1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Terapia zapachami. Jak wyleczyć się pachnidłami?

Terapia zapachami. Jak wyleczyć się pachnidłami?

fot. iStock
fot. iStock
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Jestem typem węchowca. Zapachy potrafią wprawić mnie w euforię, ale też obrzydzić i odstraszyć. Trudno mi dobrać sobie perfumy, a kiedy już się to uda, jestem im wierna przez lata. Nie sądziłam jednak, że aromat może zwalczyć zmęczenie psychiczne, a nawet wyleczyć spuchnięta kostkę – pisze terapeutka Ewa Klepacka-Gryz. 

Jestem typem węchowca. Zapachy potrafią wprawić mnie w euforię, ale też obrzydzić i odstraszyć. Trudno mi dobrać sobie perfumy, a kiedy już się to uda, jestem im wierna przez lata. Nie sądziłam jednak, że aromat może zwalczyć zmęczenie psychiczne, a nawet wyleczyć spuchnięta kostkę.

Zapachy to wyobraźnia, twórczość, emocje, ważny aspekt osobowości. Każdy z nas wydziela swój osobniczy zapach, a ulubione perfumy, które łączą się z twoim zapachem, są zwierzęcym sposobem zaznaczania własnego terytorium, pozawerbalna wizytówka tego, kim jesteś. To nie wszystko – nasz osobniczy zapach zmienia się pod wpływem różnych emocji; strachu, zmęczenia, podniecenia. Każdy z nas ma tez około 5 tysięcy receptorów węchowych. Czujemy zapachy podobnie silnie jak zwierzęta, ale zatraciliśmy zdolność automatycznego przetwarzania otrzymanych bodźców.

Zmysł węchu jest najbardziej pierwotnym ze zmysłów. Kiedy ewolucyjnie znajdowaliśmy się na etapie ryb, węch służył nam do szukania partnera, a także wykrywania substancji trujących. Był więc pierwszym zmysłem i to tak skutecznym, że w toku ewolucji z małego skupiska tkanki węchowej rozwinął się mózg. Można więc śmiało powiedzieć, że myślimy, ponieważ węszyliśmy.

Węch jest jedynym zmysłem, na który w żaden sposób nie możemy wpłynąć – zanim zdążymy świadomie zarejestrować jakąś woń, bodźce węchowe już wywołują chemiczną reakcję łańcuchową. Możesz zamknąć oczy i nie widzieć, możesz zatkać uszy i nie słuchać albo nie dotykać... ale musisz oddychać, a z każdym wdechem cząsteczki zapachowe docierają do nabłonka węchowego i nie ma już odwrotu.

Moja lewa stopa

Niedawno sama odczułam, jak wielką moc zmiany i leczenia ma zapach. Zaczęło się od mojej stopy, lewej, która spuchła, choć nie bolała. Teresa Baginska-Krasinska, terapeutka medycyny komplementarnej, która już nieraz ratowała mnie z mięśniowo-stawowych opresji, akurat wprowadzała do swojej praktyki nową technikę pracy z ciałem – Raindrop, czyli kropla deszczu albo szamański deszcz. Kiedy usłyszałam, że wykorzystuje przy tym olejki eteryczne, pomyślałam, że nie tylko moja stopa tego potrzebuje, ale cała ja, i już następnego dnia spokojnie patrzyłam, jak Teresa ustawia 10 buteleczek z olejkami w odpowiedniej kolejności. Z dyfuzora unosił się zapach lawendy, która wycisza, odpręża, stymuluje zmysły i umysł, działa też bakteriobójczo i przeciwwirusowo.

Poczułam, że jestem bardzo zmęczona, nie potrafiłam też uwolnić się od myślenia, że przede mną kolejne trudne dni. – Olejki pomogą ci uspokoić emocje – zapewniała Teresa. – Zharmonizują, wyciszą. Są doskonałe do leczenia traum.

Cała sztuka polega na tym, żeby odnaleźć zapach, który ma najsilniejsze działanie na konkretną osobę. Oryginalne olejki Young Living, których używa się do tego masażu, wzmacniają nawet do 70% działanie różnych innych terapii, także psychoterapii.

Teresa zaczęła od rozluźnienia stóp i mieszanki Valor II – to mieszanka równoważąca, zawiera m.in. olejki świerku, drzewa różanego, wrotyczu pospolitego. Kiedy rękoma ułożonymi na krzyż chwyciła obie moje stopy i trzymała je przez chwilę, czułam, jak napięcie wewnątrz mnie zamienia się z rozedrgania w nieruchoma mgłę, kumulującą się w okolicy brzucha. Terapeutka sięgała kolejno po przygotowane buteleczki, dawała mi je najpierw do powąchania i jeśli akceptowałam zapach – wmasowywała olejek w stopę: po trzy razy w każdą. Po mieszance Valor II przyszedł czas na oregano (mój ulubiony zapach), dalej tymianek, bazylia, cyprys, winter green, majeranek i aroma siez. Z olejku miętowego zrezygnowałam, bałam się, że mnie wychłodzi, zabierając przyjemne ciepełko, w którym się rozpływałam. Teresa kolejno rozprowadzała po kropelce każdego olejku, a następnie zrobiła mi intensywny masaż pleców, karku i szyi.

Ostatnim etapem sesji jest położenie się na wznak – terapeutka układa palce dłoni pod potylicą pacjenta i potrząsa całym ciałem, a potem przesuwa ręce nad jego twarz, by poczuł zapach olejków. To jak kropka nad „i” harmonizowania ciała, serca i umysłu...

Kiedy po kilkuminutowym odpoczynku podniosłam się ze stołu, chmura w brzuchu trochę zelżała, ale zapachy tak mi się wymieszały, że nie miałam pojęcia, który jest najlepszy dla mnie. Wychodząc z gabinetu, czułam, że moja aromatyczna przygoda jeszcze się nie skończyła.

Zapach szyty na miarę

Kilka dni później odkryłam na Facebooku małą rodzinną markę OKORO, gdzie powstają perfumy fraktalne dobierane indywidualnie do klienta. Fraktalność odnosi się do komplementarności składników, z których każdy z osobna ma dobroczynne właściwości, a połączone – dają holistyczny efekt oddziałujący na ciało fizyczne, emocjonalne i energetyczne. Baza perfum są maceraty ziołowo-kwiatowe wykonywane przez Asię i Michała, właścicieli firmy, całkowicie od podstaw; od destylacji alkoholu z owoców z ich sadu, poprzez zbieranie odpowiednich roślin z czystych ekologicznych rejonów, aż po maceracje według określonej procedury. Znaczenie mają nie tylko właściwości rośliny, ale także kolor, zapach, kształt oraz otoczenie, w którym ona wzrasta.

Drugim składnikiem perfum fraktalnych są olejki eteryczne, odpowiedzialne za walory estetyczne, ale przede wszystkim za działanie aromaterapeutyczne. Dobierane są na podstawie indywidualnych preferencji. Asia i Michał pytają klienta, jakie zapachy lubi, jakie kojarzą mu się pozytywnie z jakąś osobą, miejscem, uczuciem... Proszą o przywołanie przyjemnych obrazów, a potem starają się te skojarzenia wkomponować w zapach. Czy to nie cudowne, że najważniejsze przy składaniu zamówienia jest pytanie: z jakim problemem się aktualnie mierzysz? Oraz intencja: czego potrzebujesz dla siebie w tym momencie życia?

Ostatnim, kluczowym elementem perfum są esencje matki ziemi, które pobudzają proces samoleczenia organizmu i przywracają naturalną homeostazę. Uwalniają z podświadomości emocje związane z przeszłością, dlatego są pomocne przy leczeniu lęku, obniżenia nastroju, nerwic i fobii. Asia i Michał wykorzystują opracowane przez dr. Edwarda Bacha 38 kompozycji kwiatowych oddziałujących na emocje i psychikę. Używają także esencji Andreasa Korte, a niektóre tworzą samodzielnie.

W czym potrzebuję wsparcia?

Kilka dni po sesji z masażem Raindrop nie czuję zmęczenia, tylko zrelaksowanie. Mgła napięcia w brzuchu przestała być niepokojąca, raczej zachęca do działania. Czuję, że potrzebuje dobranego specjalnie dla mnie zapachu, który doda mi energii i pozwoli dokończyć proces terapeutyczny.

Dowiaduje się, że stworzenie próbki perfum trwa około miesiąca. Ta trafia do klienta, który sprawdza, czy ten zapach mu pasuje. To czas, by nanieść poprawki czy częściowo przeformułować kierunek poszukiwań. Dopiero potem rozpoczyna się praca nad gotowymi perfumami. Nie chcę tak długo czekać!

Ku mojej radości okazuje się, że w OKORO jest próbka perfum, które ktoś zamówił i nie odebrał. Przypadek czy znak od losu? Po dwóch dniach przesyłka ląduje na moim biurku. Mam za sobą intensywny dzień, postanawiam, że spróbuje zapachu nazajutrz. Kiedy otwieram buteleczkę, uderza mnie intensywna kwiatowa woń. Czuję się rozczarowana, wolę kadzidlano-ziołowe nuty. Odkładam próbkę, ale wracam do niej następnego dnia. Nuta głowy pachnie wyzywająco, czuję, jak mgła w brzuchu porusza się, a mięśnie napinają. Nuta serca jest bardziej kojąca a nuta podstawy to prawie mój zapach. Gdybym mogła, zrezygnowałabym z głowy… Kiedy pojawia się ta myśl, doznaję olśnienia: „Tak, własnie tak, muszę zrezygnować z głowy”.

Następnego dnia budzę się niespiesznie, moja głowa jeszcze śpi. Intuicyjnie sięgam po perfumy i spryskuje nadgarstek. Mgła w brzuchu rozlewa się leniwie po całym ciele, jest dobrze, tak jak powinno być. W myślach powtarzam intencję, w której tworzona jest każda kompozycja OKORO: ,,Rozwijam swój boski potencjał w bezpiecznych dla mnie warunkach”.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Czym się różnią perfumy od wody perfumowanej i toaletowej?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Damskie oraz męskie zapachy, które można znaleźć w perfumeriach oraz drogeriach posiadają różne oznaczenia i nazwy, tj. perfumy, woda toaletowa, woda perfumowana, itp. Przed ich zakupem warto dowiedzieć się, co kryją te nazwy. Nie są przypadkowe, a każda z nich dużo mówi o danym kosmetyku.

Perfumy

Prawdziwe perfumy zawierają około 15–40% substancji aromatyzujących, czyli najwięcej w porównaniu z innymi produktami. Zazwyczaj dostępne są w ozdobnych flakonikach o małych pojemnościach (od 7,5 do 30 ml), ze względu na bardzo mocny aromat. Wysokie stężenie zapachowych składników w połączeniu z najwyższą jakością, jak np. absolut jaśminu czy olejek z irysa, determinuje wysoką trwałość oraz moc perfum - wystarczy jedna kropla, aby całe ciało i ubrania nabrały intensywności zapachowych aromatów. Z tego względu są również drogie (zwykle ich cena jest wyższa niż 600 zł) i obecnie są dużo mniej popularne, niż woda perfumowana czy toaletowa.

Prawdziwe perfumy są luksusowym kosmetykiem. Trudno jest je znaleźć w popularnych drogeriach. Zamawiając je przez internet warto upewnić się, że kupowane są ze sprawdzonego źródła. Bardzo niska cena powinna od razu zaniepokoić - można mieć wtedy do czynienia z podróbką.

Woda perfumowana

Woda perfumowana, zawiera około 10-15% olejków zapachowych. W niektórych produktach stężenie dochodzi nawet do 20%. Wody perfumowane mają zdecydowanie bardziej intensywny zapach, niż toaletowe. Dzięki temu są też bardziej wydajne - wystarczy kilka kropli, aby skóra oraz odzież nabrała przepięknej woni.

Jedną z zalet wody perfumowanej jest jej większa trwałość, niż w przypadku wody toaletowej. Zapach może utrzymywać się od kilku do 24 godzin. Dlatego też woda perfumowana powinna przypaść do gustu miłośnikom i miłośniczkom mocniejszych zapachów.

Jaka jest jeszcze różnica pomiędzy omawianymi kosmetykami? Przede wszystkim w cenie. Woda perfumowana jest droższa od toaletowej. Oprócz tego dla niektórych jej zapach może być zbyt silny. Można jednak nauczyć się właściwego dozowania produktu, aby sobie z tym poradzić.

Woda toaletowa

Woda toaletowa ma najniższe stężenie olejków eterycznych spośród omawianych produktów. Wynosi ono od 5 do 10%, dlatego też zapach wody toaletowej nie jest zbyt trwały, jednak lekki oraz delikatny. Roztacza przyjemną woń oraz uczucie świeżości. Wody toaletowe zawierają w składzie subtelnie oraz uniwersalne substancje, które mogą być używane bez obaw na codzień oraz każdą, inną okazję. Lekka formuła pozwala na aplikację wody toaletowej na skórę, włosy oraz odzież. Co więcej, na materiale nie powstają przebarwienia.

Producenci zapachów zazwyczaj w pierwszej kolejnością wydają na rynek wodę perfumowaną, a po pewnym czasie jej odpowiednik w innym wydaniu, czyli wodę toaletową. Przez długi czas oba te kosmetyki, które zaliczały się do jednej linii, miały taki sam zapach. Dopiero od niedawna wiele firm wprowadza zmiany w zapachach wód toaletowych. Dzięki temu w połączeniu z określoną wodą perfumowaną można stworzyć całkiem nowe i oryginalne  zestawienie zapachów.

Inne produkty perfumowane

Do rodzajów tego typu kosmetyków zaliczyć także należy:
  • wodę odświeżającą - to delikatna mgiełka, która zawiera od 1 do 3% olejków zapachowych,  rozpuszczonych w około 70 - 80% alkoholu,
  • wodę kolońską - delikatny oraz raczej słaby zapach, produkowana głównie w wersji dla mężczyzn; zawiera od 3 do 5% olejków zapachowych, które rozpuszczone są w około 70-80% alkoholu.
Jak widać każdy zapach ma inne właściwości, dlatego przed określonym wyborem, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jakim preferencjom ma on sprostać oraz w jakich sytuacjach będzie zazwyczaj używany.

  1. Moda i uroda

Perfumy do czytania

 Obraz na drewnie (w tle) floral temple/lapomme.pl 50×70 cm/465 zł. Album „Elisabeth Jerichau-Baumann”/Wyd. Bosz 89,90 zł. Pojemnik „Medusa” Rosenthal meets Versace/rosenthal.pl 965 zł. Perły Yes 169 i 219 zł. Kolczyki yes 239 zł. Pierścionki yes 159 i 179 zł. Puchar Bazar na kole. Woda perfumowana FILS DE JOIE SERGE LUTENS 50 ml/529 zł. Woda perfumowana MUCH ADO ABOUT THE DUKE Penhaligon’s /galilu.pl 75 ml/1060 zł. Woda perfumowana Eugénie RANCÉ/perfumeriaquality.pl 100 ml/ 595 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio)
Obraz na drewnie (w tle) floral temple/lapomme.pl 50×70 cm/465 zł. Album „Elisabeth Jerichau-Baumann”/Wyd. Bosz 89,90 zł. Pojemnik „Medusa” Rosenthal meets Versace/rosenthal.pl 965 zł. Perły Yes 169 i 219 zł. Kolczyki yes 239 zł. Pierścionki yes 159 i 179 zł. Puchar Bazar na kole. Woda perfumowana FILS DE JOIE SERGE LUTENS 50 ml/529 zł. Woda perfumowana MUCH ADO ABOUT THE DUKE Penhaligon’s /galilu.pl 75 ml/1060 zł. Woda perfumowana Eugénie RANCÉ/perfumeriaquality.pl 100 ml/ 595 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
To nie tylko proste kwiatowe bukiety. Są zapachy, w których zapisano całe zawiłe historie, pełne niuansów i zwrotów akcji. Są też zapachy – pamiętniki z podróży i biografie. Oto nasza mała zapachowa biblioteka.

Perfumy i literatura często się ze sobą splatają. Wiele znanych książek koncentruje się na perfumach lub ma całe wątki oparte na zapachach. Powieść Patricka Süskinda „Pachnidło” jest tego sztandarowym przykładem. Z kolei perfumiarze często mają obsesję na punkcie literatury. Można powiedzieć, że kompozycja zapachowa to gatunek opowiadania historii, którego celem jest przeniesienie użytkownika w inny czas lub miejsce, przywołanie wspomnienia lub obudzenie wyobraźni. Twórcy perfum często również czerpią bezpośrednie inspiracje z literatury. Wiele perfum nawiązuje do konkretnych autorów lub ich dzieł, jak Baudelaire marki Byredo czy A Midsummer Dream Roja Parfumes. Inne odwołują się do ogólnych idei epok i historii literatury (Memoir marki Amouage) lub próbują oddać zapach papieru, książek i starych bibliotek (Biblioteca de Babel Fueguia 1833). Rozszyfrowywanie historii zapisanych w perfumach i odczytywanie intencji jest dobrą zabawą. Wystarczy dać się ponieść wyobraźni i zaufać swojemu zmysłowi węchu.

Zapachowe portrety

Serge Lutens o swoich olfaktorycznych kreacjach mówi, że są „pomostem między obrazem a słowem”. Jego zapachy rzadko przypominają typowe perfumy z drogeryjnych półek – kwiatowo-owocowe marzenia o szczęściu i egzotycznych wakacjach. 78-letni artysta jest mistrzem prowokacji. Do dziś tworzy w swoim domu w Marrakeszu nowe zapachy, z których każdy ma w sobie coś mrocznego i często autobiograficznego. „Moja historia zapachów była napędzana osobistą podróżą”, powiedział w jednym z wywiadów. Pewien jego zapach – Dent de Lait – to wspomnienie… pierwszego utraconego mlecznego zęba. Można niemal poczuć metaliczny posmak krwi w ustach. Z kolei Fils de joie, perfumy, które miały premierę w tym roku, to zapis „przedostatniej woli” artysty. Znany z ironicznego humoru Serge Lutens mówi, że ta mieszanka ułatwi pracę balsamiście. A jak pachnie? Północnoafrykańską odmianą jaśminu (kwiatów nocy) zmiażdżonego w moździerzu z odpowiednio mocną mieszanką pieprzu, róży, goździków, gałki muszkatołowej i wosku pszczelego. Piękny zapach, który, wbrew pozorom, na skórze pachnie ciepło i świetliście.
A teraz drugi bohater naszego kącika biograficznego – Duke, czyli książę. Jeden z trzynastu członków arystokratycznej brytyjskiej rodziny, która składa się na kolekcję perfum „Portraits” marki Penhaligon’s. Na zamknięciach flakonów umieszczono wizerunki zwierząt, odzwierciedlające charakter danej postaci. Duke to pies. Jak to się mówi – pies na baby. Książę jest młody, przystojny, roztacza wokół siebie pieprzny aromat róży i ginu, przyprawiając damy o palpitacje serca. Niestety, jego żona, najatrakcyjniejsza kobieta w całym Londynie, pozostaje obojętna na jego wdzięki. Trzecie perfumy to klasyka. Ponadczasowa kompozycja powstała dla Eugenii, żony Napoleona III, ostatniego francuskiego monarchy. Subtelny, ale bardzo kobiecy zapach doskonale pasował do cesarzowej, której urokiem i elegancją zachwycała się cała Europa.

Obraz na drewnie (w tle) floral temple/lapomme.pl 50×70 cm/465 zł. Album „Elisabeth Jerichau-Baumann”/Wyd. Bosz 89,90 zł. Pojemnik „Medusa” Rosenthal meets Versace/rosenthal.pl 965 zł. Perły Yes 169 i 219 zł. Kolczyki yes 239 zł. Pierścionki yes 159 i 179 zł. Puchar Bazar na kole. Woda perfumowana FILS DE JOIE SERGE LUTENS 50 ml/529 zł. Woda perfumowana MUCH ADO ABOUT THE DUKE Penhaligon’s /galilu.pl 75 ml/1060 zł. Woda perfumowana Eugénie RANCÉ/perfumeriaquality.pl 100 ml/ 595 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio) Obraz na drewnie (w tle) floral temple/lapomme.pl 50×70 cm/465 zł. Album „Elisabeth Jerichau-Baumann”/Wyd. Bosz 89,90 zł. Pojemnik „Medusa” Rosenthal meets Versace/rosenthal.pl 965 zł. Perły Yes 169 i 219 zł. Kolczyki yes 239 zł. Pierścionki yes 159 i 179 zł. Puchar Bazar na kole. Woda perfumowana FILS DE JOIE SERGE LUTENS 50 ml/529 zł. Woda perfumowana MUCH ADO ABOUT THE DUKE Penhaligon’s /galilu.pl 75 ml/1060 zł. Woda perfumowana Eugénie RANCÉ/perfumeriaquality.pl 100 ml/ 595 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio)

Poezja w podróży

Inspiracją do tego rozdziału naszej literacko-olfaktorycznej zabawy jest tomik poetyckich opowiadań pod tytułem „Cytryna”, autorstwa zmarłego młodo japońskiego pisarza Motojirō Kajiego. Ta fascynująca pozycja dla miłośników literatury azjatyckiej dla nas stała się zachętą do podróży. Gallivant to marka, która powstała z miłości do życia na walizkach i wolności przemieszczania się. Dzięki ich perfumom można poczuć, jak pachną Amsterdam, Tel Awiw (perfumy Tel Aviv) czy Los Angeles. Jest też Tokio (perfumy Tokyo). Nicolas Bonneville, tworząc tę kompozycję, wybrał nuty cytrusowej bergamoty i yuzu, czarnego pieprzu i kardamonu doprawione odrobiną wasabi. Serce zapachu jest drzewne. Bazą są nuty ambry, drzewa sandałowego, paczuli i wetywerii. A o procesie tworzenia zapachu kreator opowiada tak: „Uwielbiam wyjazdy do Tokio. Bywam tam regularnie od ponad 20 lat i jestem nieodmiennie zafascynowany tym miejscem: ludźmi, kuchnią, stylem, językiem, wyrafinowaniem i dbałością o szczegóły. Zapachem chcę przywołać to szczególne uczucie, jakie towarzyszy wschodom słońca w tym mieście. Powietrze jest wilgotne, a Tokio otula mgła. Chciałem też uchwycić smaki miejscowych lokali typu izakaya, z ich owocami, przyprawami i wasabi, kłującym język słodko-kwaśnym smakiem. Tokio to również ziemista wilgoć roślin doniczkowych, trzymanych na dworze przed wejściami do sanktuariów i drewnianych świątyń. Wyrafinowanie i uduchowienie ceremonii kōdō, przeprowadzanej w oparach dymu z kadzidła i drzewa sandałowego. Wyniosłość i elegancja w blasku wielkomiejskich neonów”. Perfumy Tokyo Gallivant są jak sensoryczny przewodnik po stolicy Japonii. A teraz czas na krótki wypad na Wyspy. Woda perfumowana Black Citrus marki Vilhelm Parfumerie opisuje romantyczną atmosferę Londynu po nagłym deszczu, który schłodził gorące powietrze i obmył miasto, gdy świeża bryza już rozpędziła burzowe chmury. W języku perfum oznacza to bergamotę, kardamon i fiołek połączony z zapachem brzozy i paczuli.
W podróż możemy też wybrać się z Gabrielle Chanel. Projektantka mody w 1920 roku zakochała się w Wenecji. Przyjechała tam zdruzgotana po śmierci ukochanego Boya Capela i odnalazła energię do życia. Bizantyjskie mozaiki i cenne klejnoty z bazyliki św. Marka zainspirowały projektantkę do stworzenia pierwszych kolekcji biżuterii. Woda toaletowa Paris-Venise pachnie esencją neroli z orientalnym akordem wanilii i bobu tonka.

Woda toaletowa paris-venise chanel 125 ml/510 zł. Aparat Olympus PEN E-PL9 z obiektywem 1442EZ cena zestawu 2399 zł. Szklanka zarahome 25 zł. Obrus zarahome 269 zł. Okulary MYKITA/moko61 2300 zł. Talerz Kasia Białek/Nap.pl 89 zł. Serwetka zarahome 225,90 zł. Woda perfumowana BLACK CITRUS VILHELM PARFUMERIE/galilu.pl 50 ml/610 zł. Woda perfumowana TOKYO GALLIVANT/galilu.pl 30 ml/330 zł. Książka „Cytryna” Motojirō Kajii/Wyd. Tajfuny 35 zł. Naszyjniki Apart 589 i 459 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio) Woda toaletowa paris-venise chanel 125 ml/510 zł. Aparat Olympus PEN E-PL9 z obiektywem 1442EZ cena zestawu 2399 zł. Szklanka zarahome 25 zł. Obrus zarahome 269 zł. Okulary MYKITA/moko61 2300 zł. Talerz Kasia Białek/Nap.pl 89 zł. Serwetka zarahome 225,90 zł. Woda perfumowana BLACK CITRUS VILHELM PARFUMERIE/galilu.pl 50 ml/610 zł. Woda perfumowana TOKYO GALLIVANT/galilu.pl 30 ml/330 zł. Książka „Cytryna” Motojirō Kajii/Wyd. Tajfuny 35 zł. Naszyjniki Apart 589 i 459 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio)

Wątek kryminalny

Love & Crime to zapach inspirowany prawdziwą historią wielkiej ucieczki z bostońskiego więzienia w 1905 roku. Thomas Howard odbywał karę więzienia, zbrodnie nie mogły być ciężkie, bo sąd zgodził się na ślub za kratami. Wybranka przestępcy May Coyle była młoda, piękna i rezolutna. Przyniosła do więzienia tort, w którym ukryła piłę do metalu. Kochankowie uciekli tej samej nocy, zaś ogólnokrajowe doniesienia prasowe uczyniły z nich bohaterów. Śmiałość May została przełożona przez markę Ex Idolo na apetyczną kwiatowo-owocową kompozycję zapachową. Jej struktura przypomina weselny tort, są tu cukier, anyż, kakao i biszkopt waniliowy.
Kryminalne historie to często starcie dwóch charakterów – dobrego i złego. Na naszym zdjęciu w cieniu schował się szef mafii. W perfumach Don Xerjoff bez trudu odnajdujemy atrybuty kojarzące się z rodziną Corleone czy Capone, zapach kubańskich cygar, szlachetnej whisky, prochu. Oud nadaje zapachowi męskiej szorstkości, aromat słodkiej, gęstej melasy buduje ekscytujący nastrój zagrożenia, a żywiczny dym dodatkowo podgrzewa atmosferę. Życie z Donem wydaje się kuszącą perspektywą. Czas na pozytywnego bohatera, choć niepozbawionego męskich słabości. Nie kto inny jak James Bond, czyli słynny agent 007, miał bowiem słabość do marki Floris. Zaszczepił mu ją „ojciec”. Ulubionym zapachem pisarza Iana Fleminga był Nº 89. Daniel Craig, wcielając się w rolę Bonda, postanowił także używać tego zapachu na planie. Pomarańcza, bergamota połączone z lawendą i neroli plus nuty drzewne oraz wetyweria to kwintesencja zapachu agenta brytyjskiego wywiadu.

Książki seria Agatha Christie/Wydawnictwo Dolnośląskie. Figurka „Daniel” lalique/salon Rosenthal, ul. Piękna 18 w Warszawie 645 zł. Bransoletka yes 9695 zł. Filiżanka bazar na kole. Zegarek albert riele 2390 zł. Nóż do listów „Jaszczurka” L’OBJET/rosenthal-gallery.com 580 zł. Woda perfumowana LoVE & Crime Ex idolo/perfumeriaquality.pl 30 ml/535 zł. Woda perfumowana Join de Club don Xerjoff/perfumeriaquality.pl 50 ml/775 zł. Woda toaletowa JF Floris/galilu.pl 50 ml/325 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio) Książki seria Agatha Christie/Wydawnictwo Dolnośląskie. Figurka „Daniel” lalique/salon Rosenthal, ul. Piękna 18 w Warszawie 645 zł. Bransoletka yes 9695 zł. Filiżanka bazar na kole. Zegarek albert riele 2390 zł. Nóż do listów „Jaszczurka” L’OBJET/rosenthal-gallery.com 580 zł. Woda perfumowana LoVE & Crime Ex idolo/perfumeriaquality.pl 30 ml/535 zł. Woda perfumowana Join de Club don Xerjoff/perfumeriaquality.pl 50 ml/775 zł. Woda toaletowa JF Floris/galilu.pl 50 ml/325 zł. (Fot. Kuba Bereza Studio)

  1. Styl Życia

Olejki eteryczne - lecznicza moc zapachu

Destylacji poddaje się tylko najbogatsze w olejki elementy rośliny – na przykład korę cynamonu, liście eukaliptusa, korzeń wetiweru czy płatki róż. (Fot. iStock)
Destylacji poddaje się tylko najbogatsze w olejki elementy rośliny – na przykład korę cynamonu, liście eukaliptusa, korzeń wetiweru czy płatki róż. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Otaczające nas zapachy mogą uzupełniać różnego rodzaju terapie, sterować naszymi emocjami, a nawet, jak twierdzą niektórzy naukowcy, odmładzać.

W archiwach parlamentu Tuluzy można ponoć znaleźć wzmiankę o schwytaniu czterech mężczyzn, którzy podczas wielkiej epidemii w 1628 roku okradali umierających na dżumę ludzi. Złodziejom udało się ujść cało pomimo szalejącej wszędzie zarazy dzięki ochronnemu działaniu pewnej mikstury. Smarowali się oni octem winnym, w którym przez kilkanaście dni macerowały się zioła takie jak szałwia, piołun, ruta i rozmaryn. Nie wiadomo, ile w tej opowiastce prawdy – zwłaszcza że określenie „ocet czterech złodziei” funkcjonuje zarówno w Anglii, jak i w Polsce (z tym że w polskiej wersji z jakiegoś powodu liczba złodziei urosła do siedmiu). Prawdą jest natomiast niewątpliwie, że antyseptyczny ocet ziołowy produkuje się do dzisiaj, a dobroczynne działanie olejków eterycznych udowodnione zostało przez wiele badań.

Pachnących substancji jako remedium na choroby używano na długo przedtem, zanim ludzie dowiedzieli się o istnieniu bakterii i wirusów. Po dawnej Europie krążyły opowieści o całych miasteczkach oszczędzanych przez nawiedzające okolice zarazy – czasem dzięki wytwórstwu rękawiczek z garbowanej i mocno perfumowanej skóry, innym razem dlatego, że większość mieszkańców pracowała w przemyśle perfumiarskim. Pachnidła były w dawnych czasach sprzedawane nie w perfumeriach, lecz w aptekach. Leczenie wonnymi substancjami ludzie praktykują od tysiącleci, ale sam termin „aromaterapia” funkcjonuje od niedawna. Wprowadził go francuski chemik René-Maurice Gattefossé. Legenda mówi, że Gattefossé sparzył się w rękę i z braku innych środków włożył ją do naczynia z olejkiem lawendowym. Dłoń zagoiła się niezwykle szybko, a chemik zajął się badaniem właściwości olejków eterycznych. Dzisiaj aromaterapia jest coraz popularniejsza jako jedna z gałęzi medycyny alternatywnej. Wraca też moda na zapachy do wnętrz. O ile jednak w dawnych wiekach perfumowano izby, aby zatuszować panujący w nich zaduch i fetor, dzisiaj chcemy dodać przytulności sterylnym i pozbawionym wszelkich zapachów wnętrzom.

Sama esencja

Olejki eteryczne to koncentrat substancji aktywnych rośliny. Lotne i silnie pachnące cząsteczki pełnią różne funkcje – niektóre przywabiają owady zapylające kwiaty, inne wysyłają sygnał, że roślina jest niejadalna, jeszcze inne chronią ją przed pasożytami.

Olejki produkuje każda roślina, choć nie zawsze są one możliwe do wydobycia. Ich zawartość nie jest też równomiernie rozłożona we wszystkich tkankach. Dlatego destylacji poddaje się tylko najbogatsze w olejki elementy rośliny – na przykład korę cynamonu, liście eukaliptusa, korzeń wetiweru czy płatki róż. Niektóre obfitujące w wonne esencje kwiaty zbiera się o świcie, a inne tuż po zachodzie słońca. I choć brzmi to bardzo marketingowo, wynika przede wszystkim z faktu, że zawartość olejków w roślinie zmienia się nie tylko wraz z porami roku, ale również z porami dnia.

Skład poszczególnych zapachów nadal stanowi dla naukowców zagadkę. „Olejki eteryczne są niezwykle skomplikowanymi mieszaninami kilkudziesięciu do kilkuset różnorodnych, wielofunkcyjnych związków chemicznych, o nie zawsze do końca poznanej i w większości przypadków trudnej lub niemożliwej do odtworzenia budowie” – piszą eksperci od aromaterapii Iwona Konopacka i Władysław S. Brud. Olejek eteryczny jako substancja oddziałująca jednocześnie na ciało i umysł znakomicie też ilustruje ideę holistycznego podejścia do człowieka.

Ulotne lekarstwo

Eukaliptus na infekcje górnych dróg oddechowych, drzewko herbaciane na trądzik, lawenda na dobry sen, geranium na cellulit, olejek różany na piękne sny. Rumianek rzymski uspokaja, rozmaryn zwiększa koncentrację, a mieszanka cynamonu i goździka pozwala zapanować nad apetytem. Niektóre olejki mają tak silne działanie grzybo-, wiruso- i bakteriobójcze, że zastępują syntetyczne konserwanty np. w kosmetykach. Coraz częściej pojawiają się też opinie, że zapachy prawdopodobnie odmładzają. W niektórych przypadkach może to być prawda – zawarte w olejkach eterycznych substancje polepszają krążenie krwi, dzięki czemu skóra jest lepiej dotleniona i odżywiona. Wpływ wonnych cząsteczek, które dostają się do krwiobiegu poprzez skórę lub drogi oddechowe, bywa na tyle znaczący, że stosowanie olejków obwarowane jest wieloma przeciwwskazaniami. Znakomitej większości olejków nie można też nakładać w nierozcieńczonej postaci na skórę – mogłoby to spowodować alergię lub objawy podobne do oparzenia.

Zapachy syntetyczne nie miewają działania terapeutycznego tak jak naturalne, ale mogą wpływać na ludzkie emocje. Nadają wnętrzom atmosferę, wprawiają nas w świąteczny nastrój, popychają do zakupów, polepszają koncentrację, pobudzają lub wyciszają. Niektóre wonie pomagają ludziom odzyskać pamięć, inne rozpylane w szpitalach uspokajają chorych. Aromaty stosowane są też podobno w niektórych więzieniach. Pełnią wtedy funkcję „olfaktorycznego okna na świat”, dzięki któremu więźniowie wdychający kojarzące się z wolnością zapachy lasu lub morza są mniej agresywni.

Olejki i spółka

Zamiłowanie do pięknych zapachów towarzyszyło ludziom od zawsze: wonne substancje służyły jako rytualne kadzidła, używane były do balsamowania ludzkich szczątków, chroniły przed owadami. W wielu kulturach z pachnącego surowca wznoszono też budowle – rozchodzące się we wnętrzach aromaty miały za zadanie wprowadzać ludzi w podniosły nastrój, a przy okazji działały antyseptycznie. W Indiach wznoszono świątynie z drewna sandałowego. Belki w letnim pałacu mandżurskiej dynastii Cz’eng-te zrobiono z drewna cedrowego, którego nie malowano, by zachować jego zapach. Budowniczowie meczetów mieszali zaprawę murarską z piżmem i wodą różaną, by zapach wydzielał się pod wpływem ciepła słonecznego. Grecy wonnymi olejkami skrapiali żagle statków. W starożytnym Rzymie perfumowano sprzęty domowe, sztandary, stroje oraz psy i konie.

Dzisiaj do wyboru mamy mnóstwo akcesoriów, które nadają zapach wnętrzom – od tradycyjnych wonnych świec i kadzidełek po elektryczne dyfuzory, nasączane perfumami kamyki, pachnący papier do wykładania szuflad czy specjalne mgiełki do pościeli. Dzięki nim pomieszczenia, w których przebywamy, możemy nasycić ulubionymi zapachami. Tylko część z tych pachnideł zawiera wyłącznie naturalne olejki eteryczne. Dlatego, jeśli zależy nam na terapeutycznym działaniu jakiegoś zapachu, powinniśmy zainwestować w dobre olejki z godnej zaufania firmy. Ich stosowanie jest dość proste – jeśli nie mamy specjalnego kominka aromaterapeutycznego, możemy wlać kilka kropli do naczynia z bardzo gorącą wodą lub wąchać skropioną nim chusteczkę. Ważne tylko, by przestrzegać zalecanego dozowania i czasu inhalacji – olejki eteryczne jako substancje o silnym działaniu należy bowiem sobie dawkować. Tak by aromaterapia była, jak piszą Iwona Konopacka i Władysław S. Brud, „przede wszystkim metodą profilaktyczną, pomocniczą, uzupełniającą, sposobem na utrzymanie dobrej kondycji psychicznej i fizycznej, łagodzenia codziennych dolegliwości i umilania życia”.

Korzystałam z książek: Diane Ackerman „Historia naturalna zmysłów”, Książka i Wiedza, Warszawa 1994; Władysław S. Brud i Iwona Konopacka „Pachnąca apteka. Tajemnice aromaterapii”, Oficyna Wydawnicza, Łódź 2008.

  1. Moda i uroda

Zapachy jesieni - ukojenie, otulenie, wspomnienie lata

 Woda kolońska, Acqua di Parma, Colonia Futura 385 zł/50 ml Dostępne w Sephora. 
Woda kolońska, Acqua di Parma, Colonia Futura 385 zł/50 ml Dostępne w Sephora. 
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Na dworze robi się chłodniej i ciemniej, a na horyzoncie majaczy kolejny lockdown. Tym bardziej nie rezygnuj z przyjemności jaką jest zapach. Dzięki niemu każdego dnia, chociaż przez chwilę, możesz powspominać wakacje, zrelaksować się, poczuć się jak w różanym ogrodzie.

Szukaj aromatów lata. Acqua di Parma, Colonia Futura

Bergamotka z Kalabrii, aromatyczna szałwia, świeża lawenda - to kluczowe esencje nowej wody z rodziny Acqua di Parma. Nuty zapachowe rozbrzmiewające w tej kompozycji, przywołują bogactwo słonecznych włoskich krajobrazów. Właśnie tego potrzebujesz jesienią. Aż 99% składników tej kompozycji ma pochodzenie naturalne! Flakon oraz opakowanie zewnętrzne zaprojektowano z poszanowaniem środowiska - korek zrobiony został z plastiku, z recyklingu i nadaje się do ponownego przetworzenia.

Woda kolońska, Acqua di Parma, Colonia Futura 385 zł/50 ml Dostępne w Sephora.  Woda kolońska, Acqua di Parma, Colonia Futura 385 zł/50 ml Dostępne w Sephora. 

Rozpieszczaj się. Chloé, Rose Tangerine

Świeża, przejrzysta, lekka, kwiatowa kompozycja idealnie skomponuje się z kaszmirowym otulającym szalem. W kompozycji tej nuta róży zyskała zaskakujący owocowy wymiar. Żywa, słoneczna esencja tangerynki dodaje zapachowi blasku, a intensywna czarna porzeczka z zielonymi akcentami intensyfikuje jego charakter. W nucie głębi długo wybrzmiewają cedr i biała ambra, które dodają kompozycji elegancji i nowoczesnego sznytu.

Woda toaletowa Chloé, Rose Tangerine 339 zł/50 ml Woda toaletowa Chloé, Rose Tangerine 339 zł/50 ml

Bądź sobą. Givenchy, La Collection Particulière

Hubert de Givenchy był artystą, wizjonerem i utalentowanym krawcem, który modą portretował osobowości. Kreacjami celnie akcentował niepowtarzalne cechy charakteru. „Masz swój styl i osobowość, pokaż je!" - mówił. Jego uwielbienie do podkreślania indywidualnych cech znalazło odzwierciedlenie w La Collection Particulière - wyjtkowej linii perfum inspirowanych mod, ignorujcych kody płci i podkrelajcych osobowość. Kolekcja składa się z 8 zapachów dla indywidualnoci, plus dodatkowej „bazy” dla wszystkich zapachów - Accord Particulier stworzono,  aby dodać poszczególnym kompozycjom głbi i podkreli ich charakter, ale można też ją stosować jako oddzielny zapach.

Unikalna kolekcja dostępna jest jedynie w perfumerii Sephora w warszawskiej Arkadii. Unikalna kolekcja dostępna jest jedynie w perfumerii Sephora w warszawskiej Arkadii.

Bądźmy blisko. Tom Ford, Bitter Peach

„Bitter Peach to wyraźnie słodki i niebezpiecznie zmysłowy zapach, emanujący mroczną zmysłowością rozpalającą skórę. Niczym soczysty owoc w swojej najbardziej dojrzałej postaci, jest z natury erotyczny” – tak Tom Form recenzuje swoje najnowsze perfumy z kolekcji Private Blend. To orientalno-waniliowa kompozycja z wyczuwalnymi nutami brzoskwini, czerwonej pomarańczy, kardamonu i heliotropu oraz jaśminu. W bazie aromaty drzewa sandałowego, paczuli, wetywerii, fasoli tonka, wanilii.

Woda perfumowana Tom Ford, Bitter Peach 1269 zł/50 ml Woda perfumowana Tom Ford, Bitter Peach 1269 zł/50 ml

Akceptuj siebie. Marc Jacobs, Perfect

Zapach z ważnym przesłaniem - akceptacji samego siebie. „Jestem doskonały taki, jaki jestem” - tak brzmi hasło przewodnie kampanii promocującej tę premierę. Kojąca kwiatowa kompozycja to niekonwencjonalne, harmonijne połączenie akordów kwiatowych ze świeżymi owocowymi. Zapach otwiera się soczystymi nutami rabarbaru i rozświetlonego żonkila, a po chwili wyłaniają się akordy mleka migdałowego. W głębi koktajlu czuć drewno cedrowe i cashmeran, które tworzą łagodną, długotrwałą nutę bazy o wykończeniu otulającym niczym kokon.

Woda perfumowana, Marc Jacobs, Perfect 395 zł/50 ml Woda perfumowana, Marc Jacobs, Perfect 395 zł/50 ml

Osładzaj sobie życie. DKNY, Be Extra Delicious

Tęsknisz za aromatami lata? Be Delicious to kompozycja świeżej gruszki, orzeźwiającej bergamotka i soczystej czarnej porzeczki. A to dopiero początek.  W sercu zapachu rozbrzmiewa delikatna konwalia, świeża piwonia i gardenią, wzbogacone odrobiną heliotropu (roślina z rodziny ogórecznikowatych). Słodycz osiąga swój kulminacyjny punkt w momencie, gdy maliny łączą się z nutami kremowego karmelu. Od razu przyjemniej prawda?

Woda toaletowa, DKNY, Be Extra Delicious 199 zł/50 ml Woda toaletowa, DKNY, Be Extra Delicious 199 zł/50 ml

  1. Zdrowie

Olejki eteryczne naturalne - na wirusy, smutki i lepszy sen


Dyfuzor ultradźwiękowy rozprowadza olejek w postaci zimnej mgiełki. Wziewna metoda to najlepszy  i najbezpieczniejszy sposób stosowania olejków w terapii. (Fot Getty Images)
Dyfuzor ultradźwiękowy rozprowadza olejek w postaci zimnej mgiełki. Wziewna metoda to najlepszy i najbezpieczniejszy sposób stosowania olejków w terapii. (Fot Getty Images)
Zobacz galerię 1 Zdjęć
Olejki zawierają substancje lotne, które mają określone działanie prozdrowotne. Oddziałują na nasz organizm przez wdychanie.

Olejki można wkraplać do nawilżacza powietrza, do kominka inhalacyjnego (naczynie z miejscem na świeczkę) lub po prostu rozcierać na skórze (czasami trzeba rozcieńczyć z oliwką). Nadają się również do kąpieli, kilka kropli do wanny czyni cuda. Kupując olejki, należy zwrócić uwagę, by były w 100 procentach naturalne! Przeczytaj ulotkę danego olejku przed zastosowaniem.

Olejek z drzewa herbacianego można używać do inhalacji w przeziębieniach. Rozcieńczony używa się do płukania ust w przypadku aft, zapaleń dziąseł, nieświeżego oddechu. Można także używać go bezpośrednio na grzybicę paznokci, stóp, skóry, lecz uprzednio trzeba go rozetrzeć z tłuszczem. W przypadku kurzajek można stosować bezpośrednio na zmienioną chorobowo skórę. Podobnie używa się go na zmiany trądzikowe.

Bardzo dobry w przypadku przeziębień jest również olejek eukaliptusowy. Kilka kropel olejku zmieszanych z tłuszczem można rozetrzeć na klatce piersiowej, by ograniczyć kaszel. Przyśpiesza gojenie się ran. Działa odświeżająco. Bardzo dobrze pomaga na migrenę. Olejek sosnowy działa na problemy trawienne i pobudza apetyt. Jest także bardzo dobry na katar. Olejek lawendowy jest sprawdzonym lekiem na ból głowy, na kłopoty ze snem i stres.

Ściąga z najpopularniejszych olejków

Olejek sosnowy – ma właściwości przeciwzakaźne, przeciwbólowe i rozgrzewające. Olejek pichtowy – całkowicie bezpieczny, bakteriobójczy, przeciwzapalny i odkażający, odstrasza komary, można się nim nacierać, idąc do lasu. Olejek eukaliptusowy – udrażnia zatoki nosa, lecząc infekcje górnych dróg oddechowych. Olejek tymiankowy – nasila wydzielanie śluzu i działa przeciwbólowo, rozrobiony z wodą jest świetny do płukania gardła podczas infekcji. Olejek anyżowy – zwiększa wydzielanie śluzu, udrażnia drogi oddechowe i łagodzi ból zatok. Olejek z drzewa herbacianego – działa przeciwbakteryjnie. Miętowy olejek eteryczny – działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Olejek z bazylii – łagodzi stany zapalne i ból. Olejek rozmarynowy – działa antybakteryjnie i pobudza odporność organizmu.

Propozycje olejków według dolegliwości 

Przeziębienie: eukaliptusowy, sosnowy, pichtowy, z drzewa herbacianego, miętowy, rozmarynowy, goździkowy, cynamonowy, imbirowy.

Ból głowy: miętowy, lawendowy, geraniowy, goździkowy, jałowcowy, eukaliptusowy, imbirowy, pieprzowy.

Bóle reumatyczne i mięśni: rozmarynowy, sosnowy, goździkowy, eukaliptusowy, cynamonowy, imbirowy.

Bezsenność, stres: lawendowy, geraniowy, sandałowy, melisowy, cytrynowy, ylangowy, pieprzowy.

Problemy skórne: z drzewa herbacianego, lawendowy, eukaliptusowy, geraniowy, jałowcowy, z szałwii lekarskiej.

Ospałość, brak energii: eukaliptusowy, miętowy, z drzewa różanego, pichtowy.

Brak koncentracji: rozmarynowy, lawendowy, cytrynowy, lemongrasowy.

Obniżona odporność organizmu: z drzewa herbacianego, sosnowy, tymiankowy, pichtowy, goździkowy, z szałwii lekarskiej.

Nadpotliwość, nieprzyjemny zapach skóry: bergamotowy, cytrynowy, cyprysowy.

Zmarszczki, przeciwstarzeniowo: geraniowy, lawendowy, melisowy, z drzewa różanego.

Stany lękowe, depresja: pomarańczowy, cytrynowym, lawendowy, mandarynkowy, melisowy, geraniowy, pieprzowy.