Jaką polisę na życie wybrać?

123rf.com

Zanim wykupimy polisę ubezpieczeniową na życie, dokładnie zastanówmy się, po co właściwie się ubezpieczamy.
Jaka polisa?

W ofertach ubezpieczycieli pojawia się często sformułowanie polisa na życie i dożycie. To rozwiązanie hybrydowe łączące dwa różne produkty. Klasyczne ubezpieczenia na życie zapewniają wypłatę pieniędzy wskazanym osobom po śmieci ubezpieczonego. Ubezpieczenie na dożycie ma z kolei za zadanie uzupełnić nasz przychody w przyszłości (np. po przejściu na emeryturę w wieku x lat).

Przed wykupieniem ubezpieczenia należy ocenić, na ile istotna jest dla ochrona bliskich – w przypadku polisy tylko na życie przy tej samej składce suma ubezpieczeniowa będzie wyższa niż gdy dodamy funkcję oszczędzania. W przypadku takiego rozszerzonego zakresu polisy towarzystwa określają najczęściej minimalną sumę ubezpieczenia. O wysokości sumy maksymalnej decyduje klient. Wysokość składki zależy od wieku, stanu zdrowia, płci, czasu trwania polisy oraz np. od rodzaju uprawianych sportów. Niekiedy mamy możliwość wyboru proporcji pomiędzy sumą ubezpieczenia oraz kapitałem końcowym wypłacanym po osiągnięciu określonego w umowie wieku.

Ubezpieczenie z inwestycją

Jeśli decydujemy się na ubezpieczenie mieszane, to umowę zawieramy najczęściej na dłuższy czas – od kilku do kilkudziesięciu lat. Należy pamiętać, że jeśli zrezygnujemy po mniej niż 2-3 latach, to tracimy większość wpłaconych pieniędzy – w niektórych towarzystwach nawet 99 proc. wkładu. Zaletą długoterminowej umowy jest mniejsze ryzyko inwestowania naszych pieniędzy. Na sposób inwestowania – czyli np. wybór funduszy – nie mamy wpływu. Ubezpieczający gwarantuje nam jedynie minimalną stopę zysku.

Pomimo zapewnień o znakomitych wynikach efekty oszczędzania często rozczarowują: – Zakończyłam właśnie 15-letni program, zastanawiam się nad dalszą decyzją – odebrać gotówkę czy dochodzić w sądzie prawa do większej kwoty. Z samych składek na część „dożyciową” wpłaciłam ponad 24 tys. zł., pozostałe pieniądze szły na ochronę życia, więc tego nie biorę pod uwagę. Mam otrzymać 29 tys. zł (rezygnuję z wypłat miesięcznych, bo po kolejnych np.15 latach taka miesięczna wypłata starczy na zakup przysłowiowych zapałek). Mój zysk w stosunku do zainwestowanych w „dożycie” składek wyniesie więc 5 tys. zł. czyli 20,83% w ciągu 15 lat, co daje 1,38% rocznie ponad stopień inflacji – jako że indeksowałam składki. I to mają być znakomite wyniki? – pisze internautka na forum finansowym.

Pytaj, żeby nie stracić

Rozgoryczenie klientki można zrozumieć. Jednak decydując się na ubezpieczenie, warto porównać oferty przynajmniej kilku towarzystw, a przede wszystkim bardzo dokładnie przeczytać warunki ubezpieczenia. W razie jakichkolwiek wątpliwości nie wahajmy się dodatkowo dopytać pośrednika. Przydatne są rankingi i zestawienia polis dostępne w Internecie, przygotowywane przez niezależnych ekspertów.

W przypadku polisy lokacyjnej ryzyko jest porównywalne ze zwykłą lokatą, a właściciel zyskuje, bo nie płaci tzw. podatku Belki (zgodnie z obecnym stanem przepisów polisy na życie i dożycie są zwolnione od podatku od zysków kapitałowych). Wkład jest indeksowany – zwykle raz w roku.

W umowie możemy zastrzec wypłatę całej kwoty jednorazowo lub w postaci okresowej renty (miesięcznej, kwartalnej bądź rocznej). Do podstawowej standardowej polisy można dokupić dodatkowe opcje np. NNW, pamiętając jednak o okolicznościach wykluczających wypłatę świadczenia – np. ekstremalny sport lub śmierć samobójcza.