1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. „Wyglądasz na zmęczoną” i 11 innych zdań, które natychmiast psują rozmowę. Co powiedzieć zamiast nich?

„Wyglądasz na zmęczoną” i 11 innych zdań, które natychmiast psują rozmowę. Co powiedzieć zamiast nich?

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. iStock / Getty Images Plus)
(Fot. iStock / Getty Images Plus)
Niektóre zdania mają załagodzić sytuację, a tylko ją pogarszają. Sprawdź, które psujące rozmowę teksty wymykają ci się same i co powiedzieć zamiast nich.

Zdania, które mają złagodzić cios, zwykle go zapowiadają

„Bez urazy, ale…” działa jak syrena alarmowa. Zanim padnie właściwa treść, rozmówczyni jest spięta i szuka obelgi, nawet jeśli jej tam nie ma. Powiedz po prostu, co myślisz: „Widzę to inaczej, mogę wyjaśnić dlaczego?”.

Jej siostra bliźniaczka to „Wiem, że to pewnie głupie pytanie…”. Zanim ktoś odpowie, musi odkręcić twoją samokrytykę. Zacznij od razu od pytania, a oszczędzisz wszystkim rundę zapewnień.

Klasyk to „Żartowałam!” po niefortunnym komentarzu. Nie cofa słów, tylko dopisuje do nich zarzut o brak poczucia humoru. Uczciwiej brzmi: „Palnęłam głupotę, przepraszam”.

Pocieszanie na siłę rzadko pociesza, a komentarz do wyglądu nigdy nie jest pomocny

„Mogło być gorzej” wybrzmiewa jak: „twój problem jest zbyt nieważny na moją empatię”. Lepiej: „To brzmi ciężko. Chcesz o tym pogadać czy posiedzieć w ciszy?”.

„Uspokój się” to oliwa wlana do ognia. Rozmowa przestaje dotyczyć problemu, a zaczyna dotyczyć tego, czy ktoś przesadza. Spróbuj: „Widzę, że to cię poruszyło. Opowiedz, co się stało”.

Podobnie z „Wyglądasz na zmęczoną”. Troska robi się lustrem, w którym ktoś dowiaduje się, że gorszy dzień ma wypisany na twarzy. Zapytaj raczej: „Jak się trzymasz?”.

„Daj znać, jakbyś czegoś potrzebowała” brzmi hojnie, ale organizację pomocy zrzuca na osobę, która ma jej już dość. Konkret wygrywa: „W czwartek podrzucę ci obiad i zostawię pod drzwiami, nie musisz nawet otwierać”.

A gdy sama usłyszysz „Wszystko okej”, nie przesłuchuj, tylko uchyl drzwi: „Dobrze. Jestem obok, gdybyś chciała pogadać”.

Najlepsze zdania mają konkret zamiast asekuracji

„Musimy się kiedyś spotkać” obie wypowiadają z ciepłem i obie wiedzą, że „kiedyś” nie mieszka w żadnym kalendarzu. Zamiast tego: „Masz w sobotę wolne? Kawa o jedenastej?”. Jeśli usłyszysz „nie”, przynajmniej wiesz, na czym stoisz.

„Rozumiesz?” i „Czy to ma sens?” stawiają słuchaczkę pod ścianą, bo kiwnięcie głową jest łatwiejsze niż przyznanie się do zagubienia. Zapytaj tak, by wina spadła na ciebie: „Co jeszcze warto doprecyzować?”.

Na koniec „Ale niezręcznie”. Przyciąga uwagę do pauzy, która przed chwilą była zwykłą pauzą. Pozwól jej trwać, rozmowa często sama znajdzie drogę.

Żadne z tych zdań nie jest zbrodnią, a każda z nas wypowiedziała co najmniej kilka. Wspólny mianownik jest jeden: asekurujemy się, zamiast powiedzieć, o co nam chodzi. Odrobina konkretu i ciepła zwykle wystarcza, by niezręczność zniknęła sama.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE