1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Na wiosenne przesilenie skóry - sera, boostery, ampułki, koncentraty. Nowości!

Na wiosenne przesilenie skóry - sera, boostery, ampułki, koncentraty. Nowości!

By skóra rozkwitła na wiosnę, zadaj o nią: oczyszczaj, peelinguj, dostarczaj jej cennych składników. (Fot. iStock)  
(Fot. iStock)
By skóra rozkwitła na wiosnę, zadaj o nią: oczyszczaj, peelinguj, dostarczaj jej cennych składników. (Fot. iStock) (Fot. iStock)
Zobacz galerię 10 Zdjęć
Stężona dawka witamin, protein oraz wyciągów roślinnych o działaniu odświeżającym i odmładzającym - za taki koktajl każda cera odwdzięczy się promiennym wyglądem. 

Zima już dawno minęła, powinniśmy się czuć i wyglądać wyłącznie lepiej. Ale nie zawsze tak jest. Dlaczego? Wiosną większość z nas odczuwa tzw. przesilenie, objawiające się brakiem energii, sennością, zmęczeniem, drażliwością i wahaniami nastroju. Również nasza cera nie zawsze wygląda kwitnąco - po zimie brakuje jej blasku, ma poszarzały koloryt, wygląda na zmęczoną.

Przesilenie wiosenne to reakcja naszego organizmu  na przejściowy okres między zimą a latem - nasze ciało i głowa przestawiają się na inne tory, adaptują do zmian zachodzących w otoczeniu: przyzwyczajają do dłuższego dnia, większej ilości światła, nieco innych aktywności.

By wesprzeć organizm w tym trudnym okresie, zadbaj o zdrowy styl życia. Efekty szybko zobaczysz na swojej twarzy.

1. Przede wszystkim zapewnij sobie właściwą dawkę snu - dla dorosłej osoby to 7-8 godzin na dobę. 2. Pij odpowiednio dużo wody - minimum 1,5 litra dziennie. 3. Regularnie się ruszaj - najlepiej na świeżym powietrzu. 4. Pilnuj zrównoważonej diety - staraj się, by twoje menu było bogate w warzywa i wartościowe białka (np. jajka, ryby, rośliny strączkowe). 5. Dbaj o codzienny rytuał urodowy. Pamiętaj o właściwym oczyszczaniu i rozróżnieniu pielęgnacji dziennej - opartej na wysokiej fotoprotekcji oraz nocnej, która ma dostarczyć skórze bogatych składników regenerujących i odbudowujących. Włącz do pielęgnacji superprodukt jakim jest serum, booster, ampułka albo koncentrat, czyli kosmetyk, który zawiera stężoną dawkę składników aktywnych dobranych do indywidualnych potrzeb skóry.

Yope

Nowa linia Yope do kompleksowej pielęgnacji  cery  oparta jest na sile płynącej z wyjątkowej mocy roślin, stworzona w myśl idei bio i eko. W serii pojawiają się aż dwa sera.

Serum Hydro Shot  z aktywnym kompleksem z alg niebiesko-zielonych z amerykańskiego jeziora Klamath, o silnych właściwościach nawilżających oraz zapewniające działanie ochronne - chroni przez zanieczyszczeniami i światłem niebieskim. Algi z kalifornijskiego wybrzeża dają rozświetlenie i wygładzenie, a biofermentowany ekstrakt z czerwonej algi wzmocnia skórę i pobudza produkcję kolagenu. Dodatek wielocząsteczkowego kwasu hialuronowego gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.  

Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml Yope, serum Hydro Shot 119,99 zł/30 ml

Serum C-Kick  to „serwis” rozświetlający.  Zapobiega przedwczesnym procesom starzenia i zapewnia skórze energię na cały dzień. Zawiera stabilną formę witaminy C o stężeniu 5 proc., która uaktywnia się podczas kontaktu ze skórą i nie traci swojej mocy przez 24 godziny. Śliwka kakadu wzbogacona biofermentami granatu i aceroli to wyselekcjonowane źródła witaminy C, które wspierają aktywne działanie serum. Wyjątkowe wyciągi z różeńca górskiego, hibiskusa i pachnotki naturalnie wspierają ochronę przed słońcem. Wyciąg z kory kanadyjskiego klonu czerwonego działa jako przeciwutleniacz oraz zapewnia ochronę przed stresem oksydacyjnym.

Yope, serum C-Kick 119,99 zł/30 ml Yope, serum C-Kick 119,99 zł/30 ml

Eisenberg, Sérum Affinant Visage (serum modelujące) 

Eisenberg, Sérum Affinant Visage 419/50 ml (sephora.pl) Eisenberg, Sérum Affinant Visage 419/50 ml (sephora.pl)

Wysoko skoncentrowane serum tonizuje, ujędrnia, modeluje policzki i przeciwdziała wiotczeniu skóry podbródka oraz szyi. Kofeina bezpośrednio oddziałuje na metabolizm skóry, zmniejszając kumulację tłuszczu. Glaucyna stymuluje produkcję kolagenu, ujędrniając i tonizując cerę. Serum modeluje owal twarzy, liftinguje, odmładza rysy. Pierwsze efekty widoczne już po 4 tygodniach stosowania. Aplikowane pod codzienną pielęgnację sprawi, że dzień po dniu skóra staje się bardziej sprężysta, na podbródku i szyi, zmniejszą się oznaki jej wiotczenia, policzki odzyskają jędrność. Skuteczność została potwierdzona testami klinicznymi. Kosmetyka ma opatentowaną formulę Trio-Molecular: liftinguje, modeluje, zagęszcza skórę.

BasicLab Dermocosmetics, Sprężystość i odbudowa, serum regenerujące strukturę skóry

BasicLab Dermocosmetics, serum Sprężystość i odbudowa 125 zł/30 ml BasicLab Dermocosmetics, serum Sprężystość i odbudowa 125 zł/30 ml

Specjalistyczne serum regenerujące strukturę skóry w postaci bogatej mlecznej emulsji, z ceramidami typu 3 i 6 w stężeniu 1 proc., 3-proc. naturalną witaminą E, 2-proc. prebiotykiem, olejem z dzikiej róży i ogórecznika. Kosmetyk zapewnia wielokierunkowe działanie odżywcze i niczym kompres regeneruje warstwę rogową naskórka oraz wzmacnia barierę lipidową skóry. Przeznaczone jest do stosowania na dzień i na noc. Ceramidy, naturalnie obecne w warstwie rogowej naskórka, często nazywane są cementem międzykomórkowym. Odbudowują barierę lipidową, nawilżają, regenerują oraz chronią naskórek przed utratą wody. Tworzą barierę ochronną skóry, dzięki czemu jest ona skuteczniej zabezpieczona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Naturalna witamina E jest skutecznym antyoksydantem, spowalnia procesy starzenia się i   ma zdolność do redukcji uszkodzeń struktury skóry. Obecny w serum prebiotyk dba o mikrobiom skóry, który stanowi naturalny płaszcz ochronny.

Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem

Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem 329 zł/45 ml Yonelle, krem koncentrat botulinowy z mikromasażem 329 zł/45 ml

Krem-koncentrat inspirowany jest przeciwzmarszczkowymi zabiegami medycyny estetycznej. Jego wyjątkową skuteczność zapewniają  bardzo wysokie dawki składników biologicznie czynnych. Są to: spilantol, działający à la botulina, oraz pozostający z nim w synergii hexapeptyd, a także fillery hialuronowe – nieinwazyjne wypełniacze zmarszczek. Koncentrat działa rozluźniająco na mięśnie odpowiedzialne za mimikę twarzy, których napięcie powoduje powstawanie zmarszczek. Już po jednym zastosowaniu widoczne jest znaczne wygładzenie powierzchni  skóry,  poprawia się elastyczność skóry. Po 7 dniach pojawiają się pierwsze efekty zmniejszenia zmarszczek mimicznych, nawet o 15 proc. Po 30 dniach efekty te są jeszcze bardziej widoczne i utrwalone. Skóra staje się ujędrniona, bardziej sprężysta, wygląda na odmłodzoną. Innowacyjnym elementem słoika kremu jest urządzenie do mikromasażu, które emituje ponad 10 000 drgań na minutę. Mikromasaż wykonywany podczas aplikowania kremu sprawia, że kosmetyk działa jeszcze skuteczniej. Korzyści z mikromasażu to: relaksacja mięśni mimicznych twarzy, lepsze przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, poprawa mikrokrążenia w skórze.  

Iwostin, Balance Shake witaminowy

Iwostin, Balance Shake witaminowy 57 zł/30 ml Iwostin, Balance Shake witaminowy 57 zł/30 ml

Witaminowe serum do twarzy zawiera w swoim składzie 10 proc. witamin tworzących specjalną tarczę antyoksydacyjną, która neutralizuje działanie wolnych rodników i szkodliwych czynników zewnętrznych (promienie UV, zanieczyszczenia, światło niebieskie). Kompleks witamin (A, B3, B5, C, E) pielęgnuje szarą i zmęczoną skórę, wyrównując jej koloryt i dodaje twarzy blasku. Serum witaminowe znacznie poprawia poziom nawilżenia skóry twarzy sprawiając, że wygląda zdrowo i promiennie. Dodatek ekstraktu z nasion kakaowca i z liści zielonej herbaty neutralizują działanie wolnych rodników powstających w wyniku promieniowania niebieskiego (HEV). Masło shea i skwalan z oliwek – nawilżają i natłuszczają, uzupełniając naturalną barierę lipidową skóry. Opatentowany Genencare OSMS BH nawilża i chroni skórę przed odwodnieniem.

NUXE, Super Serum [10]

NUXE, Super Serum [10] 309 zł/30 ml  NUXE, Super Serum [10] 309 zł/30 ml 

Do stworzenia tego serum marka Nuxe wykorzystała najnowocześniejszą zieloną technologię: tysiące mikrokapsułek z olejami roślinnymi zawieszonych zostało w serum na bazie naturalnego kwasu hialuronowego. Super Serum [10] to uniwersalny koncentrat przeciwstarzeniowy, dla każdego typu skóry w każdym wieku. Stymuluje skórę w taki sposób, by pobudzić jej naturalne mechanizmy odnowy komórkowej i regeneracji. Delikatna, wegańska formuła, oparta w 95 proc. na wyselekcjonowanych składnikach naturalnego pochodzenia zawiera: naturalny kwas hialuronowy, frakcjonowane oleje roślinne, opatentowany kompleks roślinny z komórkami macierzystymi szarotki alpejskiej  o silnych właściwościach przeciwstarzeniowych. 

Sesderma, ampułki

Sesderma, ampułki (10 x 1,5 ml) 124,99 zł Sesderma, ampułki (10 x 1,5 ml) 124,99 zł

Ampułki marki Sesderma wracają w nowej odświeżonej formie. To jeden z bestsellerowych produktów marki. Kobiety cenią je za skuteczność. Produkty te najczęściej stosowane są jako element kuracji pielęgnacyjnej, ale często również jako produkt tzw. bankietowy - gdy skóra potrzebuje pielęgnacyjnego „boostera” i odżywczego witaminowego koktajlu. Ampułki Sesdermy dostępne są w kilku wersjach – antyoksydacyjne C-VIT, biostymulujące Factor G Renew, liftingujące Daesesoraz, przeciwstarzeniowe Acglicolic.

beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy

beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy 39,99 zł/30 ml beBIO, odżywczo – regenerujące serum - olejek do twarzy 39,99 zł/30 ml

Zawiera 99 proc. składników pochodzenia naturalnego. Ekstrakt i olej z opuncji figowej, to jedne z najbogatszych substancji przeciwstarzeniowych, nazywane naturalnym botoksem, źródło przeciwutleniaczy, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów, które zapewniają skórze odżywienie i ujędrnienie. Ekstrakt z młodego jęczmienia  uelastycznia, spłyca zmarszczki, nawilża i spowalnia procesy starzenia się skóry. Dostarcza naturalnych witamin i mikroelementów. Tocopherol, czyli witamina E, zwana witaminą młodości to doskonały przeciwutleniacz. Olej makadamia odżywia, regeneruje, wygładza i uelastycznia skórę, jednocześnie tworząc barierę ochronną. Serum zawiera wyłącznie substancje zapachowe pochodzenia naturalnego. Produkt w szklanym opakowaniu i w tekturowym pudełku pochodzącym z recyklingu.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Niech nas stopy niosą

Dbanie o stopy to nie tylko pedicure, ale również ćwiczenia, wzmacniające mięśnie i ścięgna.(Fot. Getty Images)
Dbanie o stopy to nie tylko pedicure, ale również ćwiczenia, wzmacniające mięśnie i ścięgna.(Fot. Getty Images)
Krem do rąk większość z nas ma w torebce. Krem do stóp najlepiej postawić na nocnej szafce i wieczorem wymasować stopy. Jeśli skóra jest bardzo sucha, można na noc założyć bawełniane skarpetki. Rano stopy będą gotowe do wsunięcia na nie klapek.

Fot. materiały prasoweFot. materiały prasowe

1. Naturalny zmiękczający krem do stóp z Olejem Macadamia i Avokado bebio 75 ml/15,99 zł (bebiocosmetiqs.pl). Oleje intensywnie odżywiają, natłuszczają i chronią skórę stóp przed wysuszeniem. Zawarty w kremie ekstrakt z owoców rośliny Microcitrus australasica, rosnącej w nadmorskich obszarach Australii, działa jak naturalny piling, delikatnie wygładzając skórę.

2. Krem-maska do stóp na silne zrogowacenia Bielenda 100 ml/9,5 zł. Zawiera zmiękczający mocznik i chłodzący ekstrakt z mięty. Zmiękcza stwardniały naskórek. Szybko się wchłania.

3. Naturalny kojący krem do stóp Alladale wygładza, nawilża, regeneruje. Tworzy na skórze płaszcz ochronny zapobiegający odparowywaniu wody z naskórka. Natura siberica 75 ml/26,25 zł.

4. Foot Serum 24h Power of Minerals L’Orient 100 ml/60,80 zł (ufranciszka.pl). Działa antybakteryjnie i nawilżająco. Łączy w sobie skuteczność solanki z Morza Martwego z ekstraktami roślinnymi.

5. Thera Intensive Foot Cream – gęsty, odżywczy krem z olejami awokado, migdałowym i jojoba oraz wyciągiem z krwawnika, olejkiem mirtowym i z drzewa herbacianego. Lavido 120 ml/129 zł (lavido.pl).

6. Regenerujące serum do stóp z CBD. Olej konopny w połączeniu z olejem z drzewa herbacianego i miętą polną daje efekt regeneracji ran, podrażnień, otarć czy odcisków. Hemp king 100 ml/46,90 zł (hempking.eu).

7. Pachnący i rozgrzewający balsam do stóp Refreshing Foot Balm zawiera olejki eteryczne z grejpfruta i cyprysu, które wspomagają krążenie krwi, a wyciągi z imbiru, cyprysu i lawendy zmniejszają obrzęk. erbaviva 50 g/69 zł (galilu.pl).

8. Sztyft SOS kuracja do pięt z mocznikiem i alantoiną. Zmniejsza problem rogowacenia pięt. Balerina by Floslek 20 g/22,99 zł.

9. Baby Feet – naprawdę sprawia, że stopy są jak u dziecka. Koloidalna mąka owsiana zmiękcza naskórek i zapobiega jego pękaniu, a filtrowany śluz ślimaka nawilża i wygładza. Diego Dalla Palma 75 ml/104 zł (diegodallapalmapro.pl).

  1. Zdrowie

Świat u naszych stóp

Chodź boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. (Fot. iStock)
Chodź boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. (Fot. iStock)
Stopy komunikują się z nami codziennie, sygnalizując problemy na poziomie ciała i emocji. Są naszym symbolem obecności w świecie, a i tak najczęściej chowamy je w skarpetkach i butach. Wstydzimy się ich, nie lubimy. Dziennikarka i fotografka Katarzyna Sołtan pyta kobiety o ich stopy. A potem je fotografuje.

Ludzka stopa składa się z 33 stawów, 107 ścięgien i więzadeł oraz 26 kości, co oznacza, że w samych tylko stopach znajduje się jedna czwarta wszystkich kości naszego organizmu. Ich niewielka powierzchnia utrzymuje nasze ciało nawet w bardzo trudnych warunkach. A nie mają z nami lekko – codziennie robimy średnio 5 tysięcy kroków, a w ciągu całego życia uderzamy nimi o podłoże średnio 10 milionów razy. Do tego dochodzi jeszcze poruszanie się po twardej powierzchni, czasem w niewygodnych lub niewłaściwie dobranych butach.
Powiedzmy sobie szczerze − na co dzień nie dbamy o stopy tak, jak o włosy, cerę czy ręce. Przypominamy sobie o nich dopiero wtedy, gdy nadchodzi lato lub dzieje się z nimi coś nie tak. Tak było w moim przypadku. Miałam kompleks na punkcie stóp. Cieszyłam się, kiedy nadchodziły chłodniejsze miesiące, bo mogłam ukryć je w szczelnym pancerzu martensów. W gorące miesiące przeżywałam katusze – zakryte buty były prawdziwą męczarnią, ale wolałam odczuwać dyskomfort niż włożyć sandały. Byłam przekonana, że odsłaniam w ten sposób bardzo intymną część ciała, w dodatku – w mojej ocenie – nieładną. Dopiero całkiem niedawno, gdy otworzyłam się na medytację i jogę, poczułam, jak ważne są stopy. W jodze stopa jest podstawą i każdy brak równowagi w życiu zaczyna się właśnie od niej.

