1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak uwolnić się od wzorców rodzinnych?

Jak uwolnić się od wzorców rodzinnych?

Czasy się zmieniają. Wzorce rodzinne mogą nas wspierać, częściej jednak blokują nasze działania. Jak rozpoznać te negatywne? (fot. iStock)
Pierwszy krok to uświadomić sobie wzorzec, następny - wejść w proces rozwoju. Gdy postępujemy świadomie i poznajemy prawdę, przyciągamy do siebie osoby z innego poziomu. W końcu świadomie dojdziemy do momentu, gdzie nie ma już z kim przeżywać starych wzorców. Jak przejść ten proces? Wyjaśnia Małgorzata Przygońska, terapeutka i nauczycielka duchowa.

Jak przejść przez proces uwalniania się od wzorców? Jeśli teraz uświadomisz sobie na przykład swój wzorzec ucieczki od: rodziców, trudnych sytuacji, związków, miejsca pracy - spostrzeżesz, że zamiast rozwiązywać problemy, uciekałaś. Jeśli następnie prześledzisz życie swoich przodków, to zauważysz że powtarzasz jakiś ich wzorzec. Będziesz to robić, dopóki nie staniesz się świadoma tej powtórki. Kiedy już poznasz schemat zachowań, w którym żyłaś jakby bez twojej woli, odzyskasz wolny wybór. Od tego momentu jako wolna osoba możesz go powtarzać, albo nie. To już zależy od tego, na co ty się zdecydujesz. Świadoma intencja i decyzja zmienią sposób twojego postępowania. Jeśli poziom naszej świadomości wzrasta o pięć procent, jakość życia poprawia się o 80 procent. Uświadomienie sobie wzorców może być szokujące. Obserwuję to podczas warsztatów o związkach, które prowadzę. Nasza podświadomość broni się przed ujawnieniem tej prawdy wszelkimi sposobami. W konsekwencji tego tkwimy w tym stanie, składając winę na inne osoby i mówimy - to przez niego, przez nią, przez moją matkę, przez mojego dziadka, bo to oni tacy byli.

W poczuciu skrzywdzenia można trwać do końca życia. Tak. Dopóki nie weźmiemy odpowiedzialności za jakość swojego życia. Za to, że wszystko co się w nim wydarza, my stworzyliśmy swoimi myślami, uczuciami i działaniami. Wygodniej obwinić jest kogoś albo coś, nawet sytuację czy splot zdarzeń, niż poczuć własną odpowiedzialność za kreację rzeczywistości.

Jak wziąć na siebie odpowiedzialność? Zdawać sobie sprawę z konsekwencji, które rodzi każda decyzja. Trzeba jak jasnowidz, choć na chwilę wejrzeć dokąd ona mnie doprowadzi i jak będzie wyglądało moje życie za rok czy dwadzieścia lat, gdy ją podejmę. Jeśli na przykład dziewczyna pozna uroczego chłopaka, który właściwie spełnia jej wszystkie marzenia, ale załóżmy że ma kontakt z narkotykami, albo na każdym spotkaniu pije alkohol, to dla niej powinno zapalić się czerwone światło zagrożenia. Jej błąd może polegać na tym, że nie mając wiedzy na ten temat, pomyśli sobie że jak on ją pokocha, a ona jego, to on się zmieni. Nic bardziej błędnego. Mamy wpływ wyłącznie na siebie, a nie na drugą osobę. Popatrzcie na rodziny alkoholików i zobaczycie, że póki uzależniona osoba nie chce uwolnić się od tego wzorca, to namowy rodziny, prośby, groźby nic nie dają, bo to jest jej osobisty wybór, na który otoczenie nie ma wpływu. Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Po pierwsze - uświadomić sobie, że skoro ten chłopak pojawił się w moim życiu, to ja mam wzorzec bycia współuzależnioną osobą. Widocznie w mojej bliskiej lub zupełnie dalekiej rodzinie byli ludzie uzależnieni od hazardu, seksu, alkoholu, choć wtedy mówiło się „dziadek trochę popijał”. I to wystarczy, żeby dziewczynę zainteresował chłopak z podobnym problemem, bo ten wzorzec w kolejnym pokoleniu domaga się uzdrowienia. Dziewczyna potrzebuje przeanalizować sobie historię swoich znajomości. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że miała już podobnego kolegę, chłopaka, który jej się podobał i że on też miał coś wspólnego z jakimś nałogiem. Jeśli nie uwolni tego wzorca, będzie do siebie przyciągać takich ludzi.

Niestety, zwykle lampki ostrzegawcze się nam nie zapalają. Po to rozmawiasz ze mną, żeby się nam zapalały. Na warsztaty przychodzą osoby, które chcą zyskać świadomość tego, co dzieje się w ich życiu. Wiedzą już, że sobie z czymś nie radzą. Są też i takie, które już zdecydowały się na zmianę i chcą się dowiedzieć od czego zacząć proces odnowy, szukają w sobie źródła odwagi. Często znajdują się w trudnym momencie, ale są już otwarte na nową jakość życia, na inne relacje w rodzinie.

Powiedziałyśmy o uświadomieniu sobie wzorców, wzięciu odpowiedzialności za własne życie i chęci zmiany. Co dalej? Trzeba dalej iść do przodu. Najpierw jednak należy obejrzeć się do tyłu - popatrzeć z miłością na swoich przodków i uzdrowić przeszłość. Oznacza to zaakceptowanie siebie takim, jakim się jest na chwilę obecną. Konieczne też jest wybaczenie sobie i innym, pogodzenie się z rzeczywistością, która nas otacza, a którą sami sobie wykreowaliśmy. To jest pierwszy, najważniejszy krok w procesie osobistej przemiany, ponieważ potrzebujemy akceptacji, która uwolni energię dla dokonania niezbędnych zmian w życiu. Dalej trzeba żyć świadomie, tworząc pozytywne energetyczne wzorce dla przyszłych pokoleń.

Jak zmienia się życie osób, które pozbywają się wzorców? Dostrzegają, że poprzez zmianę sposobu myślenia i wzrost świadomości siebie samych, mają realny, wymierny wpływ na swoje życie, a przez to zmienia się ich otoczenie. Ze spokojem wprowadzają konieczne zmiany już bez panicznego lęku i niepokoju. Gdy uwolnią lęki, stają się bardziej asertywni, współodczuwający, mniej krytyczni dla siebie i innych, bardziej pewni siebie, a zarazem łagodniejsi. Wyraźnie to widzę, kiedy zjawiają się na kolejnych zajęciach po miesiącu lub dwóch. Dzieje się tak, ponieważ podnieśli swoje wibracje na wyższy poziom. Dbają o dobre samopoczucie i nastrój każdego dnia, lepiej też postrzegają ich inni.

Małgorzata Przygońka jest twórcą metod: Świadomego Uwalniania Wzorców i Świadomego Kreowania Rzeczywistości. Prowadzi sesje indywidualne i Warsztaty Świadomego Rozwoju. Łączy umiejętności z zakresu różnych dziedzin m.in. Terapii Odwykowej, Neurolingwistycznego Programowania, Konstelacji Rodzinnych.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze