1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Kloszowana, z falbankami, princeska czy szmizjerka? Jaki rodzaj sukienki jest dla Ciebie odpowiedni?

Kloszowana, z falbankami, princeska czy szmizjerka? Jaki rodzaj sukienki jest dla Ciebie odpowiedni?

Fot. materiały prasowe partnera
Fot. materiały prasowe partnera
Sukienki to element kobiecej garderoby, który uwielbiamy! Chętnie ubieramy je do pracy, na spacery oraz imprezy ze znajomymi. Jednak wybierając idealną sukienkę, dobrze wziąć pod uwagę kilka istotnych czynników. Na rynku znajduje się bardzo duża oferta sukienek, dlatego stworzyliśmy krótki poradnik dotyczący dobierania fasonów. Poznaj cztery popularne w tym sezonie sukienki i wybierz idealną dla siebie!

Sukienka kloszowana - uniwersalny wybór

Sukienka kloszowana to klasyczny fason, który warto mieć w swojej szafie. Jest na tyle uniwersalna, że doskonale sprawdzi się dla większości typów sylwetek. Taka sukienka będzie dobry wyborem dla klepsydry, czyli sylwetki charakteryzującej się linią ramion równą do linii bioder oraz wyraźnym wcięciem w talii. Przyjęło się mówić, że jest to najbardziej pożądany typ sylwetki, który pasuje do wielu fasonów ubrań.

Kloszowana sukienka to również doskonały wybór dla gruszki, czyli sylwetki charakteryzującej się węższą linią ramion od linii bioder. Rozkloszowana dolna część sukienki ukryje szersze biodra i nie zaburzy odpowiednich proporcji sylwetki. Jeśli jesteście posiadaczkami innej sylwetki, np. jabłka, trójkąta lub litery H, również możecie spróbować, czy sukienka kloszowana jest dla Was. To dość uniwersalny fason. Dodatkowo, wygląda dobrze jednocześnie u niskich i wysokich kobiet.

Ważny aspekt wyboru sukienki - okazja

Przy wyborze swojej idealnej sukienki, oprócz sylwetki, warto wziąć pod uwagę okazję. Jeśli szukamy sukienki na co dzień, kloszowany fason będzie niezawodny. Najlepiej wybierać wtedy sukienki midi, które świetnie sprawdzą się zarówno w stylizacji do pracy, jak wyjście ze znajomymi.

Znakomitym wyborem będzie również sukienka kopertowa, która dzięki dekoltowi w literę V doskonale wydłuży sylwetkę - to dobry wybór m.in. dla figury jabłka. Taki fason świetnie sprawdzi się również na lato. Gdzie szukać sukienek kloszowanych w internecie? Szeroki wybór sukienek w różnych stylach, opcjach kolorystycznych i długościach, znajdziesz m.in. na Sellektor.com.

Fot. materiały prasowe partneraFot. materiały prasowe partnera

Sukienka z falbanami - idealna sukienka na lato

Na lato świetnie sprawdzi się sukienka z falbanami w stylu boho. Falbany i bufiaste rękawy w tym sezonie są w trendzie, dlatego śmiało możesz sięgać po takie fasony.

Dla kogo jest najlepsza sukienka z falbanami? To znakomity wybór dla osób, które chciałyby optycznie powiększyć niektóre partie swojej sylwetki. Sukienka z falbanami może nam m.in. zbudować biust, poszerzyć ramiona lub biodra.

Jeśli masz sylwetkę gruszki, doskonale sprawdzi się tutaj model z falbanami w górnej części sukienki, z luźniejszym dołem. Taki zabieg nada idealnych proporcji twojej figurze.

Sukienki z falbanami doskonale prezentują się na większości sylwetek. Pamiętaj jednak, że falbany mogą nas poszerzać w miejscach, w których tego nie chcemy. Dlatego ważne jest odpowiednie dopasowanie sukienki do figury i zmierzenie jej z butami, które chcesz do niej nosić.

Sukienka z falbanami to fason, który jest bardzo kobiecy i może nadać letniego klimatu całej stylizacji. Jeśli szukasz idealnej sukienki na lato, wybierz sukienkę maxi, która rewelacyjnie prezentuje się w połączeniu z modnymi w tym sezonie - białymi sneakersami. NIezawodnym i modnym fasonem jest także sukienka bez ramion, tzw. hiszpanka. NIe jest jednak dobrym wyborem dla kobiet o szerokiej linii ramion.

Sukienka princeska - na wiele okazji

Sukienka princeska to sukienka bez rękawów, którą określa się często mianem sukienki wyszczuplającej. Doskonale sprawdzi się dla wielu typów sylwetek. Ten fason często występuje w wersji sukienki koktajlowej.

W zależności od modelu, sukienka może okazać się rewelacyjnym pomysłem na stylizację do pracy. Jeśli szukasz stosownej sukienki do biura, wybierz princeskę z dopasowaną spódnicą, natomiast jeśli wybierasz się na imprezę, postaw na rozkloszowany dół.

Jesteś klepsydrą? Sukienka princeska będzie dla ciebie idealna! Wybierz fason z dopasowanym dołem, który podkreśli twoje kształty. Sylwetki o typie trójkąta, litery H oraz gruszki również świetnie będą wyglądać w sukience princesce. Najbardziej polecamy sukienki do kolan, które nie zaburzają proporcji sylwetki. Masz sylwetkę jabłka? Lepiej sięgnąć wtedy po sukienkę bombkę, która poszerzy dolną partię ciała.

Fot. materiały prasowe partneraFot. materiały prasowe partnera

Sukienka szmizjerka - czyli fason sukienki ponadczasowej

Sukienka szmizjerka, czyli sukienka jak koszula. To fason, który idealnie sprawdzi się na co dzień. Dla jakiej sylwetki najlepsza będzie szmizjerka? To doskonały wybór dla klepsydr i gruszek. Dobrze poczują się w niej również osoby o typie sylwetki H. Dzięki długości midi zakryjesz większe uda. Natomiast za sprawą wiązania w talii podkreślisz wcięcie w talii. Jeśli nie lubisz zabudowania przy szyi, możesz odpiąć kilka guzików, które stworzą wyszczuplający dekolt.

Szmizjerka to klasyk, który warto mieć w swojej garderobie. Idealnie sprawdzi się jako letnia sukienka na co dzień. Jeśli lubisz zakryte ramiona, najlepsza będzie sukienka z długim rękawem. Natomiast jeśli zbliżają się upały, doskonale sprawdzi się wersja szmijzerki z krótkim rękawem.

Jakie buty pasują do szmijzerki? To bardzo uniwersalny i ponadczasowy fason, który najbardziej polecamy do casualowych stylizacji. Dlatego do tego rodzaju sukienki najlepiej pasują lekkie buty - sandały, czółenka na niższym obcasie, letnie espadryle i wygodne sneakersy.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Chromoterapia – jak działają na nas kolory?

Chromoterapia, inaczej zwana koloroterapią to niekonwencjonalna metoda oddziaływania i leczenia kolorami (fot. iStock)
Chromoterapia, inaczej zwana koloroterapią to niekonwencjonalna metoda oddziaływania i leczenia kolorami (fot. iStock)
Angielski filozof Francis Bacon, doradzał, by otaczać się słonecznymi odcieniami żółci, jeśli chcemy się rozweselić, a wpatrywać się w czerwień, gdy potrzeba nam odwagi. Uwaga! Kolor porusza nieświadome sfery psychiki, więc może wywołać zaskakujące reakcje.

Zdarza się, że patrzymy przez różowe okulary, od czasu do czasu marzymy o niebieskich migdałach, bywa, że czerwieniejemy ze złości. Ukryte kody barw odgrywają w naszym życiu ogromną rolę. Wpływają nie tylko na sposób wysławiania się, ale także na zachowanie. Ich tajemnicę starali się rozwikłać od stuleci najwięksi uczeni wszech czasów: Kartezjusz, Isaac Newton, Thomas Young [1773–1829, angielski fizyk i lekarz]. „Miejcie się na baczności z kolorami, gdyż działają na ciało i duszę. Mogą spowodować pojawienie się różnych stanów emocjonalnych, wzbudzić w nas radość lub smutek” – przestrzegał Goethe w „Traktacie o barwach” z 1810 roku. Chociaż brzmiało to bardziej jak literacka fantazja niż naukowy wniosek, okazało się, że słynny poeta i przyrodoznawca słusznie przypisał barwom tak wielkie znaczenie. Dr Morton Walker z amerykańskiego Institute of Preventive Medicine w Michigan twierdzi, że kolor rejestrowany przez oko, docierając następnie do mózgowego ośrodka wzroku, powoduje wydzielanie w układzie nerwowym neuroprzekaźników, które wpływają na nasze samopoczucie i wiele funkcji organizmu.

Genialne fiolety

Dziś wiadomo, że kolor to dawka energii świetlnej przenikająca przestrzeń w formie fal elektromagnetycznych. Dowód? Pąsowa róża w nocy traci barwę. Chociaż rzadko zastanawiamy się nad tym, jak działa taka energia, to instynktownie potrafimy ocenić jej wpływ na siebie i otoczenie. Coś podpowiada nam, że nie wypoczniemy psychicznie w pokoju z czerwonymi ścianami (intensywna czerwień podnosi poziom adrenaliny). Zarówno relaks, jak i sen ułatwią nam kolory zieleni i pastelowego, rozmytego błękitu. Jeśli czeka nas twórcza praca wymagająca dużej kreatywności, najlepiej otoczyć się fioletami. Pomysły dosłownie same wpadają wtedy do głowy! Już same odczucia wywołane barwą wpływają na określone funkcje organizmu, nawet na apetyt i trawienie. Wiadomo, że nikt nie tknie np. szynki, na którą pada światło z zielonej żarówki. Zjedzenie takiej wędliny (choć jest świeża) może grozić nawet efektami podobnymi do zatrucia pokarmowego!

Ludzki wzrok jest w stanie dostrzec aż 200 różnych odcieni barw. Ale – jak wskazują badania naukowe – również niewidome osoby odbierają wrażenia ciepła, chłodu czy szorstkości, dotykając tych samych przedmiotów o różnych barwach. Każdy kolor prze-kazuje bowiem naszemu organizmowi specyficzny rodzaj energii.

Ukrytą symbolikę kolorów wykorzystują dekoratorzy wnętrz. Dlaczego np. w barach typu fast food przeważa kolor pomarańczowy? Po prostu pomarańczowy pobudza i dynamiczne zachowania, i apetyt. Sprawia, że zamiast wygodnie się rozsiąść za stołem, szybko rozprawiamy się z posiłkiem i zwalniamy miejsce dla następnego klienta. Działaniu barw nie są w stanie oprzeć się nawet zwierzęta. Najlepszym sposobem na przegonienie much i komarów z pokoju jest włączenie w nim niebieskiego światła – owady bardzo go nie lubią. Niebieskie promienie zabijają też bakterie takie jak gronkowce, paciorkowce i pałeczki błonicy (podobnie działają promienie czerwone).

Czerwień cię odmłodzi

Gdy barwne fale światła padają na naszą skórę, działają jak stymulator biologiczny, wywołując określone procesy w organizmie. Ich wpływ na zapobieganie chorobom i leczenie różnych dolegliwości wykorzystuje od lat medycyna. W ostatnich latach chromoterapią (terapią kolorami) zajęły się również firmy kosmetyczne (Phytobiodermie, VIP Int. czy Collin). W kosmetyce kuracja barwami opiera się na metodzie wynalezionej w latach 70. przez niemieckiego akupunkturzystę Petera Mandela. Aparat przez niego skonstruowany emituje wiązki kolorowego światła nakierowywane na receptory akupunkturowe ciała (zgodnie z mapami ciała chińskiej medycyny). Ta nowa kuracja nazywana jest chromopunkturą. Zasada jest prosta: po przeanalizowaniu problemu kosmetycznego wystarczy „bombardować” odpowiednie punkty akupunkturowe przez kilka minut wybranym promieniem świetlnym. W ten sposób po odbyciu serii zabiegów, np. czerwonym i fioletowym światłem, można pozbyć się cellulitu, a za pomocą naświetlania indygo i purpurą – trądziku. Energia czerwieni w połączeniu z żółcią potrafi zmniejszyć ilość i głębokość zmarszczek, a „koktajl” czerwieni, indygo, fioletu i purpury pomaga schudnąć. Wyjątkowo relaksującym i jednocześnie energetyzującym zabiegiem jest tzw. koloromasaż świetlnymi chromosferami, czyli bańkami promieniującymi określoną barwą: czerwoną, niebieską, fioletową lub zieloną. Kolor światła emitowanego przez bańkę dobiera się indywidualnie do roku urodzenia klienta (zgodnie z filozofią Wschodu urodzenie się w danym roku powoduje szczególną podatność na energię fal określonego koloru).
 

Wszystkie barwy tęczy

Wystarczy wkręcić do pokojowej lampy zwykłą żarówkę w wybranym kolorze i pobyć 30 minut w odmiennej „atmosferze”, by odczuć kojący wpływ kolorowego światła na samopoczucie. Pomalowana żarówka emituje jednak rozproszoną energię i kolor działa na nas wtedy poprzez zmysł wzroku, a więc zmienia emocje i nastrój. Jeśli chcemy się wyleczyć z przeziębienia, bólu głowy czy innej cielesnej dolegliwości, lepiej użyć specjalnych promienników, które są dostępne w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym i zdrowotnym. Z barwną falą emitowaną przez promiennik dociera do naszego ciała także jej energia, wywołując uzdrawiające procesy w miejscu naświetlania. Szczególne właściwości lecznicze ma tzw. światło spolaryzowane (lampy bioptron). Różni się ono od innych rodzajów światła tym, że jego fale poruszają się w równoległych płaszczyznach. Dzięki temu, padając na skórę, wywołują reakcje w całym organizmie: poprawiają krążenie krwi, regulują przemianę materii, wzmacniają odporność, pobudzają regenerację komórek i łagodzą dolegliwości bólowe. Ze względu na silne działanie taka terapia może być stosowana raz lub dwa razy dziennie tylko przez kilka minut.

Jak wpływają na nas kolory

Czerwony

Wzmaga krążenie krwi i przemianę materii, leczy osłabioną odporność, uaktywnia procesy życiowe, wydobywa głęboko zablokowaną energię, pobudza umysł i zmysły. Czerwone światło  poprawia ukrwienie skóry, regeneruje ją i odmładza. Psychologiczna siła czerwonego: kojarzy się ze zdrowiem, witalnością, miłością. Osoba ubrana na czerwono sprawia wrażenie ekscytującej i wpływowej.

Pomarańczowy

Inspiruje i poprawia nastrój, pobudza łagodniej niż kolor czerwony. Leczy stany depresyjne, zmniejsza napięcie mięśni i likwiduje ich skurcze. Pomarańczowe światło wspomaga odbudowę włókien kolagenowych i odnawia płaszcz ochronny skóry. Siła psychologiczna pomarańczowego: lubimy go, bo przypomina nam lato, radość i ciepło. Jest to kolor odwagi, optymizmu, pewności siebie, pomaga lepiej komunikować się z innymi osobami.

Żółty

Ożywia umysł, wzmacnia odporność nerwową i pomaga otrząsnąć się z odrętwienia. Sprzyja zadaniom wymagającym aktywności umysłowej. Pobudza układ nerwowy, a także leczy dolegliwości trawienne. Żółte światło koi podrażnienia i wzmacnia naturalną odporność skóry. Psychologiczna siła żółtego: kojarzy się z sukcesem, a także żartobliwością, wesołością, serdecznością oraz pogodnym nastawieniem do życia.

Zielony

Utrzymuje energię fizyczną i psychiczną w stanie równowagi, likwiduje napięcia i bóle. Wzmacnia serce i układ krążenia, pobudza wydzielanie hormonów. Zielone światło łagodzi dolegliwości skórne, sprzyja dobremu nawilżeniu skóry, zmniejsza zmarszczki spowodowane przesuszeniem cery. Psychologiczna siła zielonego: kojarzy nam się z naturą, spokojem, nadzieją i harmonią. Osoby ubrane na zielono sprawiają wrażenie konsekwentnych, pewnych siebie i niezależnych.

Niebieski

To światło uśmierza ból, daje wypocząć oczom, niszczy bakterie i leczy stany zapalne, relaksuje i usypia. Reguluje pracę gruczołów łojotokowych cery, leczy trądzik i opryszczkę. Psychologiczna siła niebieskiego: przywodzi na myśl świeżość i chłód. Niebieski strój sugeruje duchową równowagę, kulturę osobistą i filozoficzne podejście do życia.

Fioletowy

Pobudza twórcze myślenie, wyciszając jednocześnie stany nerwowości. Reguluje przemianę materii i obniża gorączkę. Wzmacnia naczynia krwionośne skóry, leczy trądzik różowaty. Psychologiczna siła fioletu: powoduje wzrost zaufania podczas rozmowy i pomaga osiągnąć porozumienie.

Biały

Wzmacnia odporność i pobudza tworzenie czerwonych krwinek. Poprawia elastyczność i sprężystość skóry, dotlenienie organizmu, reguluje gospodarkę płynami w organizmie. Psychologiczna siła bieli: symbolizuje zdrowie, młodość, otwartość i dobre intencje.

Lecznicze naświetlania

Kolorowych promienników światła możemy używać do terapii różnych dolegliwości i chorób.
Choroba Kolor światła Miejsce naświetlania
angina zielony i niebieski gardło
zapalenie gardła niebieski  gardło
bóle głowy niebieski, zielony i żółty środek czoła, płatki uszu
grypa zielony i niebieski okolice nosa, gardło, mostek
odmrożenia czerwony i pomara czowy  miejscowo
przeziębienie czerwony klatka piersiowa, plecy
reumatyzm żółty, czerwony, niebieski i pomarańczowy miejscowo
trądzik czerwony i niebieski miejscowo
zaburzenia snu zielony i niebieski czoło
zatrucie pokarmowe żółty brzuch
żylaki fioletowy i niebieski miejscowo

  1. Moda i uroda

Jeans czy dzianina? Jaką sukienkę wybrać na wiosnę 2021?

Jeans czy dzianina? Jaką sukienkę wybrać na wiosnę 2021? (Fot. materiały partnera)
Jeans czy dzianina? Jaką sukienkę wybrać na wiosnę 2021? (Fot. materiały partnera)
Sezon wiosna-lato 2021 zbliża się wielkimi krokami. Dla kobiet śledzących trendy z wybiegów jest to ostatni dzwonek na uzupełnienie garderoby o najmodniejsze sukienki. Jakie modele będą królować w nadchodzących miesiącach? Czy warto postawić na sukienki jeansowe lub dzianinowe?

Jeansowe sukienki - wybierz ponadczasowy luz

Spodnie jeansowe są wyjątkowo wygodne, jednak wiosną i latem warto z nich zrezygnować na rzecz jeansowych sukienek. Długie i krótkie sukienki z tego materiału świetnie sprawdzają się na co dzień, wpisując się w miejski luz i streetwearowe stylizacje.

Jeansowa mini, ogrodniczka lub szmizjerka dobrze wygląda w różnych odcieniach. Klasyczny jeans indygo dobrze łączy się z wieloma barwami, dlatego daje pełną dowolność w dobieraniu dodatków. Jasny denim pasuje za to do casualowych stylizacji, a ciemny można wybrać nawet na romantyczną kolację lub rodzinną uroczystość.

Wiosną 2021 szczególną uwagę warto zwrócić na ogrodniczki z jeansu z szelkami, inspirowane stylem lat 90. Świeża i swobodna odsłona ogrodniczki jest idealnym wyborem na lato - zwłaszcza w wersji mini. Taka sukienka przyda się na wieczorny spacer po plaży lub na wyjście na miasto. Można połączyć ją z balerinami, espadrylami lub płaskimi sandałami, a także plecakiem w formie worka i słomianym kapeluszem z dużym rondem.

Jeansowa szmizjerka jest natomiast polecana na randkę. Sukienka zapinana na urocze guziki, wiązana w pasie, podkreśla kobiece krągłości i doskonale prezentuje się na różnych typach sylwetki. Elegancją wyróżnia się zwłaszcza szmizjerka z jeansu w wersji maxi, do której można dobrać wysokie szpilki i błyszczącą kopertówkę.

Modne sukienki jeansowe znajdziesz na https://manwoman.co/pl/search/sukienki-dzinsowe

Elegancko i na co dzień - sukienki dzianinowe na wiosnę 2021

Dzianinowe sukienki są równie wygodne co jeansowe. Miękki materiał swobodnie układa się na sylwetce, dopasowując się do jej kształtu i umożliwiając poruszanie się bez żadnego skrępowania. Na https://manwoman.co/pl/search/sukienki panie znajdą sukienki na wiosnę z dzianiny w kwiaty. Choć kwiatowe wzory na wiosnę nie są niczym odkrywczym, to od lat znajdują się pośród najgorętszych trendów modowych w cieplejszych miesiącach.

Sukienka z dzianiny z bufiastymi rękawami i marszczeniami wokół talii to jeden z głównych trendów w nadchodzącym sezonie. Modne są również dzianinowe outfity z efektownymi wycięciami. Otwory na wysokości talii na obu bokach oraz głębokie dekolty na plecach to jedne z najciekawszych propozycji na wiosnę i lato 2021. Modne sukienki o długości maxi odważnie eksponują ciało i kuszą w iście paryskim stylu.

Dla miłośniczek nieśmiertelnej klasyki i stylu Coco Chanel odpowiednie są dzianinowe sukienki w czarno-białej odsłonie. Takie modele nigdy nie wychodzą z mody. W sezonie wiosna-lato uwagę warto zwrócić zwłaszcza na sukienki w wersji mini o prostym kroju, uzupełnione bufiastymi rękawami o długości ¾. Ubrania w tym stylu są popularne zarówno na wybiegach najwiekszych domów mody na świecie, jak i w sieciówkach.

Więcej modnych sukienek z dzianiny znajdziesz na https://manwoman.co/pl/search/sukienki-dzianinowe

  1. Moda i uroda

Trendy na 2021, które trzeba poznać

Erdem 2021 (fot. Imaxtree)
Erdem 2021 (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 51 Zdjęć
Mając nadzieję, że ten rok przyniesie nam jednak pozytywne zmiany, a sezon wiosna-lato przywitamy gdzie indziej niż zamknięci w czterech ścianach, przedstawiamy wam trendy, które zdominują nadchodzące miesiące. Na co szykuje się branża modowa w tym roku? Oto najciekawsze trendy, które musicie poznać.

W kwestii dodatków jednego możemy być pewne. Torebki half moon dalej będą modne i zyskają miano prawdziwych it-bags. Je po prostu trzeba mieć w swojej szafie. Te od polskiej marki Kulik wprowadzają także nieco ekstrawagancji do dotychczasowego trendu i urozmaicają je etnicznymi, plecionymi paskami. Takie połączenie to gwarancja stylu i świetny sposób na przełamanie stylizacji. Oprócz skórzanych półksiężyców modne będą także klasyczne, niedużych rozmiarów torebki stylizowane na vintage. W połączeniu z oryginalnymi paskami mogą stanowić alternatywę dla tych, którzy lubią torebki dziergane lub wyszywane.

Pastele

Pełno ich na wybiegach - od Agathy Ruiz De La Prady, która najnowszą kolekcję utrzymała praktycznie całościowo w pastelowych nutach, aż po Dolce&Gabbbana, gdzie pastelowe dodatki przemycane są w wielu stylizacjach. Delikatne i subtelne odcienie pasteli będą obecne w sezonie letnim zarówno w eleganckich outfitach, jak i tych na co dzień.

Na naszym podwórku modę na pastele wprowadziła także jedna z ostatnio odkrytych przez nas marek - Loriini. W ofercie Loriini znajdziemy barwne, rzucające się w oczy, ale także kobiece i ponadczasowe projekty - wszystkie szyte w Polsce, z dbałością o szczegóły i z najlepszej jakości tkanin. Nam najbardziej spodobała się sukienka maxi w pastelowym fiolecie i wygodny, lekki płaszcz utrzymany w delikatnym błękicie. Dla fanek dresów, które przyzwyczaiły się do wygody w czasie pandemii znajdą się natomiast mięsiste dresy - oversize'owa bluza z nadrukiem i luźne spodnie. Markę promuje Anna Wendzikowska, która idealnie łączy klasyczne elementy z najnowszymi trendami.

Szydełkowanie, dzianina, robótki ręczne

Zeszłoroczny trend noszenia dzianinowych ubrań pozostanie z nami na dłużej. Przyzwyczajeni do wygodnych i przyjemnych materiałów, będziemy coraz chętniej wybierać dziergane i ręcznie szyte sukienki, bluzki a nawet spodnie. Wyszywane mogą być także detale - kołnierzyki, rękawy, choć niektórzy są w stanie pokusić się także na ręcznie wykonane torebki, czy kamizelki zakładane na koszule. Podobnie z dzianiną, która jako materiał wypiera nawet najbardziej wyszukane tkaniny i gości na wybiegach u największych projektantów mody.

Prostota i wygoda

Przyzwyczajeni do pracy w domu, stawiamy na komfortowe ubrania, w których czujemy się po prostu dobrze. Minimalizm powróci w stylizacjach biurowych i na specjalne wyjścia. Królować będą zwyczajne, białe koszule (najlepiej oversize'owe), wygodne, proste garnitury, klasyczne dżinsy i zawsze modne trencze. W nowym sezonie zrywamy z przepychem i bogactwem kolorów w modzie biurowej.

Komfort dodatków

Klasyczne połączenia bieli i czerni, prostota i przede wszystkim miłość i zrozumienie swojego ciała i potrzeb. Moda w tym sezonie staje się wyjątkowo praktyczna - podobnie w przypadku dodatków. Buty - zwłaszcza te na co dzień i do pracy (jeśli do niej wrócimy) to przede wszystkim płaskie podeszwy, dobre materiały i 100% wygody. Marka Sept lansuje elegancję, wygodę i ponadczasową jakość, która sprawdzi się w tegorocznych stylizacjach. Ich projekty dość prostych, wykonanych z najlepszych materiałów butów zawładnęły naszymi sercami. Chcemy je mieć, nosić i czuć się ultrakobieco!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.
 

Post udostępniony przez sept. (@sept.official)

Odrobina ciała

Sezon wiosna-lato zdominują stylizacje, w których... zobaczymy odrobinę ciała. Nie chodzi tu o eksponowanie nagości w nachalny sposób. Ma być subtelnie i ze smakiem. Niewielkie dziurki, maleńkie otwory przy spódnicach czy sukienkach, delikatne wycięcia, albo ubrania z małej siateczki. Tego typu trendy mocno lansuje w tym sezonie Victoria Beckham, Miuccia Prada i Hermes.

Dzwony wracają do łask

Lata 70. znów na topie. Czas Abby, Boney M., dynamiczny rozwój rocka i muzyki disco - lata 70. ubiegłego wieku to wciąż niezwykle inspirujący okres w dziejach, nie tylko na gruncie artystycznym, ale również tego, co działo się w modzie. Lansowane przez hippisów dzwony powracają w 2021 roku nie tylko w połączeniu z satynowymi koszulami i motywem kwiatowym, ale także w wersji nowoczesnej. Dzwony łączymy z eleganckimi koszulami, golfami, a nawet krótkimi topami.

Co z dresami?

W tym sezonie wciąż będą nam towarzyszyć. Dresy w nowym wydaniu to jedna z podstawowych zmian, jaką przyniosła nam pandemia. Coraz chętniej będziemy wychodzić w nich na ulicę - zwłaszcza z takimi połączeniami, jak na pokazach Miu Miu - w komplecie z eleganckimi kołnierzykami, apaszkami czy butami na obcasie.

Bielizna jako top

Braletki górą! W sezonie letnim miękkie biustonosze zastąpią nam topy. Zakładamy je pod marynarki, sportowe kurtki rodem z lat 70. albo... nosimy solo. Choć to motyw dla odważnych, braletki zawojowały tegoroczne wybiegi i pojawiły się w rozmaitym wydaniu m.in. u Versace oraz Marco Rambaldi.

Czarne sukienki maxi

Na pokazach było ich pełno - zwiewne, eleganckie, przylegające do ciała, koktajlowe - ważne, aby w wersji maxi. Każda z nas może zaszaleć tu z własną interpretacją, ale sukienki w kolorze czerni skradną tegoroczne lato. Choć królować będą też żywe kolory, czerń wcale nie schodzi na drugi plan.

Ciekawe projekty czarnych sukienek w wersji maxi znajdziemy w najnowszej kolekcji COS - jak zwykle przepełnionej klasycznymi i ponadczasowymi projektami. Kolekcja COS wiosna/lato 2021 zgłębia współczesną kulturę i podąża za otoczeniem pełnym zmian. Ikony garderoby ulegają adaptacjom i doskonaleniu - przyjmują nową postać, która odzwierciedla współczesny sposób na życie – skupiony na ponadczasowym stylu i długowieczności. W kolekcji znajdziemy też sporo oryginalnych dodatków, boskie klapki w szpic na obcasie oraz letnie garnitury.

Bardziej eko

Mówimy o tym od dawna, ale jeszcze nigdy chyba hasło bycia bardziej przyjaznym dla naszej planety nie było tak istotne. Pandemia zweryfikowała wiele naszych dotychczasowych celów i planów - dobrze byłoby, gdybyśmy jako globalne społeczeństwo wynieśli z tego jakąś naukę. Moda coraz bardziej szuka alternatywnych rozwiązań dla tego, by nie być tak szkodliwym i obciążającym Ziemię biznesem. Trend na zrównoważoną modę opartą na społecznej odpowiedzialności pochłonął biznes modowy, choć wiele na tym polu jest jeszcze do zrobienia. Trendem na nadchodzący sezon będzie więc poszukiwanie rozwiązań ekologicznych i przyjaznych dla środowiska, także jeśli chodzi o ubiór - jego ilość i jakość.

Jednym z ciekawszych ostatnio projektów, który odkryliśmy są rajstopy, pończochy i skarpetki produkowane przez markę Gabriella. Jest to pierwsza na świecie firma, która wykonała rajstopy w 100% z przędz z recyklingu, posiadających prestiżowy certyfikat Global Recycled Standard. Kolekcja now! to trzy uniwersalne modele rajstop, których cały proces powstawania, a także sposób pakowania i wysyłki jest ekologiczny. W procesie produkcyjnym nowej linii now! zużywa się 90% mniej wody i emituje do atmosfery 80% mniej CO2. Zrezygnowano także z etapu opierania przy produkcji większości rajstop, pończoch i skarpetek dotychczas produkowanych przez Gabriellę, co pozwoliło na oszczędność 40% wody zużywanej w standardowym procesie produkcyjnym. Prezentując kolekcję now! marka Gabriella daje namacalny przykład na to, że odpowiedzialność branży mody wobec środowiska staje się faktem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.
 

Post udostępniony przez Gabriella (@gabriella_company)

  1. Moda i uroda

Nowoczesna, wygodna, niebanalna - to właśnie dzianina!

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Jesienią, kiedy dni są coraz chłodniejsze i każdy troszkę krótszy, potrzebujemy czegoś, co otuli nas ciepłem, ale bez przesady. Idąc do pracy, chcemy wyglądać elegancko i stylowo, ale niekoniecznie bardzo formalnie, a w wolnym czasie poszukujemy wygody, chcąc jednak wciąż prezentować się ładnie i kobieco. Co wtedy? Wybieramy dzianinę!

Sukienka dzianinowa trapezowa (fot. materiał partnera) Sukienka dzianinowa trapezowa (fot. materiał partnera)

Dzianina - co to jest i dlaczego to uwielbiamy?

Można z niej uszyć dosłownie wszystko: dzianinowe sukienki, bluzki, spódniczki i spodnie, a nawet kombinezony. Ponieważ ten materiał charakteryzuje się specjalnym, pionowym splotem nici, oczka mogą dowolnie się rozciągać - dlatego sukienki z dzianiny są tak wygodne i świetnie układają się na sylwetce. Ich konstrukcja wymaga zastosowania właściwej metody szycia, ale warto - dzianinowe sukienki zawsze są ukłonem w stronę wygody i nowoczesności. Sukienki z dzianiny sprawdzą się zarówno w szafie miłośniczki minimalizmu, jak i w garderobie divy. Dzianinowe ubrania mają nieskończenie wiele kształtów, mogą mieć każdą długość i kolor, być gładkie, albo zadrukowane w najciekawsze wzory. Z najpopularniejszych dzianin wyróżniamy jersey, wiskozę oraz dresówkę. Jersey świetnie nadaje się do uszycia przeróżnych bluzek, sweterków, czy sukienek na chłodniejsze dni. Nie grzeje jak wełna, nie drapie, przepuszcza powietrze, delikatnie chroni przed zimnem i potrafi wyglądać bardzo stylowo. Wiskoza jest doskonałym materiałem na ubrania, które mają przylegać do ciała i eksponować sylwetkę. Natomiast dresówkę wszystkie doskonale znamy i kojarzymy z wygodnymi strojami, doskonałymi do wypoczynku, albo sportu.

Sukienka jak bluza (fot. materiał partnera) Sukienka jak bluza (fot. materiał partnera)

Sukienka z dzianiny. Na jaką okazję? 

Powiedzmy sobie szczerze: sukienka dzianinowa to nie jest najlepszy wybór na galę rozdania Oskarów albo dzień własnego ślubu. To kreacja mniej formalna, ale też nieformalnych okazji mamy naprawdę, bardzo dużo i codziennie. Sukienka dzianinowa to doskonała przyjaciółka, każdego dnia bez wielkiej imprezy, ważnego spotkania, czy uroczystości. Potrafi być elegancka, ale bez przesady - to ten typ ubrania, w którym daje o sobie znać nutka nonszalancji, ale tylko nutka. Dzięki nowoczesnym, prostym krojom i mieszance włókien, materia ładnie się układa, a ubrania z dzianiny mają często nieformalny charakter, ale nie są przez to niechlujne, ani nie muszą kojarzyć się z siłownią. Sukienki z dzianiny są świetne do biura, w którym nie ma ścisłego dress code'u, potrafią połączyć w sobie niewymuszoną elegancję, swobodę i kreatywność, a przy tym są nieskończenie komfortowe. Przykładem modeli, które sprawdzą się idealnie, są sukienki dzianinowe w Molly. Doskonałe także w domu, gdzie również lubimy czuć się ładnie i kobieco, ale chcemy leżeć w tym miłym poczuciu, wygodnie ułożone na kanapie.

Butelkowa sukienka dzianinowa (fot. materiał partnera) Butelkowa sukienka dzianinowa (fot. materiał partnera)

Dzianina - materiał z charakterem, jakim tylko zechcesz! 

Jeżeli przed nami długi dzień, w biurze, home office, na zewnątrz, czy między ludźmi - warto wybrać dzianinę. Poza sukienkami, mamy do wyboru też świetne kombinezony i komplety, a także kreacje i sukienki dzianinowe o odważnym, typowo klubowym charakterze. Kombinezony z dzianiny potrafią być bardzo eleganckie, pomysłowe, bezpretensjonalne, minimalistyczne i ciekawe dzięki grze prostoty i detalu. Natomiast sukienki z dzianiny potrafią naprawdę zaskoczyć ciekawym krojem i mocnym kolorem, co w efekcie daje niebanalną i odważną propozycję na co dzień. I to wciąż trzymając się zasad wygody i prostoty. Projektanci bawią się proporcjami i liniami fasonu, by zmieniać sylwetkę, wykorzystywać asymetrię, czy eksperymentując w stronę over-size. Taka naprawdę nieskomplikowana, wygodna, bezpretensjonalna sukienka z Molly potrafi zwrócić na siebie niemało uwagi, eksponując kobiecy urok, ale też osobowość, charakter i niepowtarzalny styl. Nawet najbardziej szalone, geometryczne, wydłużone, poszerzone kroje potrafią wyglądać świetnie, wykonane w dzianinie i właśnie dzięki temu dzianinowe sukienki potrafią sprostać wymaganiom i potrzebom niemal każdej kobiety. Nie dość, że ładne i wygodne to jeszcze pełne charakteru, nowoczesności, kreatywności i indywidualizmu. Wydaje się, że wolno wszystko, czego nie wytrzymałby żaden inny materiał: wiązać supełki, puszczać luzem, krzywo ciąć i farbować na absolutnie każdy kolor. Na dodatek, dzianina jako materiał jest kompletnie neutralna, nie ma w niej drapieżnego charakteru skóry, luksusu jedwabiu, ciężkości atłasu, niczego jak dżins, wełna, ani len. Można ją połączyć z tym wszystkim! Dzięki temu można włączyć dzianinę zarówno do kreacji minimalistycznej, eleganckiej, młodzieżowej, sportowej, romantycznej, czy boho. I niezależnie od nastroju, czy pogody - w każdy dzień, w który nie musisz nosić swojej najlepszej sukienki - możesz nosić swoją ulubioną sukienkę z dzianiny.

  1. Moda i uroda

Susie Cave, żona Nicka Cave’a i jej marka The Vampire’s Wife

„Moje sukienki tryskają życiem, ale mają też senny nastrój, jakby wyłoniły się z najmroczniejszych wspomnień”, mówi Susie Cave (Fot. Getty Images)
„Moje sukienki tryskają życiem, ale mają też senny nastrój, jakby wyłoniły się z najmroczniejszych wspomnień”, mówi Susie Cave (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Mistyczne, romantyczne, po prostu piękne. Suknie brytyjskiej marki The Vampire’s Wife zaprojektowane są, by dodawać siły i pewności siebie. Potwierdzają to kobiety na całym świecie, gwiazdy, a nawet członkinie rodzin królewskich. Każdy przecież od czasu do czasu potrzebuje dodatkowej dawki odwagi.

Imprezy? Nie organizujemy imprez. Jesteśmy przecież wampirami, nie wiedziałaś? – mówi w jednym z wywiadów Susie Cave, żona Nicka Cave’a, założycielka popularnej marki The Vampire’s Wife. Żona Wampira – nazwa wymyślona przez samego Cave’a, księcia ciemności (zapożyczona z niedokończonej przez niego książki), doskonale oddaje nie tylko estetykę marki, ale i obrazuje jej założycielkę.

Piękne, kobiece kreacje wykorzystują elementy zaczerpnięte z romantyzmu i ze stylu gotyckiego – zaokrąglone ramiona, fantazyjne rękawy, kryzy, a niekiedy i dekoracyjne falbany. – Susie zauważyła coś, czego w modzie nie było – mówi Ruth Chapman z Matchesfashion.com, gdzie projekty The Vampire’s Wife sprzedawane są od 2015 roku. – Nie jest to coś zupełnie nowego, ale przetestowane motywy, które sprawiają, że czujemy się świetnie. Staroświecką angielską wrażliwość połączyła z seksapilem i kobiecością. Nosząc jej kreacje, masz poczucie, jakby były zaprojektowane specjalnie dla ciebie, a to większości projektantów trudno osiągnąć – dodaje.

Suknia jak zbroja

Bajecznie piękna Susie z alabastrową cerą i kruczoczarnymi włosami zawsze wolała stać z tyłu, trochę w cieniu. Gdy w latach 80. świat mody zaczął się o nią upominać, musiała przełamać potężne pokłady nieśmiałości, by stanąć przed obiektywem zachwyconych nią legend fotografii – Stevena Meisela, Nicka Knighta czy Helmuta Newtona. Była zjawiskowa. Tak bardzo, że zgromadziła pokaźną liczbę adoratorów, w tym także Prince’a, który miał jej wysyłać niezliczone bukiety róż. Nie do końca świadoma swojej urody i wrażenia, jakie potrafi zrobić, gdy poznała swojego przyszłego męża, frontmana Nick Cave & The Bad Seeds, nie sądziła, że mógłby być nią zainteresowany. – Nick jest osobą publiczną. Kiedy wychodziłam z nim na przyjęcia, często odczuwałam niepokój. I tak naprawdę nigdy nie wiedziałam, w co się ubrać. Nick zawsze wygląda nieskazitelnie w swoich czarnych garniturach, a ja czułam, że czegoś mi brakuje. Zaczęłam więc projektować sukienki, które dodałyby mi pewności siebie – mówi Susie. Przesadnie podkreślała w nich talię i ramiona, które dzięki poszerzeniu sprawiały, że mogła poczuć się silniej. Formę pozostawiała dość prostą, według Susie – wręcz minimalistyczną. Po chwili zaczęły odzywać się zachwycone jej projektami gwiazdy.

Sukienki The Vampire’s Wife noszą gwiazdy i członkinie rodów królewskich. Od lewej: Kate, księżna Cambridge, Księżniczka Beatrice, Keira Knightley, Natalie Portman, Jodie Comer jako Villanelle w trzecim sezonie serialu „Obsesja Eve”. (Fot. materiały prasowe) Sukienki The Vampire’s Wife noszą gwiazdy i członkinie rodów królewskich. Od lewej: Kate, księżna Cambridge, Księżniczka Beatrice, Keira Knightley, Natalie Portman, Jodie Comer jako Villanelle w trzecim sezonie serialu „Obsesja Eve”. (Fot. materiały prasowe)

Gwiazdy arystokratki i zabójczynie

„Dziękuję, twoja sukienka dała mi tyle pewności siebie, czułam się tak silna, gdy miałam ją na sobie” – napisała w liście do Susie księżniczka Beatrice. Żonę Wampira momentalnie pokochały gwiazdy – od Salmy Hayek i Florence Welch po Natalie Portman i Margot Robbie. O dziwo, nie przeszkadzało im nawet założenie modelu noszonego wcześniej przez inne sławne nazwiska. Nie ma to znaczenia, jeśli w zamian można dostać sporą dawkę pewności siebie. Nawet przyszła królowa Anglii, księżna Cambridge, nie miała żadnego oporu, by założyć butelkowozieloną suknię, w której parę miesięcy wcześniej, na ślubie Ellie Goulding, wystąpiła księżniczka Beatrice. Symboliką kreacji The Vampire’s Wife zafascynowała się też kostiumografka trzeciego sezonu słynnego serialu „Obsesja Eve”, Sam Perry, która w jedną z kreacji Żony Wampira ubrała Villanelle. Odgrywająca rolę płatnej zabójczyni Jodie Comer wyglądała zjawiskowo w granatowej sukni ze spiczastymi ramionami, ozdobionej kwiatami w malinowym odcieniu. Projekt (nazwany zresztą „Villanelle”) momentalnie wyprzedał się na stronie.

Siła i duchy

– Nie dam rady. To koniec The Vampire’s Wife. Wszystko jest skończone – powiedziała Susie do męża po tym, jak tragiczny wypadek odebrał życie ich synowi. Gdy jednak trzy miesiące później dostała telefon od Daisy Lowe z prośba o zaprojektowanie kreacji, zmusiła się, by wejść do biura. Od tamtej pory pracowała codziennie i, jak podkreśla do dzisiaj, Żona Wampira pomogła jej przeżyć żałobę.

The Vampire’s Wife to lustrzane odbicie estetyki, wrażliwości i stylu życia Susie Cave. Wszystkie jej projekty powstają w biurze, w średniowiecznym mieście Lewes w Anglii, z widokiem na starożytną rzekę. A podobno najlepiej jej się wymyśla na ustawionym w rogu łóżku w stylu napoleońskim. Ważne dla niej jest bycie blisko natury. I to właśnie ona, według Nicka Cave’a, jest siłą napędową twórczego działania jego żony. Nieprzypadkowo więc zdjęcia do jednej z kampanii robiono w lasach w Brighton, w których, jak głosi legenda, nocą snuje się duch dziewczyny. Susie przyznaje: „Moje sukienki tryskają życiem [..], ale mają też senny nastrój, jakby wyłoniły się z najmroczniejszych wspomnień”.