1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Coaching energetyczny: Nastaw się na dobre wibracje

fot.123rf
Człowiek, życie, świat – wszystko nieustannie się zmienia. Dlatego podążanie za energią, która znajduje się w nas, jest skuteczniejsze, niż siłowanie się z przekonaniami. Na tym polega coaching energetyczny.

Coaching w klasycznym tego słowa rozumieniu najczęściej jest pracą nad umysłem. Wkładamy duży wysiłek, by zmienić nasze myśli, przekonania wreszcie zachowania. – Podczas tych procesów przez cały czas jesteśmy w głowie, rzadko dotykamy swoich uczuć, raczej o nich mówimy, oceniamy je i nie posuwamy się do przodu – mówi Joanna Godecka, life coach, specjalistka od coachingu oddechu i praktyki obecności. – Coaching energetyczny jest inny, skupia się na przeżywaniu i docieraniu do prawdziwych intencji.

Fizyka kwantowa nie od dzisiaj dowodzi, że nasza bytność na Ziemi jest w większym stopniu energią niż materią. W dodatku energia ta znajduje się w ciągłym ruchu. Gdybyśmy pod mikroskopem elektronowym obejrzeli stół, okazałoby się, że wszystkie jego elektrony krążą. Tak samo dzieje się z naszym ciałem, jesteśmy specyficznym połączeniem energii z materią, nieustannie się odnawiamy. Nawet biologia udowadnia, że nasze komórki wymieniają się w określonym cyklu. Jesteśmy bardziej czasownikiem niż rzeczownikiem. – Z tego wynika, że nie ma takiej rzeczy, której nie moglibyśmy w swoim życiu zmienić – mówi Joanna Godecka. – I że zmiana jest czymś naturalnym.

PIERWSZY KROK: to, czego nie chcesz

Początek pracy podczas sesji coachingu energetycznego to rozmowa, podczas której odkrywasz prawdziwą intencję swoich dotychczasowych działań i zachowań. Zadajesz sobie pytanie, czy sztab dowodzenia twoim życiem ulokował się w mózgu, czy w sercu. Z pierwszego miejsca będzie wydawał komendy: „Rób to, na tym zarobisz, tutaj nie zginiesz, będą cię lubić, mama będzie zadowolona”. Mimo że jest to dość logiczne i może wyglądać bezpiecznie, zazwyczaj podporządkowanie się tym rozkazom nie przynosi ani szczęścia, ani wytchnienia.

– Musimy sprawić, żeby centrum dowodzenia życiem było nasze serce i uczucia z niego płynące – mówi Joanna Godecka. – Umysł powinien być tylko narzędziem wykonawczym. Mamy robić to, co rezonuje z naszą wibracją, a nie to, co nam się opłaca.

DRUGI KROK: jaka jest twoja droga

– Każdy z nas emanuje własną wibracją i z czymś konkretnym rezonuje. Czuje naturalną łączność z jakimś obrazem, wizją – podkreśla Joanna Godecka. – Mamy swoją ścieżkę, a wszelki zamęt w życiu bierze się stąd, że z niej zbaczamy lub nawet jej nie szukamy. Podczas sesji jest okazja, by w bezpiecznych warunkach, przy wyłączonym rozumie, poczuć tę swoją drogę, skontaktować się energetycznie z wymarzoną sytuacją. Nie rozmyślać o niej, nie opowiadać, tylko zestroić się z nią.

Na tym etapie potrzebna jest odwaga, żeby zawierzyć pozytywnym scenariuszom. I nie chodzi tu o afirmacje, bo te czasem aktywują lęki. – Chodzi o to, żeby sobie uzmysłowić, jaka fantastyczna moc w nas drzemie. Jeśli człowiek raz poczuje swoją siłę, zrozumie, że może wszystko. To bardzo transformujące uczucie – zapewnia coach.

TRZECI KROK: spotkanie z oporem

Często po skontaktowaniu się ze swoją mocą płynącą z poznania właściwej ścieżki racjonalny umysł ma swoje pięć minut. On boi się każdej zmiany, która wykracza poza jego asekuracyjny scenariusz. Mówi: „Daj spokój, na co ty się porywasz, rachunki masz do zapłacenia, dzieci do odchowania, kredyt do spłacenia i co powie teściowa”. – Dobrze, wysłuchajmy go. Warto świadomie poczuć emocje, pod którymi czai się lęk. Ale nie po to, aby mu ulec, tylko by wybrzmiał i się rozpuścił – mówi Joanna Godecka.

CZWARTY KROK: przekodowanie

– W życiu może się zdarzyć tylko i wyłącznie to, co sobie zakodowaliśmy, o czym jesteśmy przekonani, że jest tak zwaną prawdą – mówi Joanna Godecka. – Nic innego się nie wydarzy, chociaż byłyby to najpiękniejsze marzenia.

Dobra wiadomość jest taka, że wszystko można zakodować od nowa, zmienić. Potrzeba do tego jedynie wewnętrznego spokoju, jasności umysłu i zdefiniowania właściwej drogi. Poprzednie kroki coachingu energetycznego to umożliwiają. – Wierzę głęboko w to, że wszyscy jesteśmy stworzeni do szczęścia, radości, miłości – mówi Joanna Godecka. – I że to nieprawda, że mamy pewne lekcje do odpokutowania, odpracowania, odrobienia. Czasami wygodnie jest myśleć, że ktoś lub coś odpowiada za nasze niepowodzenia, tymczasem każdy z nas ma narzędzia do tego, by wieść dobre życie. Żeby doświadczyć harmonii, potrzebujemy skomunikować się z tym, co jest szczęściem dla nas. Co nas buduje, nakręca. Moja praktyka pokazuje, że jeżeli znajdziemy w sobie otwartość energetyczną, nasza rzeczywistość się zmieni. Już teraz posiadasz w sobie całą mądrość potrzebną do kroczenia właściwą ścieżką. Najważniejszym wyzwaniem jest skomunikowanie się z tą głębią.

Może się zdarzyć, że podczas sesji coachingu energetycznego poczujesz ten stan bycia, który wiąże się z przekodowaniem nas z dawnych, cudzych schematów na drogę pełni. To zwykle chwila, może nawet nanosekunda, kiedy łączysz się z tym, co jeszcze niewidzialne, co tylko przeczuwasz, ale już wiesz, że jest realne.

PIĄTY KROK: harmonijne połączenie ze światem

Nie żyjemy w próżni, w izolacji, ale jesteśmy zawieszeni w pewnej energetycznej rzeczywistości. Co to znaczy? – Przyciągamy do siebie te sytuacje i tych ludzi, którzy są odpowiedzią na naszą wibrację. To zasada, w którą głęboko wierzę, i wiem, że ona się sprawdza – wyznaje coach. – Nie musisz robić niczego, czego tak naprawdę nie pragniesz. Nie jest też potrzebne żadne ryzyko. Masz ufać w to, że jeśli decydujesz się na jakąś zmianę, to będzie ona dla ciebie dobra, bo jest motywowana prawdziwą potrzebą.

Dlatego nie nastawiaj się, że trzeba podjąć trud i wysiłek, żeby zmienić życie, wejść na swoją ścieżkę. Jeśli uda ci się dotknąć prawdy w swoim wnętrzu, tej głębi, nagle pewne sytuacje w twoim życiu zaczną się niemal samoistnie generować. Nie musisz stawiać wszystkiego na jedną kartę, bo wytworzysz napięcie i wycofasz się do starego scenariusza. Sposobem jest trwanie w spokoju i podejmowanie wyważonych kroków w odpowiednim kierunku. I rozglądanie się, bo właśnie może okazać się, że ktoś sprzedaje dom, o którym marzyłaś, i stać cię na niego. Albo spotykasz kogoś, kto proponuje ci intratne zajęcie, dzięki któremu wyjedziesz w niespodziewaną podróż. – Nasze życie jest procesem negocjacji między nami a resztą wszechświata – mówi Joanna Godecka. – To my sami, za pomocą naszej energii, włączamy zielone albo czerwone światła na kolejnych skrzyżowaniach, by móc skręcić w odpowiednią ulicę. W moim przekonaniu oświecenie jest po prostu osiągnięciem zaufania do siebie, do swojej intuicji, swoich wartości i wyborów, które nie płyną z logiki, tylko z głębokiego umocowania w życiu.

Ekspert: Joanna Godecka, life coach, specjalistka od coachingu oddechu i praktyki obecności.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze