Cel jak drogowskaz



Warto wyznaczać sobie cele. One są jak drogowskazy pokazujące kierunek, w którym mamy się poruszać. Sprecyzowanie celów pozwala nam zastanowić się nad sposobami ich osiągnięcia: jak się do nich zabrać, gdzie szukać informacji, skąd wziąć środki finansowe i jak wygospodarować czas potrzebny na ich realizację.

Wyznaczanie celów to forma kreowania swojego życia. Stajemy się kowalami naszego losu – przekonuje Jacek Walkiewicz, trener rozwoju osobistego i zawodowego. Ja zaczynam od zapisania swoich celów. Wierzę w moc słowa pisanego. Może to, co na papierze jest bardziej zobowiązujące, a może aby zapisać trzeba dokładniej nazwać to, czego chcemy. A może i jedno i drugie sprawia, że z większą powagą podchodzimy do takich jasno sprecyzowanych celów. Najważniejsza jest skuteczność w realizacji celu, zatem jeśli jego zapisanie może ją zwiększyć, to warto to zrobić.

Dobrze wiedzieć, czego się chce. Jeszcze lepiej to zobaczyć.

Niektórzy potrzebują zwizualizować swoje cele, bo wizualizacja je urzeczywistnia. Daje poczucie, że nasz cel jest bardziej realny, a tym samym możliwy do osiągnięcia. Wizualizacja ma jeszcze jedną ważną zaletę – motywuje do działania.

Niektórzy w ogóle nie potrzebują rozpisywania swoich celów. Po prostu je realizują. Mają je w głowie w każdym momencie i wykorzystują każdą okazję do zrobienia kolejnego kroku na drodze do ich realizacji. Każdy z nas niech wybierze najlepszą dla siebie metodę. Ważne, aby była skuteczna. Ale pierwszy krok, wyznaczenie celu, i tak będzie najważniejszy, bo od niego zaczyna się całą podróż – mówi Walkiewicz.

Znaleźć siłę do działania

Zdaniem Łukasza Jakóbiaka, prowadzącego szkolenia i wykłady motywacyjne, powinniśmy intensywnie myśleć o naszych celach. Stwórzmy coś, co ja nazywam pamiętnikiem przyszłości. Spiszmy w naszym pamiętniku wyobrażenie, że nasz cel został już zrealizowany. Opiszmy wszystko, co się z tym wiąże. Każdy krok, odebrany telefon, gratulacje, uczucie radości. Poczujmy się tak, jakbyśmy już zrealizowali nasz wymarzony cel. Zanurzmy się w tym tak mocno, jak tylko możemy. Myślmy o tym dniami i nocami. Idźmy do pracy, szkoły, na siłownię i nadal o tym myślmy. Spotkajmy się ze znajomymi i rozmawiajmy o marzeniach. W chwili, gdy w myślach poczujemy całym sobą, że już nam się udało i odczujemy wszystkie związane z tym przyjemności, będziemy chcieli tam dojść na prawdę – mówi Jakóbiak.

Co chcesz jeszcze w życiu zrobić?

W połowie października na stronie www.liczasieludzie.pl ING Bank Śląski uruchomił konkurs, w którym zachęcał internautów do dzielenia się swoimi życiowymi celami. Uczestnicy konkursu mieli za zadanie odpowiedzieć na pytanie „Co chcesz jeszcze zrobić w życiu?”. W ciągu trzech tygodni internauci wysłali ponad 7000 zgłoszeń. Z ich analizy wyłania się odpowiedź na pytanie co planują i do czego dążą.

Respondenci okazali się być niezwykle zgodni, co do natury swoich planów. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, głownie wskazali na cele niematerialne. Blisko trzy czwarte dotyczyło odkrywania świata poprzez podróże, zdobywania nowych doświadczeń, czy realizowania siebie i swoich pomysłów na życie. Tylko niespełna 28% odpowiedzi dotyczyło celów materialnych, głównie skupionych wokół niestandardowych pomysłów na miejsce zamieszkania, czy przedmiotach, które wzbogacają życie.

Szczególnie rozbudowaną kategorią dążeń są te związane z tematyką podróżniczą. Polacy odważnie planują wyjazdy do najbardziej egzotycznych zakątków świata, w poszukiwaniu wrażeń i wiedzy („Zgubić się w obcym państwie. Czasami od tego zaczyna się najlepsza część podróży”; „Zobaczyć pracę nowojorskiej giełdy na Wall Street”; „Pokonać z małżonką trasę z Polski przez Wielką Brytanię do słonecznej Italii na tandemie”). Nie straszne nam kosmiczne podboje („Zrobić zdjęcie Muru Chińskiego z kosmosu”; „Chciałbym w skafandrze dryfować między planetami. Ta cisza, ten widok!”), chcemy też doświadczać nowego i niespodziewanego („Pojechać do RPA, stanąć w miejscu, gdzie łączą się ze sobą oceany”).

Kiedy przychodzi do kategorii takich jak rodzina i emocje, stawiamy przede wszystkim na sprawianie radości bliskim i budowanie silnych więzi („Być bohaterem dla swoich synów”; „Nauczyć wnuka rysować dinozaury i inne stwory-potwory”). Nasze plany często skupiają się wokół tematu domu, dającego poczucie bezpieczeństwa i jednoczącego rodzinę („Zbudować letni domek na drzewie”).

Swoje pasje planujemy z rozmachem. Chcemy realizować nasze pasje („Stanąć na scenie teatru muzycznego, zagrać główną rolę w musicalu”; „Zrobić to jedyne, najlepsze zdjęcie”), nie boimy się szalonych wyzwań („Przeskoczyć Wielki Kanion”; „Przebiec ultra maraton”).

W pracy pociągają nas nie tylko finanse, ale przede wszystkim przełomowe osiągnięcia, dające poczucie spełnienia i samorealizacji („Zbudować pierwszego doskonałego androida i jako pierwszy uścisnąć mu dłoń”; „Wynaleźć niezwykły projekt i pracować nad nim”). Praca ma być wyrazem naszych pasji („Zostać największym hodowcą kameleonów jemeńskich w kraju. I żyć z tego”; „Żeby szycie na maszynie i rysowanie dla dzieci stało się moją pracą”).

A Ty do czego dążysz?

Konkurs spotkał się z bardzo dużym odzewem internautów. Jeszcze do 28 listopada, na stronie www.liczasieludzie.pl można dzielić się swoimi celami. Najciekawsze doczekają się zilustrowania, stając się tym samym niemalże namacalne i jeszcze bardziej motywując autorów do ich realizacji.