Medytacja drzewa

− Stopy są dla mnie cudem, dzięki któremu mogę w ogóle doświadczać chodzenia po ziemi – mówi Green, tancerka i projektantka tworząca w duchu recyklingu. Green uważa, że największą mocą stóp jest możliwość kontaktu z ziemią. To właśnie przez stopy ziemia przekazuje nam energię, dzięki której łączymy się z naturą. − Wystarczy stanąć boso na ziemi i już mamy dostęp do bezpośredniej wiedzy − przekonuje.

Podobne odczucia ma Kinga Wdowiak, którą od zawsze fascynowała właśnie ta część ciała. W liceum lubiła robić rysunki swoich stóp, a latem biegała boso wszędzie, gdzie tylko się dało. Chciała mieć kontakt z ziemią. Skupiała się wtedy na samej czynności chodzenia, co przeradzało się w medytację. Kinga praktykuje to do dziś, ale już świadomie jako buddystka i nauczycielka jogi. – Stopa to nasz fundament, miejsce zapuszczania energetycznych korzeni – tłumaczy. – Dlatego w jodze zaczynamy skanowanie całego ciała od stóp i w ten sposób przyciągamy do siebie energię.

Filozofie Wschodu od dawna podkreślają, jak ważna jest interakcja pomiędzy energią ziemi a energią ciała człowieka. Według niektórych wschodnich wierzeń żeńska energia jest energią przyciągania, czyli „siłą dośrodkową” wpływającą do ciała kobiety przez stopy, dlatego też nazywana jest siłą uziemienia. Ta potężna energia sprawia, że domownicy chcą przebywać blisko osoby o najwyższej energii dośrodkowej, czyli zwykle wokół matki. Kinga uważa, że świadome skierowanie uwagi na stopy może być też świetnym sposobem na wyciszenie w stresujących momentach. Wystarczy wyobrazić sobie, że nasz oddech zaczyna się od stóp i wędruje przez całe ciało. Odczucia płynące z podstawy naszych nóg wygłuszą natrętne myśli, pozwolą nawiązać kontakt ze sobą i przywrócą równowagę. – Stopy nauczyły mnie, jak wiele energii jest dostępnej w asanach. Gdy stoję w pozycji drzewa i łapię równowagę, moja silna stopa utrzymuje mnie, jestem stabilna i nic nie jest w stanie mnie ruszyć – twierdzi Kinga.

Kinga uważa, że stopy, podobnie jak ręce, są przepiękną częścią kobiecego ciała. Tym bardziej dziwi ją to, że kobiety mają na ich punkcie kompleksy. Tak było w przypadku Pauliny Wycichowskiej, tancerki i choreografki. Już od dzieciństwa katowała je ćwiczeniami w szkole baletowej, ale nie widziała efektów – były twarde i nieustępliwe. Zabezpieczyły ją przed wieloma kontuzjami, ale wtedy nie potrafiła tego docenić. Wstydziła się ich. Wszystko zmieniło się w trakcie studiów tańca współczesnego w Londynie. Zaczęła pracować z nimi świadomie i z wyczuciem – i wtedy nawet trochę zmieniły swój kształt. Ta wzmocniona uwaga zwrócona na stopy pozostała jej do dzisiaj, a gdy przypominają o sobie bólem, Paulina już wie, że chcą uwagi i dotyku. W tańcu natomiast są jej łącznikiem z ziemią. – To niesamowite, że tak misterne konstrukcje, jakimi są stopy, absorbują duże siły uderzenia, na przykład podczas skoku, gdy przyjmują zwielokrotniony siłą przyciągania ciężar naszego opadającego ciała – zachwyca się.
Prowadzi warsztaty rozwijania świadomości ciała, które nazwała „I mind the step”. − Uważam, że świadomość każdego kroku przekłada się na świadomość ruchu i ciała, a może nawet na świadomość poszczególnych chwil życia − podsumowuje. Praca ze stopami sprawia, że lubi patrzeć na stopy innych, szczególnie latem, bose i w sandałkach, naturalne lub z pomalowanymi paznokciami. Żałuje jednak, że kobiety wciąż rzadko podkreślają ich piękno pierścionkami lub bransoletkami.

Śladami bogów

Magda Adamow, nauczycielka i fotografka, należy do tych kobiet, które uwielbiają ozdabiać swoje stopy subtelną biżuterią. Uważa, że jest w nich, podobnie jak w dłoniach, niezwykła zdolność zmysłowego odbierania świata. − Są niesamowicie chwytne i wrażliwe na bodźce sensualne, chociażby wtedy, gdy chodzimy boso po piasku, zanurzamy je w ciepłej wodzie lub dotyka ich ktoś bliski. Kontakt ze światem przez stopy to niemal metafizyczne doznanie – mówi Magda. I chociaż stopy w niczym nie ustępują dłoniom, notorycznie zakrywamy je skarpetami, wciskamy w buty i chowamy przed innymi. Może dlatego, że są daleko od głowy, którą uznajemy w naszej kulturze za niezwykle ważną? Traktujemy je bardziej instrumentalnie jako część ciała służącą do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Tymczasem stopy były i są bardzo ważnym elementem świata duchowego. W wielu tradycjach to właśnie one są ucieleśnieniem naszej duszy i przypominają, że gdy bogowie zeszli na Ziemię, pozostawili na niej swoje święte ślady, którymi obecnie podążamy. W niektórych kulturach pokłony składane guru lub starszym osobom w rodzinie połączone są z dotknięciem ręką ich stóp – tworzy to delikatny krąg wymiany energii i jest oznaką najwyższego szacunku. W buddyzmie guru witany jest przez wyznawców przez pokłon lub pocałunek w stopy. Co ciekawe, wizerunek samego Buddy był niegdyś tabu, dlatego symbolem jego obecności były odciski stóp, które do dziś możemy oglądać w postaci grawerunków pokrytych rozmaitymi symbolami. Znaczenie stóp zakodowane jest również w języku, kiedy mówimy o miejscach „nietkniętych ludzką stopą”, gdy „składamy cały świat u stóp” ukochanej osoby lub gdy „mamy coś lub kogoś u swych stóp”.

stopy to nasz fundament, miejsce łączności z ziemią, zapuszczania energetycznych korzeni. (Fot. Katarzyna Sołtan)stopy to nasz fundament, miejsce łączności z ziemią, zapuszczania energetycznych korzeni. (Fot. Katarzyna Sołtan)

W cieniu Kopciuszka

Historia zna też mniej chlubne i dalekie od metafizyki przykłady, w których stopa sprowadzona była do atrybutu męskości lub kobiecości. W średniowieczu duża męska stopa oznaczała siłę, dlatego panowie z upodobaniem nosili ciżmy. Buty z długim noskiem, mające podkreślać walory i pozycję mężczyzny, nie weszły do mody na stałe, może dlatego, że utrudniały swobodne przemieszczanie się nie tylko ich właścicielowi, lecz także reszcie otoczenia.
Z kolei wabikiem średniowiecznej damy była mała stopa. Również przez wiele stuleci wielkością stopy mierzono wartość kobiety w Chinach. Fetysz miniaturowych stóp zawładnął wyobraźnią Chińczyków do tego stopnia, że zaczęto krępować kobiece stopy bandażami w taki sposób, by zatrzymać ich naturalny proces rośnięcia, o czym opowiada chociażby książka „Kwiat śniegu i sekretny wachlarz” Lisy See. Miniaturowe stopy były symbolem piękna i wyjątkowości, zupełnie jak w baśni o Kopciuszku, którego stopa była tak mała, że jej pantofelek nie pasował na żadną inną kobietę.

Dziś, bardziej niż o wciskaniu stopy w trzewiczek, marzymy o jej nienagannym wyglądzie. I choć w reklamach pojawia się zwykle proporcjonalna, gładka i smukła stopa, w rzeczywistości wyróżniamy trzy jej typy: egipską, rzymską i grecką. Stopa egipska uznawana jest za idealną ze względu na jej harmonijną budowę i smukłość. Paluch jest w niej najdłuższy, a reszta proporcjonalnie maleje. Z kolei grecki typ ma najdłuższy drugi palec. W starożytnej Grecji taki układ palców oznaczał inteligencję i wysokie pochodzenie. Typ rzymski jest najrzadszy − pierwsze trzy palce są niemal identycznej długości, a dwa ostatnie wyraźnie krótsze od pozostałych.
Niezależnie od kształtu stopa to lustro wszystkich naszych organów wewnętrznych. To właśnie tutaj znajduje się mnóstwo receptorów, mapa ludzkiego ciała. Doskonałym znawcą tej mapy jest refleksolog, który leczy rozmaite dolegliwości, uciskając poszczególne receptory na stopach. Może to pomóc między innymi w: bezsenności, migrenie, bólach stawów i kręgosłupa, w problemach skórnych i żołądkowo-jelitowych. Na śródstopiu w ujęciu refleksologii znajdują się nasze narządy wewnętrzne, więc przyciskając piętę do śródstopia masujemy żołądek, jelita czy śledzionę. Dlatego tak ważne są codzienny masaż stóp, gimnastyka i chodzenie boso.

Historie w stopach zapisane

Techniki automasażu wykorzystuje coraz popularniejsza w Polsce gimnastyka słowiańska. Stopy, podobnie jak w jodze, służą tu do uziemiania się, więc dobrze ćwiczyć w bliskim kontakcie z ziemią, żeby otworzyć się na płynącą z niej energię. − Stopa w relacji z ziemią odzwierciedla naszą relację z matką. Jeśli coś pojawia się na stopach, to sygnał, że coś w tej relacji jest nie tak − tłumaczy Kasia Muchowska, terapeutka Mizan. – Na przykład przy płaskostopiu większa część stopy dotyka ziemi, co wyraża pragnienie bliskości z matką, więc to znak, że prawdopodobnie nasza matka jest emocjonalnie nieosiągalna. Z kolei narastanie naskórka to otoczenie się skorupką przed teraźniejszością.
Kasia przyznaje, że stopa to część ciała, którą najłatwiej zakryć, a nasze kompleksy biorą się z porównywania i przekonania, że to, co mamy, nie jest wystarczająco dobre. − Gdy ćwiczę gimnastykę słowiańską z dziewczynami, często zdarza się, że mają stopy zakryte rajstopami lub skarpetkami – zauważa. Przyznaje, że zanim pokochała swoje stopy, karmiła się obrazami z prasy i telewizji. – Wiedziałam, że latem muszę o nie zadbać, pomalować paznokcie i wygładzić pumeksem, a jeśli są suche, wetrzeć krem – mówi. − Podczas pracy z gimnastyką słowiańską zaczęłam się zastanawiać, dlaczego skóra na moich stopach jest taka sucha. Gdy zaczęłam ćwiczyć i doceniać moje stopy, to się zmieniło. Narodziła się we mnie wdzięczność za moje stopy. Przestałam je oceniać i traktować przedmiotowo.
Kasia mówi, że jej stopy wyglądają teraz inaczej. Wie już, że krem jest tylko czymś w rodzaju plastra, ale nie zmieni energetycznej kondycji stóp.
O tym, jak trudno jest pokochać swoje stopy, przekonała się również Green. – Moje kompleksy na ich punkcie wynikają z tego, że w mojej rodzinie kobiety mają dość żylaste stopy, więc jeśli założę buty na obcasie, to wygląda to mało estetycznie. Ale moje stopy są też tym, co pozwala mi się ugruntować, poczuć siebie, ustabilizować i za to jestem im wdzięczna – podsumowuje.

Zbawienne rytuały

− Stopa i jej wygląd mówią wiele o budowie ciała, wadach postawy, problemach z układem kostno-stawowym i chorobach układu krążenia – mówi Lidia Zerek, podolog. Podpowiada, jak pielęgnować stopy i paznokcie w zaciszu domowym oraz jak dobierać obuwie i wkładki korygujące. − Wiele moich klientek nie lubi swoich stóp. Wynika to najczęściej z utrwalonych kanonów piękna pokazywanych w mediach. Każda reklama dotycząca pielęgnacji stóp to obrazek młodej, zgrabnej kobiety, która pokazuje nienagannie wypielęgnowane stopy. W rzeczywistości każdy z nas jest inny, więc i nasze stopy się różnią – przekonuje. Ważne, żeby o nie właściwie zadbać. Nie zakrywajmy zmienionych chorobowo paznokci lakierem i nie kupujmy skarpetek złuszczających, ponieważ w ich składzie są kwasy, które zaburzają procesy prawidłowej keratynizacji naskórka. Powinniśmy też unikać tarek i pumeksów, ponieważ pocieranie stopy powoduje wzrost temperatury, a to również zaburza keratynizację i nasze stopy zamiast być gładkie, robią się szorstkie. Naskórek złuszcza się samodzielnie i odbudowuje co 28 dni. Jeśli proces ten przebiega prawidłowo, trudno go nawet zauważyć. Rytuałem powinno stać się codzienne mycie stóp w ciepłej (ale nie gorącej) wodzie, do której możemy dodać odrobinę specjalistycznej soli lub olejku, a po umyciu dokładne wycieranie stóp i przestrzeni międzypalcowych. Pielęgnację warto zakończyć delikatnym masażem, podczas którego wetrzemy preparaty podologiczne mające w składzie odpowiednio skoncentrowane naturalne tłuszcze, delikatną lanolinę, ekstrakty z owoców, preparaty zwalczające działanie wolnych rodników i kompleksy witaminowe, które łagodzą podrażnienia naskórka i wspomagają jego odbudowę.
Co dzieje się, kiedy zapominamy o fundamencie naszego ciała? − Stopy, nieustannie narażone na przeciążenia i tarcie w nieodpowiednim obuwiu, buntują się – tłumaczy Lidia. Powstają odciski, nagniotki, pękają pięty, rosną haluksy, odczuwamy piekący, kłujący ból w obrębie pięt, a nawet całej kończyny dolnej i układu szkieletowego. Unikajmy zatem obuwia, które jest za ciasne i za ciężkie. Szpilki zostawmy na specjalne okazje. Przy zakupie nowych butów zwróćmy uwagę przede wszystkim na wygodę, aby stopa miała odpowiednią ilość miejsca i nie była ściśnięta, oraz na podeszwy, które powinny być elastyczne i lekko amortyzujące. Jeśli do tego będziemy myśleć o swoich stopach z wdzięcznością, zabiorą nas w niejedną fascynującą podróż. Bo niezależnie od wielkości i kształtu stopy komunikują się z nami codziennie i dzielą się mądrością na temat naszego zdrowia, sił życiowych i blokad emocjonalnych.
Zacznij od ćwiczenia: przejdź się boso po plaży, trawie lub podłodze. Na początku stopy będą unikać nierówności, kamyków i gałązek, ale z czasem się do nich przyzwyczają. Poczuj swoje kroki tu i teraz. Za tydzień będą pewnie inne. Podobają ci się ślady, które zostawiasz na ziemi? 

  1. Zdrowie

Produkty do pielęgnacji blizn – jakie wybrać?

Fot. materiały prasowe partnera
Fot. materiały prasowe partnera
Blizna powstaje w miejscu, gdzie przerwana została ciągłość skóry – to ostatni etap procesu gojenia się rany. Jednym z czynników korzystnie wpływających na tworzenie się blizn jest odpowiednia ich pielęgnacja. Dzięki właściwie dobranym preparatom możliwe jest poprawienie wyglądu blizny i zmniejszenie jej widoczności na każdym etapie, dotyczy to także blizn dojrzałych. Warto zastosować odpowiednie produkty do pielęgnacji jak najwcześniej, by poprawić komfort fizyczny i maksymalnie zmniejszyć widoczność blizny.

Jak przebiega proces tworzenia się blizn?

Tworzenie się blizny rozpoczyna się w ostatniej fazie gojenia się rany. Powstają wówczas nowe włókna kolagenowe tworzące na powierzchni zasklepionej rany tkankę, która będzie pełnić funkcję skóry. Nowa tkanka, czyli blizna, różni się od skóry w nieuszkodzonych miejscach – nie ma na niej mieszków włosowych ani gruczołów łojowych i potowych. Blizna nie opala się i nie jest unerwiona. Jest mniej elastyczna od pozostałej skóry i różni się od niej kolorem. Z początku zazwyczaj jest od niej ciemniejsza (może być czerwona lub sina, a nawet fioletowa), z czasem zaczyna blednąć. Proces tworzenia się blizny rozpoczyna się zwykle po kilku dniach, a jej dojrzewanie może trwać nawet dwa lata.

Od czego zależy wygląd blizn?

Na to, jak wygląda blizna, wpływ ma wiele czynników. Ważny jest m.in. wiek pacjenta. U osób młodych obserwuje się częstsze występowanie blizn przerostowych, wypukłych i keloidów; ma to związek z nadprodukcją kolagenu. Z kolei osoby starsze są bardziej narażone na powikłania w czasie gojenia się ran, co ma ujemny wpływ na wygląd powstającej blizny. Ryzyko przerostów i innych nieprawidłowości w tworzeniu się blizny wzrasta, gdy proces gojenia się rany przebiega dłużej, na przykład z powodu infekcji albo wtórnych uszkodzeń. Na wygląd blizny duży wpływ ma również sposób jej pielęgnacji. Warto odpowiednio wcześnie rozpocząć mobilizację blizny, co zapobiegnie tworzeniu się zrostów i blizn wypukłych, oraz zastosować odpowiednie produkty zmniejszające widoczność blizny i poprawiające jej kolor oraz elastyczność.

Jakie preparaty do pielęgnacji blizn wybrać?

Wybór odpowiedniego produktu do pielęgnacji blizn to ważna sprawa. W przypadku zarówno świeżych blizn jak i tych dojrzałych nawet 9-letnich właściwym wyborem będzie żel z silikonem oraz plastry z silikonem (np. Sutricon). Produkty te wspomagają proces prawidłowej przebudowy blizny i poprawiają komfort fizyczny w tym czasie.

Plastry z silikonem zapewniają właściwe nawilżenie nowej tkanki i skóry wokół blizny, co łagodzi uczucie ściągania. Redukują też ryzyko tworzenia się zrostów i bolesnych przykurczów. Zmiękczają i uelastyczniają nową tkankę oraz regulują wytwarzanie kolagenu, co zapobiega tworzeniu się keloidów i blizn przerosłych. Zaleca się stosowanie plastrów z silikonem przez cały proces tworzenia się blizny. To dodatkowo ochrona przed wtórnymi uszkodzeniami i urazami.

Żel z silikonem tworzy na powierzchni blizny elastyczną powłokę ochronną, która gwarantuje właściwe nawilżenie. Świetnie nadaje się do masażu i mobilizacji blizny, co poprawia jej elastyczność i zapobiega tworzeniu się zrostów. Pamiętajmy przy tym, by masaże i mobilizację blizny rozpocząć dopiero wówczas, gdy rana w pełni się zagoi. To ważne, ponieważ zbyt wczesne zabiegi mobilizujące nową tkankę mogą spowodować wtórne urazy. Żel z silikonem stosować można także na stare blizny, by za pomocą masażów i wygładzającej powłoki nawilżająco-ochronnej poprawić ich wygląd i elastyczność.

  1. Moda i uroda

#badajznamiona – akcja kliniki Preibisz SkinDoctors. Regularne badanie skóry to profilatyka czerniaka

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Czy wiesz, że regularne badanie skóry jest niezwykle istotne dla wczesnego wykrycia czerniaka? Ten groźny nowotwór odpowiednio wcześnie wykryty, jest w większości wypadków całkowicie wyleczalny! Dlatego nigdy nie należy lekceważyć problemu. O tym, czym są znamiona, jak je kontrolować oraz jak ważna jest fotoprotekcja opowiedział dermatolog dr Łukasz Preibisz z Preibisz SkinDoctors, który o diagnostyce znamion barwnikowych wie wszystko!

Czym są znamiona?

Niemal każdy z nas posiada na swoim ciele choćby jedno, nawet niewielkie, znamię, które określamy mianem „pieprzyków”. Znamiona barwnikowe to nic innego, jak zmiany pigmentacyjne zbudowane z melanocytów, czyli komórek barwnikowych skóry. Poprzez ich nadmierne miejscowe nagromadzenie dochodzi do powstania znamienia. Mogą różnić się one od siebie barwą, wielkością, umiejscowieniem czy charakterem zmiany. Znamiona barwnikowe możemy podzielić na:

  • wrodzone,
  • nabyte,
  • atypowe.

Znamiona wrodzone, jak też sama nazwa wskazuje, widnieją na naszej skórze w momencie urodzenia. Najczęściej są to pojedyncze zmiany o gładkiej powierzchni, równych granicach o jednolitym kolorze. Bardzo często zdarza się, że z wiekiem rosną na nich włosy. Znamiona nabyte mogą mieć charakter łagodny. Powstają już w okresie dzieciństwa. Przybywa nam ich stopniowo w kolejnych latach naszego życia.

Znamiona, które mogą nas zaniepokoić mają charakter atypowy. Inaczej określa się je jako dysplastyczne znamię barwnikowe. Charakteryzuje je wielkość, która zwykle przekracza 0,5 cm średnicy, nieregularna powierzchnia i koloryt oraz asymetryczny kształt. Niestety atypowe znamiona barwnikowe mogą z czasem przeobrazić się w czerniaka, dlatego wymagają stałej kontroli dermatologicznej.

Wśród znamion barwnikowych wyróżnia się także:

  • znamię błękitne, znamię o charakterze łagodnym, które może być znamieniem wrodzonym, lub też pojawić się dopiero w kolejnych latach życia dziecka.
  • znamię Beckera o brunatnym kolorze z obecnymi na powierzchni włosami;
  • znamię Spitz o grudkowej powierzchni i brązowym lub brązowo-czerwonym zabarwieniu.
  • znamię Clarka, w którym komórki barwnikowe znajdują się bardzo powierzchownie na granicy naskórka.
  • znamię Suttona również o brunatnym kolorze, jednak posiadające przejaśnienie (odbarwienie) skóry wokół;

Obserwacja znamion – dlaczego to takie ważne?

Przynajmniej raz w miesiącu każdy z nas powinien poświęcić 15 min by samodzielnie zbadać swoje znamiona. Oglądajmy też dzieci i monitorujmy pojawiające się wszelkie zmiany na ich skórze. Oglądając ciało (także w trudnodostępnych miejscach, a więc na plecach, skórze głowy, w pachwinach i pod pachami) należy zwrócić uwagę na to, czy pojawiło się jakieś nowe znamię lub czy obecne nie zmieniło rozmiaru, kształtu i koloru.

Profilaktyka SPF przede wszystkim!

Samokontrola to jedno, jednak nie mniej ważna jest całoroczna fotoprotekcja, którą powinniśmy stosować przez cały dzień (nie tylko wtedy, gdy się opalamy). Ekspozycja na słońce jest jednym z czynników rozwoju czerniaka. Dzieci powinny używać kremów z filtrem o bardzo wysokiej protekcji, najlepiej kosmetyki, które są im specjalnie dedykowane (najczęściej filtry fizyczne). Obecnie zgodnie z europejskimi wytycznymi do oznaczania kremów z filtrem, najwyższe dostępne wskaźniki protekcji przeciw UV wynoszą SPF 50+. Skórę należy smarować co 2-3 godziny dość grubą warstwą. Pamiętajcie, że słońce przenika także przez szyby samochodowe i te w domu!

Kiedy należy udać się do dermatologa?

dr Łukasz Preibisz (Fot. materiały partnera)dr Łukasz Preibisz (Fot. materiały partnera)

Badać należy się w momencie, kiedy skóra nie jest opalona. Najlepiej zrobić to przed wyjazdem na wakacje, w okresie wiosennym i wczesnoletnim bądź jesienią lub zimą. Dlaczego?

- Opalenizna zmienia kolory w zmianach barwnikowych, a jednym z kryteriów, które oceniamy, są właśnie kolory – mówi dr Łukasz Preibisz.

Jeśli znamię budzi jakiekolwiek nasze wątpliwości, zawsze warto skonsultować się je z dermatologiem, który pomoże określić, czy zmiana ma charakter łagodny, czy powinna wzbudzać niepokój. W tym celu wykonuje się tzw. dermatoskopię, czyli oglądanie naskórka pod pewnym powiększeniem.

- Jest to badanie, które pomaga rozróżnić zmiany łagodne od zmian atypowych. Badanie wykonywane jest przy pomocy dermatoskopu, urządzenia łączącego powiększającą lupę ze źródłem światła. Dzięki temu można bardzo dokładnie przyjrzeć się zmianom i odróżnić te podejrzane, od tych zupełnie niegroźnych – wyjaśnia dermatolog z Preibisz SkinDoctors.

Podczas badania znamiona oceniane są przy pomocy reguły ABCDE – „A” oznacza asymetrię, „B” brzegi, „C” kolor, „D” średnicę i „E” ewolucję zmiany. Specjalista przygląda się „pieprzykom” pod kątem asymetryczności, wyglądu brzegów (czy są postrzępione i nieregularne), koloru (czy jest jednolity czy też nie), wielkości (czy znamię jest większe niż 5 mm lub czy się powiększa) oraz ewolucji (czy zaszły jakieś niepokojące zmiany w wyglądzie.

- Poza badaniem dermatoskopowym, w naszej klinice wykonujemy także USG skóry, które pozwala na jeszcze dokładniejszą analizę problemu – mówi dr Łukasz Preibisz.

Oprócz tego lekarz może też przyjrzeć się zmianom u Pacjenta w wideodermoskopie, który jest urządzeniem umożliwiającym bardzo dokładne powiększenie. Nowoczesne badanie umożliwia archiwizowanie zdjęć ze znamionami, dzięki czemu możemy porównywać je na przestrzeni czasu.

Regularnemu badaniu dermatologicznemu powinny poddawać się szczególnie osoby obciążone rodzinnym wywiadem czerniaka skóry czy zespołem znamion dysplastycznych.

Metody usuwania znamion

Przy wyborze metody usuwania wszelkich zmian w obrębie skóry dermatoskopowa ocena znamion jest decydująca. Zmiany barwnikowe, które wykazują cechy atypii muszą być usunięte metodą chirurgii tradycyjnej. - Wówczas pobrany wycinek będzie poddany badaniu histopatologicznemu w celu wykluczenia złośliwości zmiany – wyjaśnia dr Łukasz Preibisz. Nie ma wskazań do profilaktycznego usuwania znamion barwnikowych o charakterze łagodnym, chyba, że znajdują się w miejscach drażnionych lub poddanych nadmiernej ekspozycji słonecznej.

W klinice Preibisz SkinDoctors trwa akcja #badajznamiona – zapraszamy na badania do naszych dermatologów!

  1. Moda i uroda

Kiss Kiss - pocałunek blasku, pocałunek pielęgnacji, pocałunek natury

Przeciętna kobieta w ciągu życia zjada około czterech kilogramów szminki. Nowe lśniące Kiss kiss shine bloom zawierają 95 proc. naturalnych składników. Nadają ustom świeży kolor, który wcale nie tak łatwo „zjeść”. 

Guerlain wszedł zdecydowanym krokiem na ścieżkę prowadzącą w kierunku natury, zmieniając formuły ikonicznych produktów na bardziej naturalne. Na pierwszy ogień poszły podkład L’Essentiel, Terracotta (słynny puder brązujący) oraz pomadki KissKiss.

KissKiss Bloom przyciąga wzrok
olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod
złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na
ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę
czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.KissKiss Bloom przyciąga wzrok olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.

Według Guerlain makijaż bez szminki jest niepełny. KissKiss to od 2005 roku ikona marki, część jej DNA. Mimo że same pomadki były w sprzedaży od 1994 roku, dopiero 11 lat później zmieniły się w prawdziwe klejnoty wraz z nowym opakowaniem zaprojektowanym przez Hervégo van der Straetena, francuskiego projektanta biżuterii, mebli i oświetlenia. Jesienią ubiegłego roku premierę miała kolekcja matowych szminek Tender Matte. Teraz, wiosną, przyszedł czas na pocałunki w wersji błyszczącej.

Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła
zmysłowość.Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła zmysłowość.

Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy
odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy
efekt naturalnego piękna.Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy efekt naturalnego piękna.

Kolory nowych pomadek KissKiss Shine Bloom inspirowane są płatkami kwiatów. Świeże, radosne odcienie łatwo dobrać do każdej karnacji, a formuły mają pielęgnacyjne właściwości. Cząsteczki kwasu hialuronowego w połączeniu z ekstraktem z konjacu i masłem shea dają uczucie komfortu i nawilżenia przez 24 godziny. Olejek z japońskiej kamelii wygładza usta. Za fantastyczny połysk (i przyjemny poślizg przy nakładaniu) odpowiada zaś roślinny wosk Candelilla.

Pomadki są dostępne w 20 odcieniach, ale cztery sztandarowe mają specjalne szczęśliwe numery wybrane według chińskiej numerologii.

Te numery to szczęśliwe  liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOMTe numery to szczęśliwe liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOM

Za jednym pociągnięciem usta nabierają trójwymiarowego blasku dzięki soczystej, świeżej i wystawnej palecie odcieni.

KissKiss Shine Bloom Guerlain 185 złKissKiss Shine Bloom Guerlain 185 zł