1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Kochasz, ale czy jeszcze lubisz? Badacze wskazują 6 elementów przyjaźni, które warto odświeżyć w związku

Kochasz, ale czy jeszcze lubisz? Badacze wskazują 6 elementów przyjaźni, które warto odświeżyć w związku

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)
Pamiętasz, jak było, zanim zaczęłaś myśleć o swoim partnerze lub partnerce w kategoriach miłości? Badacze uważają, że właśnie ta wcześniejsza lekkość decyduje o kondycji związku po latach.

Naukowcy z Brigham Young University, z Otgonbileg Erdenebaatar na czele, przejrzeli wywiady z 81 parami ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Badani mieli od 20 do 74 lat, a swój związek za zdrowy uznało 49% z nich.

Punkt wyjścia brzmi jak z podręcznika filozofii: Arystoteles widział prawdziwą przyjaźń jako „jedną duszę mieszkającą w dwóch ciałach”. Badacze zauważyli jednak, że w literaturze o związkach przyjaźń bywa wspominana mimochodem, więc zamiast narzucać definicje, posłuchali, jak pary same o sobie mówią. Wyszło na to, że przyjaźń w związku to proces: nikt nie dostaje jej razem z obrączką, pracuje się na nią w codziennych drobiazgach. Z wywiadów wyłoniło się sześć takich obszarów.

Chemia, śmiech i szczerość to rzeczy, które łatwo zgubić po drodze

Pierwszy wymiar to chemia i bliskość. Kojarzy się z romansem, ale pary opisywały ją tak jak relację z dobrą przyjaciółką: lubisz być blisko, chcesz rozmawiać, wystarczy ci samo siedzenie w jednym pokoju. Chemia nie znika razem z zakochaniem, z czasem może wręcz rosnąć. Drugi to śmiech i wspólna radość, czyli żarty, wygłupy i przekomarzanie się, także w łóżku.

Trzeci to emocjonalna bliskość i odwaga bycia sobą. Przy przyjaciółce znanej od lat mówisz wszystko bez cenzury, a badane pary przenosiły to do związku: opowiadały o uczuciach bez lęku, że ktoś je oceni albo odrzuci. Jedna z nich tak opisała trudny czas: „On dawał z siebie 110 procent, ja też, a ponieważ łączy nas ta przyjaźń, ciągle wchodziliśmy na wyższy poziom”.

Wspólne pasje, rytuały i poczucie bycia drużyną robią z pary coś więcej niż współlokatorów

Czwarty wymiar to wspólne zainteresowania: kino, gotowanie, film na kanapie. Pary celowo szukały okazji, żeby spędzać czas razem, a ich pasje wcale nie musiały się pokrywać. Wystarczyło, że lubiły swoje towarzystwo i chętnie słuchały o hobby drugiej osoby.

Piąty to rytuały. Przyjaciółki mają stały lunch, pary mają codzienność: pocałunek na do widzenia i na powitanie, wspólne gotowanie kolacji. Są też rytuały pisane wielką literą, czyli budowanie wspólnej pamięci, choćby przez zdjęcia z wakacji. Szósty to zespołowość i wsparcie, czyli poczucie, że jesteście po tej samej stronie. Podstawą jest niezawodność: ktoś przywiezie zupę, kiedy leżysz chora, ktoś przejmie część obowiązków, gdy wszystko się sypie.

Nie ma testu na punkty, ale kilka pytań warto zadać sobie jeszcze dziś

Badanie było jakościowe, więc nie znajdziesz w nim skali, na której sprawdzisz, czy twój związek mieści się w normie.

Kiedy ostatnio w waszym domu śmiech było słychać dłużej niż przez minutę? Które z waszych rytuałów to jeszcze rytuały, a które już odruch?

Autorzy wskazują pułapkę, którą łatwo przeoczyć: branie drugiej osoby za pewnik. Skoro jest wspólny adres, a może i obrączka, po co jeszcze starać się o sympatię? Każda z nas widziała, jak gaśnie przyjaźń, o którą nikt nie dba, i nic nie wskazuje na to, by z miłością było inaczej. Warto więc od czasu do czasu zapytać siebie, czy w tym związku jest nadal ktoś, kogo po prostu lubisz.

Źródło: Otgonbileg Erdenebaatar i współautorzy, „How Couples Sustain Active Friendship in Intimate Relationships: A Grounded Theory Study of Relational Processes”, „Contemporary Family Therapy” 2026

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE