Więcej testosteronu od słońca

Wiecej testosteronu od slonca
123rf.com

Kąpiel słoneczna dobrze robi na męskie libido. Od plaży do większego apetytu na seks droga wiedzie przez skórę. Skóra wystawiona na słońce produkuje witaminę D. Witamina D „napędza” produkcję testosteronu. A im więcej testosteronu, tym wyższe libido. Proste!
Zimą we krwi krąży najmniej witaminy D i testosteronu, a najwięcej latem. Z badania przeprowadzonego w Austrii na 2,3 tys. mężczyzn wynika, że testosteronowy szczyt przypada na sierpień, zaś największy hormonalny dołek na marzec. Niedostatki testosteronu mogą osłabiać apetyt na seks i zmniejszać energię potrzebną do działania. Niski poziom tego hormonu odpowiada także za osłabienie siły mięśni i małą gęstość kości.

Panowie, którzy mają niebezpieczne dla zdrowia niedobory testosteronu otrzymują „hormonalną terapię zastępczą”. Zaleca im się stosowanie diety bogatej w witaminę D (tłuste morskie ryby – makrela, łosoś).

Tak mówią naukowcy, ale czy zdrowy mężczyzna zauważa u siebie sezonowe różnice? Oznaczałoby to również, że ludzie budzą się do seksu wiosną, gdy dzień jest już odpowiednio długi. – W pewnym sensie tak jest, bo wpływem słońca nie tylko u mężczyzn, także u kobiet zwiększa się poziom testosteronu. Ten hormon nawet u kobiet wpływa na popęd seksualny. Jednak nie jest prawdą, że seks uprawiamy najczęściej latem – mówi Zbigniew Wojtasiński, autor książki „101 mitów o seksie”.

W zamierzchłej przeszłości, gdy rytm ludzkiego życia w większym stopniu przystosowany był do pór roku, najlepszym czasem na poczęcie dziecka była jesień. Te jesienne dzieci rodziły się następnego lata, czyli w porze obfitującej w dobra natury. Jesienią więc także wzrasta popęd seksualny, co zapewne jest pozostałością po „naturalnym” planowaniu rodziny. Wczesną jesienią światła jest nadal dostatecznie dużo, by codziennie skóra mogła wyprodukować odpowiednio dużą dawkę witaminy D.

Zakładając jednak, że latem mężczyzna ma większy apetyt na seks, czy łatwiej go wtedy zdobyć? Podczas lektury książki „101 mitów o seksie” nie odniosłam takiego wrażenia, wprost przeciwnie. Wydaje się, że najłatwiej jest uwieść mężczyznę zimą. – W lecie widok kobiecego ciała powszednieje, zimą mężczyzna jest mniej drażniony przez bodźce wzrokowe. Odrobina odsłoniętego ciała może bardzo silnie zadziałać – mówi Zbigniew Wojtasiński.

I bądź tu mądra! W tych sprawach chyba lepiej, zamiast wiedzą, kierować się kobiecą intuicją.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze