fbpx

O sile aromaterapii w czasach kwarantanny

O sile aromaterapii w czasach kwarantanny
O sile aromaterapii w czasach kwarantanny

Pierwotną funkcją olejków eterycznych była ochrona rośliny przed pasożytami i chorobami. Dziś z aromaterapii chętnie korzysta również człowiek.

Plagi towarzyszą ludzkości od zarania dziejów. Jedną z największych, jaka dotknęła Europę, była Czarna śmierć, czyli epidemia dżumy, która wybuchła w Azji Środkowej (może nawet w Chinach), a potem Jedwabnym Szlakiem w 1346 roku dostała się na Krym. Stamtąd rozprzestrzeniła się w krajach basenu Morza Śródziemnego i całej Europie.

Z XIV-wieku właśnie pochodzi legenda o czterech włoskich złodziejach, którym niestraszne było morowe powietrze. Okradali ofiary dżumy i ich domy, a mimo to byli zdrowi. Złapani na gorącym uczynku, w obawie przed straszną śmiercią (wtedy było to spalenie na stosie), zdradzili swój sekret. Jak się okazało byli kupcami handlującymi perfumami i korzeniami, których interesy upadły z powodu zamknięcia szlaków handlowych. Wspólnie opracowali miksturę opartą na wyciągach botanicznych i naturalnych olejkach, którą przed plądrowaniem domów nacierali ręce, uszy, skronie, stopy i maski zakładane na twarz. To ona rzekomo chroniła ich przed zarażeniem się dżumą. Sędziowie dotrzymali słowa i w swojej łaskawości skazali czterech pomysłowych rabusiów na powieszenie.

Z czego składała się ochronna mieszanka?

Podobnie jak wersji tej legendy, receptur jest wiele. Czasem mówi się, że mikstura była sporządzana na bazie oleju innym razem, że był to ocet jabłkowy z dodatkiem różnej kombinacji ziół lub olejków eterycznych. Najczęściej w nawiązujących do tej legendy przepisach wymieniane jest pięć naturalnych olejków eterycznych: goździkowy, cytrynowy, cynamonowy, eukaliptusowy i rozmarynowy.

Marki kosmetyczne do dziś czerpią inspirację z tej starej receptury. L’Occitane miało w swojej ofercie perfumy Eau de 4 Voleurs. Amerykańska marka Young Living specjalizująca się w olejkach eterycznych, stworzyła całą gamę produktów Thieves – m.in. czystą mieszankę olejków eterycznych, spray odkażający, pastę do zębów i środki czystości do domu. Kosmetyczki w gabinetach Clarins używają do dezynfekcji rąk wody toaletowej Eau Dynamisante z ekstraktem z imbiru i olejkami cytrusowymi.

Aromaterapia w czasach kwarantanny

To, co w czasach Czernej śmierci wydawało się magią, dziś jest gruntownie przebadane. Współcześnie aromaterapia (czyli wykorzystywanie materiałów roślinnych i aromatycznych olejów roślinnych, w tym olejków eterycznych do poprawy psychicznego lub fizycznego samopoczucia) dynamicznie się rozwija. Mieszanki olejków eterycznych wykorzystywane są do masaży ciała oraz kąpieli. Do kupienia są też np. rollery z gotowymi relaksującymi mieszankami. Można też stosować inhalacje, czy rozpylać olejki w powietrzu za pomocą specjalnych dyfuzorów. Aromaterapia poza przyjemnością stosowania daje wymierne rezultaty. Olejki eteryczne wykazują niezwykle silne właściwości terapeutyczne – antyseptyczne, przeciwwirusowe, zabliźniające, kojące i przeciwzapalne. Oddziałują również na psychikę człowieka, hamując lub stymulując wymianę neuroprzekaźników w mózgu.

Nie ma naukowych dowodów na to, że jakikolwiek olejek eteryczny będzie skuteczny w przypadku koronawirusa, takie badania jeszcze nie zostały przeprowadzone. Ich właściwości antymikrobiomowe sprawdzono jednak w przypadku innych znanych wirusów. Dlatego profilaktycznie i dla poprawy odporności warto rozpylać w domu olejki z bergamoty, lawendy i drzewa herbacianego. Działanie przeciwwirusowe mają również olejki: eukaliptusowy, geraniowy, cynamonowy czy z mięty pieprzowej.

Graj według reguł

Zanim jednak sięgniemy po olejek eteryczny warto pamiętać, że nie aplikujemy ich bezpośrednio na skórę (poza wspomnianym już olejkiem herbacianym, który można w ten sposób stosować). Jeśli chcemy zrobić sobie np. relaksującą kąpiel do wanny dodajemy kilka kropel olejku eterycznego (odstresowująco działa m.in. mięta, lawenda i cytryna) najlepiej połączonego wcześniej z neutralną bazą czyli innym olejem np. migdałowym, winogronowym, czy jojoba. Podobnie w przypadku stosowania olejków eterycznych do masażu – wcześniej trzeba je rozcieńczyć w oleju roślinnym lub bezzapachowym balsamie.

Druga ważna rzecz to jakość produktów. Przede wszystkim olejki eteryczne muszą być całkowicie naturalne. Syntetyczne olejki nie mają żadnych właściwości prozdrowotnych. Poszczególne olejki różnią się ceną w zależności od ilości surowca potrzebnego do ich produkcji. Jedne są stosunkowo tanie, jak np. olejek goździkowy, który powstaje praktycznie w proporcji 1:1 (z 1 kg surowca uzyskuje się ok. 1 kg olejku). Inne są znacznie droższe, np. do otrzymania 100 g olejku różanego potrzeba aż 100 kg kwiatów.

Do stosowania aromaterapii należy podchodzić ostrożnie. Każdy olejek eteryczny posiada całą gamę właściwości, ze względu na bogactwo zawartych w sobie molekuł biochemicznych (często jest ich ponad 200). Nie powinny ich stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz dzieci do 2. roku życia.

O sile aromaterapii w czasach kwarantanny
Mięta pieprzowa z nutą pieprzu Decodo 52 zł

 

O sile aromaterapii w czasach kwarantanny
Mieszanka olejków eterycznych Thieves , Young Living ok. 230 zł/15 ml
O sile aromaterapii w czasach kwarantanny
Mieszanka olejków eterycznych do pomieszczeń (geranium i mirra) Aromatherapy Associates, Relax, Room Fragrance 140 zł/10 ml

 

O sile aromaterapii w czasach kwarantanny
Organiczny olejek eteryczny herbaciany Bio Scents 13,25 Euro/8 ml

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>