fbpx

Zwierzę dla alergika

Zwierzę dla alergika
123rf.com

Kontakt dziecka zwierzęciem jest ważnym czynnikiem w jego rozwoju. Nie tylko uczy akceptacji, ale rozwija również wrażliwość i zdolność zawierania więzi. Niestety, przy wyborze zwierzęcia dla alergika trzeba bardzo uważać.
Jakkolwiek nie pomnoży się listy pozytywów związanych z przebywaniem dzieci ze zwierzętami, problem pojawia się, gdy pociecha jest uczulona na domowego pupila.

Dlaczego zwierzęta uczulają?

Alergia na zwierzęta powodowana jest obronną reakcją organizmu na kontakt z białkowymi antygenami zwierzęcymi. Antygeny te rozpoznawane są przez organizm uczuleniowca jako zagrożenie przez swoją obcość budowy, na skutek czego rozpoczyna się silna reakcja obronna, która wyrządza duże szkody samemu organizmowi. Może objawiać się pod postacią kataru siennego, astmy, pokrzywki, obrzęku lub wyprysków alergicznych.

Białkowe antygeny kryją się głównie w złuszczonym naskórku, ślinie, moczu lub sierści zwierząt. Mają one skłonność do łatwego przenoszenia się, dlatego nawet w mieszkaniach, gdzie zwierząt nie ma, obecne są w kurzu domowym, który gromadzi się na podłogach, miękkich wykładzinach oraz w powietrzu. Dlatego tak ważne jest, aby systematycznie sprzątać otoczenie alergika.

Pamiętać należy, że nie tylko aktywne antygeny mają właściwości uczulające. Również przedmioty z martwych zwierząt mogą pogłębiać ten rodzaj alergii, a zatem wyroby z pierza, wełny, ze skór czy futra powinno się usunąć ze swojego domu.

Które zwierzęta uczulają bardziej, a które mniej?

Najsilniejszym z popularnych alergenów zwierzęcych znajduje się w naskórku konia. Jego działanie może być tak intensywne, że osoba uczulona , spacerując ulicą, po której kilka godzin wcześniej przeszedł koń, będzie odczuwała nieprzyjemności związane z alergią.

Spośród zwierząt domowych najbardziej rozpowszechniony jest alergen koci. Utrzymuje się w mieszkaniu, nawet gdy zwierzęcia nie ma w nim od dłuższego czasu. Wśród psów natomiast zdolność do wywoływania uczuleń zależy w dużym stopniu od rasy i jej specyfiki. Psy śliniące się oraz łatwo gubiące sierść częściej powodują uczulenia. Alergenne są również drobne gryzonie: chomiki, świnki morskie i myszy.

Co ciekawe, samice wytwarzają mniej białkowych antygenów niż samce, dlatego warto kierować się tą informacją, gdy planujemy wprowadzić zwierzę dla alergika.

Jeśli chodzi o psy, rasami polecanymi dla osób z uczuleniem są:

  • basenji (prawie nie gubi sierści, nie wymaga strzyżenia ani częstego czesania),
  • biszon kędzierzawy (prawie nie gubi włosów, wymaga profesjonalnego strzyżenia, musi być codziennie czesany),
  • pudel (prawie wcale nie gubi włosów, wystarczy go czesać 2 razy w tygodniu),
  • grzywacz chiński bezwłosy (jak nazwa wskazuje, jest niemal zupełnie pozbawiony sierści, nie zostawia jej więc w ogóle w mieszkaniu),
  • yorkshire terrier (niemal nie gubią włosów, rzadko wymagają strzyżenia).

Alergen, którego nie chcemy eliminować

Skuteczna metoda na walkę z uczuleniem jest jedna – trzeba unikać alergenów i zlikwidować je w swoim otoczeniu. O ile jednak jest to wykonalne w przypadku nabiału, owoców, pleśni czy nawet – do pewnego stopnia – roztoczy, kto ma serce pozbyć się ukochanego psa czy kota?

Bardzo trudno jest podjąć taką decyzję i – niestety – w groźnych przypadkach alergii, gdy w grę wchodzi już zagrożenie życia (np. przy astmie), takie rozwiązanie jest konieczne. Z drugiej jednak strony, nie należy popadać w panikę.

Należy rozważyć, jaki wpływ faktycznie ma zwierzę na alergika. Przykładowo, jeśli dziecko, które jest uczuleniowcem i cierpi na AZS, lecz nigdy nie miało wziewnej odmiany alergii, powinno je się chronić przed kontaktem skórnym ze zwierzęciem, np. nie wpuszczając pupila do pokoju pociechy. Jednak nie trzeba się obawiać, że fruwające w powietrzu antygeny spowodują duszności czy kłopoty z oddychaniem dziecka, bo nie taka jest specyfika reakcji atopowych.

Decyzji nie powinno się podejmować pochopnie. Szczególnie, gdy może być w efekcie bolesna zarówno dla zwierzęcia, jak i dla całej rodziny.