam łodzią stylizowaną na te, którymi płetwonurkowie wypływali na połów pereł – i które do dziś można spotkać w Emiratach Arabskich. Droga na farmę prowadzi przez szlak unikalnych namorzynowych lasów, które można podziwiać z brzegu łódki.

(Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Na miejscu dowiedziałam się, jak wyglądało życie poławiacza pereł dawniej i jakie metody stosuje się dziś.

Poznałam wszystkie etapy życia perły – od momentu wysiewu, podczas którego eksperci umieszczają w ostrydze okrągły koralik wykonany z muszli macicy perłowej, aby umożliwić wyrośnięcie perłowego koralika.
Przewodnik szczegółowo objaśnił mi cały 5-etapowy proces powstawania perły, skrócony przez Suwaidi Pearls Farm z 18 do 12 miesięcy.

Pod koniec wizyty na farmie goście mogą wziąć udział w otwarciu ostrygi w celu odkrycia perły. W wielkich akwariach żyje kilkanaście dojrzałych ostryg, z których wybrany turysta losuje jedną, którą wspólnie z przewodnikiem otwiera, żeby sprawdzić, czy znajduje się w niej cenna perła.

Najciekawszą częścią pobytu na farmie był dla mnie wykład dotyczący parametrów wyceny pereł. Przewodnik, zaopatrzony w kilkanaście woreczków pełnych różnych rodzajów pereł, pokazał mi, jak wiele wpływa na ich jakość i ostatecznie cenę.
Dziś już wiem, dlaczego niektóre połyskujące kuleczki kosztują fortunę, a inne trochę mniej. Inaczej też patrzę na swój ulubiony sznur pereł.

Na wartość biżuterii z pereł wpływa również dopasowanie do siebie poszczególnych kuleczek. (Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Jak się ocenia wartość perły?

Na wartość perły wpływa aż 7 różnych parametrów. Są to: rozmiar, kształt, barwa, połysk, jakość powierzchni i grubość powłoki masy perłowej.

Rozmiar
Perły sortowane są co 0,5 mm lub co 1 mm, dlatego okazy tej samej jakości w rozmiarach od 5,5 do 6 mm nie różnią się ceną. Przeciętny rozmiar perły arabskiej mieści się w zakresie od 7 do 10 mm.

Kształt
Najdroższe są perły idealnie okrągłe. Jednak różnorodność kształtów pereł jest ogromna i wszystkie znajdują swoich amatorów. Wśród pereł arabskich najczęściej występują: sferyczne, symetryczne, barokowe, czyli te o najmniej regularnych kształtach.

Barwa
Przy ocenie barwy pereł eksperci analizują zarówno podstawową barwę masy perłowej, jak i jej odcień, czyli to, jak perła opalizuje. Na ostateczną barwę klejnotu wpływ ma wiele czynników, m.in.: gatunek małża i środowisko wodne w którym rośnie, czyli: temperatura, odczyn pH, pierwiastki, obecność planktonu i głębokość hodowli małży. Połysk perły zależy od jakości i grubości powłoki masy perłowej.

Jakość powierzchni
Perła rodzi się w naturze, dlatego nie ma dwóch identycznych pereł oraz kulek idealnych, bez skaz. Jednak im mniej widocznych defektów na powierzchni perły, tym jest ona bardziej cenna.

Dopasowanie
Na wartość biżuterii z pereł wpływa również stopień harmonijnego dopasowania ułożonych obok siebie koralików: rozmiarów, kształtu, barwy, połysku, jakości powierzchni i grubości masy perłowej. Wzajemne dopasowanie pereł ma w jubilerstwie swoja skalę.

Wartość perły ocenia się biorąc pod uwagę aż 7 różnych parametrów. (Fot. materiały prasowe Ras Al Khaimah)

Perły na szczęście i nieszczęście

Historia pereł jest długa i burzliwa. Z biegiem lat wokół noszenia opalizujących kul narosło wiele legend i mitów. W starożytnych Chinach mówiono, że biżuteria z pereł symbolizuje czystość. W Egipcie była jednoznacznie symbolem bogactwa. Znana jest legenda, w której Kleopatra zmiażdżyła perłę w kieliszku wina, aby udowodnić Markowi Antoniuszowi, że stać ją na wydanie najdroższego obiadu w historii.

„Kobieta potrzebuje niezliczonej ilości pereł” – mówiła Coco Chanel, która uwielbiała perłową biżuterię i w swobodny sposób łączyła ją z codziennymi ubraniami.

Podobnie Jackie Kennedy, której styl inspirował kolejne pokolenia kobiet, potrafiła łączyć wyrafinowany styl z nowoczesnymi elementami mody, wplatając w to ekskluzywne klejnoty. Bo „perły są zawsze odpowiednie” – twierdziła.

W Polsce perły zdobią ciała wielu kobiet, ale te bardziej przesądne naszyjnika z pereł na ważną uroczystości nie założą. Ja na swój własny ślub też nie założyłam, bo choć chciałam, głosy „życzliwych” ciotek i babć odebrały mi ochotę na „ryzykowną” biżuterię. Teraz bym już ich nie słuchała…

Dziś moją inspiracją jest Kamala Harris – wiceprezydentka Stanów Zjednoczonych, wielka współczesna ambasadorka pereł, która nosi je podczas wszystkich ważnych wydarzeń. Sznur pereł zdobił jej szyję m.in. kiedy ukończyła Uniwersytet Howarda, podczas zaprzysiężenia w Kongresie, nosi perłowe kule również podczas wszystkich zagranicznych wizyt służbowych.

Bo perły są symbolem dumy i siły.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze